Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nietypowy problem w małżeństwie: obce twarze podczas zbliżeń i uczucie rozdzielenia osobowości

Cześć, mam dość nietypowy i niepokojący problem w moim małżeństwie, który wywołuje u mnie coraz większy niepokój. 

Od kilku miesięcy moje życie seksualne z żoną stało się bardzo dziwne. Zaczęło się od tego, że zauważyłem, że podczas stosunku zaczynam widzieć… inne twarze, nie mojej żony, ale zupełnie obcych osób. Na początku myślałem, że to tylko moja wyobraźnia, ale z biegiem czasu te obrazy stały się coraz bardziej wyraźne i zaczęły towarzyszyć mi przy każdej próbie zbliżenia. Czasami nawet słyszę w głowie ich głosy, które komentują to, co się dzieje. To nie tylko przeszkadza w relacjach z żoną, ale zaczynam czuć, jakby moje ciało miało dwa umysły – jeden, który chce być z żoną, a drugi, który domaga się, żebym miał relacje z kimś innym. To zjawisko stało się tak intensywne, że w pewnym momencie zacząłem udawać przed żoną, że wszystko jest w porządku, ale w rzeczywistości mam wrażenie, że moje pragnienia seksualne nie są już kontrolowane przeze mnie. Zaczynam mieć poczucie, że nie jestem w pełni obecny w moim małżeństwie, a moje ciało robi rzeczy, których nie chcę. Czy to oznacza, że mam jakieś zaburzenia tożsamości, czy może coś głęboko niepokojącego dzieje się z moimi pragnieniami? Jak poradzić sobie z tym, że czuję, jakbym miał dwie osobowości w jednym ciele?

User Forum

Grzegorz

11 miesięcy temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry,

Rozumiem, że sytuacja, o której Pan pisze, jest dla Pana trudna i budzi niepokój. Opisane przez Pana doświadczenia, widzenie twarzy obcych osób, słyszenie głosów oraz poczucie, jakby Pana ciało miało dwa umysły, mogą mieć złożone przyczyny, zarówno psychiczne, jak i neurologiczne.

Możliwe podłoża objawów

Dysocjacja - Czasami przy silnym stresie, traumach lub wewnętrznych konfliktach mogą pojawić się stany dysocjacyjne, które wywołują poczucie oderwania od rzeczywistości.

Zaburzenia psychotyczne - W niektórych przypadkach podobne objawy mogą pojawiać się przy zaburzeniach psychotycznych, takich jak schizofrenia, epizody psychotyczne związane z silnym stresem czy zaburzenia schizoafektywne.

Zaburzenia obsesyjno kompulsyjne - Intensywne obrazy i poczucie rozdzielenia mogą wynikać z nasilonych myśli obsesyjnych.

Podłoże neurologiczne - W niektórych przypadkach objawy takie mogą mieć związek z zaburzeniami neurologicznymi, dlatego warto wziąć to pod uwagę.

Co może Pan zrobić?

- Konsultacja psychiatryczna: Ze względu na intensywność i charakter objawów zalecam jak najszybszy kontakt z psychiatrą. Specjalista będzie mógł ocenić, czy konieczne jest leczenie farmakologiczne lub terapia.

- Badania neurologiczne: Warto rozważyć konsultację neurologiczną, aby wykluczyć ewentualne zaburzenia o podłożu neurologicznym.

- Wsparcie psychoterapeuty: Psychoterapia może pomóc zrozumieć źródło problemu i wypracować techniki radzenia sobie z trudnymi doświadczeniami. 

Co można zrobić?

Wsparcie psychologa : Psycholog może pomóc zrozumieć mechanizmy powodujące te objawy. Na portalu Twój Psycholog, znajdzie Pan wielu specjalistów, którzy oferują wsparcie online. Taka konsultacja online mogłaby być dobrym pierwszym krokiem.

