Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją.

YS

Moje pytanie dotyczy zaburzeń dysocjacyjnych. Mam zdiagnozowaną amnezję dysocjacyjną, a przy tym depresję, OCD i zaburzenie z somatyzacją. Problem polega na tym, że w moim wypadku amnezja to jedynie objaw. Mam bardzo duże zaniki pamięci - nie pamiętam twarzy, wydarzeń, mam problem skojarzyć, co działo się w ciągu dnia. Zdarzało mi się również mieć całkowity blackout, podczas którego robiłam rzeczy, o których zupełnie nie pamiętam - było tak kilka razy. Mam spore wahania nastrojów.. znajomi mówią czasem, że rozmowa ze mną jest jak gra w sapera, bo nigdy nie wiadomo, jak zareaguję. Z tego co mówiła terapeutka, przy diagnozie amnezji dysocjacyjnej nie pamięta się raczej konkretnie traumatycznego wydarzenia. To nie jest prawdą w moim wypadku. Zaczęłam prowadzić dziennik i zapisywać zmiany w nastroju. Udało nam się dojść do tego, że mam dysocjacyjne części osobowości, ale nie jest to osobowość wieloraka. Niezbyt wiem, jak się do tego ustosunkować. Potrzebuję jakiejś porady, w jakim kierunku powinnam się udać. Ktoś zasugerował mi coś, co nazywa się OSDD1-A. Niedługo mam kontrolną wizytę u psychiatry. Powinnam poruszyć ten temat? Jak go ugryźć? Strasznie boję się odrzucenia moich niepokojów.

Cześć YS,

Nie wiem, skąd jesteś, ale ostatni czytałam o czymś, co i Ciebie może zainteresować: https://www.e-psyche.eu/pl/projekty-w-trakcie-realizacji/trauma

