Witaj,
To, przez co przechodzisz, jest niezwykle trudne i bolesne rozstanie z kimś, przy kim czułaś się sobą, może sprawiać, że czujesz pustkę, tęsknotę i wewnętrzny chaos. Jednak ważne jest, żeby spojrzeć na tę sytuację z dystansu i zastanowić się, czy ta relacja naprawdę była zdrowa i dobra dla Ciebie.
To, co opisujesz, czyli silne przywiązanie, uczucie „potrzebowania” drugiej osoby, mimo że relacja Cię męczy, może wskazywać na tzw. więź traumatyczną (trauma bond). Dzieje się tak, gdy relacja jest pełna emocjonalnych wzlotów i upadków, a Ty zaczynasz utożsamiać silne emocje z miłością. Może to wynikać z wcześniejszych doświadczeń, np. jeśli w dzieciństwie bliscy nie dawali Ci stabilnej miłości, ale raczej dawali i odbierali uwagę w sposób nieprzewidywalny, mogłaś nauczyć się, że miłość równa się cierpieniu i czekaniu na „lepszy moment”.
Warto zadać sobie pytania
Czy w tej relacji czułam się spokojna i bezpieczna, czy raczej pełna lęku, że mogę go stracić?
Czy on dawał mi to, czego potrzebowałam, czy raczej ja musiałam się dostosować do jego świata?
Czy bardziej czekałam na to, aż on się zmieni, niż byłam traktowana z szacunkiem tu i teraz?
Dlaczego tak trudno odpuścić więzi emocjonalne? Gdy jesteśmy z kimś blisko, nasz mózg dosłownie „przyzwyczaja się” do tej osoby działa tutaj biologia i przywiązanie. Po rozstaniu możemy czuć pustkę, nie dlatego, że to była idealna relacja, ale dlatego, że mózg tęskni za znanym schematem. Dlatego czasami wracamy do kogoś, nawet jeśli ta relacja nie daje nam szczęścia, a dlatego, gdyż wydaje się „bezpieczna”, choć wcale taka nie jest.
Chciałbym tutaj zaznaczyć, że warto pracować nad podniesienie własnej wartości oraz stawianiem granic
To, że on „musi się wyszaleć”, a Ty masz czekać, aż może kiedyś będzie gotowy - to nie jest sytuacja, w której jesteś traktowana równo i z szacunkiem. Twoje potrzeby są równie ważne, jak jego. Jeśli ktoś nie potrafi w tej chwili być w relacji na poziomie, którego pragniesz, to nie Twoim zadaniem jest czekanie i dostosowywanie się.
Jak odbudować siebie?
1. Przypomnij sobie, kim jesteś bez tej relacji - co Cię interesowało, co Ci sprawiało radość, kim byłaś, zanim on się pojawił? To jest w Tobie nadal, tylko przysłonięte bólem rozstania.
2. Zadaj sobie pytanie: czego naprawdę chcę? - czy chcę być w relacji, gdzie muszę „czekać, aż ktoś się wyszaleje”, czy może zasługuję na kogoś, kto jest gotowy na relację tu i teraz?
3. Ustal granice - zdrowa miłość nie wymaga czekania i dostosowywania się do czyjegoś braku gotowości. Jeśli ktoś nie jest gotowy, to nie Ty masz czekać, aż się zmieni, masz prawo iść dalej po lepsze.
4. I najtrudniejsze; odetnij się od złudzeń - czasami trzymamy się nie osoby, ale nadziei na to, że ona kiedyś stanie się taka, jaką chcemy. Prawdziwe pytanie brzmi: czy on taki, jaki jest TERAZ, jest kimś, kto Cię uszczęśliwia?
Nie musisz przechodzić przez to sama
Rozstania są trudne i bolesne, ale mogą być też momentem wzrostu, szansą na odbudowanie siebie i stworzenie przestrzeni na relacje, które naprawdę będą dla Ciebie dobre. Jeśli czujesz, że to Cię przerasta, że emocje są za silne, nie musisz się z tym zmagać sama.
Masz prawo do relacji, w której jesteś kochana i szanowana nie tylko wtedy, gdy ktoś zdecyduje, że „już się wyszalał”. Jestem pewny, że masz w sobie zasoby, by z radością otworzyć się na nowe.
Z pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta