Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chorując na depresję czuję się ciężarem, mam wrażenie, że zraniłam przyjaciółkę.

Dzień dobry. Jakiś miesiąc temu otrzymałam diagnozę, że mam depresję, jednak od 3 miesięcy chodzę na psychoterapię. Czuję się wszystkim wykończona. Wsparcie mam w bliskiej przyjaciółce, która niestety bardzo daleko mieszka, więc na ten moment nie jest możliwym by się spotkać. Czuję się dla niej ogromnym ciężarem i ogółem dla ludzi wokół mnie, choć nie wiedzą o mojej chorobie, bo nie są na tyle bliscy i raczej sądzą, że depresja to zwykły smutek. Jednak przyjaciółka zawsze mnie wspiera, dodaje otuchy, ciepłych słów, bo sama przez to przeszła. Odkąd choruję ciężko okazać mi wdzięczność, spróbować nowych pomysłów itp., ale naprawdę się staram i ona o tym wie, jednak ja czuję się jak pokraka. Jestem bardzo niecierpliwa w stosunku do samej siebie, bo za 2 miesiące matura, a ja się obijam zamiast pracować. Jednak kilka dni temu powiedziałam mojej przyjaciółce bardzo przykre słowa, które wprost nie dotyczyły niej, tylko ogółem świata i ludzi i musiały ją okropnie zranić. Czuję się jak najgorszą osobą na świecie, przeprosiłam ją szczerze i wyraziłam skruchy, jednak nie mam z nią kontaktu i boję się, że mnie porzuciła na dobre. Nigdy co prawda nie było takiej sytuacji, jednak mój mózg wymyśla same czarne scenariusze i mnie to okropnie męczy. Tak bardzo chciałabym być dla niej tak samo dobrą przyjaciółką jak wcześniej, kiedy jeszcze czułam się dobrze. Teraz czuję, że sprawiam same kłopoty, a na odległość pomoc jest zdecydowanie trudniejsza, gdy nie można np. dotknąć tej osoby. Bardzo się martwię czy te słowa nie były aż za mocne i czy nie zrobiła sobie krzywdy, choć raczej nie jest tego typu osobą. Nie kłóciłyśmy się, to była wymiana zdań, choć na trudne tematy i w pewnym momencie się wycofała i przestała się odzywać. Nie odczytuje wiadomości, nie jest aktywna nigdzie, martwię się, że tym razem może jednak mi nie wybaczy. Naprawdę żałuję tych słów i cofnęłabym je, gdybym mogła. Bardzo chciałabym już być zdrowa i myśleć samodzielnie niż mieć czarną płachtę na głowie, która czasem kontroluje moje myślenie.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry!

Po pierwsze - dobrze, że widzisz i rozumiesz, że tworzą się w Twojej głowie czarne scenariusze, a nie jest to rzeczywistość :) Po drugie- na pewno powiedz o tym na psychoterapii - to bardzo ważne, ponieważ w tym procesie powinniście pracować nad lękowym postrzeganiem świata i skupianiu się na katastrofalnej przyszłości.

Pewnym jest, że nie jesteśmy w stanie, ale też nie powinniśmy przypisywać sobie odpowiedzialności za czyjąś reakcję. Powiedziałaś to, co uważasz, co sprawia Ci przykrość, co utrudnia funkcjonowanie - masz do tego całkowite prawo i dobrze, że podzieliłaś się z kimś swoim postrzeganiem i samopoczuciem. Jeśli znasz kontakt do jej opiekunów, możesz do nich zadzwonić/napisać. Najważniejsze jednak, byś zadbała o swój stan emocjonalny, ponieważ czytam, że czujesz się źle. Czy jesteś w stanie coś sobie dać, by poczuć się mniej obciążona? Być może spisanie uczuć i negatywnych myśli, które są w głowie vs odpowiedniej do nich rzeczywistości, pomoże? Często objawami (i/lub podłożem) depresji są negatywne przekonania o sobie, co jeszcze bardziej obniża samopoczucie i zdolność do funkcjonowania. 

