Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam 23 lata i jestem bardzo dziecinna oraz nieogarnięta życiowo. Oglądam bajki, bawię się patykami, chodzę po krawężniku itp.

Mam 23 lata i jestem bardzo dziecinna oraz nieogarnięta życiowo (to nie tylko moja opinia). Oglądam bajki, bawię się patykami, chodzę po krawężniku itp. Jeśli są wokół ludzie to umiem się powstrzymać. Oprócz tego jestem też dziecinna psychiczne. W sensie reaguję emocjonalnie, cieszę się jak dziecko, zdarza mi się płakać w miejscu publicznym. Przy obcych ludziach jestem nieśmiała. Jestem także niesamodzielna. Nawet do lekarza nadal chodzę z mamą. Mam trudności z podejmowaniem decyzji. Nie umiem przyjmować krytyki. Żebym jeszcze bardziej była jak dziecko, to wyglądam na o wiele młodszą i bardzo sobie seplenię. Jak mogę sama nad tym popracować?
Marta Figurska

Marta Figurska

Przede wszystkim warto, aby określiła Pani, które z tych zachowań rzeczywiście chciałaby Pani zmienić- to ma być Pani decyzja, zgodna z Pani wartościami a nie ludzi z Pani otoczenia :-) Aby ułatwić sobie analizę- warto przemyśleć krótko- i długofalowe konsekwencje Pani zachowania. Co rzeczywiście Pani przeszkadza i dlaczego? Jak dane zachowanie wpływa na Panią i Pani relacje z innymi osobami? Weźmy pod lupę na przykład chodzenie do lekarza z mamą- z jakiego powodu to mama musi Pani towarzyszyć? Chodzi o lęk, przekonanie, że sama sobie Pani nie poradzi czy coś innego? W takim przypadku krótkofalową konsekwencją tego działania jest szybka ulga, na zasadzie "uff nie muszę się konfrontować z moim lękiem, ktoś mi pomógł", ale na dłuższą metę- to wzmacniałoby Pani przekonanie o tym, że bez mamy nie dałaby Pani rady (czyli takie zachowanie może osłabiać Pani wiarę we własną sprawczość). Kiedy już zdecyduje Pani, jakie zmiany chciałaby Pani wprowadzić- warto stosować metodę małych kroczków.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

borderline

Darmowy test na osobowość borderline (EDGE25-Q)

