Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Chciałabym założyć rodzinę, jednak powstrzymuję się ze względu na zaburzenie psychiczne - proszę o radę

Anna

Choruję od ponad 20 lat na CHAD, mam 39 lat i jestem w stabilnym związku. Czy kobieta w mojej sytuacji może zostać matką? Zastanawiam się czy dam radę podołać tak dużej odpowiedzialności, jak bycie mamą. Pragniemy z partnerem mieć dziecko, ale mamy duże wątpliwości... Proszę o poradę Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Witaj Anno :) Jeśli masz CHAD i rozważasz zostanie matką, to niezbędne jest, aby w tej sytuacji skonsultować się z lekarzem specjalistą w dziedzinie psychiatrii, aby omówić potencjalne ryzyka i wyzwania związane z rodzicielstwem w kontekście tej choroby. Warto również rozważyć opcje leczenia i terapii, które mogą pomóc w stabilizacji nastroju i zarządzaniu chorobą w trakcie ciąży i po narodzinach dziecka. Ważne jest, aby podjąć decyzję, która będzie najlepiej służyć Twojemu zdrowiu psychicznemu i fizycznemu, a także dobrostanowi przyszłego dziecka.

pozdrawiam serdecznie


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Partnerka pije, ma córkę i ja mam swoją jedną córkę. Chcę przestać kontynuować tę relację, dzieci się odwracają ode mnie.
Witam ! Jestem 42-letnim mężczyzną, od 14 lat w związku partnerskim- mam dwie córki jedna 14 -letnia, która nie jest moja biologiczna córką i druga 12 -letnia, która jest moja córką. Na obecną chwilę jestem rozdarty, po ostatniej sytuacji zacząłem się zastanawiać czy nadal ratować ten związek czy po prostu odejść i dać sobie spokój! mianowicie pewnego dnia wróciłem z pracy, było już dość późno około 23:00, wchodząc na klatke otworzyły się drzwi mojego mieszkania, gdzie młodsza córka przeraźliwym głosem krzyczała 'mama mama', ja nie wiedząc co się stało, pobiegłem do mieszkania, gdzie zobaczyłem starsza córkę leżącą na podłodze, płaczącą- wszedłem do kuchni i ujrzałem moja partnerkę kompletnie pijaną, zapytałem jej 'co ty robisz', gdzie ona na to odpowiedziała, że 'wszyscy jesteśmy chorzy' gdyż starsza córka zaczęła nagrywać telefonem całą tą sytuację ,został jej wyrwany telefon z rąk i rzucony o podłogę, po czym moja partnerka chciała ją uderzyć, ale stanąłem w jej obronie, złapałem za ręce i odepchnąłem i wtedy rozpętało się piekło. Wyzwiska w moim kierunku, że jestem g*wnem, że nic nie zrobiłem, że jestem nikim. Bardzo dużo wyzwisk, których nie będę tutaj przytacza,ł myślę, że każdy może sobie wyobrazić. Od ponad 2 tygodni nie rozmawiamy, ale partnerka przy każdej okazji, kiedy może wbić mi szpilkę, próbuje jakiejś prowokacji np.dlaczego pierzesz moim proszkiem, dlaczego bierzesz mój chleb, chowanie nawet papieru toaletowego, wiem, że to dziwnie wygląda, ale dla mnie jest to nie do pomyślenia i tylko dlatego, żeby nie zaogniać tej sytuacji po prostu nie dotykam niczego, co ona kupiła itd! Co się dzieje?! Dalej rozmawiałem ze starszą córką na temat tej sytuacji, na co ona odpowiedziała mi, że może to wszystko przez nią, może gdyby nie nagrywała mamy w takim stanie to mama by się tak nie pozłościła, gdzie ja zacząłem jej tłumaczyć, że to nie jej wina, a mama nie może się tak zachowywać. Kiedy powiedziałem, że mama ma problem z alkoholem, córka po kilku dniach powiedziała, że nie przeszkadza jej mamy picie, że mama też potrzebuje wyjść do koleżanek i się zrelaksować itd. Problem w tym, że moja partnerka ma z tym problem od samego początku naszego związku, setki razy widziałem ja w takim stanie tyle, że dzieci tego nie widziały, bo były małe, z reguły spały, a mama, kiedy ja byłem w pracy, piła czasami do