Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Chłopak mnie zostawił, potem chciał wrócić. Jak podjąć właściwą decyzję?

Anonimowo

Chłopak zerwał ze mną z dnia na dzień, stwierdził, że nie ma siły tego ciągnąć, już nie chciał zrobić przerwy. Było to dla mnie bardzo krzywdzące, czułam się źle kilka dni, później napisał do mnie z przeprosinami i że żałuję swojej decyzji, chciałby to naprawić i nie wie, dlaczego tak postąpił. Nie wiem, co mam zrobić, tęsknie za nim, ale z drugiej strony bardzo mnie to zraniło i nie wiem, czy chce to kontynuować. Wszystkie bliskie mi osoby mówią, żebym nie wracała do tego. Ciężko mi jest sobie z tym poradzić, nie wiem, co mam robić

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Twoje uczucia są w pełni zrozumiałe - zostałaś zraniona i trudno teraz podjąć decyzję, czy warto dać mu drugą szansę. Ważne jest, abyś zastanowiła się, czego Ty potrzebujesz i czy jesteś gotowa ponownie zaufać po tak nagłej decyzji z jego strony. Czy czujesz, że jego przeprosiny wynikają z realnego zrozumienia tego, co Ci zrobił, czy raczej z chwilowego impulsu?

Bliskie osoby mogą doradzać Ci z troski, ale ostateczna decyzja należy do Ciebie. Spróbuj zadać sobie pytania: Czy ta relacja daje mi poczucie bezpieczeństwa i stabilności? Czy jestem gotowa na ryzyko ponownego zranienia? Czy partner rzeczywiście wykazuje gotowość do zmiany i otwartego komunikowania swoich uczuć?

Nie musisz podejmować decyzji od razu. Daj sobie czas, przeanalizuj swoje emocje, a jeśli czujesz, że potrzebujesz dodatkowego wsparcia, rozmowa z psychologiem może pomóc w lepszym zrozumieniu Twoich uczuć. Ważne, abyś kierowała się swoim dobrem i wewnętrznym poczuciem wartości. Nie spiesz się - Twoje uczucia mają znaczenie.

Trzymam mocno kciuki!
Martyna Jarosz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Psycholog
67 odpowiedzi na forum

Bardzo mi przykro, że przez to wszystko musisz teraz przechodzić. Rozstanie, szczególnie tak nagłe i niespodziewane, jest nie tylko raniące, ale może mocno nadszarpnąć zaufaniem do danej osoby. To, co czujesz, jest absolutnie naturalne — tęsknota, zranienie, niepewność, może nawet złość. Masz prawo do każdej z tych emocji.

To, że on się odezwał i żałuje, może wprowadzać jeszcze większy zamęt, bo z jednej strony są uczucia, które do niego nadal masz, a z drugiej — ból, który Ci zadał. W takich momentach warto dać sobie czas, nie podejmować decyzji od razu. Nie musisz nikomu — ani jemu, ani bliskim, ani sobie — odpowiadać dziś. Możesz poczekać, aż w Tobie trochę się to ułoży.

Warto w tym momencie si zastanowić czego tak naprawdę chcesz i czy po tym doświadczeniu, nadal widzisz partnera, jako tego, z którym chcesz budować przyszłość? Czy jesteś w stanie ponownie mu zaufać? Czy ten powrót do związku da Ci więcej spokoju, czy tylko przedłuży ból?

 Jeśli teraz jest Ci ciężko, nie bój się sięgnąć po wsparcie — porozmawiać z kimś zaufanym lub z profesjonalistą. Nie musisz przez to przechodzić sama.