Zobacz podobne

Nękanie przez obcego mężczyznę. Efekt narkotyków czy psychozy?
Dzień dobry. Proszę o udzielenie odpowiedzi na następujący problem. Mężczyzna w wieku 40+ biorący narkotyki przejawia wobec mnie wrogość. Jest dla mnie całkowicie obcą osobą. Mieszka w niedalekim sąsiedztwie mojego domu. Stale pozostaje w miejscu zamieszkania i porusza się samochodem. Od kilku lat uprawia patologiczny proceder angażując w niego znajomych i członków rodziny. Nęka mnie w ten sposób, że w porozumieniu z inną osobą ustala mój powrót rowerem do domu i wyjeżdża w moim kierunku lub wraca tak, by się ze mną minąć. Ma to miejsce w tym samym rejonie drogi, którą wracam. Po niedługim czasie wraca z powrotem. Dzieje się to na wsi, gdzie jest duży odsetek osób zdemoralizowanych, wśród których znajduje sobie pomocników. Tak samo zachowuje się w innych sytuacjach kiedy wracam do domu, m.in. wychodząc do sklepu. Może też w tym czasie podchodzić do bramy. Ma to miejsce za każdym razem mojego wyjścia z domu i sytuacje, kiedy nie minę się z nim są wyjątkowe. Są one zazwyczaj kiedy wcześniej poruszam się inną trasą, z czego mogę wnioskować o lokalizacji jego informatorów. Droga do miejsca zamieszkania jest jedna, nie mogę wybrać innego sposobu dotarcia do domu. Chcę wiedzieć, jak interpretować jego postępowanie, tj. czy jest to efekt zażywania narkotyków czy możliwa psychoza.
Jak sobie radzić, gdy partnerka z unieważniającym stylem przywiązania nagle się odsuwa?
Wydaje mi się że moja partnerka ma właśnie unikający styl przywiązania. Było między nami wspaniale, długie rozmowy przed pracą po pracy codziennie, były też między nami uczucia bliskość było jak z bajki. W czerwcu pojechaliśmy nad morze na weekend i ten czas był dla mnie wyjątkowy widziałem też jej uśmiech na twarzy i tą fascynację. Kilka godzin przed naszym wyjazdem nie wiem z jakiego powodu nagle poczułem dystans a teraz cisza trwa blisko 5 tygodni. Po przyjeździe ja pisałem z tydzień czasu dzwoniłem ale już bez odzewu z jej strony. W między czasie widziałem jej story które idealnie mówiły w moją stronę. Chciałbym wiedzieć jak mam się teraz zachować co mam zrobić? Proszę o odpowiedź
Trudności w związkach, labilne uczucia, jednocześnie nie pamiętam nic z przeszłości, nie pamiętam swoich zachowań czy motywów.
Dzień dobry, mam pewien problem i pytanie dlaczego tak sie dzieje, często wszystko z przeszłości zapominam, kiedyś tam miałam przyjaźń z chłopakiem i on chciał ze mną być, ale przerażało mnie to, itp wkurzał mnie przez to, mimo że go lubiłam, miałam go strasznie dość, ale jednocześnie trochę się bałam, że go zranię, że z nim nie chce być, więc zaczęłam się odsuwać no i go zostawiać, zostawiłam go z błachego powodu, mimo że próbował się komunikować blokowałam go, ale dalej patrzyłam co on tam pisze jak mogłam, itp, teraz np często go widzę i jestem w przekonaniu, że dalej o mnie myśli. Trochę żałuję tego, trochę coś go tam zaczepiałam w necie, ale skończyło się napisaniem mi, że nie daje mu spokoju i mam sie odczepić i poczułam sie dziwnie zraniona, ale wiadomo- sama go zostawiłam. No i przechodząc do problemu - to ja w ogóle nie pamiętam tej znajomości, jego, o czym w sumie codziennie gadaliśmy, o co sie kłóciliśmy i jak usłyszę od kogoś o czymś co było albo wyszukam stare konwersacje gdzieś np. screenshoty, to jestem zdziwiona naprawdę, że ja o tym nie pamiętam, że byłam aż taka niemiła i tego żałuje, tak samo z byłą dziewczyną, nie pamiętałam nic po roku rozstania i znów przekonanie o tym, że o mnie myśli itp, ale tak nie było, no i zajrzałam w konwersacje, obrażałam sie o byle co, po chwili przepraszałam, wyzywałam ją nawet nie wiem dlaczego i kontrolowałam jej całe życie, wiem w sumie, że miałam obsesję, ale jak nie pamiętam tak strasznych zdarzeń, a jak chciała przerwy czy sie odciąć to nie dawałam spokoju. Pamiętam, że były sytuacje, że chciała przerwy i ja płakałam i czułam sie okropnie, ale przesadzałam w tych wiadomościach itp, ale