rana, z czego w większości przypadków były kłótnie, mówiłem jej wiele razy, że ma przestać na co ona mówiła, że nie ma problemu, bo nie pije codziennie a z dziećmi jest wszystko ok. Nie chodzą głodne- taka była odpowiedź. Co się dzieje teraz- starsza córka chce, żebym to naprawił, używa argumentów, że ja mamy chyba nie kocham, bo jej nie zabrałem na kolację do restauracji, bo przez zbieg okoliczności raz nie pojechałem z nimi na wakacje, że ja nie dokładam mamie do kupowania jedzenia itd. A prawda jest taka, że przez wszystkie te lata opiekowałem się tymi dziećmi jak tylko potrafiłem, prowadziłem do przedszkoli i szkół itd robiłem śniadania, obiady, prałem, prasowałem itd. Pamiętałem o każdych urodzinach, świętach itd robiłem wszystko, co było w mojej mocy, gdzie kończyłem pracę za każdym razem, myślałem czy jak wrócę do domu moja partnerka będzie pijana i znowu będzie kłótnia czy z dziećmi ok itd. I dzisiaj po tym wszystkim mam odczucie, jakby dzieci ode mnie się odwracały, tylko dlatego, że nie rozmawiam z mamą i przestałem robić wszystkie rzeczy, które robiłem dotychczas, przez co partnerka szuka sposobu, żebym się zdenerwował lub się pokłócił. Po 14 latach słyszę od partnerki ,że życie jest za krótkie, że trzeba korzystać, że my ją kontrolujemy, a tak naprawdę robi co chce. Nie wiem co mam z tym zrobić, nie wiem czy nadal to kontynuować? proszę o jakąś pomoc co z tym zrobić!
2 odpowiedzi
Konflikt w związku z powodu relacji męża z córką z poprzedniego małżeństwa
Od kilku lat jestem w związku także małżeńskim z człowiekiem po rozwodzie który Ma córkę. Gdy sie poznaliśmy ona miała 10lat. Powoli budowaliśmy relacje ale mój mąż caly czas w nią ingerował, wszystko co ro islam.w.mojej ocenie ok dla.niego bylo nie dość czule, miło cudownie. Wiecznie.slyszalam ze ona jest taka biedna i skrzywdzona a ja jest od tego żeby jej usługiwać, sprzątać gotować no i pracowac na etacie żeby nie musiał.aie juz zapożyczać. Doszło do tego ze mimo moich starań. Przywozenia jej i odwozenia idrsbiania lek ji z nia slyszalam ze jestem jej wrogiem i nie odpowiednio ja traktuje, wręcz nie takim tonem sie zwracam, nie tak oddycham przy niej .. .Po jej odwozeniu(bo mieszka z matka) robił.mi wiecznie awantury i jego jednym z głównych argumentów było wiedziałaś ze mam córkę to po co ze mną zamieszkałaś na.co ja.mu ze.skoro jest tak chory na jej punkcie to po.co chciał.byc w związku skoro on już ma córkę i żonę w jednej osobie. 11letnia dziewczyna.żaszila.nim jak yylko chciała przycjod,iła.zeby saqal.kase, kupował nowe tel a jak słyszała nie to sie obrażała i kie odzywała sie do niego i tym sposobem zawsze wszystko otrzymywał. Maz nie widział w tym nic złego a jak mówiłam ze nie może tak to wygląda to słyszałam:.wara.Ci od niej, ona jest taka biedna skrzywdzona, nie pasuje Ci to pakuj sie i wypierdalaj. Pakowałam sie kilka razy, wtedy prosił żebym została ze juz tak nie będzie po czym po jakimś czasie znowu wszystko sie zaczynało. Dziś ma.prawie 18 lat i urobila.go sobie tak ze złego słowa na.nia nie można powiedzieć Bul moment ze przez 2 lata sie nie odzywała, powiedziała mu ze jie ma.juz ojca i ze nie chcieć nic wspólnego z nim. Po dwóch latach błagania.o kontakt ze strony męża raczyła sie znowu pojawić ( na kilka miesiecy przed swoją 18stka) i znowu nie za darmo. Juz przy pierwszym spotkaniu powiedziała zebyznalaz jej korepetytora z biologi i płacił za to mimo ze płaci alomenty(i my też mamy dziecko ktore ma swoje potzeny ktore nie zaqsze.mozna zaspokoic bo teraz znowu ona.jwst najwazniejsza) płaci za dodatkowe korepetycje, przyszla kolejny raz bo komputer sie jes