Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat

Dzień dobry, od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat, poznaję świat, ale to mocno utrudnia mi życie. Mianowicie zawsze jak kogoś poznaję, bądź nawet przy bliskich, czuję się jakby ludzie mieli mnie porzucić, mam wrażenie, że ich zanudzam, męczę czy cokolwiek. Czuję się praktycznie cały czas ciężarem dla innych, choć świadomie wiem, że tak nie jest. Również nie potrafię nawiązać relacji z ludźmi, ciągle się obawiam, że ta osoba sobie żartuje i mnie zostawi. Prawdopodobnie wiem, skąd może się to brać (matka mnie porzuciła jak byłam mała, a ojciec powiedział mi jak miałam 7 lat, że jeśli się nie zmienię to porzuci nas tak samo jak ona), jednak nie wiem, jak sobie pomóc. Te myśli są strasznie natrętne i ciągle wracają. Również mam olbrzymie wahania emocjonalne, o drobną rzecz potrafię się popłakać i czuję się od razu beznadziejnie, choć wcześniej było dobrze. I czasem w ułamku sekundy z dobrego stanu wpadam w takie coś, zdarza się, że mam wtedy myśli samobójcze (ale tylko myśli, nie zrobię tego nigdy, bo poza tym czuję sens życia, kocham pomagać i nie ma mowy o depresji, to tylko w danej chwili tak myślę, jak jestem pod wpływem emocji). Kompletnie nie panuję nad sobą, jak wpadam w złość to na całego, w smutek, radość i wszystko tak samo. W danej chwili żyję tylko tą emocją i potem dopiero jak to mija, analizuję swoje zachowanie i żałuję pewnych czynów. Również miewam ataki paniki, czuję się wewnętrznie osamotniona. Niby mam ludzi mi bliskich, ale nie czuję w nikim wsparcia, czuję się niezrozumiała i samotna. I to nie tak, że cały czas, tylko wiem, że to we mnie siedzi i w losowych momentach ze zdwojoną siłą się ujawnia. Też mam niezdrowe zachowania na tle nerwowym, nieświadomie obgryzam paznokcie, wyrywam je, obgryzam skórki do krwi, zdrapuję strupki paręnaście razy (mam od tego dużo blizn, bo od małego tak robię) i nie potrafię z tym przestać, bo robię to nieświadomie. Nie wiem, podejrzewam u siebie borderline, ale nawet jeśli, to nie wiem jak sobie z tym pomóc. Również mam co jakiś czas wrażenie bycia śledzonej, zamykam oczy jak wchodzę do ciemnych pomieszczeń, bo boję się, że coś tam jest a jeśli zaatakuje, to chociaż tego nie zobaczę, śmieję się z tego potem, ale i tak jest to przerażające w danej chwili. I trochę ponad miesiąc temu zaczęłam zbyt intensywnie reagować na nagłe głośne dźwięki, a zwłaszcza wrzaski, krzyki. Jak nauczyciel uderzy dłonią o stół, to już staję się nerwowa, czuję łzy w oczach i nie umiem ich powstrzymać. I potem przez resztę dnia jestem mocno rozchwiana emocjonalnie i co chwilę bez powodu lecą mi łzy. Już nie mówiąc o krzykach, nawet nie bezpośrednio na mnie. Wydaje mi się, że może być to trauma, wychowałam się w trochę ciężkich warunkach, wrzaski, policja to była norma jak byłam w przedszkolu, a po rozwodzie rodziców tato bardzo często krzyczał i unosił się o byle co, zdarzała się delikatna przemoc psychiczna, fizyczna (już teraz nie, kocham go, ale i tak skutki się teraz odbijają. A, i mam wrażenie, że mogę mieć parentyfikację). Bardzo proszę o jakąś radę, bo to wszystko mnie wyniszcza. I dziękuję za pomoc.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

