
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- 2 lata temu...
2 lata temu zdiagnozowano u mnie chorobę nowotworową.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Doświadczenie chorowania na poważną chorobę bywa doświadczeniem naprawdę granicznym. Wiele czynników tj. uwarunkowania osobowościowe, kontekst życiowy, ilość wsparcia społecznego wpływa na to, jaka będzie psychologiczna reakcja na ten stres. Bardzo często powstają na tym podłożu zaburzenia psychiczne (lękowe, depresyjne, inne), nikt z nas nie jest bowiem przygotowywany na to, jak radzić sobie w takiej sytuacji. To, co Pan dla siebie zrobił jest najlepszym rozwiązaniem - psychoterapia i leczenia farmakologiczne. To naturalne, że pojawiają się obawy ci do leczenia, zgłasza gdy „było już tak dobrze”. Wszelkie wątpliwości co do farmakologii i strategii leczenia warto omawiać ze swoim lekarzem, natomiast całości tej sytuacji i przeżyciom z nią związanym najbezpieczniej zajmować się w swojej psychoterapii. Powodzenia Magdalena Bilinska-Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Usunięty Specjalista_tka
Panie Marku, wszelkie wątpliwości co do leczenia farmakologicznego najlepiej jest skonsultować z lekarzem prowadzącym, ewentualnie niektórym osobom pomaga zasięgnięcie opinii innego specjalisty. Pisze Pan, że psychoterapia wcześniej pomogła. Teraz jest Pan na innym etapie życia, pojawiły się kolejne wątpliwości, trudności, problemy. Może to oznaczać, że ponownie potrzebuje Pan pomocy psychologicznej- zakończenie terapii nie daje 100% gwarancji, że już tej pomocy nigdy w życiu nie będzie potrzeba zasięgnąć. Pisze pan “chce czuć się normalnie, nie chce mieć taki wzlotów i spadków nastroju”- proszę przemyśleć, czy jest Pan w stanie sam to osiągnąć czy jednak bazując na swoich doświadczeniach z psychoterapią, chce Pan ponownie skorzystać z tej pomocy.
służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
Materiały wspierające

TwójPsycholog
Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?
Praktyczny przewodnik powstał z myślą o każdym, kto zmaga się z trudnościami psychicznymi i nie wie, gdzie szukać wsparcia. Bez względu na to, czy doświadczasz lęku, depresji, wypalenia czy po prostu potrzebujesz z kimś porozmawiać – zasługujesz na pomoc.

Agnieszka Włoszycka
Iskra Nadziei - jak troszczyć się o siebie, gdy brakuje sił
„Iskra nadziei” to czułe wsparcie dla osób w depresji i poczuciu bezsilności. W 10 rozdziałach znajdziesz małe kroki troski o siebie, proste ćwiczenia, refleksje i słowa otuchy, które pomagają odzyskać nadzieję i wewnętrzny spokój.

Zuzanna Nieradzik
Jak odróżnić myśli od faktów
„Jak odróżnić myśli od faktów” to krótki, darmowy poradnik, który pomoże Ci rozpoznawać, co jest rzeczywistością, a co tylko interpretacją. Dzięki prostym ćwiczeniom nauczysz się kwestionować myśli i odzyskiwać nad nimi kontrolę.

Psychologiczny duet
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!
Warto przeczytać

Jak poradzić sobie z żałobą i stratą?

Święta w żałobie - jak rozmawiać i wspierać osobę w żałobie?

Ośrodek Interwencji Kryzysowej - dlaczego warto o nim wiedzieć?

Myśli rezygnacyjne i samobójcze w żałobie

Mam kryzys – czyli właściwie co?

Zobacz podobne
Jestem z mężem od 18 lat (10 lat po ślubie). Gdy się poznaliśmy Mąż był człowiekiem bardzo skromnym, delikatnym i spokojnym.
Gdy urodził się pierwszy syn zaczęły się bardzo nerwowe sytuacje. W kłótniach Mąż potrafił uderzać pięścią w drzwi aż zrobił w nich dziurę, rozwalił mi telefon twierdząc, że go zdradzam. Niejednokrotnie groził, że sobie coś zrobi.
Często robi awantury przy dzieciach i to mnie najbardziej boli. Zarzuca mi, że to wszystko moja wina, bo ja mało z nim współżyje. A ja już po tych wszystkich wydarzeniach zamknęłam się na niego. Ciężko mi z nim rozmawiać, dzielić problemami, śmiać. Nasze rozmowy to tylko są na temat dzieci. Nie chcę, żeby mnie przytulał, dotykał. On twierdzi, że czuje się bardzo odrzucony.
Ostatnio w kłótni powiedział przy dzieciach "pakuj się i wypier*alaj ". Wczoraj przez godzinę krzyczał na mnie jaka jestem okropna, bo znowu się z nim nie kocham, że pójdzie do moich koleżanek jak tak dalej będzie, znowu, że sobie coś zrobi. Kazał mi wybierać albo on albo moja rodzina. Nie mam od niego zbyt wiele pomocy, jest wiecznie chronicznie zmęczony. W domu rzadko robi coś sam od siebie, o wszystko muszę się prosić, albo obiecuje ze coś zrobi a nie robi. I znowu zostaje z tym ja. Mam ochotę odejść, ale boję się, że faktycznie sobie coś zrobi. No i dzieci...kochają go strasznie....