zepsol( komputer który zabrała.mezowi zanim sie obraziła na.2lata.) I oczywiście,ywis ie mąż.jak.najszybciej go naprawił i zaplacil 400,l za naprawę, potem znowu jakaś kasę bo mam jej.na śniadanie nie daje, potem przyszła sie najeść rano do nas bo szla.do.matki do sklepu robić A mamusia śniadanka nie zrobiła,a ostatnio ze do lekarza chce iść ale w tajemnicy przed.mamusi więc moj.maz odrazu umówil wizyte. Dlaczego jest tak ślepo zapatrzony w nią, ja jak proszę ho o cos to nie mogę sie doprosić, sytuacja z tego tyg, prosiłam od poniedziałku żeby szedł z naszym 5letnim synem do fryzjera bo ja teraz cały tydz pracuje od 8.30 do 19.40 ale powiedział ze nie pójdzie ale ona w środę była tu i chciała iść do tego.lelarza i mąż na jutro ja umówił. A nasz syn to co? A ja ,jego żona to co? Dziś znowu sie pokłóciliśmy i kazał mi.sie pakować jak mi.siw nie podoba,samochód mi.zabral żebym jie.miala czym je hac do mamy z dzieckiem ( bo synek nie chciał z nim zostac). Nie iem mu wybaczyć tych krzywd ktore mi wysadził z powodu swojej córki bo dla.niego to ja robię z.siebie ofiarę a.jak stawiam konkretne sytuację to twierdzi ze go atakuje. Ja.juz nie.daje radyjestem.klebkiem nerwów ale on tego.nie.widzi Widzi tylko problemy córeczki i rodziców a ja odnoszę wrażenie ze jestem iście który nie.ma.prawa cokolwiek mu powiedzieć. Nie potrafię już tak żyć. Jestem ofiarą ale on tego nie.widzi. I nie widzi tez.jak krzywdzi naszego syna wchodząc w dupe córeczce i pokazując ze liczy sie tylko ona
1 odpowiedź
Trudności w kontakcie i relacji z córką z poprzedniego małżeństwa, szczególnie w sytuacji, gdzie mam nową partnerkę.
Witam. Dwa lata temu wyprowadziłem się z domu. Jestem po rozwodzie. Mam dwie córki z poprzedniego małżeństwa tera, 9 i 6 lat. Córki zniosły bardzo ciężko nasze rozstanie. Miałem z obiema doskonały kontakt. Córki przy każdym powrocie do matki płakały, nie chciały wracać. Szczególnie starsza córka mocno to przeżwala. Rok temu poznałem kobietę, z którą się związałem. Moja wybranka ma córkę teraz w wieku 7 lat. Na początku nie mówiliśmy moim dzieciom, że jesteśmy razem. Pierwsze kilka spotkań odbyło się w bardzo dobrej atmosferze. Wszyscy czuli się dobrze w tej relacji. ( nadal nie pokazywaliśmy dzieciom tego, że jesteśmy razem, dla ich dobra. Chcieliśmy zrobić to stopniowo). Niestety wtedy do gry weszła rodzina byłej żony, jak i sama ona. Buntowały obie w obrzydliwy sposób. Mówiły, że tata zostawił je dla nowej córki. Obrażają moja parterke. Obarczając winą za moje odejście mnie. Młodsza córka nawet bała się spojrzeć w oczy mojej partnerce. Mówiła, że babcia zabroniła z nią rozmawiać i że wszystko widzi i jest wszędzie. Na tamten moment przegraliśmy. Nadal jesteśmy razem, ale do tej pory wynajmuje 2 pokojowe mieszkanie tylko na potrzeby spotkań z dziećmi. Tak minął kolejny rok. Nasza relacja stała się chora przez to ciągle ukrywanie. W między czasie z moją żoną zamieszkał nowy parter. Dzieci go zaakceptowały. W relacji z dziećmi pojawiła się stabilizacja. Co jakiś czas spotykaliśmy się ją moja parterka jej córka i moje dziewczyny. Było ok. Dlatego postanowiłem im powiedzieć o tym, że jesteśmy razem. Zrobiłem to zapewniając, że nasz kont zostaje z nami. Że dla nich nic się nie zmienia. Że zawsze będą najważniejsze. To był ostatni raz kiedy starsza córka była u mnie. Minęło 3 tygodnie. Córka nie chce rozmawiać przez telefon, nie chce przychodzić na spotkania. Zachowuje się arogancko. Próby wyjaśniania kończą się zerwana rozmowa. Totalny mur. Dzisiaj odbierając młodsza córkę starsza dała mi prezenty laurki listy. Pisze, że kocha, ale rysuje smutne buźki. Serce