Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Pogorszone samopoczucie po pierwszej wizycie u psychologa i lęk przed kolejną. Czy to normalne?

Byłam na pierwszej wizycie u psychologa.Po wizycie mój stan psychiczny bardzo się pogorszył.Moje myśli nie dają mi spokoju,że jestem beznadziejna ,do niczego się nie nadaję...Najchętniej cały dzień spędziłabym w łóżku, nic nie robiąc....Nic mnie nie cieszy i co chwilę chce mi sie płakać. Myślę o rezygnacji z następnej wizyty, mimo iż wiem, że potrzebuje pomocy (stresuje się bardzo wizytą, boję się).Czy takie samopoczucie jest "normalne "?Co zrobić by poczuć się lepiej ?
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Pani Różo, jak najbardziej stan psychiczny po wizycie u psychologa może ulec pogorszeniu. Sięgnięcie po pomoc wiąże się z ponownym odtworzeniem trudnych sytuacji, powrotem do źródeł naszych trudności i tego, przed czym wcześniej często próbowaliśmy uciec. Zatem zmierzenie się ze swoją problematyką bywa niekiedy bolesne, martwiące, czy też przygnębiające. 

Zrobiła Pani już kilka kroków, by zawalczyć o swoje zdrowie, samopoczucie i komfort psychiczny. Pierwszym z nich jest konsultacja psychologiczna. Kolejnym zadanie pytania na tym portalu. Podjęcie działań mówi o tym, że ma Pani potrzebę, ale także siłę na walkę o siebie. W kontekście tych wniosków warto rozważyć wybranie się na kolejną wizytę, która tym razem, zamiast przytłoczenia może dać Pani nadzieję i plan na konkretne formy pomocy, wsparcia i wspólnego działania z psychologiem. 

Życzę Pani wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Fornal

Joanna Fornal

Dzień dobry Różo.

Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ nikt poza Tobą i psychologiem na tej wizycie nie był obecny. Ale ujmę tę kwestię tak: zwykle obawa jest obecna przed pierwszą wizytą i to jest jak najbardziej normalne i powszechne. Pierwszy krok - zwykle najtrudniejszy, masz już za sobą. Powody obaw przed kolejną wizytą mogą być różne np. osoba psychologa nie do końca Ci “pasuje” albo tematy poruszone na pierwszej wizycie; uruchomiły obawy, które powodują myśli o rezygnacji z kolejnej wizyty albo ogólnie Twój nastrój jest obniżony a przekonanie, że potrzebujesz pomocy, wzmaga obawy albo ….. niestety powodów może być baardzo dużo. Tak czy inaczej gratuluję Ci odwagi i determinacji w kwestii udania się na pierwszą wizytę i jeśli zdecydujesz się ponownie spotkać z tym psychologiem, powiedz mu o swoich przemyśleniach i obawach. Wówczas jak sądzę Wasza rozmowa obejmie kwestie i obszary, które pomogą Ci na przyszłość. Sądzę także że specjalista wskaże Ci narzędzia jak sobie pomóc na przyszłość z obawami. Trzymam kciuki i życzę Ci sił i wytrwałości. :-)

Jessica Catapano

Jessica Catapano

Dzień dobry,

Pogorszenie samopoczucia w wyniku rozmowy z psychologiem czy psychoterapeutą jest reakcją, która się zdarza. Nierzadko jest to związane z opowiedzeniem/wypowiedzeniem na głos swoich trudności i w pewnym stopniu konfrontacja z nimi. Warto na kolejnym spotkaniu podzielić się tym ze swoim psychologiem/psychoterapeutą.

Pozdrawiam

Jessica Catapano

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jak najbardziej po wizycie u psychologa, czy psychoterapeuty mogą pojawić się różne emocje, również te dla nas nieprzyjemne. Myślę, że najlepiej będzie poruszyć kwestię swoich odczuć i emocji z psychologiem na następnej sesji.

Życzę powodzenia w procesie terapeutycznym!

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czy terapeuci przywiązują się emocjonalnie do pacjentów po latach terapii?
Czy psychoterapeuci przywiązują się do swoich pacjentów po wielu latach pracy z danym pacjentem, w zdrowej relacji terapeutycznej. Czy towarzyszą im jakieś emocje ale tylko ich nie wyrażają bo nie mogą.
Zmiana terapii z CBT na psychodynamiczną - czy brak empatii terapeuty jest normalny?