Konsultacja psychiatryczna: Warto jak najszybciej umówić się na wizytę u psychiatry, aby ocenić sytuację i ustalić ewentualne leczenie.

Badania neurologiczne: Konsultacja neurologiczna pomoże wykluczyć możliwe przyczyny neurologiczne.

Jak radzić sobie na co dzień?

Unikanie używek: Ograniczenie alkoholu, narkotyków i nadmiaru kofeiny, które mogą nasilać objawy.

Regularny sen i zdrowa dieta: Dbałość o rytm dobowy wspiera zdrowie układu nerwowego.

Pisanie dziennika: Notowanie myśli, emocji i objawów może pomóc w analizie sytuacji i ułatwić rozmowy z terapeutą.

Dieta: Można rozważyć:

Dieta ketogeniczna: Może wspierać zdrowie mózgu, redukując zmienność poziomu glukozy we krwi.

Post przerywany: Regulacja okien jedzenia i postu może poprawić stabilność emocjonalną i koncentrację.

Dieta niskowęglowodanowa: Może ograniczać nagłe skoki insuliny i zmniejszać wahania nastroju. 


Rozumiem, że to trudne doświadczenie, ale ważne, aby nie zostawać z tym samemu. Szukanie pomocy to krok w kierunku lepszego zrozumienia sytuacji i znalezienia skutecznych rozwiązań. 

Dr Artur Trzcinski 

11 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

To, co opisujesz, brzmi rzeczywiście nietypowo, ale może warto podejść do tego z otwartością i ciekawością? 
W twoim doświadczeniu można dostrzec kilka rodzajów potencjalnych wyjaśnień, które można przyjąć np.:

Dysocjacja – opisujesz doświadczenie, które może sugerować pewien rodzaj dysocjacji, czyli stanu, w którym umysł oddziela się od rzeczywistości, czasem także od ciała. Może to być mechanizm obronny związany z jakimiś nieświadomymi emocjami czy doświadczeniami, które nie zostały jeszcze przepracowane.

Intruzywne myśli i obrazy – w niektórych przypadkach mogą one wynikać z lęku, stresu lub nawet OCD o podłożu seksualnym (tzw. obsesje seksualne). Nie muszą one świadczyć o rzeczywistych pragnieniach – mogą być raczej efektem napięcia psychicznego.

Trauma lub nieprzepracowane emocje – czy miałeś w przeszłości doświadczenia, które mogły wpłynąć na twoje reakcje w kontekście związanym z intymnością? Czasami nasze ciało i umysł przechowują emocje, z których nie zdajemy sobie sprawy, a które mogą objawiać się w ten sposób.

Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości? – opisujesz uczucie, jakbyś miał „dwa umysły”, co może budzić pytania o coś więcej, jakieś wyjaśnienie. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, którzy pomogą ci lepiej zrozumieć naturę tych doznań.

 

Psycholog Anna Martyniuk-Białecka

11 miesięcy temu
Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry, 

Rozumiem, że opisane przez Pana doświadczenia są niepokojące i mogą budzić obawy. Chciałbym jednak podkreślić, że istnieją możliwości pomocy i wsparcia. Zmiany w percepcji podczas stosunku mogą wynikać z różnych przyczyn, zarówno natury psychicznej, jak i fizycznej.

Warto rozważyć konsultację z psychiatrą, który pomoże ocenić Pana stan psychiczny i ewentualnie zaleci dalsze badania. Konsultacja z neurologiem również może być pomocna, aby wykluczyć ewentualne przyczyny neurologiczne. Niezależnie od diagnozy, terapia psychologiczna może okazać się wsparciem w zrozumieniu i przepracowaniu doświadczanych trudności. 

Otwarta rozmowa z żoną o swoich doświadczeniach może pomóc w budowaniu wzajemnego zrozumienia i wsparcia.

Pamiętaj, że poszukiwanie pomocy jest oznaką siły, a nie słabości. Istnieją specjaliści, którzy mogą Panu pomóc w zrozumieniu i rozwiązaniu tych problemów.

