Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Sugeruje się mi zaburzenia neurorozwojowe, ze względu na potencjalne uzależnienia, problemy z relacjami, mutyzmem. Przede wszystkim powróciła depresja i już nie daję rady.

Witam, leczę się na depresję od dłuższego czasu, wcześniej paliłem marihuanę, ale sporadycznie, miałem jeszcze zaburzenia psychotyczne po lsd, ale po promazanie ustąpiły i nie wracają. Mam od małego tendencję do tworzenia swojego świata, zdiagnozowaną dyslekcję rozwojową z zakresu pisania i czytania. Miewam problemy w odnalezieniu się w grupie oraz w relacjach z innymi, tendencje do mutyzmu i nieadekwatne reakcje na sytuacje. Miałem długie tendencje S, ale przez kilka ostatnich miesięcy nie miałem z tym problemów. Poza pewnym zmęczeniem, depresja ustąpiła. Poszedłem do ośrodka uzależnień, gdyż z narkotykami, alkoholem i papierosami miałem kontakt od 11 roku życia i stale mi sugerowano związek z uzależnieniem. Tam dowiedziałem się, że nie mam z tym problemu - nie czuję głodu itd. Jednak wróciły mi myśli S. Sugerowano mi również zespół Aspergera lub inne zaburzenia z spektrum autyzmu. Robiłem na to testy internetowe już dużo wcześniej i zawsze wychodziły pozytywne oraz czytając utożsamiałem się z objawami . Mimo to, nie jestem pewien czy nie jest to efekt potwierdzenia z racji długiej historii diagnozy. Sama diagnoza aspergera jest bardzo kosztowna. Rozmowy z psychiatrą sprowadzają się do wymiany kilku zdań i przepisania leków. Psycholog kliniczny nie wiem czy powie mi coś więcej. Psychoterapia na fundusz nie istnieje, a konsultacje bez dłuższej obserwacji nie mają sensu. Nie wiem czy w ogóle jakiekolwiek relacje z poradnią chorób psychicznych mają jakikolwiek sens. Nie chcę zamieść wszystkiego pod dywan, z drugiej strony moja inteligencja jest na poziomie ponadprzeciętnym, więc mogę poradzić sobie z tym sam zdobywając odpowiednią wiedzę z książek. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie wiem już co dalej. Czuję, że zaczyna mnie to przerastać i zaczynam się wycofywać. P.S. Chciałbym by wypowiedziało się więcej niż jeden specjalista w tej sprawie jeśli będzie taka możliwość. Pozdrawiam Roberto
Joanna Przysłupska

Joanna Przysłupska

Dzień dobry. Gdy czytam Pana pytanie, widzę, że jest tu sporo wątków, dużo poszukiwań. Czytam, że niejednokrotnie zgłaszał się Pan po pomoc, ale z tego co rozumiem, dotychczasowe działania, decyzje i informacje nie wspierają Pana wystarczająco. To co mi najpierw przychodzi do głowy, to ponowne przyjrzenie się najbardziej nurtującym Pana kwestiom i uporządkowanie wątków (być może to pomogłoby w sporządzeniu jakiegoś przejrzystego planu działań). Mam kilka pytań, które, być może, Pana w tym wesprą: 
- Czy w poza samym uporaniem się z uzależnieniem odbył Pan psychoterapię (dzięki której odkrył Pan przyczyny, dla których stał się Pan osobą uzależnioną; oraz mechanizmy jakimi się Pan posługuje)? Jeśli, nie to, czy rozważa Pan podjęcie takiej terapii? 
- Czy dobrze rozumiem, że leczy się Pan na depresję u psychiatry farmakologicznie? Czy oprócz tego są prowadzone jakieś dodatkowe działania terapeutyczne? Jeśli, nie to, czy rozważa Pan podjęcie takiej terapii? 
- Piszę pan, ze wróciły myśli S. Czy zgłaszał Pan to psychiatrze? 
- Wspomina Pan o diagnozie Aspergera - proszę sobie wyobrazić co by się stało, gdyby ją Pan otrzymał. Jeśli widzi Pan, że wsparłoby to Pana, to sugeruję poszukać osoby, która jest specjalistą w właśnie tej dziedzinie, rozwiać swoje wątpliwości i uzyskać w razie potrzeby adekwatną wobec Pana potrzeb pomoc. Dobrym pomysłem jest zmiana lekarza lub terapeuty, jeśli czujemy, że dana osoba nam nie służy.
Zastanawia się Pan, czy kontakt ze służbą zdrowia ma sens. Rozumiem, że po tylu próbach i wysiłku jaki Pan włożył w poszukiwanie pomocy oraz, że dzieje się to w dość mało transparentnym systemie pomocowym jaki mamy w kraju, można zwątpić w ten sens. Ze swojej strony mogę napisać, że uważam, że może to być kwestia po prostu trafienia do odpowiednich specjalistów. Dlatego zachęcałabym Pana do dalszych poszukiwań. Może potrzebuje Pan wsparcia w tej kwestii?

