
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z trudnościami w budowaniu relacji z powodu emocjonalnej obojętności rodziców
Filip
Asia Zioło
Hej Filip,
Gratuluję decyzji podjęcia tematu i szukania pomocy. Jesteś w dobrym miejscu, na platformie jest wielu specjalistów, więc z pewnością znajdziesz osobę, z którą w bezpiecznej atmosferze będziesz mógł nad tym popracować.
Z tego, co piszesz, nie miałeś możliwości nauczyć się nazywania uczuć i sposobu ich wyrażania, czego jako dzieci uczymy się poprzez modelowanie społeczne. Jest to jednak umiejętność, więc można nad tym pracować i się tego nauczyć. Praca z emocjami pozwoli też zadbać o siebie i poczuć się lepiej, jeśli potraktuje się emocje, nawet te nieprzyjemne, jako informację o potrzebach, które domagają się naszej uwagi i zaspokojenia. W tym, co piszesz, słyszę też pewien lęk przed odrzuceniem, który często wiąże się z myślami, jakie sami mamy na swój własny temat. Zbudowanie więc zdrowego poczucia własnej wartości, które da poczucie bezpieczeństwa w relacjach, również może być jednym z celów. To proces, więc z pewnością poza czasem i wyrozumiałość dla siebie będzie pomocna.
Życzę powodzenia na tej drodze do siebie!
Asia Zioło,
Psycholog, Coach
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Goczoł
To ważny krok, że podzielił się Pan swoimi doświadczeniami na forum, szczególnie, że to z sięganiem po pomoc Panu jest ciężko. Tematy opisane przez Pana dotyczą relacji, a przez to bardzo trudno opracować je samemu. Myślę, że punktem wyjścia mogłoby być podjęcie psychoterapii, gdzie w bezpiecznej relacji z terapeutą miałby Pan możliwość przyjrzeć się swoim odczuciom i potrzebom. Zachęcam do zaopiekowania się sobą i zgłoszenia się po pomoc.
Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka Goczoł
psycholog | psychoterapeuta
Katarzyna Organ
Rozumiem, że to, co Pan przeżywa, może być bardzo trudne i bolesne. To naturalne, że wcześniejsze doświadczenia, zwłaszcza te w relacji z ważnymi osobami - jak rodzice, wpływają na sposób, w jaki postrzegamy siebie i nasze relacje. Wydaje się, że nauczył się Pan radzić sobie sam, ale jednocześnie może to utrudniać budowanie głębszych więzi. Warto przyjrzeć się przekonaniom, które się pojawiają, kiedy myśli Pan o bliskości i wsparciu – zastanowić się, czy one na pewno Panu służą, czy raczej wzmacniają poczucie samotności? Techniki terapii poznawczo-behawioralnej mogą pomóc w ich analizie i stopniowym wprowadzaniu nowych sposobów myślenia. Jeśli widzi Pan trudności i potrzebę zmiany, warto zastanowić się nad znalezieniem wsparcia.
Patryk Falerowski
Dzień dobry,
Dorastanie w domu pełnym emocjonalnego dystansu mogło pozostawić w Panu (świadome lub nieświadome) przekonanie, że bliskość jest czymś nieosiągalnym lub niezasłużonym.
Choć unikanie bliskości w dzieciństwie było dla Pana formą ochrony przed bólem, jak sam Pan dostrzega - dziś może już Panu nie służyć, a wręcz utrudniać budowanie spełnionego życia.
Warto rozpocząć proces zmiany poprzez podejmowanie małych kroków w kierunku otwierania się przed innymi - np. dzielenie się drobnymi myślami, emocjami i odczuciami z kimś zaufanym, a także zwrot w kierunku głębszego poznania siebie oraz samorozwoju. Rozważenie terapii indywidualnej może okazać się pomocne, zwłaszcza w kontekście przepracowania trudnych doświadczeń z dzieciństwa, a także pracy nad budowaniem bezpiecznych i pełnych relacji z innymi.
Dostrzeżenie swoich trudności, otwarte mówienie o nich oraz chęć pracy to duży i odważny krok w stronę życia bliższego swoim wartościom.
Pozdrawiam serdecznie,
Patryk Falerowski

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli
Dziękujemy za podzielenie się swoimi przemyśleniami. Twoje trudności w budowaniu bliskich relacji mogą być wynikiem wczesnych doświadczeń, w których brakowało emocjonalnego wsparcia i bliskości. W psychodynamicznym ujęciu takie doświadczenia mogą prowadzić do wewnętrznych konfliktów, które skutkują lękiem przed odrzuceniem i unikaniem bliskości w dorosłym życiu.
Aby rozwiązać ten konflikt, warto skupić się na kilku kluczowych procesach:
Uświadamianie sobie mechanizmów obronnych – Tłumienie emocji, dystansowanie się od innych czy unikanie bliskości to mechanizmy obronne, które chronią przed potencjalnym bólem emocjonalnym. Warto je dostrzegać i analizować, aby zrozumieć ich funkcję oraz ograniczenia.