 

 Trzymaj się ciepło 

Zdjęcie Aleksandra Siwek

Aleksandra Siwek

Psycholog
30 odpowiedzi na forum

Widać, jak wiele emocji w Tobie teraz jest,  tęsknota, zranienie, zagubienie… To bardzo naturalne, że po nagłym zakończeniu relacji czujesz się rozbita i pełna sprzecznych uczuć. To, że tęsknisz, nie oznacza, że musisz wracać. To, że zostałaś zraniona, nie musi oznaczać, że zamykasz się na wszystko. To, co najważniejsze, to byś podjęła decyzję, która będzie dobra dla Ciebie – nie dla niego, nie dla bliskich, ale dla Ciebie jako osoby, która ma prawo do szacunku, bezpieczeństwa i zrozumienia.

Jeśli nawet nie wiesz jeszcze, co wybrać – to też jest okej. Nie musisz wiedzieć wszystkiego teraz. Daj sobie czas. A może spróbuj wyobrazić sobie, że za tydzień budzisz się i czujesz się trochę lepiej – co takiego musiałoby się zmienić?

Trzymam za Ciebie kciuki,

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Postanowiłam rozstać się z mężem. Byliśmy małżeństwem 17 lat.
Witam. Postanowiłam rozstać się z mężem. Byliśmy małżeństwem 17 lat. Mamy syna który ma 14 lat. Nie układa się nam, mąż nadużywa alkoholu, syn jest często świadkiem naszych kłótni. Mąż ciągle mnie poniża, obraża itp. Kiedy poinformowałam go że mam już dosyć takiego życia i wyprowadze się, stwierdził że w takim razie on nie ma po co żyć, bo chce mieć rodzinę, co inni powiedzą, on już sobie życia nie ułoży, nie po to o wszystko się starał, ciężko pracował. Nie chce zostać sam. Jednym słowem chce ze sobą skończyć. Ja natomiast nie wiem co o tym myśleć, czy on może być zdolny do tego. Nie wiem jak z nim rozmawiać, że świat się na tym nie kończy, ma jeszcze syna z którym będzie mógł się widywać w każdej chwili itp. Żadne argumenty do niego nie przemawiają. Boje się ze może popełnić samobójstwo a bardzo tego nie chcę. Nie wiem co robić dalej, jak z nim rozmawiać żeby nie miał takich myśli.
2 odpowiedzi
Mój chłopak mnie obrzydza - jak poradzić sobie z problemami w związku?

