
- Strona główna
- Forum
- kryzysy
- TW. Kryzys...
TW. Kryzys samobójczy - czuję się bezwartościowy.
Treść wrażliwaMam 38 lat, uważam, że moje życie to porażka w każdej kwestii, chciałbym zniknąć już stąd/umrzeć. Dwa razy się nie udało, więc nawet tego nie potrafię. Zmuszam się już do wszystkiego, terapie i spotkania z terapeutą też nic nie dają ani psychiatra raz na 3 miesiące.
Sebastian
Martyna Jarosz
Panie Sebastianie,
Odczucie głębokiego bezsensu i wyczerpania, które Pan opisuje, świadczy o ogromnym cierpieniu psychicznym, z którym zmaga się Pan prawdopodobnie od dłuższego czasu. To, że podejmował Pan próby pomocy – terapia, farmakoterapia – jest wyrazem siły, nie słabości, nawet jeśli efektów nie widać od razu. W tak trudnym stanie ważne jest, aby nie pozostawał Pan z tym sam – proszę rozważyć pilny kontakt z lekarzem psychiatrą lub udanie się do najbliższego punktu interwencji kryzysowej. Być może potrzebuje Pan teraz intensywniejszego wsparcia, które pomoże przetrwać ten moment. Pana życie ma wartość, nawet jeśli dziś nie jest Pan w stanie tego poczuć. W takich chwilach nie chodzi o to, by wszystko zrozumieć – wystarczy, by sięgnąć po pomoc raz jeszcze, inaczej niż dotąd. Niech to będzie ten krok.
Proszę rozważyć kontakt z jedną z poniższych, bezpłatnych infolinii:
- Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 2222 (czynne całą dobę, 7 dni w tygodniu)
- Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123
- Telefon alarmowy 112 (w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia)
Trzymam za Pana kciuki!
Pozdrawiam
Martyna Jarosz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Kania-Bzdyl
Drogi Sebastianie,
dlaczego uważasz, że Twoje życie to porażka? Co takiego dzieje się w tym każdym jednym obszarze, że nie masz chęci do życia? Opisz mi to szczegółowo.
Ile razy byłeś u terapeuty? Czy był to tylko jeden terapeuta? I czy był z wykształcenia psychologiem lub psychoterapeutą?
Pozostawiam namiary na telefon dla osób w kryzysie emocjonalnym, czynny całodobowo:
116 123.
pozdrawiam Cię serdecznie,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Zobacz podobne
Cztery lata temu wróciłam do Polski, od tego czasu pracowałam w sklepie, nie lubiłam tej pracy, ale na mojej drodze stanęła pewna cudowna kobieta i zaproponowała mi pracę w przedszkolu gdzie pracowałam 2 lata, ale nie stety przyszła nowa pani dyrektor i stwierdziła, że buduje swój zespół a staremu nie przedłuży umów, więc wyleciałam, ale w tym samym czasie koleżanka pomogła mi dostać pracę w drugim przedszkolu umowę miałam na 11 miesięcy wszystko szło pięknie aż do momentu, kiedy zaczęło brakować dzieci w placówce i nowa pani dyrektor stwierdziła, iż nie jest w stanie dać mi umowy bo ja na nią nie stać, ale jak będą dzieci to na pewno da mi ta umowę niestety wszystko to, co mówiła okazało się kłamstwem i zatrudniła kogoś innego na to miejsce a ja zostałam dosłownie z niczym nie mam tutaj gdzie mieszkam żadnych znajomych chwilowo poszłam do pracy do piekarni, ale nie potrafię się tam odnaleźć w ogóle wydaje mi się, że ja nic nie potrafię nie wiem, jak mam dalej żyć boje się wszystkiego proszę niech ktoś mi powie co mam zrobić bo czuję że nie daje rady