Udział w tym projekcie jest bezpłatny, EMDR to prężnie rozwijająca się technika o obiecujących efektach stosowania właśnie w takich przypadkach, jaki opisujesz. Na stronie jest on bardziej szczegółowo opisany, jednym z korzyści jest lepsze zrozumienie swoich nietypowych doświadczeń lub objawów oraz uzyskanie szczegółowego raportu z przeprowadzonych badań. Może warto sprawdzić :)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Co to znaczy, że mam zaburzenia psychotyczne
Co to znaczy, że mam zaburzenia psychotyczne (widzę kątem oka sylwetki/postacie poza tym w myślach wkradają mi się słowa czy całe zdania, które brzmią jak moje, ale nie czuję, żeby były moje), sny zaczynają mnie męczyć długością i złożonością oraz tym, że coraz więcej ich zapamiętuje, śpię też dłużej. Wszystko się pogłębia pod wpływem nieprzyjemnych zdarzeń i tego, że mój nastrój spada. Poza tym mój nastrój szybko się zmienia, ciężko mi utrzymać dobry nastrój, choć próbuję, jak się tylko da. Brałem promazyne na noc by ułatwiło mi to zasypianie, gdyż nie potrafiłem zatrzymać swoich myśli i nie mogłem iść spać, dopóki mój mózg sam ze zmęczenia się nie wyłączał i często miałem stany lękowe podczas zasypiania po promazynie, także ogólne objawy psychozy w ciągu dnia ustały nawet ogólny tok myślenia mi się poprawił. Ale pod wpływem bardzo nieprzyjemnych zdarzeń wszystko wróciło więc zacząłem brać promazyne na nowo biorę już dłuższy czas, ale bez poprawy, którą czułem wcześniej. Pytam, co to znaczy, bo sam nie wiem, co mi jest, moja Pani psychiatra chyba nie zna się na robocie, bo po 1. wizycie chciała mi dać leki z grupy ssri, ale już kiedyś je brałem i nie pomogły mi, a zaszkodziły, bo czułem się, jakbym był pijany i ogólnie dziwnie brałem je 2 miesiące w oczekiwaniu na efekty. Wracając do Pani doktor, minie prawie pół roku i ona nadal nie wie, albo nie chce mi powiedzieć. Byłem także u wielu psychoterapeutów i na testach psychologicznych, ale na fundusz to wygląda tak, że nie chce im się kompletnie przeanalizować sprawy, jedynie na testach coś się dowiedziałem w skrócie, że jestem bardziej wrażliwy, ale nic poza tym. Chciałbym ruszyć z miejsca, ale mam pojęcia w jakim kierunku. P.S. Jeżeli zbytnio się rozpisałem na odpowiedź to proszę o informacje bym nie czekał na odpowiedź. Jednocześnie dodam, że jestem świadom, że nie ma nic za darmo i może proszę o zbyt wiele jak na ogólnodostępne forum.
1 odpowiedź
Poszukuję dobrego specjalisty, choruję na schizofrenię paranoidalną, przede wszystkim jestem wykończony i wiecznie senny. Utrudnia mi to funkcjonowanie.
Witam, w 2019 roku zachorowałem na schizofrenię paranoidalną, o czym dowiedziałem się nieco później… na początku nieźle narozrabiałem i trafiłem do więzienia o zaostrzonym rygorze dla niebezpiecznych, jeszcze nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, co mi dolegało- po roku przewieźli mnie na psychiatryk i tak kolejny rok minął, wykończony wyszedłem. Pierwszy rok grałem na komputerze i wegetowałem, w kolejnym zaś zacząłem terenową i wróciłem do formy, później praca- aktualnie nie pracuję, gdyż zaczęła się zima- ubiegłego roku jak piorun strzelił wstawanie do pracy kończyło się płaczem, zima na budowie zniszczyła mnie psychiczne w zaledwie kilka dni. Do rzeczy - szukam specjalisty, który mi pomoże, oczywiście napiszę więcej, całą historię pamiętam dokładnie od samego początku. Na ten moment nie pracuję, największym problemem jest nadmierna senność, potrafię spać i spać i spać, wstawałem do pracy i zasypiałem w drodze, w trakcie pracy oczy mi się zamykały, po pracy obowiązkowo padałem spać i tak dzień w dzień- są dni, gdzie czuję nieco więcej energii, ale w 95% to senność wygrywa i niszczy mi życie. Najbardziej przez to ciężko mi się zebrać do swoich obowiązków, zero motywacji do działania … na ten moment nawet nie trenuję, wspomnę, że przed tym zdarzeniem całym, czyli przed pojawieniem się choroby, byłem sportowcem, od 15 roku życia trenowałem na siłowni, jak i w późniejszym etapie sztuki walki. Przez tą senność na święta ubiegłego roku popadłem w narkotyki, miałem już dość braku mocy, a to mi pomagało, niestety odbiło się to na moim związku, który w chwili obecnej już jest na dobrej drodze, choć też potrzebujemy pomocy. Piszę tutaj, bo może znacie specjalistę, który mógłby mi pomóc ? Leczę się ambulatoryjnie u psychiatry miastowego, lubię tą Panią, ale ona mi nie potrafi pomóc, ciągle coś zmienia, ciągle próbuje, ale to tylko odbija się na moim życiu seksualnym, jest tylko coraz gorzej, a senność dalej mnie dopada - brak motywacji i przekładanie obowiązków- przyznam tylko, że wraz z narzeczoną wzięliśmy szczeniaka i mnie trochę postawił na nogi, bo muszę o nią dbać - to suczka Mia :) ale nie zmienia to faktu, że nie czuję frajdy, jak z zamkniętymi oczami muszę się nią zajmować. Przez rok czasu spałem po 13-15 h dziennie. Proszę o pomoc, polecenie dobrego fachowcy, któremu będę mógł opisać całą historię, który mi pomoże, bo mam dość. O głosach nie wspominam, które ciągle mi mówią, żebym rzucił pracę, że pójdę znów siedzieć, które nakłaniają mnie przeważnie do złego, takie mam super życie, jak ktoś jest w stanie mi pomóc to proszę polećcie kogoś - najważniejsze, żebym miał moc funkcjonować i nie był sennny, a z resztą jakoś już pójdzie.
1 odpowiedź
Problem z nerwicą - co robić?
Witam . Mam na imię Joanna mam problem prawdopodobnie z nerwica dzieją się że mną różne rzeczy jak sobie z tym radzić. Pozdrawiam serdecznie Joanna
6 odpowiedzi
Część 2. - siostra nie chce otrzymać pomocy - objawy.

