
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Dlaczego tęsknię za...
Dlaczego tęsknię za złym samopoczuciem, mimo poprawy stanu psychicznego?
Dlaczego czuję tęsknote do czucia sie źle? Jestem pod opieką psychiatry i czuję się coraz lepiej, jednak czuję dziwną tęsknotę do okresu, w którym byłem w najgłębszym dołku przez depresję. Czasami nawet sabotuje się, by czuć się znowu tak źle, jak kiedyś.
Eliza Jeż
Sugeruję, żeby Pan spróbował wykonać solidną analizę zysków i strat płynących z Pana depresji. Może to się wydawać na pierwszy rzut oka dziwne, ale zdarza się, że z trwania w chorobie odnosimy pewne korzyści, np. zainteresowanie otoczenia naszą osobą, odbarczenie z odpowiedzialności za różne aspekty naszego życia (np. podjęcie pracy, nauki) etc. Proszę spróbować sobie przypomnieć jakie jeszcze doświadczenia/emocje, oprócz smutku, towarzyszyły Panu w najgłębszym dołku. Być może wśród nich znajdzie się to “coś”, co realizuje jakąś Pana potrzebę nadrzędną do dobrego nastroju. Następnie warto poszukać innego, zdrowszego sposobu na realizację tej potrzeby.

Zobacz podobne
Jak wygląda depresja?
Jak wygląda depresja?
Niechęć do własnego życia - jak sobie z nią poradzić?
Witam. Jak mam sobie poradzić z niechęcią do własnego życia
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Jak przestać tworzyć negatywne scenariusze o przyszłości?
Jak pozbyć się myśli o domniemaniu ,że coś się wydarzy, a potem w rzeczywistości to się nie dzieje, czyli zakładam odgórnie o jakiejś sytuacji, która koniec końców się nie dzieje.
Dystymia czy depresja?
Czy jeśli nie samookaleczam się, nie mam myśli samobójczych, rozpaczy i mam siłę wstać z łóżka, to może znaczyć że nie mam depresji? Mam za to anhedonię, zaburzenia funkcji poznawczych, obniżoną energię, niskie poczucie własnej wartości, pesymizm, utrata zainteresowania rzeczami które kiedyś mnie pasjonowały, niską aktywność życiową czy brak siły np. na umycie się. Czy to może wskazywać na dystymię? Bo moje objawy są też przewlekłe, nigdy nie było przerw i trwają od 5 lat. Wiem, że od diagnozowania jest psychiatra i powiem jej o tym na następnej wizycie, ale chciałabym teraz mieć chociaż zarys tego czy tak w ogóle może być.

