
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Jak przestać...
Jak przestać odwlekać i skutecznie zarządzać czasem?
To zawsze wygląda tak samo. Mam dwa tygodnie na projekt. Myślę: "Spokojnie, jeszcze dużo czasu." Mija tydzień – nic. Cztery dni przed terminem zaczynam się stresować, ale nadal robię wszystko, tylko nie to, co powinienem. Przeglądam maile, sprzątam biurko, oglądam filmiki, które nawet mnie nie interesują. Dopiero noc przed deadlinem siadam i pracuję w panice.
Serce wali, ręce się trzęsą, a w głowie tylko jedna myśl: "Dlaczego znowu to sobie zrobiłem?" I co najgorsze – najczęściej udaje mi się skończyć na czas. To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że mogę czekać do ostatniej chwili. Ale kosztem jest moje zdrowie, sen, a po wszystkim czuję się wyczerpany, zamiast zadowolony. Jak zmusić się do działania, kiedy presja jeszcze nie jest przytłaczająca?
Tomek
Usunięty Specjalista
Dzień dobry,
prokrastynacja, o której Pan pisze, może mieć różne podłoże.
Na przykład może być związana z Panem stanem emocjonalnym, rodzajem osobowości. Może też być związana z miejscem, w którym Pan pracuje.
Aby móc znaleźć sposób na to, by działać wcześniej, zanim presja jest za duża, warto sprawdzić, co taką sytuację powoduje.
Może warto porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą na ten temat. Warto też zrobić test osobowości?
Pozdrawiam serdecznie,
Grzegorz Firek
Psychoterapeuta, Trener Kompasu Kariery
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anastazja Zawiślak
To, co opisujesz, to może być prokrastynacja wywołana lękiem i presją. Odkładasz zadanie, bo na początku nie czujesz wystarczającej presji, ale kiedy deadline jest blisko, stres nagle daje Ci „zastrzyk” energii, zmuszając do działania. Problem w tym, że ten mechanizm prowadzi do wyczerpania i utrwala nawyk pracy pod presją.
Jak sobie z tym poradzić? Zmień sposób, w jaki postrzegasz czas i presję. Zamiast myśleć „mam dwa tygodnie”, podziel pracę na małe kroki z własnymi mini-terminami. Zamiast czekać na stres, stwórz go sztucznie – np. umów się z kimś na omówienie pierwszej części projektu już po kilku dniach. Pomocne są też techniki jak zasada 5 minut (zacznij choćby przez 5 minut – często wystarczy, by wejść w rytm) czy metoda Pomodoro (25 minut pracy, 5 minut przerwy).
Najważniejsze to przełamać schemat pracy w panice.
Jeśli nauczysz się działać wcześniej, nie tylko poczujesz ulgę, ale też odzyskasz kontrolę nad swoim czasem i zdrowiem.
Powodzenia!
Anastazja Zawiślak
Psycholog
Emilia Jędryka
Panie Tomku,
Pana sytuacja jest bardzo zrozumiała i częsta dla osób, które borykają się z prokrastynacją. To naturalne, że czasem ciężko zacząć, mimo że wie Pan, iż projekt jest ważny. Właśnie ten cykl – odkładanie na później, a potem stres przed deadlinem – może być wyczerpujący i prowadzić do poczucia frustracji.
Aby zmniejszyć ten stres i uniknąć działania w ostatniej chwili, warto spróbować kilku małych zmian w podejściu. Jednym z pierwszych kroków może być podzielenie projektu na mniejsze, łatwiejsze do zarządzania części. Zamiast myśleć o projekcie jako o całości, warto skupić się na jednym zadaniu na raz – to pomoże uniknąć poczucia przytłoczenia. Można także ustalić konkretne godziny, w których będzie Pan pracował nad projektem, traktując to jak zobowiązanie. Niekiedy pomaga także zastosowanie techniki Pomodoro – 25 minut intensywnej pracy, a potem 5 minut przerwy.
Rozumiem, że prokrastynacja może wynikać z lęku przed rozpoczęciem pracy lub z poczucia, że nie jest Pan w pełni gotowy, by się do niej zabrać. Warto zastanowić się, co może leżeć u podstaw tego opóźniania – czy to lęk, niepewność, czy może poczucie przytłoczenia. Czasami zrozumienie źródła tych emocji może pomóc w przezwyciężeniu tego nawyku.