 

Pozdrawiam, 

Dorota Mucha - psycholog

11 miesięcy temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry 

To, czego doświadczasz, jest bez wątpienia bardzo trudne i może wywoływać silne emocje od lęku po dezorientację. Przede wszystkim warto podkreślić, że takie objawy mogą mieć różne podłoża zarówno psychologiczne, jak i neurologiczne. Jednym z możliwych wyjaśnień może być dysocjacja, czyli stan, w którym umysł „oddziela” pewne aspekty rzeczywistości, co może prowadzić do poczucia odrealnienia, obcości wobec własnych myśli lub doznań. Może to być związane z silnym stresem, przeżyciami z przeszłości lub głęboko skrywanymi konfliktami wewnętrznymi. Z kolei pojawiające się twarze i głosy mogą wskazywać na pewne aspekty Twojej psychiki, które domagają się uwagi, np. mogą być wynikiem tłumionych emocji lub nierozwiązanych doświadczeń z przeszłości. 

Z medycznego punktu widzenia warto również rozważyć konsultację z neurologiem, ponieważ niektóre zaburzenia percepcji np. mikropsje, palinopsje czy inne zaburzenia wzrokowo-słuchowe mogą wynikać z nieprawidłowej pracy układu nerwowego. Warto uwzględnić też czynniki biologiczne, takie jak przewlekły stres, zmęczenie, brak snu, a nawet ekspozycja na substancje toksyczne np. pleśń w mieszkaniu, które mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu. 

Najlepszym krokiem byłoby skonsultowanie się z neurologiem, psychiatrą i psychologiem, którzy pomogą przeanalizować źródło tych doświadczeń i zaproponuje odpowiednie metody radzenia sobie. Jeśli to zjawisko nasila się i zaczyna wpływać na Twoje codzienne funkcjonowanie, nie powinieneś zostawać z tym sam. To nie oznacza, że tracisz kontrolę nad sobą! 

Twoja psychika sygnalizuje jedynie, że potrzebuje uwagi i wsparcia. Na ten moment postaraj się obserwować sytuacje, w których te wizje się pojawiają, czy towarzyszy im stres, konkretne emocje, czy są związane z Twoimi myślami na temat związku? Zrozumienie ich mechanizmu może pomóc w odkryciu, co jest ich przyczyną. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam, a szukanie pomocy to oznaka siły, nie słabości. 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

