Dzień dobry,
Na wstępie chcę podkreślić, że w Pana wiadomości słyszę piękną historię o trosce, empatii i chęci realizowania dobrego życia.
To, co dla mnie wybrzmiewa jako pierwsze to, że jest Pan odpowiedzialny i dba Pan o swoich bliskich, angażuje się Pan w relacje i zapewnia stabilność i komfort. Prezentuje Pan determinację, aby Pana życie wyglądało inaczej niż Pana dzieciństwo i konsekwentnie dąży Pan do tego celu.
Stawia Pan sobie wymagania i ma Pan wysoki standardy, co pozwala osiągać cele. Ponadto, ma Pan świadomość swoich trudności i gotowość do autorefleksji, zauważa Pan możliwe schematy, co jest pierwszym krokiem do zmiany.
Jednocześnie powyższe mocne strony mogą wzmacniać problemy. Odpowiedzialność i dbanie o innych może prowadzić do zaniedbywania siebie i swoich potrzeb. Jeśli zawsze Jest Pan tym, który daje, może mieć Pan trudności z przyjmowaniem wsparcia. Determinacja i wysoka ambicja może sprawiać, że ma Pan tendencję do nadmiernej kontroli i perfekcjonizmu, co może męczyć. Silne dążenie do zapewnienia bliskim lepszego życia może prowadzić do poczucia, że nie ma Pan miejsca na własne cele i marzenia. A to, co miało być motywacją, staje się ciężarem. Analizowanie wszystkiego dokładnie może skutkować nadmiernym zamartwianiem się i trudnością w odpuszczeniu kontroli.
Z Pana wiadomości wynika, że otoczenie (rodzina) nie dostrzega Pana mocnych stron i potrzeb, co jest częste, gdy funkcjonujemy w jakimś schemacie np. „samopoświęcania się”, a który też jak Pan pisze, może mieć korzenie w dzieciństwie. Kiedy mówimy o schematach, warto sięgnąć po wsparcie psychoterapeuty (najlepiej terapia poznawczo-behawioralna, Terapia Schematu, psychodynamiczna). Schemat to utrwalony wzorzec myślenia, odczuwania i zachowania, który kształtuje się w dzieciństwie i wpływa na to, jak postrzegamy siebie, innych i świat.
To taki „autopilot” – działa w tle, często nieświadomie, kierując naszymi reakcjami i wyborami. Jeśli w dzieciństwie np. czuliśmy się nieważni lub nasze potrzeby były ignorowane, w dorosłym życiu możemy mieć trudność z proszeniem o pomoc lub czuć, że musimy wszystko robić sami. W psychoterapii celem jest rozpoznanie schematów, zrozumienie ich wpływu na nasze życie i nauczenie się nowych, zdrowszych sposobów myślenia i działania.
Poradziłabym zacząć od sprawienia sobie notatnika, a w nim zapisać, jakie są Pana potrzeby? Czego tak naprawdę Pan chce w życiu? Nie dla rodziny, nie dla innych, ale dla siebie?
Wato, zastanowić się nad własnymi granicami – jak zadbać o siebie? Przeanalizować, dlaczego trudno mówić o tym, co czuje? Kim jestem, jeśli nie jestem w roli opiekuna i dostawcy dóbr?
Być może te odpowiedzi pokażą kierunek działania? A na pewno pomogą, jeśli podejmie Pan decyzje np. o skorzystaniu ze wsparcia psychologicznego lub jakiegoś samoporadnika.
Jest Pan ważny już z samego faktu, że Pan jest. Gdybym na podstawie tak krótkiego opisu miała ustalać cele pracy terapeutycznej, widziałabym: rozpoznanie własnych wartości, naukę dbania o granice, naukę nazywania i sposobu wyrażania emocji, naukę radzenia sobie z niepokojem i lękiem i odpuszczaniem perfekcjonizmu. Jakkolwiek to moje domniemanie oparte o treść Pana wiadomości - adekwatna diagnostyka zawsze musi być poparta pełnym wywiadem i być może nawet kwestionariuszami (jeśli psychoterapeuta w swojej modalności takie stosuje).
Na koniec chcę podkreślić Pana odwagę, sam fakt napisania wiadomości mówi, że pomimo lęku potrafi Pan działać. Co jest dobrym początkiem.
Pozdrawiam
Barbara Ostrowska
Psycholog
Certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny i ACT