mój chłopak mnie obrzydza skrótowo: wygląd: otyłość, nie dba o swój wygląd i higienę seks: szybko kończy, zapomina co lubię, robi rzeczy, które mi przeszkadzają brak inicjatyw, namiętności: czuję się przy nim jak przy koledze albo dziecku, gdy mu mówię o jakimkolwiek problemie, to odpowiada, że postara się to zmienić albo że z tym nic nie da się zrobić i czasami przez krótki czas jest odrobinę lepiej, ale to tylko tymczasowa poprawa, później wraca do stanu pierwotnego długi opis Otyłość: po pójściu na siłownię z nadwagi doprowadził do otyłości 2 stopnia (do swojego jedzenia dorzucił kolejne kalorie w postaci produktów z białkiem), a z tym kolejne rozstępy, pęknięta skóra, jeszcze większy brzuch. Gdy mówię na przeróżne sposoby, czy to przez jedzenie mniejszych porcji (do tej pory je jak 2 porcje), więcej się ruszał, chodził na spacery czy robił więcej cardio, to reaguje sporą niechęcią. Mówi, że 1) sam sobie poradzi; 2) to się nie zmieni, bo zawsze był gruby Większość czasu spędza w swoim pokoju (studiuje, ale nie pracuje, mieszka dalej z rodzicami), ma bardzo mało ruchu Odnośnie jedzenia, to tekst, że pójdzie w końcu do dietetyka (po 4 latach mówienia tego dalej nie poszedł, a z wcześniejszego jadłospisu na tyle samo kcal nie korzysta), nie ma jak inaczej jeść, bo mu mama robi jedzenie Tym bardziej mi na tym zależy, bo ta choroba przekłada się na wszystkie inne aspekty życia, w tym jego pozostałe sprawy zdrowotne, a ma niespełna 25 lat. Nadpotliwość: najbardziej przeszkadza mi to w seksie. Nie mogę czerpać z tego przyjemności, cieszyć się chwilą, bo po max 10min jest już cały mokry i śmierdzi. Podobnie się to przejawia nawet, gdy tylko siedzi i nic nie robi. Jak wchodzi z dworu do mieszkania, to tak samo jest zalany cały potem i się klei Brak dbania o swój wygląd: goli się głównie, jak mu to wielokrotnie przypomnę, a z jego rzadkim myciem przy potliwości (co 2/3 dni) to szybko też robi się brzydki zapach (zwłaszcza w okolicach penisa i odbytu), niedokładnie i niewystarczająco myje zęby fryzjera też unika, nie chce, żebym ja mu skróciła, woli chodzić z włosami, które już mu do ucha wchodzą. To z kolei wpływa znowu na stan jego cery i potliwość- ma tłuste włosy i odracza to w czasie nie zwraca uwagi jak się ubiera: często na lewą stronę, długie skarpety do krótkich spodenek, do tego wyciągnięte na maxa jak podkolanówki (i miejsce na pięty ma przy kostce). Chodzi często w podziurawionych przy kroczu spodniach (niekiedy nawet całe pięści można przez nie przełożyć), majtkach czy białych bluzkach z żółtymi plamami od potu. Po zwróceniu uwagi odpowiada, że je później zaszyje, mu nie przeszkadzają albo tego nie widać (końcowo daje je mamie) Seks: niby zwraca uwagę, jak mu mówię, przypominam co lubię, ale w praktyce później nie pamięta w jaki sposób. Jest niezdarny, więc często przez przypadek mnie przygniata, co momentalnie mniejsza podniecenie. Lubię namiętny seks, ale on nie podnieca mnie tak jak lubię. Niekiedy pomija to albo robi z tego parodię/robi to w prześmiewczy sposób (na to jego argumentem jest, że lubi jak się uśmiecham/śmieję). Przez co w rolę wchodzi tylko lubrykant, bo inaczej jestem przy nim zbyt sucha. Głośno dyszy, szybko się męczy, poci, gada w międzyczasie inne rzeczy, przez co mnie to rozprasza. Jestem jego 1 dziewczyną, dlatego na wiele sposobów mówiłam w jaki sposób, kiedy może robić, co mi się podoba, a co nie. Pokazywałam, mówiłam, zapisywałam, ale z niewystarczającym skutkiem. Ma problem ze wczesnym wytryskiem, przez co łącząc te wszystkie rzeczy, po prostu nie satysfakcjonuje mnie z nim seks, czuję się przy nim obrzydzona i lekceważona Oprócz tego jest wspaniałym człowiekiem, ale do tej pory te zachowania zostały albo nasiliły się i już nie mam zbytnio pomysłu jak to rozwiązać. Z perspektywy osoby obok wygląda mi to na depresję/autyzm, ale wiadomo - tego sama nie zmienię. Dlatego proszę o porady jak moglibyśmy się z tymi rzeczami uporać, głównie ja i przestać czuć do niego odrazę i obrzydzenie przez wymienione wszystkie powyżej rzeczy (bo moja cierpliwość i siła dobiega już końca). Chcę się poczuć przy nim kobieco, jak dziewczyna, a nie wieczna nauczycielka