Czy korzystałaś z konsultacji z psychiatrą_ką? Warto umówić się na wizytę chorując na depresję i rozważyć wsparcie farmakologiczne. Trzymam kciuki!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Dzień dobry

Po pierwsze nie może się Pani obwiniać za to, że funkcjonuje Pani inaczej niż jak osoba zdrowa, ponieważ jest Pani chora. Jeśli po 3 miesiącach chodzenia na psychoterapie nie ma żadnej poprawy należałoby się zastanowić nad zmianą psychologa/psychoterapeuty. Ogólnie poprawa powinna być widoczna podczas procesu już po kilku spotkaniach. 3 miesiące bez żadnej poprawy i jest coraz gorzej może świadczyć o technikach i metodach, które na Panią nie działają oraz możliwe, że wybrała Pani nurt, który nie jest dla Pani korzystny. Mam nadzieje, że psychoterapeuta nie otworzył wielu naraz różnych traum i zachorowała Pani przez to na depresję. Nie każdy psychoterapeuta jest dobrym specjalistą trzeba o tym pamiętać.

Jeśli zależy Pani na relacjach i jest Pani bardziej relacyjną osobą to polecam nurty humanistyczne. Opierają się one głównie na relacjach i budowaniu więzi. Może Pani poszukać psychologa, bądź psychoterapeuty bazującego na tym nurcie. Wtedy nie tylko będzie praca na leczeniu depresji, a także na budowie relacji i wzmacnianiu poczucia własnej wartości. Humaniści dostrzegają przyczyny występowania zaburzeń psychicznych w tym depresji w przypadku braku realizowania głównych wartości życiowych.

Jeśli nawet zmiana psychoterapeuty Pani nie pomoże to warto się skonsultować z lekarzem psychiatrą w celu wdrożenia leków psychiatrycznych. One też odpowiednio dobrane powinny wesprzeć proces leczniczy już po około miesiącu stosowania.

W przypadku koleżanki warto dotrzeć do niej przez innych znajomych, czy rodziców. Jeśli to była Pani bardzo dobra przyjaciółka to zrozumie zachowanie wynikające z choroby. Proszę się tym nie przejmować. Zająć się sobą i znaleźć odpowiedniego specjalistę, który Pani pomoże wyzdrowieć. Znajomymi, którzy twierdzą, że depresja to zwykły smutek lepiej się nie przejmować. Nie każdy rozumie czym jest depresja. Jeśli bardzo by Pani zależało, aby Panią zrozumieli najlepiej przesłać im stronę psychoedukacyjną gdzie będą treści o tej tematyce.