Praca nad regulacją emocji – Kluczowe jest rozwijanie umiejętności wyrażania swoich emocji w relacjach. Unikanie wyrażania uczuć może prowadzić do ich stłumienia, co z kolei utrudnia budowanie autentycznych więzi. Praca nad tym, aby pozwolić sobie na wyrażenie emocji, może pomóc w otwieraniu się na innych.
Konfrontacja z lękiem przed odrzuceniem – Lęk przed odrzuceniem często wynika z dawnych doświadczeń. Warto zadać sobie pytanie, czy te obawy są oparte na rzeczywistych doświadczeniach, czy raczej na powtarzających się, przeszłych przekonaniach. Konfrontowanie się z tymi obawami pozwala na ich stopniowe rozbrajanie.
Budowanie nowych wzorców relacji – Warto zacząć od małych kroków w budowaniu bliskości. Tworzenie bezpiecznych relacji, w których doświadczamy akceptacji i wsparcia, pozwala na stopniowe przezwyciężenie obaw przed zranieniem.
Praca nad poczuciem własnej wartości – Zrozumienie, że zasługujesz na bliskość, jest fundamentem zdrowych relacji. Akceptacja swoich emocji, zarówno tych trudnych, jak i pozytywnych, jest kluczowa w budowaniu autentycznego poczucia własnej wartości.
Praca nad tymi obszarami może prowadzić do stopniowego przełamywania mechanizmów obronnych i lęku przed odrzuceniem, co z kolei pomoże w budowaniu bardziej autentycznych i satysfakcjonujących relacji.
Z pozdrowieniami,
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli
Aleksandra Chrzanowska
Dziękuję, że podzieliłeś się swoją historią. Rozumiem, jak trudne i obciążające może być poczucie osamotnienia, zwłaszcza mimo otaczających Cię ludzi. Doświadczenia z dzieciństwa, takie jak brak emocjonalnej bliskości i wsparcia, mogą kształtować przekonania o sobie i o Twoich relacjach. Ważne jest, aby pamiętać, że to poczucie nie definiuje cię jako osoby i nie musisz być w tym sam. Praca nad tymi emocjami może pomóc w otwieraniu się na bardziej satysfakcjonujące i pełniejsze relacje. Zrozumienie tych mechanizmów oraz emocji, które z nich wynikają to proces, który może być trudny, ale także niezwykle ważny w kontekście wypracowania zdrowych i dobrych dla Ciebie praktyk, które mogą zaowocować umiejętnością radzenia sobie z nimi.
Proponuję rozważenie terapii psychologicznej lub psychoterapii, na której specjalista może Ci pomóc w pracy nad trudnościami, w budowaniu zdrowszych wzorców relacji oraz w znalezieniu sposobów na większą akceptację siebie i bliskość z innymi. Zawsze warto dać sobie szansę i przestrzeń do głębszego zrozumienia siebie, emocji i swoich reakcji.
Pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Chrzanowska
Anna Martyniuk-Białecka
Panie Filipie,
To, co Pan opisuje, wskazuje na pewien schemat z jednej strony unikania bliskości, a z drugiej lęku przed odrzuceniem. Doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że nauczył się Pan, że nie może liczyć na wsparcie, dlatego wykształcił się mechanizm radzenia sobie samodzielnie – to było wtedy adaptacyjne. Teraz jednak ten schemat może Pana ograniczać, sprawiając, że trudno Panu uwierzyć w trwałość i wartość relacji.
Praca nad tym wymaga czasu, ale warto zacząć od małych kroków: zauważania i nazywania swoich emocji, pozwolenia sobie na ich przeżywanie oraz stopniowego otwierania się na innych – choćby poprzez drobne gesty zaufania. Badania pokazują, że styl wchodzenia w relacje może się zmienić pod wpływem korektywnych doświadczeń. Może Pan też eksplorować te tematy podczas terapii, np. w podejściu schematów czy terapii EMDR, by przepracować emocjonalne rany z dzieciństwa. Najważniejsze jest to, że dostrzega Pan problem i chce coś z nim zrobić – to już ogromny krok ku zmianie. 💙
pozdrawiam ciepło,
psycholog Anna Martyniuk-Białecka
Kacper Urbanek
Witaj Filip
To, przez co przechodzisz, jest zrozumiałe i wynika z Twoich doświadczeń, ale nie jesteś skazany na to uczucie samotności. Możesz nauczyć się budować zdrowsze i głębsze relacje oraz zmieniać sposób, w jaki postrzegasz siebie i bliskość. To wymaga czasu i delikatności wobec siebie, ale jest możliwe. Są kroki, które możesz podjąć samodzielnie:
1. Zrozumienie swojego wzorca przywiązania. Twoje trudności w budowaniu relacji mogą wynikać z tzw. lękowego lub unikowego stylu przywiązania, który często rozwija się w dzieciństwie, gdy nie otrzymujemy wystarczającego wsparcia emocjonalnego. Świadomość swojego wzorca to pierwszy krok do zmiany. Warto poczytać o tym więcej - polecam książkę: "Partnerstwo bliskości" - Amir Levine, Rachel Heller
2. Praca nad przekonaniem: „Nie zasługuję na bliskość”
Zapisuj myśli: kiedy pojawia się uczucie, że „inni mnie opuszczą” lub „nie zasługuję na bliskość”, zapisz je i spróbuj zastąpić bardziej wspierającym przekonaniem. Następnie kwestionuj te myśli: zapytaj siebie: „Czy mam dowody, że bliskość jest dla mnie niedostępna?”; „Czy to przekonanie wynika z przeszłości, a nie z tego, co dzieje się teraz?”. Ponadto Afirmacje: powtarzaj sobie codziennie zdania: „Zasługuję na wsparcie”, „Moje potrzeby są ważne”, „Jestem wartościowy taki, jaki jestem”. - być może wydaje się to ,,głupie" jednak metoda ta pomaga nam przeprogramować schematyczne negatywne myśli i jest to udowodnione przez wiele badań.