Część 2. Jak pomóc siostrze w depresji po stracie mamy, gdy odrzuca wsparcie? 
Dziękuję bardzo za odpowiedź na problem jaki opisałem. Mam świadomość, że nie jest to łatwe, gdy pomoc się odrzuca mimo moich starań. Sporo się naczytałem jak można sobie radzić w takich przypadkach. Z tego co się mogłem zorientować to jedyną pomoc. Jaką chciała by uzyskać to stała obecność z nią pod jednym dachem.( nie wypowiada tego wprost), ale daje do zrozumienia. Sądzę, że i ona jak i ja wiemy, że jest to nie możliwe. Siostra przez 30 lat do śmierci mamy mieszkały razem. Teraz zostając sama ma wielki problem z poradzeniem sobie gdy te problemy zaistniały. Odległość jaka nas dzieli uniemożliwia częsty kontakt. Ja także mam swoją rodzinę, a będąc po 70-tce nie jest to łatwe. W pierwszym wpisie nie wymieniłem objawów, bo nie sądziłem, że odpowiedź uzyskam. 
Teraz w punktach wymienię z czym siostra się mierzy, a ja jestem pod ścianą. 
1.Zaczęło się od cmentarza gdzie po śmierci przez kilka lat raz albo dwa razy dziennie tam się pojawiała. 
2. Wspominała, że często jej ktoś tam na grobie robi na złość. Było tego dziesiątki przypadków. Aż się nie chce wierzyć, że coś takiego mogło się zdarzyć. 
3. Stale ją ktoś śledzi. Na cmentarzu są ukryte kamerki i każdy jej krok jest śledzony. Musiał bym tu dziesiątki zdarzeń opisać. 
4. Doszło do tego, że robi ktoś na złość nawet obcej osobie na jej grobie, z którą złapała kontakt na cmentarzu. 
5. Będąc w kościele też ktoś ją śledzi i za nią chodzi. 
6. Zostawia ktoś ślady na jej drzwiach i ścianach w klatce. 
7 Okna wychodzą na ulicę odległą ok 500 m i z tej odległości ktoś jakimiś promieniami świeci jej do mieszkania. 
8.Nieustannie słyszy w mieszkaniu jakieś szumy. Nie daje sobie przetłumaczyć (jak delikatnie tłumaczę) że to może pochodzić zza ściany gdy sąsiedzi puszczają wodę. 
9. Z górnego piętra schodzi po balkonach na jej balkon i kruszy beton. 
10. Zostawia widoczne ślady na tym balkonie. Zainstalowała kamerkę aby się nagrało kto tam na ten balkon wchodzi. 
11. Mieszkanie jak wspomniałem przerobione na ciemnie. Wszystkie okna szczelnie pozatykane kocami. 
12. Stale z miotłą w ręce. Zamiata i ustawia przedmioty wg. swojej potrzeby. Gdy coś przestawię za chwilę jest ponownie poprawione. 
13. Ktoś zamontował na drzewie kamerkę i śledzi co ona w mieszkaniu robi. 
14. Ostatnia moja grudniowa wizyta u siostry odbyła się dzięki wiadomości od jej sąsiadki. Nie dzwoniła ze swojego telefonu. 
15. Dopiero u niej dowiedziałem się, że zlikwidowała telefon, bo przez niego dostają się przez mury jakieś impulsy, które ją kłują po całym ciele. 1
6. Zlikwidowała kablówkę bo przez TV także jakieś niewidzialne prądy się do mieszkania dostają. 
17. Nie ma żadnych znajomych. Kilka osób zostało wyeliminowanych gdy radziło jej aby starała się dotrzeć do specjalistów. 
18. Najgorsze są wieczory. Wtedy czarne myśli ją nachodzą. Potrafi do 1 w nocy przesiedzieć w fotelu. Jakieś kłucia ma po całym ciele. Jak to pokazuje to dreszcz po głowie przechodzi. Kładąc się wieczorem przykrywa szczelnie głowę poduszką i tak śpi do rana.  
Wspominając w pierwszym wpisie o tej "ciemności" Miałem na myśli jej słowa, że chciałaby się z mamą połączyć. Siostra po UJ. wykształcona mądra, ale w kontakcie, obecnie bardzo trudna. Brat mieszkając za granicą miał z nią kontakt telefoniczny. Obecnie już jest to nie możliwe. PS. Jestem jedyną osobą na którą padło by podejrzenie. Gdybym poza jej wiedzą poinformował instytucję chcącą jej pomóc. Jak wspomniałem ona nie chce żadnej pomocy bo uważa że chorą nie jest i każdy kto tak mówi to źle jej życzy. Waldek

