Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry, od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zmagam się z depresją.

Dzień dobry, od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zmagam się z depresją. Przez trzy miesiące nie wychodziłam z domu, leżałam tylko w łóżku. Teraz odkąd pracuję jest lepiej, ale mam zaburzenia snu, budzę się. Czuje się ciągle zmęczona u smutna. Ciągle męczą mnie myśli, że coś się stanie, co ktoś o mnie pomyślał. Często jestem myślami gdzie indziej, nie umiem się skupić.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, cześć! Widzę tu niechęć do wychodzenia z domu, zaburzenia snu, zmęczenie, smutek, myśli katastroficzne, problemy ze skupieniem. Są to niektóre z objawów depresji. Warto byłoby skonsultować się z psychiatrą - być może przydadzą się leki. Cieszę się, że praca trochę pomaga! Myślę, że warto też spotkać się z psychologiem, by popracować np. nad tymi męczącymi myślami. :) Pozdrawiam!

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Teresa Łącka

Teresa Łącka

Dzień dobry, zmaganie się z opisanym stanem przez dłuższy czas może sugerować występowanie zaburzeń nastroju. Dla poprawy funkcjonowania najlepiej byłoby skonsultować to z lekarzem psychiatrą, który zdecyduje, czy konieczne jest włączenie farmakoterapii.
kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czuję się mało wartościowy i brak mi chęci do życia - obawy przed wizytą u psychologa
Jestem osobą mało wartościową , bardzo wstydzę się i brzydzę się często siebie , nie mam chęci do dalszego życia. Nauka , rodzina i przyjaźń mnie męcząc. Nie mam się komu wygadać a nie pójdę do psychologa ponieważ boje się i nie wiem co mówić
Lęki związane z wyjazdem syna i pustym gniazdem: Jak sobie radzić?
Syn wyjeżdża od lipca 300 km od domu ,najpierw cieszyłam się z tego bardzo a teraz mam ogromne lęki nie wiem nawet o co ,chyba ,że zostaniemy z mężem sami w domu ,że już nie będzie jak dawniej . Mam ogromne stany lękowe z tego powodu , które najczęściej pojawiają się rano po przebudzeniu . Co robić ?
Czuje sie niedoceniana i ponizana przez rodzine - jak radzic sobie z krytyka, przeciazeniem i czarnymi myslami?