Jeśli jest Pan teraz w trudnym położeniu i potrzebuje Pan doraźnej pomocy, może rozważyłby Pan skorzystanie z  Telefonu Zaufania (np. 116 123)?

Pozdrawiam,
Joanna Przysłupska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Alina Wiśniewska

Alina Wiśniewska

Pisze Pan, że jest w bardzo trudnym położeniu. Tendencje S to sprawa, którą trzeba się zająć. Co miałby ewentualnie zostać w ten sposób zniszczone?                       

Rozumiem, że odczuwa Pan coś bardzo nieznośnego, niemożliwego do wytrzymania, coś z czym trzeba się cały czas zmagać.   Jeżeli tylko może Pan sobie na to pozwolić, proszę poszukać psychoterapeuty dobrze wyszkolonego z certyfikatem np. w nurcie psychoanalitycznym, dorównującego Panu inteligencją. Jest wtedy szansa na dłuży kontakt i zrozumienie tego, co  się z panem dzieje. Powodzenia.

Gabriela Hombek

Gabriela Hombek

Witam. Pana sytuacja jest trudna. Rozumiem, że ograniczenie dostępu do leczenia na NFZ - może być irytujące. Ciekawa jest kwestia Pana pobytu w ośrodku gdzie “dowiedział się Pan, że nie ma problemu z uzależnieniem". Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś ma do czynienia od tak młodych lat z alkoholem i SPA , ma problem z uzależnieniem. Uczucie głodu to zagadnienie, które u każdego jest inne. Natomiast w dużej mierze występują mechanizmy uzależnienia, które maja za zadanie przekłamanie postrzegania rzeczywistości. Po Pana opisie można wnioskować, że silnie działa mechanizm iluzji i zaprzeczenia. Być może również m, regulowania uczuć, ale to należałoby sprawdzić podczas spotkania ze specjalistą terapii uzależnień. Jeśli chodzi o diagnozę Aspergera, to prawda, że trwa dość długo i może być kosztowna. 