4 odpowiedzi
Jestem w związku od 28 lat. Poszłam sama na wesele bliskiej kuzynki. Mąż nie chciał iść bo nie
Dzień dobry potrzebuję opinii, pomocy, wsparcia osoby postronnej. Jestem w związku od 28 lat. Poszłam sama na wesele bliskiej kuzynki. Mąż nie chciał iść bo nie, a ja twierdziłam że nie wypada, że należy iść. Do ostatniej chwili liczyłam że chociaż raz zmieni zdanie ale tak się nie stało. Poszłam sama a gdy wróciłam o północy męża nie było w domu. Na drugi dzień też się nie pojawił więc na złość poszłam na 2 godziny na poprawiny. A mąż się wsciekł do tego stopnia że w poniedziałek się wyprowadził. Po moich wielu próbach rozmowy tłumaczeniach,przeprosinach za nic nie chce wrócić twierdząc że to już koniec . Tak naprawdę nie wiem co robić jest mi cholernie źle,przykro.
1 odpowiedź
Jak zaakceptować zdradę żony po 35 latach od ślubu?
Po ślubie żona przyznała że miała romans z żonatym mężczyzną i straciła z nim dziewictwo. Przeżyłem to bardzo mocno. Wlecze to się za mną już 35 lat i nie mogę się tego pozbyć. Jak to zaakceptować. Nie mogę. Muszę z tym żyć.
7 odpowiedzi
Jak zaufać żonie po odkryciu jej przeszłości seksualnej i polubień byłego?

Oto poprawiony tekst pod względem ortograficznym:

Cześć, Mam następujący problem, z którym nie mogę sobie poradzić od wielu lat. Jestem z kobietą - żoną w sumie prawie 20 lat, w tym 13 lat po ślubie. Po jakimś czasie od momentu, jak się związaliśmy, przyznała się do swojej przeszłości. W wieku 15 lat miała pierwszego chłopaka, z którym współżyła. Powiedziała mi to na początku naszego związku. Miałem trudności, ale ten fakt zaakceptowałem. Przedstawiła to wtedy jako epizod, który był dla niej przykry, nie chce do tego wracać. Mówi, że miała problem z asertywnością, podobno robiła to mimo tego, że tego nie chciała. Po kilku latach - już małżeństwa - podczas jakiejś rozmowy wydało się, że ten chłopak nie był jedynym. Był ktoś jeszcze, o czym mi nie powiedziała, ukryła to przede mną na początku naszego związku. Ponownie to "przetrawiliłem" i "zaakceptowałem". Jestem z nią tyle lat, mogę powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy dzieci, dużo razem osiągnęliśmy, mamy spory majątek, nieruchomości, biznesy, dobre stanowiska w pracy. Ostatnio na jaw wyszły kolejne fakty. To nie był zwykły seks, to był również seks oralny - nazwijmy to jednostronny, z jej "aktywnym" udziałem. Dowiedziałem się o tym teraz, po prawie 20-stu latach małżeństwa. Czuję się oszukany, zawiodła moje zaufanie, nie była wobec mnie szczera. Ponadto - przypadkiem - trafiłem na profil na socjalach jej byłego. Każdy jego post był przez nią polajkowany. Dla mnie to taki symbol, mały gest, że ona "nie ma mu za złe" tego, co się wydarzyło, tego, że ma to wpływ na całe nasze życie, na cały nasz związek. Przez cały ten czas - choć nie dawałem sobie po tego poznać - o tym pamiętam, rozmyślam. Nie codziennie, nie co tydzień. Raz na jakiś czas. Przypomina mi się to wszystko. Cierpię, rozdrapuję, babram się w tym. Ona twierdzi, że to nie ma znaczenia, że to nie wyglądało jak seks zakochanych. Ona to robiła, bo on nalegał. Ale czy mogę jej wierzyć? Jak jej zaufać? Jak przestać myśleć? Jak przestać się w tym babrać i rozdrapywać przeszłości. Ciężko mi zaakceptować nową rzeczywistość. Mimo tego, że mnie to rani, to czuję, że ją kocham. Chcę być blisko niej. Ona jest bardzo dobrym człowiekiem, czuła, troskliwa, wspaniała matka dla naszych dzieci. Ale jej przeszłość mnie wykańcza. Opowiada, jak to jej znajomi otwarcie rozmawiają - w obecności swoich aktualnych partnerów - o swoich byłych i o tym, co robili. Dla niej to było takie normalne. Dla mnie nie. Dziękuję za pomoc. Pozdrowienia.

2 odpowiedzi
Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.