Nie wiem już, co mam zrobić, żeby rodzina w końcu przestali traktować mnie jak leniwego, niewdzięcznego człowieka, który nic nie robi. Pracuję, dokładam się do domu, gotuję, sprzątam, piorę, robię zakupy i mimo tego mam wrażenie, że nikt kompletnie nie widzi niczego, co robię. Co z tego, że zrobię zakupy i nagotuję obiadu dla całej rodziny i jeszcze kilka razy upewnię się, że moje rodzeństwo jest najedzone? Co z tego, że zjedzą mi ostatnie wędliny z lodówki, które kupiłam za swoje pieniądze? Co z tego, że posprzątam po nich kibel, bo przecież po załatwieniu się samemu po sobie posprzątać już nie można? Co z tego, że piorę, sprzątam, robię zakupy i dokładam się do domu? Ważne przecież, że nie umyłam podłogi w garażu i to już znaczy, że jestem leniwa i jestem porażką. Wszystko, co robię, jest traktowane jak oczywistość, a wystarczy jedna rzecz, której nie zrobię, żeby cała reszta przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Moi rodzice widzą każdą moją wadę, każdy błąd i każdą rzecz, której nie zrobiłam, ale mają kompletnie zamknięte oczy na moje dobro, moje sukcesy, moją pracę i wszystko, co jednak robię. Nigdy nie paliłam, nigdy nie piłam, nie miałam patologicznego towarzystwa ani problemów z prawem. Nie byłam uczennicą na same piątki, ale też nigdy nie miałam problemów z nauką, skończyłam szkołę i bez większych problemów znalazłam pracę. Nie prowadziłam jakiegoś patologicznego życia, a mimo tego we własnym domu jestem traktowana, jakbym była największym problemem tej rodziny. Teraz mam wrażenie, że również moi młodsi bracia zostali przez rodziców tak nastawieni, że patrzą na mnie dokładnie tak samo. Coraz częściej czuję, że nie mam już rodziny. Czasami zastanawiam się, czy może kiedyś zrobiłam albo powiedziałam coś, czego nawet nie pamiętam, co sprawiło, że zobaczyli we mnie wroga i od tamtej pory wszystko, co robię, jest odbierane przeciwko mnie. Czuję, jakbym żyła z ludźmi emocjonalnie niedojrzałymi, którzy na mojej porażce próbują się dowartościować i którzy potrzebują, żebym była tą gorszą, żeby sami mogli poczuć się lepiej. Wracam styrana z pracy, a oni potrafią być zdziwieni, że jestem zmęczona, jakbym była jakąś maszyną, która ma po pracy dalej sprzątać, gotować i spełniać wszystkie oczekiwania. Nie mam pieniędzy, żeby się wyprowadzić, więc czuję się uwięziona we własnym domu. Doszło do tego, że serio myślę o spakowaniu rzeczy i zamieszkaniu w samochodzie, bo chyba wolałabym spać w aucie niż codziennie wracać do miejsca, w którym czuję się jak ktoś niewystarczający i bezwartościowy. I chcę zaznaczyć, że to, co tutaj napisałam, to jest może mały procent tego, co naprawdę dzieje się w domu, i tego, jak się przez to wszystko czuję. Nie jestem w stanie opisać całej skali tego, co dzieje się między nami. Najbardziej dobija mnie to, że naprawdę nie wiem, czego oni ode mnie jeszcze chcą. Ile można dawać z siebie, zanim człowiek po prostu się wypali? Mam już takie momenty, że przychodzą mi do głowy najczarniejsze myśli i zastanawiam się, czy gdybym po prostu zniknęła, to wtedy wreszcie dotarłoby do nich, ile mnie kosztowało życie w tym domu. Chcę, żeby ktoś w końcu zauważył, że też się staram, że też pracuję, że też mam swoje granice i że nie jestem tylko zbiorem wad i porażek. Jestem potwornie zmęczona tym, że moje dobro, moje sukcesy i moja praca są dla nich niewidzialne, a każda moja słabość jest natychmiast wykorzystywana przeciwko mnie. Czuję się samotna wśród własnej rodziny i naprawdę zaczynam nie wiedzieć, ile jeszcze jestem w stanie to znosić.

Jak radzić sobie z trudnościami w budowaniu relacji z powodu emocjonalnej obojętności rodziców
Od zawsze mam trudność z budowaniem głębokich relacji. Często towarzyszy mi poczucie, że nie zasługuję na bliskość i że inni prędzej czy później mnie opuszczą. Choć w dorosłym życiu otaczają mnie ludzie, w środku często czuję się samotny. Kiedy byłem mały, musiałem radzić sobie z wieloma rzeczami sam. Rodzice byli fizycznie obecni, ale emocjonalnie odlegli, lekarze, rzadko bywali w domu – nie okazywali ciepła, nie wspierali mnie w trudnych chwilach. Z czasem nauczyłem się tłumić emocje i nie oczekiwać pomocy od innych. Zastanawiam się, jak radzić sobie z takimi emocjami.
Jak ufać sobie, gdy nie pamiętamy przeszłości? OCD a depresja lękowa.
Jak w depresji lękowej ufać sobie, ale odnośnie swojej dalekiej przeszłości, jak lata podstawówki, z której pamiętamy niewiele, same epizody, więc skąd mamy wiedzieć, że, np. wracając ze szkoły do domu po prostu wracaliśmy, a nie, np. zabiliśmy kogoś po drodze.
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.