3. Ćwiczenie otwierania się na relacje
Małe kroki - zamiast próbować od razu otwierać się przed wieloma osobami, zacznij od jednej. Może być to przyjaciel, znajomy, terapeuta. Powoli ucz się dzielić swoimi myślami i emocjami. Nauka proszenia o wsparcie: jeśli przyzwyczaiłeś się do radzenia sobie sam, spróbuj świadomie poprosić kogoś o pomoc, nawet w drobnej sprawie. To może być prośba o wysłuchanie lub poradę.
Ćwiczenie „zdrowej bliskości”: spróbuj zaobserwować, jakie relacje w Twoim otoczeniu wydają się zdrowe i ciepłe. Jakie są ich cechy? Możesz zacząć wprowadzać je do swoich interakcji.
4. Techniki radzenia sobie z samotnością
Dziennik emocji: zapisuj, kiedy czujesz się najbardziej samotny i co mogło to wywołać. To pomaga dostrzec schematy.
Technika „wewnętrznego dziecka”: spróbuj zwizualizować siebie jako dziecko i powiedzieć do niego to, czego nie usłyszałeś od rodziców – „Jestem tu dla Ciebie”, „Jesteś ważny”, „Nie musisz być sam”.
Mindfulness i samoakceptacja: medytacja i techniki uważności pomagają łagodzić wewnętrzne napięcie i uczą akceptacji emocji. Spróbuj prostych ćwiczeń oddechowych lub skanowania ciała.
Gdzie szukać dalszej pomocy?
Konsultacja psychologiczna może być bardzo pomocna w ustalaniu Twoich potrzeb, celów, analizie wewnętrznych zasobów i wsparciu w wyrażaniu emocji.
Nie jesteś sam w tych emocjach. Zasługujesz na bliskość, wsparcie i zdrowe relacje – i możesz krok po kroku dojść do miejsca, w którym będziesz czuć się bezpieczniej w relacjach. Podjąłeś już krok pierwszy, konsultując swój problem tutaj, na forum i jest krok w ku poprawie jakości Twojego życia.
Z Pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta
Urszula Małek
To, co opisujesz, może wynikać z wczesnych doświadczeń emocjonalnej samotności i braku wsparcia ze strony bliskich. Kiedy dziecko nie otrzymuje od rodziców ciepła i poczucia bezpieczeństwa, może wykształcić przekonanie, że na bliskość trzeba „zasłużyć” lub że nie jest ona dostępna. To naturalne, że te doświadczenia wpływają na relacje w dorosłym życiu -nawet jeśli ludzie są wokół Ciebie, wewnętrznie możesz czuć się samotny.
Pierwszym krokiem jest zauważenie i zrozumienie tego schematu -co już zrobiłeś, pisząc o swoich uczuciach. Kolejnym może być stopniowe otwieranie się na innych i budowanie zaufania w małych krokach. Warto też pracować nad akceptacją własnych emocji i potrzeb -masz prawo oczekiwać bliskości i wsparcia. Może pomocne byłoby też przyjrzenie się temu w terapii, gdzie mógłbyś w bezpiecznej przestrzeni eksplorować te uczucia i stopniowo uczyć się budowania głębszych relacji.
Pozdrawiam,
Urszula Małek
Katarzyna Kania-Bzdyl
Drogi Filipie,
zdecydowanie trudności, które tutaj zgłaszasz, są koniecznie do przepracowania z osobą, która ma w związku z tym fachową wiedzę i zna odpowiednie metody pracy (psycholog/psychoterapeuta). Czas najwyższy, aby podjąć pracę nad sobą i zapisać się na konsultację. Coś, co trwało wiele lat, nie da się naprawić za pomocą jednej odpowiedzi tutaj.
Super, że zauważasz takie sytuacje/przekonania/postępowania u siebie, ponieważ to najważniejszy krok do zmiany.
Życzę determinacji :)
pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl


