
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, związki i relacje
- Czy to możliwe czuć...
Czy to możliwe czuć uczucia do kogoś, kto zranił mnie wiele razy
Iga Rakowska
Dzień dobry.
Rozumiem, że to, przez co Pani przechodzi jest trudne i bolesne. Odczuwanie sprzecznych emocji wobec kogoś, kto nas zranił, jest naturalne - jako ludzie jesteśmy złożeni i nasze doświadczenia mogą się zmieniać w czasie.
Jeżeli wracają do Pani różnego rodzaju emocje w związku z ww. osobą, może być to związane z rozmaitymi wewnętrznymi procesami, na przykład: pragnieniem zrozumienia, wybaczenia lub rozwiązania konfliktu.
Warto, by skupiła się Pani na własnym samopoczuciu i zdrowiu emocjonalnym. Poszukanie możliwości przepracowania swoich emocji i zrozumienia, że znajduje się Pani w trudnym miejscu, pomaga odzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem. Dlatego tak ważne jest szukanie wsparcia. Terapia indywidualna to bezpieczna przestrzeń, która da Pani możliwość rozmowy ze specjalistą o swoich uczuciach i dalszym przepracowaniu trudności.
Pozdrawiam, Iga Rakowska

Zobacz podobne
Witam man pewnie problem, który praktycznie jest tylko w przedszkolu na co dzień żywe dziecko, bez żadnych objawów zaburzeń, nikt inny nie skarży się, panie w przedszkolu raz chwała za poprawę, raz zarzucają adhd, czy inne zaburzenie, bo syn nie chce słuchać czasami, jak maluje, czasem śpiewa sobie, bo lubi tak, ale tłumaczenia pomagają czy muszę zgadzać się na wizytę psychologa, jeżeli będą mi kazać.
Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał.
On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić?
Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone.
Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce.
Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia.
Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy.
Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