4 odpowiedzi
Jak utrzymać regularność i motywację przy zaburzeniu schizotypowym, lęku i objawach depresyjnych?
Mam stwierdzone zaburzenie schizotypowe i "inne mieszane zaburzenia lękowe". Mam jednak też bardzo dużo z depresji (nie wiem czy te diagnozy to obejmują). Jak się ogarnąć, by robić rzeczy regularnie? Ja się szybko zniechęcam i nawet jeśli postanowię sobie że będę coś robic, np. że będę wychodzić na spacery, to parę razy wyjdę i na tym koniec. Ale nawet jak małymi krokami coś robię, to szybko się poddaję, a nawet wtedy bardziej, bo nie ma od razu efektów... Będę miała za kilka miesięcy psychoterapię indywidualną na NFZ (na prywatną mnie nie stać ani trochę i dlatego teraz jestem bez), ale już jestem po dwóch terapiach - pierwsza 2 lata temu 6 miesięczna i druga rok temu 3 miesięczna (obie indywidualne na NFZ), i wiem po sobie, że za nic nie wprowadziłam teorii w praktykę, szybko się poddawałam gdy sobie coś postawiłam za cel podczas terapii, np. codzienne mycie zębów, przez tydzień może mi się udało, a potem to porzuciłam, bo ja jak ognia unikam wysiłku, zawsze w życiu jak coś wymagało wysiłku to unikałam tego, mama też mnie nie nauczyła podejmowania się wyzwan, robiąc wszystko za mnie... I wiem, że codzienne mycie zębów można wprowadzić jeszcze w mniejszych częściach, że nie codziennie tylko rzadziej na poczatek, ale gdybym miała w ten sposób to wprowadzać, wszystko po kolei i w malutkich ilościach, to by było naprawdę żmudne i zajęłoby mi może nawet rok. Bo ja nie robię wielu rzeczy w życiu... Przepraszam za może nie całkiem jasne przedstawienie sprawy, ale piszę to będąc strasznie niewyspaną, a wtedy moje funkcje poznawcze leżą. Tak czy inaczej, brakuje mi dyscypliny i wytrwałości kompletnie, działania u mnie prawie w ogóle nie ma, wysiłkiem jest dla mnie nawet ubranie się, robię to, bo muszę, ale z wielką niechęcią. Jestem pod opieką psychiatry, 5 tygodni temu pani psychiatra włączyła mi nowy lek - escitalopram (biorę też inne leki, ale z nich tylko lamotrygina mi troszkę pomaga, bez niej pewnie bym nie wychodziła z łóżka) ale na razie nie działa, też jestem po wypróbowaniu kilku innych antydepresantów na przestrzeni kilku lat i żaden dotychczas na mnie nie działał przeciwdepresyjnie, co najwyżej tylko przeciwlękowo, w tym sensie, że reaguję większym spokojem na sytuacje, to by było na tyle. Nie wiem co robić, by zacząć działać, dbac o higienę czy o ruch, ja nawet nie sprzątam u nas w mieszkaniu, mama wszystko za mnie robi... Z zaczęciem jest już wielki problem, ale jak już w przeszłości zaczynałam coś robić, to szybko się szybko poddawałam, tak jak na początku opisałam. Jak utrzymać dyscyplinę i regularność?
4 odpowiedzi
Od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem
Witam mam 15 prawie 16 lat i od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem. Powiem krótko, od bardzo dawna bardzo dużo siedziałem w swojej głowie tzn. myślałem układałem jakieś nierealne scenariusze, które mnie zaczynają niszczyć. Niedługo umawiam się do psychologa, bo udało mi się przełamać i zapytać o to rodziców, ale ciężko mi, niby mam znajomych, ale dużo więcej jestem w własnych myślach co dla mnie nie ma sensu, nie mogę się zrelaksować, tak jakby cały czas czuje spięcie w głowie, czy ktoś może odpowiedzieć, o co może chodzić. Dodam jeszcze, że zaczęło się to podczas treningu, chwilę po śmierci prababci, nadużywałem kofeiny i poczułem się, jakbym miał stracić przytomność i do teraz dziwne rzeczy się dzieją tj. czuję się jakbym miał umrzeć i wtedy nie mogę się uspokoić wcale czasami mija, a czasami nie.
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Rozmowa z terapeutą w fotelach

Zaburzenia psychiczne: objawy, rodzaje i leczenie

Zaburzenia psychiczne to poważny problem dotykający wielu osób. Przeczytaj, jak rozpoznać pierwsze symptomy, gdzie szukać pomocy oraz informacji o różnych rodzajach zaburzeń i metodach ich leczenia. Dowiedz się więcej o tym ważnym temacie!