10 miesięcy temu

Zobacz podobne

Mąż wpada w bardzo skrajne nastroje, czym jestem zmęczona psychicznie. Mam wrażenie, że ma dwie twarze.
Co może być przyczyną skrajnych nastrojów mojego Męża? Jednego dnia jest dobrze, kolejnego jakby był innym człowiekiem. Raz jest cudownie, a innym razem mnie odpycha, ignoruje. Jakby miał 2 twarze. Czy mogę Mu jakoś pomóc? Czy to może być kwestia psychiki? Bardzo mnie to wyczerpuje psychicznie.
Nasilenie objawów oddzielania się od świata
Dzień dobry! Przychodzę z problemem, który towarzyszył mi już nieco wcześniej ale praktycznie nie był przeze mnie odczuwany aż do tego tygodnia. Niby tydzień to nie długo ale jest on tak nasilony, że nie dam rady czekać dłużej i po prostu muszę się tym z kimś podzielić. Pisałam już wcześniej na forum o moich uczuciach lęku i odrealnienia, miałam iść do psychologa ale nie miałam czasu zadzwonić w tygodniu a weekend to nie wiem czy można. Od początku tego tygodnia moje lęki i odczucie oddzielania się od świata wokół są bardzo mocno nasilone, powodują nie tylko panikę (chociaż coraz lepiej idzie mi opanowywanie jej) ale też lekką gorączkę (37-38°) oraz duszności. Raz jestem pełna energii a raz mam wrażenie, że zaraz zemdleję. Mam też taki problem, że gdy idę np. gdzieś ze znajomymi albo po prostu do szkoły to dziwnie mi się na to patrzy. Zastanawia mnie czy to na serio moi znajomi, czy jestem w dobrej sali i na dobrej lekcji. Nawet mam takie zawachania w domu do własnej rodziny, wiem, że są nią ale po prostu dziwnie mi się na nich patrzy. Mam wrażenie, że wszyscy dookoła nie widzą jak oddalam się od ich świata do własnego, który stworzył mi strach. Nawet sama czasami nie wiem czego się boję i czym stresuję ale nie mogę tego powstrzymać. Jak tylko będzie poniedziałek to zadzwonię gdzieś i postaram się umówić do specjalisty ale chciałabym jakieś porady tutaj bym jakoś do czasu takiej wizyty przetrwała. :) Z góry dziękuję za pomoc i życzę miłego dnia.
Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz. Czuję się gorsza, niewystarczająca.
Ostatnio ciągle płaczę i jest mi źle, czuję się zaniedbywana przez partnera. Kocham go, jesteśmy 20 lat po ślubie. Potrzebuję miłego słowa i czułości w prostych gestach... Niestety, mój mąż nie ma takich potrzeb. Jest bardzo stereotypowy, wychodzi z założenia, że przecież wiem, że mnie kocha, że nie musi mi tego mówić jak już raz powiedział. Nie ma potrzeby przytulić mnie czy powiedzieć mi coś miłego. Najgorsze, że córkę (nastolatkę) też traktuje bardzo oschle i szorstko. Chyba zawsze taki był. Tylko w czasach narzeczeństwa stać go było na romantyczne gesty i okazywanie czułości. Dla mnie nie ma serca, ale jednocześnie koleżankom (naszym wspólnym) wysyła wierszyki na walentynki z serduszkami, zrobiłam mu o to awanturę, kiedy zobaczyłam takie smsy, nie widział problemu. Jest typem, który ma wszystko poukładane, zaplanowane... Ma swoje wymagania, oczekiwania... którym ja nie potrafię sprostać(czuję, że go zawiodłam, że się mną rozczarował) Nie jestem typem pedantki, a on bardzo lubi porządek... podczas naszych intymnych chwil też ma coraz większe oczekiwania, chociaż odczuwam przyjemność ze zbliżeń i bardzo się staram, to jednak czuję, że on chciałby wciąż czegoś więcej... Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze fakt, że jest typem narcyza. Lubi dobrze się ubrać i dobrze wyglądać. Ostatnio trzy razy w tygodniu chodzi na siłownie, jest przystojnym mężczyzną i cieszę się, że dba o siebie. Ale czuję się przy nim taka marna... Czuję, że mój mąż ma ogromną satysfakcję i przyjemność, że podoba się innym kobietom, ma się za playboja do tego stopnia, że kilka lat temu zdarzyła się taka sytuacja, gdzie żona najlepszego przyjaciela męża, stwierdziła, że coś poczuła do mojego męża. Zrobiła się z tego afera i o mały włos nie rozpadło się ich małżeństwo. Ona była moją przyjaciółką... Wybaczyłam i jej i jemu, całe zamieszanie wynikało ze swobodnego stylu bycia mojego męża... chociaż nadal mnie to bardzo boli, wszyscy udajemy jakby nie było wcześniejszej sprawy, ale je przeżywam odtąd każde nasze wspólne spotkania i obserwuję ich gesty, spojrzenia i słowa... ona jest atrakcyjną kobietą i wiem, że podoba się mojemu mężowi. Mój mąż ma dwie twarze, dla mnie chłodną i obojętną, a dla innych w towarzystwie dusza człowiek, komplemenciarz i brylujący przystojniak, który wszystko może... Wiem, że piszę bardzo chaotycznie, wiem że przez lata pozwalałam na takie traktowanie i patrzyłam przez palce na to, jak zachowuje się mój mąż... Wiem, że nie jestem doskonała, wiem, że jestem zazdrosna o niego i to jest zazdrość, która mnie niszczy, mam już tego dość, dłużej nie wytrzymam... co robić? Moje poczucie wartości jest na samym dnie, a do tego jeszcze martwię się jaki przykład daję córce...
Dlaczego moje odbicie w lustrze wydaje się żyć własnym życiem? Czy to problem psychiczny?