Dzięki małym krokom i regularnym próbom zmiany, z czasem będzie Pan w stanie lepiej zarządzać swoim czasem i uniknąć nadmiernego stresu związanego z prokrastynacją. Jeśli jednak poczuje Pan, że to staje się poważnym problemem, warto rozważyć wsparcie psychologiczne, które pomoże w pracy nad tym nawykiem.
Trzymam kciuku,
Emilia Jędryka
Karolina Maciejewicz
Cześć,
To, co opisujesz, to klasyczny schemat prokrastynacji związanej z lękiem i presją. Twój mózg nauczył się, że najlepiej działa w stresie, ale niestety kosztuje Cię to zdrowie i samopoczucie. Możliwe, że w grę wchodzi perfekcjonizm, lęk przed oceną lub trudność w rozpoczęciu zadania, jeśli nie czujesz, że zostały spełnione idealne warunki.
Dobra wiadomość jest taka, że można nad tym pracować. Pomocne bywają techniki stopniowego budowania nawyków, np. podział zadania na małe, łatwiejsze kroki, wyznaczanie „bezpiecznych” ram czasowych na start pracy bez presji natychmiastowej efektywności czy trening regulacji emocji, żeby zmniejszyć stres towarzyszący zadaniom.
Karolina Żmudzka
Dzień dobry
Prokrastynacja może mieć wiele podłoży - istotne by odnaleźć jej przyczynę. Jednym z podłoży jest niedopasowanie do wykonywanych czynności zawodowych. Nasuwa mi się pytanie, czy Praca jaką Pan wykonuje jest spełnieniem Pana marzeń i pasji, adekwatna do Pana predyspozycji, preferencji, kompetencji?
By sprawdzić adekwatność warto się zgłosić do coacha kariery, z którym wspólnie przyjrzycie się temu, co się dzieje w Pana życiu zawodowym oraz napotykanym trudnościom i wyzwaniom. Można też wykonać test psychometryczny (np. FRIS Style Myślenia), który określi Pana naturalny styl myślenia i działania - to jak Pan myśli, działa, podejmuje decyzje, przetwarza informacje i jakie czynności zawodowe są dla Pana naturalne, które dają przyjemność, sprawiają, że pracuje Pan chętnie i bezwysiłkowo. Z pomocą specjalisty określi Pan także swoją indywidualną strategię działania w pracy, która pomoże realizować działania na tyle komfortowo, by nie czuć presji czekania na ostatnią chwilę.
Pozdrawiam, Karolina Żmudzka - psycholog, coach kariery, diagnosta

Zobacz podobne
Pracuję w naprawdę wymagającym środowisku, gdzie tempo jest szalone, a wymagania ciągle rosną. Coraz częściej czuję, jak dopada mnie chyba wypalenie zawodowe.
Codzienny stres związany z obowiązkami i ogromną presją zaczyna mnie przytłaczać.
Zmęczenie, brak motywacji i problemy z koncentracją to teraz moja codzienność. Zastanawiam się, jak sobie radzić ze stresem, który nie daje mi spokoju. Boję się, że jeśli nic z tym nie zrobię, moje zdrowie psychiczne może się załamać.
Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki, jak sobie radzić w tej sytuacji.
Coraz częściej łapię się na intensywnym lęku związanym z upływem czasu. Mam poczucie, że czas przecieka mi przez palce, a życie mija zbyt szybko. Każdy dzień wydaje mi się kolejnym krokiem ku nieuchronnemu końcowi, co bardzo mnie przytłacza. Trudno mi cieszyć się chwilą, bo ciągle wracam myślami do tego, co tracę i ile mało czasu zostało mi na spełnienie marzeń.
Chciałbym dowiedzieć się, jak radzić sobie z takim rodzajem lęku.
hej, od długiego czasu mam poczucie, że muszę się ciągle doskonalić w pracy. czuję, że mam w sobie syndrom Supermana, bo wydaje mi się, że muszę być najlepszy we wszystkim, co robię. nie mogę sobie pozwolić na żadną słabość. to mega stresujące i zaczyna powoli odbijać się na moim życiu zawodowym i prywatnym. często pracuję po godzinach, a nawet w weekendy, bo wydaje mi się, że nie mogę sobie pozwolić na chwilę odpoczynku. chciałbym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tą presją i stresem, żeby nie skończyć wypalony zawodowo. czy znacie jakieś techniki, które pomagają to ogarnąć? takie uczucia? słyszałem, że są jakieś techniki relaksacyjne i medytacja, ale nie jestem pewien, czy nadają się dla mnie i nie wiem, co jeszcze warto robić. pozdrawiam serdecznie, piotr

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?
Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!