mi pęka z tęsknoty. Tym razem była żona również gra nieczysto. Zapewnia starszej córce atrakcje, których nigdy nie dostawała, spędza z nią czas. Proszę o pomoc. Jak pomóc temu dziecku? Gdzie może być podłoże takiego zachowania. Według mnie córka od roku miała wbijane do głowy jak zła jest moja partenrka i jej córka - ale ponieważ ja nie ujawniałem naszej relacjii córka była przy mnie. Teraz wydaje się jakby banka pękła. Dodam, że wspominałem córce, że jeśli ma problem z moją parterką nie musimy się spotykać narazie. Córka ignoruje wszystko. Bardzo proszę Państwa o poradę.
2 odpowiedzi
Jak przekonać mamę po zawale do wizyty u psychologa? Porady i argumenty
Witam , mam pytanie jak przekonać moją mamę że potrzebuje pomocy specjalisty jakich argumentów użyć? Moja mama ma 45 lat . Kilkanaście miesięcy temu przeszła zawał serca od tamtego momentu boi się o swoje zdrowie... Moim zdaniem jest to zrozumiałe w tej sytuacji po takiej chorobie . Generalnie nie tylko choroba ale myślę że dużo rzeczy się nałożyło na stan mojej mamy ( bo już wcześniej zdarzały się jej depresyjnie silny nastrój czy problemy ze snem ) teraz po chorobie się to namnożyło .Teraz moja mama chodzi zestresowana nie raz nerwowa , zezłoszczona, mówi nie raz że ma szczęko ścisk.. w nocy spać nie unii nie raz ma nastrój depresyjny że chce jej się / płacze . Martwię się o nią,boje się że z czasem będzie jeszcze gorzej chciałabym żeby zgłosiła się do specjalisty po pomoc bo wiem że on jest w stanie jej tylko pomóc . Niestety moja mama nie wiem dlaczego jest sceptycznie / złe nastawiona do tego typu specjalistów , nie wiem dlaczego wiem że zawsze miała takie podejście i nic nie potrafi ją przekonać... Na moje sugestie zgłoszenia się do tego typu specjalisty powiedziała ' Nie ' jak zapytałam się dlaczego po prostu zawsze odpowiedziała ' Bo nie'' Jak rozmawiać jak przekonać. Jeśli chodzi o moją mamę do miała kilka z NFZ wizyt obowiązkowych po zawale ale nie wiem za dużo wiem tylko że chodziła tam z łaska raz śmiała się do mnie że idzie do psychologa'' żeby naprawić głowę''
2 odpowiedzi
Problemy z relacją z siostrą, która podejrzewa u siebie autyzm i ADHD
Mam siostrę, ktora jest juz dorosła. Od paru miesięcy zachowuje sie dziwnie, probuje udowodnic ze ma autyzm czy ADHD. Poczytała o tym kiedys dosc duzo I z dnia na dzien po prostu jest coraz gorzej, chodzi do psychologa ale to ja bardziej przekonuje ze ma. Nie wiem czy to sie nie zaczęło odkad rodzice dowiedzieli sie o moim samookaleczaniu głównie prsez mame, bo na mnie spadła cała ta atencja i wszystko w tamtym momencie. Do tego ja tez szukam psychologa bo znów mam gorszy okres, nie jest zbyt dobrze. Poprosiłam siostrę o pomoc, a ona stwierdziła ze jej gryzienie policzków jedt porównywalne do tego co ja sobie robię, a sie tnę. Mocno mnie to dotknęło. Rozumiem ze samookaleczen nie powinno sie porównywać bo wszystkie sa sobie rowne ale ona juz przestała gryźć policzki, rany sa niewidoczne. Ja mam blizny na calych swoich udach. Naprawde kocham moja siostrę, ale z dnia na dzien nie mam po prostu ochoty z nia rozmawiaf prsez to jak sie zachowuje, ta kobieta juz powinna nie byc na utrzymaniu rodziców, ja dalej jestem niepełnoletnia i niestety jestem zmuszona, ale ona nawet w domu nic rodzicom nie pomoże, nie zrobi zakupów, a jak juz to oczekuje ze oddadzą, ani wcale nie sprząta. Mam jej juz naprawde dosyć, bo do tego ogląda duzo kreskówek i wlasnie sie zachowuje jakby miala nie wiem 10 lat. A nie ma. Jest dorosła kobieta. Nigdy taka nie byla.
11 odpowiedzi
Brak chęci posiadania dzieci i wpływ doświadczeń z dzieciństwa na decyzje życiowe