naprawdę niełatwo radzić sobie z tyloma doskwierającymi objawami na raz. Wierzę, że one wszystkie wpływają na jakoś Twojego życia. Bardzo trudne doświadczenia z dzieciństwa (opuszczenie przez matkę, przemoc, brak stabilnej sytuacji, brak poczucia bezpieczeństwa) i ich skutki (stale doświadczany lęk, trudności w regulowaniu uczuć (kompulsywne zachowania tj. obgryzanie, drapanie), nakładają się na trudny okres w życiu każdego człowieka - wiek dorastania - w którym chwiejność emocjonalna, tendencja do przeżywania wszystkiego zbyt intensywnie, wynikają z niedojrzałego jeszcze układu nerwowego. Wszystko to razem tworzy dokuczliwy mix. Dlatego dobrze byłoby, gdybyś skorzystała z pomocy psychologicznej - najpierw z konsultacji u psychoterapeuty dzieci i młodzieży, a następnie, jeśli terapeuta będzie widział takie wskazanie - z konsultacji u lekarza psychiatry. W każdej gminie funkcjonują gminne punkty pomocy psychologicznej dla dzieci i młodzieży, w których możesz otrzymać powyższą pomoc bezpłatnie. Jeśli sytuacja finansowa na to pozwala, możesz skorzystać z pomocy specjalisty, którego znajdziesz w naszej bazie, w Twoim miejscu zamieszkania (jednak tutaj do ukończenia 18 r.ż. potrzebna będzie zgoda rodzica). Najważniejsze jest to, że nie musisz się tak czuć i że możesz sobie pomoc. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Martwię się, że mama wpada w nadużywanie alkoholu, rozmawiam z nią, ale jestem odepchnięta. Do kogo mam się zwrócić?
Witam serdecznie, mam taki problem z bliską mi osobą (mamą), mianowicie martwię się, że zaczyna być uzależniona od alkoholu. Nie wygląda to tak, że upija się do nieprzytomności, ale bardzo często sięga po piwo ostatnio w sumie codziennie, w weekendy nie kończy się na jednym piwie tylko czasami na dwóch czteropakach na cały weekend , o ile myślałam, że faktycznie może jest to sposób na odstresowanie o tyle zaczęłam się niepokoić jeszcze bardziej, gdy co jakiś czas zaczęła ona upijać alkohol, który stoi w szafce w kuchni i należy do ojca, nieraz dolewała tam dla niepoznaki wodę lub kupowała w sklepie świeży alkohol i go dolewała, rozmawiając z nią na ten temat tłumaczyła, że miała ochotę na drinka, ale nie chciała, żeby ojciec wiedział, że pije jego alkohol (dodam, iż jest on dosyć despotyczny i nerwowy, nieraz robił z tego powodu afery). Mało tego znajduję po szafkach puste puszki po piwie a ostatnio w torbie znalazłam pustą buteleczkę po setce... Nie wiem co robić, zawsze miałam z mamą świetny kontakt, martwię się , jak mogę jej pomóc? Dodam jeszcze, że obie mamy nienajlepszy czas w swoim życiu, dużo problemów dodatkowo mam wrażenie, że mama zaczęła przechodzić menopauzę. Jakiś czas temu próbowałam z nią rozmawiać, przyznała, że nie radzi sobie z problemami i dlatego czasem postępuje w ten sposób, ale w momencie gdy ostatnio zwracam jej uwagę, że może pije trochę za dużo piw oburza się i mówi, że ma prawo wypić sobie piwo po pracy i nie jest to nic złego. Nie wiem czy przesadzam czy nie wyolbrzymiam problemu, ale wolę zapytać niż później żałować, że czegoś z tym nie zrobiłam, nie mam się do kogo z tym zwrócić i o tym porozmawiać, dlatego piszę tutaj. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Problemy dzieci alkoholików z nawiązywaniem relacji romantycznych
Często dzieci, które mają jednego z rodziców chore na alkoholizm mają problem ze znajdywaniem drugiej połówki ?