Pozdrawiam 

Gabriela Hombek 

specjalista terapii uzależnień 

hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Po stracie mamy i pracy nie potrafię funkcjonować. Moje definicje przestały istnieć i nie wiem, gdzie i kim tak naprawdę jestem.
Chciałam w życiu tylko coś znaczyć! Mam ponad 30 lat, męża i 4 letnie dziecko. Ciążę spędziłam na l4, po urodzeniu dziecka rozwiązano ze mną umowę o pracę, więc nie pracuję w zasadzie od prawie 5 lat. Miałam pracę którą uwielbiałam, która pomogła przetrwać mi najgorszy czas w życiu (poważna choroba i śmierć mamy), niestety firmę zamknięto, ludzi zwolniono ( to było jeszcze przed ciążą). Obecnie otrzymałam diagnozę depresji, fobii społecznej i problemów z zaaklimatyzowaniem się w sytuacji dla mnie trudnych. Czuję, że nic w życiu nie znaczę, czuję jakbym przegrała własne życie. Nie potrafię znaleźć pracy, bo wiem (z góry zakładam), że sobie z niczym nie poradzę. WIEM, że będę wytykana palcami przez pracowników, mam wrażenie, że odniosę porażkę już w pierwszej godzinie. Mam takie poczucie, że wraz z mamy śmiercią, a potem stratą pracy straciłam wszystko co mnie definiowało. Mama była jedyną osobą, która we mnie bezgranicznie wierzyła, która mnie doceniała, która mnie wspierała nawet wtedy, kiedy inni stawiali na mnie krzyżyk! ( a stawiali wszyscy, od nauczycieli przez koleżanki po rodzinę). W pracy wypracowałam sobie pozycję, może nie kierownika, ale pracownika, do którego po pomoc i poradę przychodzili wieloletni pracownicy, do której prezes osobiście przychodził i zlecał zadania, które wymagały bardzo dużego zaangażowania, dokładności i umiejętności. Dziś... jedyne co potrafię to posprzątać i ugotować obiad! Tak bardzo chciałabym coś znowu znaczyć! Zaimponować sobie samej, a boję się podjąć pracę, bo przecież jestem nikim!!
Jak radzić sobie z mgłą umysłową i spadkiem IQ w wyniku depresji?
Z powodu długotrwałych stanów depresyjnych z którymi staram się walczyć jak mogę, bardzo się zaniedbałam, przestałam się uczyć, przestałam się interesować czymkolwiek, przestałam nawet myśleć bo nawet to sprawiało mi dużo wysiłku i teraz mam ogromny problem, chodzę na studia dzienne i cały czas dociera do mnie to jak bardzo głupia jestem. Przez to, że mój mózg przestał zupełnie pracować intelektualnie, ciągle popełniam błędy, zapominam o oczywistych rzeczach, popełniam bardzo żenujące błędy, których nie popełniają nawet dzieci, nie potrafię niczego policzyć, czuję się jakby depresja odebrała mi całą zdolność do myślenia i rozwijania się, jestem tak "zapuszczona" w takim sensie, że ciężej mi sobie radzić z jakimkolwiek zadaniem i dosłownie jestem opóźniona, za wszystkimi, staram się jak mogę chociaż minimalnie dorównać innym i być naprawdę na 'normalnym poziomie' doroslej osoby, boję się ze przez moj brak inteligencji i mgłę umyslową nie znajdę pracy i zmarnuję sobie życie, jestem naprawdę bardzo głupia, kiedyś byłam bardzo inteligentnym dzieckiem ale naprawdę z roku na rok zauważyłam drastyczną różnicę, ciągle myślę o tym jak jestem głupia i nie mogę nic zrobić, ciągle natykam się na problemy związane z myśleniem i brakiem inteligencji, dociera do mnie to jak bardzo z tyłu jestem za wszystkimi i czuję się naprawdę okropnie z tym, chcę walczyć, mam ogromne ambicje, zawsze miałam wobec siebie wymagania ale w tym wszystkim zaczynam wariować, co ja mogę zrobić i jak sobie radzić z tą mgłą umysłową bo mam wrażenie, że nikt o tym nie mówi jako coś występujące przy depresji, czy to tylko mój problem? Dosłownie czuję jakbym za kilka lat przestała umieć myśleć i zaczęła mieć pustkę w głowie, totalne nic, identycznie jak zwierzę idące tylko za pragnieniem i instynktem. Przez to, że jako dziecko i nastolatka byłam komplementowana za inteligencję i dojrzałość głównie przez nauczycieli i rówiesników teraz czuję się jakby moje życie przestało mieć sens i znaczenie bo nawet jeśli staram się nadrobić to nie widzę takiej możliwości żeby wrócić do stanu sprzed tego chaosu :(( Dla uzupełnienia, bardzo dużo myślę ale to są myśli jak przy adhd, szybkie, bezsensowne, zmieniają się w ułamku sekundy na inne, nigdy nie mogę "złapać" żadnej z tych myśli, overthinking to u mnie zawsze było źródło kreatywności, ale niekoniecznie szedł w parze z inteligencją. To nie tak, że zupełnie się nie uczę, nie czytam, nie staram się rozwijać nowo poznanych tematów, zmuszam się do tego, jestem wymęczona, ale zmotywowana, mimo wszystko nie ważne jak dużo i bardzo się staram to czuję, że nic kompletnie nic nie potrafi zatrzymać się w mojej głowie i zakodować, żebym mogła korzystać z tej wiedzy, zapominam coraz większej ilości rzeczy, czy to może być początek demencji?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Jak radzić sobie z sezonowymi zaburzeniami nastroju zimą? Terapia światłem, dieta i inne strategie
Zauważyłam, że każda zima przynosi ze sobą nie tylko chłód i krótsze dni, ale także pewne zmiany w moim samopoczuciu. Czuję, że sezonowe zaburzenia nastroju, o których tyle czytałam, stają się moim rzeczywistym problemem. Z każdym dniem coraz trudniej mi wstać rano z łóżka, a wieczorami czuję się przytłoczona i przygnębiona bez wyraźnego powodu. Wpływa to na moje codzienne funkcjonowanie i relacje z bliskimi. Zastanawiam się, jak skutecznie radzić sobie z tym stanem. Czy terapia światłem może być pomocna w przypadku takich zaburzeń nastroju? Jakie inne metody mogłyby przynieść ulgę podczas tych długich, zimowych miesięcy? Czy istnieją techniki terapeutyczne, które pomogłyby mi lepiej zarządzać moim nastrojem w tym okresie? Zastanawiam się, czy powinnam rozważyć suplementację witaminą D lub inne zmiany w diecie. Bardzo chciałabym otrzymać wskazówki, które pozwolą mi przetrwać zimę w lepszej formie psychicznej. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie dotyczące terapii lub innych strategii, które mogą pomóc w walce z tymi sezonowymi zaburzeniami nastroju.
Ukrywanie choroby w związku - dlaczego?
Dlaczego ChAD ukrywa swoją chorobę w związku ?
uzależnienia

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.