Przez ostatnie pół roku mam wrażenie, że nie jestem tą samą osobą, którą byłam wcześniej. Zauważyłam, że moje odbicie w lustrze czasami wydaje się patrzeć na mnie inaczej, jakby miało własne życie. W niektóre dni czuję, że to odbicie żyje własnym życiem i robi rzeczy, których ja nie robię. W innych dniach moje odbicie jest tak samo zdezorientowane, jak ja. Co może być przyczyną tego zjawiska i czy powinnam zasięgnąć porady psychiatry?

Nie kocham żony, jesteśmy przeciwieństwami i potwornie męczę się w relacji.

Dzień dobry, Z żoną jestem już 12 lat po ślubie, a razem jesteśmy od 17. 

Mamy wspólnie syna w wieku 10 lat. Od wielu lat (conajmniej 11) borykam się z problemem w moim związku, w którym się średnio dogadujemy ze względu na ogromne różnice charakterów, temperamentów, celów w życiu, wspólnych zainteresowań itp. 

Od conajmniej 5 lat sam przed sobą stwierdziłem, że ja jej po prostu nie kocham. Kompletnie nic nie czuję, nie tęsknię jak gdzieś wyjadę, nie myślę o niej. Parę miesięcy temu przyznałem się jej do tego, że jej nie kocham i będę chciał zakończyć nasz związek. Ogólnie to poczułem ulgę, że w końcu to powiedziałem i myślałem, że będzie lepiej, ale ulga była na krótko. Oczywiście był płacz, ale po dłużej rozmowie sama stwierdziła, że jest kiepsko. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona boi się samotności i że sobie już nikogo nigdy nie znajdzie. I jak tak gada to ciężko mi trochę na sercu to słuchać, ale ja nie potrafię dłużej tego ciągnąć. Ja po prostu nie jestem już w stanie dać czułości, miłości, itp. Jak ją przytulam to się dosłownie zmuszam do tego. 

Ostatnimi czasy przez przypadek poznałem pewną dziewczynę, z którą się świetnie dogaduję. Jeszcze nic między nami nie zaszło, ale mogłoby dojść. Ja jeszcze staram się trzymać na wodzy z emocjami, bo nie chce niczego odwalić będąc w związku. Dosłowne przeciwieństwo mojej żony. Ja osobiście nie widzę żadnych szans na to, aby się znowu zakochać w żonie. Jest ogólnie dobrą osobą, ale ja już nie mogę tak żyć i siebie oszukiwać. Przez tyle lat też sam się bałem, że nikogo innego sobie nie znajdę, więc tkwiłem w tym. Jest to tak naprawdę pierwsza moja dziewczyna, która mnie zaakceptowała, gdyż nigdy powodzenia nie mialem i być może teraz wychodzą mi jakieś braki z lat młodzieńczych i rzeczy, które powinienem przeżyć w tamtym okresie życia. Żona mówi, że się zmieni itp.ale jak można swój charakter czy sposób bycia zmienić. Ja wiem, że tak się nie da. 

Moje pytanie, jak rozwiązać ten cały problem w moim związku, jak to zrobić, aby wszyscy jak najlżej to przeszli… dzień w dzień o tym myślę, śpię tragicznie i jestem już tym wykończony psychicznie i fizycznie. Czy powinienem się udać do psychologa na rozmowę? Nie wiem co zrobić, żeby się uwolnić od tego wszystkiego.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!