jeszcze najgorsze to, że teraz jestem w nowym związku z inną dziewczyną i trochę mamy za sobą i ja teraz tak raz ją kocham, raz myślę, że ją nie kocham i chce być sama, ale potem żałuje tego i myślę, że bez niej nie dam sobie rady, no i często te myśli, że jej nie kocham mówią mi, że w ogóle się nie boję jej zostawić i że ja nigdy nie byłam zlękniona przed tym i znowu to samo-> oglądam wiadomości stare sprzed półtora roku, gdzie miała dość jakichś moich odpałów, których już sama nie pamiętam, po prostu cały czas pisałam- ona kazała spadać, ale ja nie potrafiłam jej zostawić. Ciągle pisałam "tylko mnie nie zostawiaj, bo bez ciebie nie dam rady" itp , Te wiadomości przypomniały mi coś, to że zrobiłam sobie wtedy na udzie jej inicjał wycięty i było to głupie, ale po jakimś czasie tylko pamiętałam, że ta blizne mam jako, że byłam głupia i chciałam udowodnić swoją miłość, ale z jakiego powodu? Nie pamiętałam. Czemu ja sie posunęłam do samookaleczania, co ze mną nie tak, dobra boje się porzucenia, odrzucenia, ale czemu nie pamiętam po kilku miesiącach-roku o tym zbytnio i jak ja sie zachowywałam, a potem się przerażam?
Czy partnerka ma borderline? Ogromne wybuchy złości powodują, że nie chcę trwać dalej w naszym związku.
Dzień dobry. Mam na imię Piotr. Mam 42 lata. Mieszkam obecnie w Niemczech. Co Panstwo sadzicie o mojej sytuacji? Jestem z partnerką od 3 lat. W ogolnym rozrachunku jest porządna, pracowita i "fajna kobieta". Niestety jest też druga strona. Jest bardzo wybuchowa, bardzo wulgarna i często negatywnie nastawiona do ludzi. Wybuchy złości są uśredniając raz na tydzień, więc łatwo przeliczyć, że było tego już ok 150 razy. Doszedłem do punktu, że dalej nie dam rady. Wybuchy złości przychodzą znikąd. Jako zwykły człowiek nie mogę zrozumieć, jak można o takie drobnostki być tak nerwowym. Gdy ma taki wybuch, to mam wrażenie, że się nie kontroluje. Wyzywa mnie, krzyczy na cały głos, sąsiedzi to słyszą (wstyd mi przed sąsiadami). Mam nawet wrażenie, że gdybym ja nie był spokojny, a wybuchowy, to mogla by mi wbić nóż. Gdy próbuję porozmawiać z nią racjonalnie, to jest znów krzyk. A wiem, że potrafi rozmawiać racjonalnie, bo ma syna w wieku 20 lat, który jest "nieporadny" i z nim rozmawia bardzo racjonalnie. Jedyny sposób, żeby nie było wybuchów złości to moja pełna uległość wobec niej, ale to się nigdy nie wydarzy. Na początku myślałem, że jest to kwestia ułożenia naszego związku. Ale dzisiaj wiem, że to jest głębszy problem i sami sobie z tym nie poradzimy. Problem w tym, że mimo faktu, że mam do niej uczucia (choć już dużo mniejsze niż wcześniej) i nie chce kończyć tego związku, to niestety bede musiał to zrobić. Czytałem troche o tym i może to być ten problem "borderline". Ona za młodu straciła matkę i miala bardzo ciężką sytuacje. Na koniec dodam, ona uważa, że to wszystko moja wina i o jakiekolwiek terapii nie chce słyszeć. Dziekuje bardzo za jakakolwiek odpowiedz.
Jak radzić sobie z podejrzliwością i budować zaufanie w relacjach?

Zauważyłem, że moje relacje z ludźmi stają się coraz bardziej napięte. Mam odczucie, że wszyscy wokół mają jakieś ukryte intencje, jakby próbowali mnie oszukać. 

Ta ciągła podejrzliwość ma negatywny wpływ na moje życie osobiste i zawodowe, i przez to czuję się coraz bardziej odizolowany. Domyślam się, że może to być związane z paranoicznym zaburzeniem osobowości, ale nie do końca wiem, od czego zacząć w budowaniu zaufania i łamaniu tej nieufności, która mnie otacza. Jak mogę pracować nad tym, żeby nie postrzegać każdej sytuacji jako potencjalnego zagrożenia? Zależy mi na tym, by nie odpychać od siebie bliskich i nie niszczyć relacji.

Proszę o pomoc

BorderLine

Borderline – przyczyny, objawy i metody leczenia

Osobowość borderline to złożone zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpływać na życie osoby dotkniętej tym schorzeniem oraz jej bliskich. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom leczenia tego zaburzenia.