Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z pamięcią i brak myśli w głowie

Mam taki problem od kilku lat z pamięcią. Od gimnazjum a mam teraz 36 lat. Nie potrafię skupić się na tym co ktoś do mnie mówi, słyszę tę osobę ale nie potrafię zapamiętać tego co mówi . Nie mam w ogóle myśli, nie potrafię nic sobie wyobrazić, skupić się nad czymś coś jakby mgła mózgowa. Czasami mam wrażenie że robię jak automat, lub czuję jakbym nie wybudziła się ze snu, jeśli chodzi o umysł. Chodzę jak lunatyk. Nie wiem co się dzieje, czasami zapominam co ktoś powiedział i robię nie tak jak trzeba. Np. Mama poprosiła bym kupiła to a ja co innego kupiłam, a przed chwilą mówiła. Jestem jakaś roztargniona i nie wiem gdzie co daje. U lekarza jak chcę coś powiedzieć to zapominam często co miałam powiedzieć . Nie mam żadnych objawów depresji, a ni zadnych chorób psychicznych, żadnych głosów nie słyszę. Biorę ginkofar intense ale nie pomaga za wiele. Żyję jak we śnie. Wiecznie zmęczona i senna. Badania ok. W normie. Gdzie się udać? Do jakiego lekarza? Spacery na powietrzu mam codziennie z psem, więc ruch jest. Ciężko mi się uczyć np. Języków obcych bo wszystko ucieka z tej pamieci?
Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

proponuję zacząć od wizyty u lekarza pierwszego kontaktu i poprosić o skierowanie na komplet badań, no i porozmawiać o skierowaniu do neurologa. To powinno albo dać odpowiedzi na nurtujące Panią trudności, albo wskazać dalszą diagnostykę.

Pozdrawiam

Zofia Kardasz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Dostałem diagnozę w wieku 38 lat, jednak chcę rozprawić się z sytuacją z przeszłości sprawiającą ogrom bólu, zanim uda mi się zająć diagnozą.
Dobry wieczór. Mam na imię Filip, lat 38. Moja najnowsza diagnoza to autyzm, choroba afektywnya dwubiegunowa, OCD. Leczę się od ponad 15 lat. Dzisiejszy wieczór spędzam na przemyślenia mojej obecnej sytuacji. Próbuję się pozbierać po bardzo burzliwym, wyniszczajacym związku. Niestety tak już mam, że póki nie rozliczę się w głowie z przeszłością nie będę w stanie ruszyć do przodu z własnym życiem. Moje pytanie: Czy byłem w toksycznym związku? Czy trafiłem na kobietę narcyza /manipulatora /borderline? Kilka faktów: -poznaliśmy się na stronie randkowej (po pewnym czasie okazało się że wiele informacji o sobie zmieniła na swoją korzyść, np to że jest mężatką). Gdybym o pewnych rzeczach wiedział wcześniej nie byłoby mowy o spotkaniu. -do pierwszego spotkania doszło po ok tygodniu pisania -pierwszy raz dostałem w twarz na pierwszej randce (stwierdziła, że "gapiłem się" na inną kobietę -na zakończenie pierwszego spotkania zaproponowała sex-grzecznie odmówiłem, nie było wyrzutów z tego powodu -na drugim spotkaniu powiedziała mi że mnie kocha -zamieszkaliśmy razem po około 50 dniach od poznania się -po 3-4 miesiącach była już w ciąży -powiedziała mi że regularnie zdradzała męża aby wymusić na nim rozstanie -przez cały okres naszego "bycia razem" regularnie korzystała ze strony randkowej -regularne awantury (rękoczyny, wyzwiska, niszczenie mieszkania, przedmiotów, sceny w miejscach publicznych, zrywanie relacji, nawet planowanie powrotu do męża) -sprawdzanie telefonu, podkradanie pieniędzy -regularnie zrywane i odnawiane kontakty z rodziną -wyrzucanie z domu (nawet do kilku nocy) -3 dzieci, każde z innym partnerem -praktykowanie okultyzmu (podobno z ofiarami ze zwierząt włącznie) -kompulsywne uprawianie sexu, wyzwiska, przemoc -policja i opieka społeczna była obecna wielokrotnie -prawdopodobnie anoreksja -kiedy było między nami dobrze było wspaniale -bombardowanie miłością Wszystko to odbywało się bez alkoholu i narkotyków. Ostatni raz widzieliśmy się pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Od tego czasu próbuję się pozbierać, ale skala i intensywność wszystkich wydarzeń mnie przygniata. W jakiś niepojety sposób nawet tęsknię. Biorąc pod uwagę historie problemów psychicznych w mojej rodzinie już dawno podjąłem decyzję o nie posiadaniu dzieci. Niestety jest inaczej. Czasami chyba nawet żałuję. Ale kocham mojego synka ponad wszystko, siebie również. Szkoda, że tylko na odległość. Ale nie zamierzam się poddawać. Jest jedynym powodem dla którego nadal mieszkam w UK. Póki co staram się siebie naprawić. Dla Niego. Jest tego warty. Ma prawie 4 latka. Niedawno potwierdzono Jego autyzm.. Dziękuję Filip
Jak wspierać rozwój dziecka z autyzmem atypowym i niepełnosprawnością intelektualną?
Jestem mamą 7 letniego dziecka ma diagnozę autyzmu atypowego i niepelnosprawnosci intelektualnej w stopniu lekkim martwię się o jego przyszłość czy będzie samodzielnie żyć. Uczęszcza na terapię pedagogiczna i SI ma dziwne zabawy mówi czasami do siebie lubi się huśtac nie potrafi jeździć rowerem, bawi się samotnie klockami bardziej interesuje go faktura klocków, samotne zabawy w piasku, jeździ na hulajnodze nie lubi rysować pisze swoje imię umie odwzorować litery ale słabo je rozpoznaje zna kształty figur dni tygodnia pory roku generalnie sporo mów liczy do 10 iczynności samoobslugowe nie sprawiają mu problemu ale jest ekscentryczny nie potrafi nawiązać kontaktu z innymi dziećmi
Borderline i spektrum autyzmu - już jestem wykończona rollercoasterem emocji i zachowań.
Mam 17 lat. Niedawno dostałam diagnozę spektrum autyzmu I nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Ciągle borykam się z trudnościami na jakie niestety trafiam. Moje funkcjonowanie jest na tyle ciężkie, że muszę zażywać się lekami i ciągle zwiększać dawkę. Mam teraz taki epizod, że leżę w łóżku i myślę tylko i wyłącznie o przykrych rzeczach, odcinam się od bliskich, znowu po mojej euforii jest gwałtowny dołek (temu diagnoza nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie). Nie wiem już co robić. Mija już 2 lata od tego "rollercoastera" I różnymi ciężkimi wyzwaniami. Co prawda diagnoza wyjaśniła mi bardzo wszelkie moje zachowania, obyczaje, emocje jednak zastanawiam się tylko jak mogę mając te diagnozy sobie radzić? Mimo chodzenia obecnie regularnie na terapię, nie brakuje mi momentów krzyku, agresji, płaczu, izolacji a najgorsze, krzywdy bliskich i samej siebie.
Jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami przy chorobie Parkinsona?