Życzę dużo zdrowia i odbudowania relacji z przyjaciółką

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak wybrać odpowiedniego psychologa w Trójmieście? Porady i doświadczenia
Wracając do poprzednich pytań jakiego specjalistę psychologa wybrać by nie biegać z różdżką po mieście, marnować swój i czas innych proszę o zasugerowanie może kogoś z Trójmiasta. Środowisko psychologów spotyka się na zjazdach itp., tez w Trójmieście, wiec znają się dobrze. Odpowiadając na sugestie o grupowej terapii bez konsultacji z psychologiem nie mogę tego zrobić. Sprawy mogą zaszkodzić innym, obawiam się reakcji innych osób. Trójmiasto to mała mieścina, przynajmniej dla mnie. Wszyscy się tu dobrze znają i dalej panują tu układy rożnego rodzaju. Prawo jest do manipulacji ludźmi tak uważam. Znaleźć tez prawnika niezależnego który może cos zrobić w tych przepisach, wykluczone. Nie mam złudzeń. Szukam wiec jeszcze specjalisty. Byłem u dwóch tak z marszu. Jeden bez głębszej analizy, wgłębienia się w problemy zaczął szukać problemów w dzieciństwie. Inny nie podpal tematu bo nie jest z tego środowiska i nie wgłębi się w temat. Wiec szukam na portalach i słucham podpowiedzi psychologów z całego kraju za co dziękuję.
Zaburzenia lękowe i derealizacja. Czy udać się do psychiatry?
Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe, uczęszczam na terapię i widzę poprawę, lecz jedna kwestia u mnie nie zmienia się od wielu miesięcy. Jest to może nie odczuwanie, a myślenie o derealizacji, potrafię leżeć i pomyśleć „a co jeśli to sen, co jeśli zemdlałam i to sobie wyobrażam” a już potrafię się doprowadzić przez to do ataku paniki. Jest lepiej niż było, chociaż mam wrażenie, że jak sam lęk mi się zmniejsza to takie myślenie się nasila. Jest to dla mnie bardzo uciążliwe, podczas takich stanów boję się wychodzić z domu a mam z tym problemy nawet gdy nie czuję się „sztucznie”. Chociaż bardziej niż to, że świat jest sztuczny mam wrażenie, jakbym to ja się od niego oddalała właśnie przez taki lęk. Na terapii nie pracuję za bardzo z tym problemem, bo skupiałam się na lęku i zapomniałam jak to jest ważne i w sumie bardziej uciążliwe. Moim pytaniem jest czy w tym wypadku nie warto też odwiedzić psychiatry? Czy leki byłyby w stanie pomóc z tym problemem skutecznie, wtedy jeszcze wzbogacić go ćwiczeniami na terapii? Zbliża się mój wyjazd za granicę, a ja od czasu pojawienia się u mnie lęków i takich stanów odrealnienia, wyjazdów nie znoszę, bo boję się jak zareaguje mój organizm. Czuję się przez to wszystko gorsza, inna, jakbym wariowała. Widzę, jak ludzie w moim wieku wychodzą i spotykają się, chodzą na miasto podczas gdy ja siedzę próbując nie spanikować w domu. W szkole mam trudną sytuację z nauczycielami, czuję się już przez to źle. Mam wrażenie, że nikt nie rozumie tego co ja naprawdę przechodzę, owszem widzę wsparcie ze strony bliskich, lecz oni żyją normalnie. Ich każdy dzień nie opiera się na uspokajaniu samego siebie przed wyjściem chociażby do śmietnika czy sklepu. Jest mi z tym wstyd i smutno. Co ja mam zrobić? Chcę odzyskać komfort życia, taki jaki miałam zanim się to pojawiło. Mam wrażenie, że nawet pomimo silnej woli, postępu, który widzę ja i terapeuta oraz wielu innych czynników to nigdy nie zniknie. I tego się boję i tego bym nie chciała ale momentami tracę energię i nadzieję na to, że serio mi się poprawi całkowicie, nie częściowo. :(
Setaloft - skutki uboczne po zwiększeniu dawki: drżenie mięśni, poddenerwowanie, senność i zawroty głowy

Witam, stopniowo od początku roku przyjmuje Setaloft zwiększając dawkę od 25 mg do 150. Przejście z 100 na 150 nastąpiło 24 lutego i o dziwo zaraz w pierwszym tygodniu poczułem znaczący przypływ energii, lecz trwało to tydzień, po czym od dnia 8 marca do dziś 17.03 czuje drżenie mięśni, poddenerwowanie, senność, w dzień lekkie zawroty głowy możliwe, że skutki uboczne przyszły z takim opóźnieniem i po epizodzie dobrego samopoczucia? Jeśli tak to ile mogą trwać dziękuję za odpowiedź. Dodam, że ciągle uczęszczam na terapię

Jak wybrać dobrego terapeutę i po jakim czasie widać efekty psychoterapii?
Nie wiem jak wybrac terapeute, jest ich tylu i kazdy ma inne certyfikaty... boje sie ze trafię na kogos kto mnie oceni albo bedzie tylko potakiwal. wgl ile sie czeka na efekty takiej terapii?? chcialabym poczuc sie lepiej juz teraz bo nie wyrabiam juz z tym napieciem.
Na czym polega psychoterapia DBT?
Na czym polega psychoterapia DBT?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.