Jak pomóc dziecku z autyzmem radzić sobie ze złością i agresją?
Dzień dobry, mój syn ma 8 lat, 2 miesiące zrobiłam mu badanie ADOS 2, ponieważ od zawsze zastanawiało mnie jego nietypowe zachowanie. Wyszło mu spectrum autyzmu, jednak jest dzieckiem które całkiem dobrze radzi sobie w życiu. Tylko problemy pojawiają się w sytuacji kiedy coś nie jest bo jego myśli tj. zmiana zasad gry, coś mu nie wychodzi idealnie np.: podczas układania puzzli czy klocków, odmowa na jego propozycje. Wtedy wpada w złość, czasem agresję lub samo agresję np.: uderzanie się w głowie i mówienie "jestem głupi". Wiele razy z nim o tym rozmawiałam, niby rozumie że źle robi, ale nadal sytuację się powtarzają. Jak powinnam się zachować w sytuacji kiedy on wpada w złość, zaczyna krzyczeć i/lub bić się po głowie?
Leczę zaburzenia lękowe, jednak dziecko zaczęło przejmować moje zachowania. Relacja z mężem wisi na włosku.
Witam. Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Zaczęłam już swoją terapię, ale jeszcze długa droga do polepszenia. Relacje z partnerem wiszą na włosku. Sytuacja w domu jest napięta. Problem jest z dzieckiem 5 lat. Stało się nerwowe, sama zaczęła mieć niepokojące myśli, zaczęła się bać wszystkiego, popada w histerię, kopie, bije. Wiem, że wszystko to przeze mnie, przez nas, tłumaczę, robię co mogę, ale jest coraz gorzej mam wrażenie.. od czego zacząć, jak zminimalizować te zachowania u dziecka ?
Odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej.
Witam Mam trudną sytuację, odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej. Wszystko w 4scianach. Postawiłam się w roli służącej i na dodatek uzależniłam się od męża. Nie miałam swojego zdania, o wszytko jego pytałam. Gdy spotykałam się ze znajomymi, nie miałam swojej opinii, zawsze z mojej strony było, bo mój X powiedział to czy tamto, i on wie najlepiej. To był toksyczny związek, ale to ja do tego w dużej mierze pozwoliłam. Gdy doszło do przemocy fizycznej, powiedziałam dość. Wyprowadziłam się z domu. Myśl o rozstaniu była od paru lat, nigdy nie miałam odwagi. Rok temu zbliżyłam się do przyjaciela, którego znałam wiele lat. On jest w separacji z żoną, mają 3 nastolatków. Nie wspomniałam, ale my mamy z byłym mężem 11latka i 23latke (która już nie mieszka z nami). Związałam się z tym przyjacielem i zamieszkaliśmy razem od 4 miesięcy. Jest troskliwym mężczyzna, bardzo mnie wspiera. Jego dzieci są co 2weekend u niego wiek-11,15,19. Jego dzieci mnie zaakceptowały. Mój syn został z mężem na sytuację zawodową. Pracuje w szpitalu gdzie mam różne zmiany po 12godz,mąż pracuje zdalnie. Uzgodniliśmy wcześniej, że ja się wyprowadzę, bo tak logistycznie będzie najlepiej. Myślałam, że syn będzie do mnie na weekendy przyjeżdżał, jednak moje dziecko powiedziało, że nie chce mojego Pana widzieć. Powiedział, że jeśli go kocham to się wyprowadzę-szantaż ze strony dziecka Boli potwornie. Kocham swojego partnera, chcemy tworzyć związek. Syn nie chce do mnie w ogóle przyjść, nie chce mnie widzieć wręcz. Wiem, że były mąż ma wpływ na to. Mąż szantażuje mnie, że mam brać syna co 2 tyg, bo on chce sobie życie układać. Niestety jestem ,,stock,,. Co mam robić. Prosze o pomoc
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.