
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Jestem mamą 2...
Jestem mamą 2 dzieci, z czego starsze posiada zaburzenia ze spektrum autyzmu.
Patrycja
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
wspaniale, ze szuka Pani pomocy i reaguje wtedy, kiedy Pani coś niepokoi w kontekście dzieci. Wskazuje to na to, ze stara się Pani być bardzo uważną mamą.
Po pierwsze fakt posiadania jednego dziecka w spektrum autyzmu nie determinuje wystąpienia zaburzeń ze spektrum u drugiego, a podany przez Pani opis zachowań corki nie wyczerpuje kryteriów diagnozy oraz nie może absolutnie odbywać się zaocznie.
Dzieci rodzą się z różnymi temperamentami - temperament to dość trwała właściwość układu nerwowego, która jest wrodzona. I tak - w przypadku Pani corki może być tak, ze posiada ona cechy temperamentu, które przez innych mogą być postrzegane jako trudne lub/i dla niej samej stanowić trudność czy wyzwanie. Cechami takimi mogą być np: szybkie pobudzanie się na stosunkowo niewielki bodziec (czyli Z punktu widzenia dorosłego nieznacząca sytuacja powoduje jej ogromne wzburzenie, złość, napięcie lub inną intensywną reakcje); potrzebuje dużego wsparcia w powrocie do równowagi (czyli układ nerwowy dość długo i powoli się wycisza). Córeczka ma 3 lata - jest jeszcze bardzo malutka i potrzebuje dużo wsparcia w radzeniu sobie z trudnymi emocjami i najczęściej to zupełnie normalne, ze potrzebuje rodzica czy innej bliskiej osoby przy której czuje się bezpiecznie do tego aby się uspokoić, to także wiek kiedy dziecko potrzebuje silnie zaznaczać swoje granice, co często sprawia wrażenie ze zawsze musi być tak jak dziecko chce. Życie z trzylatkiem bywa bardzo trudne i wyczerpujące !!! Jeżeli ma Pani wątpliwości i coś Panią niepokoi zawsze proszę w takiej sytuacji konsultować się ze specjalista - w tym przypadku psychologiem dziecięcym lub psychoterapeuta dziecięcym. Natomiast jeśli poczuje Pani, ze tak naprawdę to Pani potrzebuje wsparcia w tym, jak obsługiwać taka wymagająca trzylatkę - to skorzystanie z pomocy psychoterapeuty dla siebie samej aby lepiej radzić sobie ze swoimi emocjami, będzie na pewno bardzo pomocne. Powodzenia, Magdalena Bilinska-Zakrzewicz

Zobacz podobne
Dzień dobry, Jestem Ciocią cudownego 4 latka.
Mam z Nim ogromną więź. Gdy się urodził, aż do ukończenia 2 latek, widywałam się z nim prawie codziennie od rana do wieczora. Jak miał roczek, leżałam z Nim kilka dni w szpitalu /jego Rodzice byli wtedy chorzy i nie mogli być na Oddziale/. Teraz widujemy się rzadziej, mimo że mieszkamy blisko.
Od 2 lat jestem Mężatką i nie mogę już codziennie być u Chrześniaka. Staram się być u Niego często i poświęcam Mu wtedy całą swoją uwagę, bawimy się razem. Czasami z powodu mojego gorszego samopoczucia fizycznego /np. przeziębienie/ lub psychicznego/przemęczenie, złe samopoczucie/ nie widzimy się tydzień lub max. do dwóch tygodni. Mam wtedy bardzo wyrzuty sumienia. Czuję, że Maluszek bardzo mnie kocha i lubi moją obecność. Mąż nie bardzo lubi jak często bywam u Siostrzeńca /czasami jestem tam kilka razy w tygodniu/.
Jak to pogodzić? Maluszek zawsze jest smutny, jak odchodzę. Bardzo Go kocham. Jak częsty kontakt jest "zdrowy" dla dziecka? Czy powinno to być systematyczne np. 2 lub 3 razy w tygodniu? Ile godzin powinna trwać taką wizyta?
Nie mam własnych dzieci, nie chciałabym zaszkodzić Małemu. Może takie nieregularne odwiedziny szkodzą dziecku? [że czasami codziennie /jak Mąż pracuje do późna/, czasami w ogóle /jak chora/, czasami dwa razy w tyg, a czasami przez dużo czasu /np. Do późna w weekend].
Będę wdzięczna za odpowiedź.

