
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Czy terapia przez...
Czy terapia przez internet będzie wystarczająca i czy jest na takim samym poziomie co tradycyjna?
Kasia
Magdalena Słupek
Dzień dobry,
jeśli ma Pani możliwość odbywania wizyt stacjonarnie to bardzo do tego zachęcam. Bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem jest bardzo istotny dla zdrowia psychicznego. Dzięki temu możliwe mogłoby być również oswajanie lęku przed wychodzeniem z domu a nie pogłębianie go przez wycofywanie się z aktywności. Badania sugerują, że terapia online jest skuteczna. Dużo zależy od indywidualnych potrzeb, zgłaszanych trudności, ew. ograniczeń np. jeśli mieszka się na wsi itd. Obecnie bardzo często terapia odbywa się w trybie hybrydowym łącząc spotkania online z tradycyjnymi, w gabinecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Słupek
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Łukasz Truchan
Kasia, każdy rodzaj terapii jest lepszy niż żaden. Terapia on-line działa na takiej samej zasadzie jak terapie w rzeczywistym kontakcie. Jeśli przyzwyczailas się do kontaktu bezpośredniego to możesz po prostu czuc się inaczej.
Warto spróbować skoro nie chce Ci sie wychodzić z domu. Sprawdzisz czy dla Ciebie jest to dobre i czy działa. Zawsze przecież możesz zmienić terapeutę i formę spotkań, nie jesteś zobowiązana umową aby trwać w jakiejś terapii wbrew sobie. Jeśli sie nad tym zastanawiasz, to znaczy, ze gdzieś głęboko odczuwasz taką potrzebę. W jakim stopniu? Nie wiadomo. Spróbuj, jeśli okaże się, że to nie dla Ciebie, to zmienisz :-)
Pozdrawiam
Anna Martyniuk-Białecka
Kasiu, decyzja oczywiście należy do Ciebie. Badania mówią, że terapia online daje takie same efekty, co taka tradycyjna w gabinecie. Są pewne indywidualne preferencje i trzeba popróbować jak będzie w Twoim przypadku. Zgadzam się, z przedmówcą, że każdy rodzaj terapii jest lepszy niż żaden, zwłaszcza jeśli czujesz, że bardzo jej potrzebujesz. Może zacznij tu gdzie jesteś, a z czasem uda Ci się wybrać na taką sesję indywidualnie (stacjonarnie)?

Zobacz podobne
Dzień dobry, od jakiegoś czasu na własną rękę staram się wyjść z napadów objadania. Były górki i dołki, ale mam wrażenie, że idę w dobrym kierunku. Za 4 dni jadę na wyjazd w góry z tatą (mój pomysł) i od 2 dni już panikuję, bo okrutnie boję się, że przez to, że nie mogę zaplanować sobie jedzenia, ale policzyć jego kcal zjem za mało (co wywoła napad)/zjem za dużo (co też go wywoła, bo mam tendencje do podejścia 'wystko, albo nic')/nie będę miała poczucia kontroli (a to już na 100% skończy się napadem). Chciałam tam sobie gotować, nawet na oko, ale tata powiedział, że to strata czasu i obiady będziemy jeść na mieście (nie jem mięsa, a na mieście zapominają o istnieniu białka robiąc wege jedzenie, więc będę szybko głodna).
Co mogę zrobić, żeby ograniczyć możliwość wystąpienia napadu/przytycie oraz co zrobić, żeby nie panikować na samą myśl o braku poczucia kontroli i braku planu, bo aktualnie natrętnie myślę o tym przed snem starając się to wszystko zaplanować (aż nie mogę zasnać), a oprócz tego na samą myśl strasznie szybko bije mi serce, nieświadomie wstrzymuje oddech/biorę je plytkie i trzęsą mi się ręce.
Z tatą o tym nie porozmawiam, bo jedyne co to będzie się martwił i ślęczał nade mną odnośnie jedzenia (jem teraz x kcal, bo redukcja - x kcal, i trenuje 5/6 x tygodniowo siłowo) opcjonalnie wyślę mnie do psychologa, a mam z nimi słabe doświadczenia. Mam 21 lat.