W ostatnich tygodniach coraz mocniej odczuwam trudności, związane z codziennym funkcjonowaniem, a wszystko to przez moją chorobę Parkinsona. Proste rzeczy, jak zrobienie herbaty czy zapięcie guzików, stały się dla mnie nie lada wyzwaniem. 

Staram się jak mogę, robię wszystko, co radzili inni - Np planuję z wyprzedzeniem i ustalam rutyny, ale bywa, że czuję się przytłoczony, gdy coś idzie nie tak, jak zaplanowałem. 

Czy są jakieś konkretne metody, które mógłbym wdrożyć, aby zminimalizować skutki choroby? Myślę też, czy warto byłoby rozważyć terapie.

Z góry bardzo dziękuję za Waszą pomoc i porady.

Szukam terapii zajęciowej - Warszawa. Autyzm wysokofunkcjonujący. Obecnie doświadczam przemocy ze strony placówki.

Jestem osobą w spektrum autyzmu i mam 29 lat, od wiosny 2019 roku uczęszczam na terapię zajęciową, w której aż 6 razy została naruszona moja nietykalność cielesna: trzy razy przez uczestników a trzy razy przez instruktorów, z czego jeden raz przez panią psycholog, która cały czas straszy mnie telefonami do ojca mojego, żeby przyjechał tam, bo chcą z nim odbyć rozmowę w sprawie innej placówki, też dedykowanej osobom dla osób z zespołem Aspergera, a raz chcieli też wzywać Policję, ponieważ po namowach mojego chrzestnego chciałem nagrać, w jaki sposób trenerka od sportu znęca się nad innymi, by pokazać w domu, co się tam odprawia. 

Co mogę zrobić w takiej sytuacji, bo szukam pomocy wszędzie, gdzie się tylko da? Rozmowy z ojcem swoim, żeby zrobił tam porządek, nie pomagają, a bardzo chciałbym, aby ktoś mi podpowiedział, co mógłbym zrobić i bronię się przed pobytem w szpitalu psychiatrycznym, bo mnie w tej placówce też tym straszą, jak i więzieniem i mówią, że żadna dziewczyna mnie nie będzie chciała, a w domu też nie jest kolorowo, bo dziadek mój wydzwania w różne miejsca i namawiał mnie też do samobójstwa i nie chcę się leczyć psychiatrycznie. 

Proszę o pomoc i szukam też terapii grupowej na terenie Warszawy dla osób z zespołem Aspergera a w szpitalu psychiatrycznym byłem w Instytucie Psychiatrii i Neurologii też w Warszawie. 

Proszę o pomoc (informacja od platformy - prosimy o kontakt z nami przez kontakt@twojpsycholog.pl, przekażemy dane kontaktowe). 

Szukam też innego psychiatry też na terenie Warszawy, który zgodzi się mnie prowadzić, bo lekarz z Rawy Mazowieckiej po krytyce instruktorów z tej terapii zajęciowej chce odmówić leczenia mnie dalszego. Proszę o pomoc.

alzheimer

Alzheimer - przyczyny, objawy i leczenie choroby

Choroba Alzheimera to wyzwanie dla osób z nią żyjących, ich rodzin i całego systemu opieki zdrowotnej. Zapraszamy do zapoznania się z naszym rzetelnym i aktualnym przewodnikiem na temat choroby Alzheimera, opracowanym na podstawie badań naukowych.