Od paru lat byłam w terapii poznawczo-behawioralnej. 

Uważam, że co mogłam, to z niej zaczerpnęłam, natomiast nie czuję się całkiem spełniona w swoim procesie zdrowienia i zapisałam się na terapię psychodynamiczną. Czuje się dziwnie, a na pewno inaczej, może i gorzej, niż w CBT. Zastanawiam się, czy tak powinno być, czy to jest moje przeniesienie, które się zadziało, czy może jednak nieodpowiedni dla mnie specjalista. 

Nie poczułam żadnej empatii, „zaopiekowania się”, żadnego ciepła, niczego, z czym dotychczas kojarzył mi się terapeuta. Zaznaczę, że było to pierwsze spotkanie. Czy jest to okej? 

Czy możliwe, że we mnie już się zadział jakiś głębszy proces, czy może jest to kwestia niedopasowania pacjent-terapeuta? 

Mija kolejna godzina, a ja siedzę i zastanawiam się, co się właściwie wydarzyło i dlaczego tak mocno mnie to dotknęło i mam problem sobie z tym poradzić. Mimo że na końcowe pytanie terapeuty o to, jak się czuję, odpowiedziałam, że dziwnie/inaczej/ciężko, nie uzyskałam żadnej informacji zwrotnej czy jest to okej, czy rady jak się w tym odnaleźć. Dodam, że jestem ciekawa pracy w tym nurcie i kładę w nim głębokie nadzieje dla siebie, więc nie chcę się zrażać, jeżeli mam czuć te emocje to okej, tylko nie chciałabym być w błędzie, że jednak nie tak powinien zachowywać się terapeuta i nie chciałabym opłacać pracę niekompetentnej osoby, a że nie mam pojęcia jak to powinno wyglądać, to proszę o wskazówki…

Mam problemy z zaufaniem do innych.
Mam problemy z zaufaniem do innych. Nie potrafiłam powiedzieć prawdy mojemu chłopakowi, a teraz mężowi, że nie był moim pierwszym i pozwoliłam mu wierzyć, że jest. Tak bardzo go kochałam, że bałam się odrzucenia z jego strony, że wolałam kłamać i nie mówić prawdy, że nie jestem dla niego idealna, z jego strony kobieta mająca kilka związków jest łatwa. Jestem mężatką od 20 lat, mąż zawsze był zazdrosny wręcz chorobliwie. Wieczne podejrzenia, że go zdradzam, że w pracy mam kochanka i ubliżanie i brak szacunku. Parę miesięcy temu powiedziałam mu prawdę, że nie był moim pierwszym i jedynym partnerem, że dziewictwo straciłam z moim pierwszym chłopakiem, wskieł się i to rozumie, mówi, że mnie wciąż kocha, ale mi już w nic nie uwierzy, nie wiem, czy mi wybaczy i czy potrafi, cały czas mi to wypomina i ubliża, nie wiem już co mam robić.
Czy zakończona terapia depresji i zaburzeń lękowych wpłynie na rekrutację do policji?

Witam, mam pytanie odnośnie depresji i zadurzenia lekowych a rekrutacja do policji. We wrześniu po 4 latach skończyłam terapię psychologiczną odnośnie do właśnie depresji i zaburzeń lekowych. A to wszystko stwierdził lekarz psychiatra. Miałam kilka lekarzy psychiatrów ( miałam również przepisane leki od nich), ponieważ z każdym był utrudniony kontakt i potem sama z nich zrezygnowałam, jak i z leków, i uczestniczyłam tylko w terapii u psychologa. I teraz moje pytanie brzmi, czy przez to mogę być nieprzyjęta do policji? I czy mam sobie załatwić na rekrutację np. jakieś zaświadczenie od psychologa, że skończyłam terapię? I czy w Ankiecie bezpieczeństwa osobowego muszę to wpisywać? A policja jest moim wielkim marzeniem

Jak zazwyczaj wygląda sesja psychologii procesu?
Jak zazwyczaj wygląda sesja psychologii procesu?
Eating disorders

Zaburzenia odżywiania – przyczyny, objawy i rodzaje

Zaburzenia odżywiania to poważne zaburzenia psychiczne związane z nieprawidłowymi zachowaniami żywieniowymi, negatywnie wpływające na zdrowie. Obejmują anoreksję, bulimię i kompulsywne objadanie się, ARFID, Pica, czy ortoreksję.