Mam wstydliwy problem. 

Nigdy nie chciałam mieć dzieci, nie żałuję i nie chcę. 

Jako nastolatka myślałam schematem, że będę mieć, bo każda to przechodzi itd. Nigdy nikt mnie nie kochał i myślałam, że może kochający mąż rozwiąże problem. 

Miałam przez jakiś czas kogoś, ale wiem już, że rodziłabym ze wmówionym "chce". Ogólnie brzydzę się porodu, słabo mi i mdli mnie na widok rozwarcia. Nie mogę słuchać o "jakbym przeżyciu" porodu i patrzeć na dziecko z pępowiną, na krew. 

Wstyd powiedzieć ludziom, bo uznają mnie za antyczłowieka. 

Ale ja nie mogę, naprawdę. Pracuje w zawodzie medycznym, mam styczność z krwią, nie brzydzę się różnych chorób. 

Nawet bólu dużo miałam w swoim życiu, to i on mi tak bardzo nie straszny, chociaż uważam za pełną masakrę przy rozwarciu. 

Co jest ze mną nie tak? Mam tak od dzieciństwa. Czasem słyszałam, jak mężczyźni bezdzietne nazywają, że to nie kobiety. Przykro mi wtedy. Widzę w swoich oczach położne jako 500 procentowe kobiety, a ja kim w takim razie jestem? 

Nie żałuję samotności, a jednocześnie wiem, że najbardziej chciałabym mieć męża, którego nie mam. Jeden zostawił mnie, przez brak chęci do dzieci. Dlaczego nie dostałam takiego daru chcenia? Zaczęłam się zastanawiać, czy oziębłość do siebie moich rodziców albo przemoc w domu mogła spowodować takie obrzydzenie? Matka zawsze mówiła, że bardzo lubi dzieci (chociaż nie swoje). Nigdy nie widziałam chyba też przytulających się rodziców. A czułości innych mi obrzydzały bardzo długo. 

Mam 30 lat.

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Nastolatek gra z tatą w koszykówkę

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.