
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia osobowości
- Mam 23 lata i...
Mam 23 lata i jestem bardzo dziecinna oraz nieogarnięta życiowo. Oglądam bajki, bawię się patykami, chodzę po krawężniku itp.
Mam 23 lata i jestem bardzo dziecinna oraz nieogarnięta życiowo (to nie tylko moja opinia). Oglądam bajki, bawię się patykami, chodzę po krawężniku itp. Jeśli są wokół ludzie to umiem się powstrzymać. Oprócz tego jestem też dziecinna psychiczne. W sensie reaguję emocjonalnie, cieszę się jak dziecko, zdarza mi się płakać w miejscu publicznym. Przy obcych ludziach jestem nieśmiała. Jestem także niesamodzielna. Nawet do lekarza nadal chodzę z mamą. Mam trudności z podejmowaniem decyzji. Nie umiem przyjmować krytyki. Żebym jeszcze bardziej była jak dziecko, to wyglądam na o wiele młodszą i bardzo sobie seplenię. Jak mogę sama nad tym popracować?
Anonimowa
Marta Figurska
Przede wszystkim warto, aby określiła Pani, które z tych zachowań rzeczywiście chciałaby Pani zmienić- to ma być Pani decyzja, zgodna z Pani wartościami a nie ludzi z Pani otoczenia :-) Aby ułatwić sobie analizę- warto przemyśleć krótko- i długofalowe konsekwencje Pani zachowania. Co rzeczywiście Pani przeszkadza i dlaczego? Jak dane zachowanie wpływa na Panią i Pani relacje z innymi osobami? Weźmy pod lupę na przykład chodzenie do lekarza z mamą- z jakiego powodu to mama musi Pani towarzyszyć? Chodzi o lęk, przekonanie, że sama sobie Pani nie poradzi czy coś innego? W takim przypadku krótkofalową konsekwencją tego działania jest szybka ulga, na zasadzie "uff nie muszę się konfrontować z moim lękiem, ktoś mi pomógł", ale na dłuższą metę- to wzmacniałoby Pani przekonanie o tym, że bez mamy nie dałaby Pani rady (czyli takie zachowanie może osłabiać Pani wiarę we własną sprawczość). Kiedy już zdecyduje Pani, jakie zmiany chciałaby Pani wprowadzić- warto stosować metodę małych kroczków.

Zobacz podobne
Jestem od zawsze przebodźcowana, zmęczona, występuje dysocjacja. Proszę o pomoc.
Witam, mam 30 lat, i czuję się nierealnie w moim ciele, jakbym nie mogła uwierzyć, że ja to ja ,i to takie mam ciało, (mam obrzydzenie) ale nikt o tym nie wie. Gdy patrzę w lustro nie poznaję siebie czasami i przyglądam się, robię sobie zdjęcia lub oglądam zdjęcia, aby uwierzyć, że ja tak wyglądam. Na pozór dobrze wyglądam, jak człowiek, ale nie mogę tego zaakceptować, denerwują mnie lustra i nagość. Dotyk, światło, dźwięki, wszystko mnie dobija. Chce mi się wtedy od przeładowania bodźcami krzyczeć i płakać. Muszę chodzić z zatyczkami w uszach na zewnątrz, bo w domu powiedzmy że kontroluję środowisko i dźwięki w miarę. Ubrania mi są niewygodne..
W ogóle dużo rzeczy zdaje się nie być logiczne. Chce mi się płakać, jak mam np. użyć coś a to nie działa, jak producent mówi i trzeba kombinować..
Nie wiem, co mi już jest. Tak mam od urodzenia, nie mogę przebywać z ludźmi długo, jestem tym zmęczona.
Ogólnie nie mam znajomych, nie umiem trzymać relacji, nie chcę ich też, izoluję się.
Myśli samobójcze się zdarzają, ale bym chciała żyć, tylko nie tak.
Jestem zmęczona, wiecznymi bodźcami zwłaszcza, jestem tak przytłoczona momentami, że mogę tylko leżeć i spać
Co robić?
Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół
Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół, nie potrafię się cieszyć i wszystko jest mi obojętne. Mam wrażenie, że nie posiadam uczuć, mam ciągłą pustkę w głowie. Nie potrafię prowadzić żadnej konwersacji z ludźmi, czuję się zacofany i nie ma to dla mnie sensu. Czasami myślę, że każde moje wypowiedziane zdanie (jeżeli już coś powiem, bo w większości mnie zatyka i mam totalną pustkę), jest nielogiczne, i powiedziane, żeby tylko odpowiedzieć. Męczy mnie rozmowa. Wydaje mi się, że jestem po prostu pusty. Dodam tylko, że mam 19 lat. Chciałbym żyć jak każdy normalny nastolatek, mieć znajomych, energię i cieszyć. Czuję się, jakbym w ogóle nie uczestniczył w życiu, tylko egzystował, a to bardzo męczy.
Od czerwca do końca sierpnia byłam w szpitalu na zamkniętym oddziale psychiatrycznym.
Witam, od czerwca do końca sierpnia byłam w szpitalu na zamkniętym oddziale psychiatrycznym. (Zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości, epizod depresji ciężkiej). Znowu zaczyna być źle, jeśli psych. znowu skieruje mnie na szpital a nie będę chciała tam iść, czy może mnie skierować jakoś 'przymusowo'?
Nawracające kryzysy, autodestrukcyjne myśli i cPTSD po 40. roku życia – czy terapia może jeszcze pomóc?
Niestety miewam silne kryzysy bycia i życia! Czuję, że po każdym kolejnym jestem coraz mniej silna i tracę nadzieję, że kiedyś po prostu nie będę już czuć tych autodestrukcyjnych emocji i myśli. Nie wiem dlaczego tak jest! Mam zdiagnozowane zaburzenia osobowości i cptsd. Jestem pod opieką specjalisty, jestem w systematycznej terapii a jednak jest jak jest.Mam prawie 50 lat, może to kwestia wieku, że nie daję rady. Takiego może braku wiary w to, że może być lepiej. Nie wiem! Boję się z jednej strony o siebie a z drugiej wszystko staje mi się coraz bardziej obojętne. N
Jak wspierać męża z chorobą dwubiegunową i radzić sobie ze zmiennością nastrojów?
Mąż ma chorobę dwubiegunowa, zauważam u niego zmienność nastrojów. Jak powinnam postępować? Co robić? Jak pomóc?

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia
Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.
