Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Derealizacja, depersonalizacja. Proszę o pomoc.

Witam, mam 22 lata i od minimum 5 lat mam coś w rodzaju derealizacja. Odkąd urodził mi się syn i wyprowadziłem się z partnerką do miasta, to stało się jeszcze gorsze. Potrafię obudzić się w nocy i patrzeć na siebie z końca pokoju, a raczej patrzeć na swoje ciało, które śpi. Mam chwilowe zaniki pamięci, np. nagle budzę się i siedzę w tramwaju, ale nie pamiętam momentu, kiedy do niego wszedłem Większość czasu przebywam w swoim świecie, który stworzyłem w głowie. Pracę mam niewymagającą myślenia, tylko fizyczną i wg wzoru, więc czasami nawet nie wiem czy byłem w pracy, ponieważ nic z niej nie pamiętam. Nie wiem co robić, boję sie że kiedyś stracę kontrolę w 100% nad swoim ciałem i będę tylko obserwatorem swojego życia.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry Panie Adamie!

Jest Pan bardzo samoświadomy opisując swoje objawy i przeżycia, co już jest ogromnym krokiem ku pomocy, również dobrze Pan nazwał stan jako derealizacja :) Jest tu też depersonalizacja, czyli to poczucie patrzenia na siebie z boku, braku poczucia doświadczania, często poczucie codzienności, którą widzi się “za szybą”. Cieszę się, że zgłosił się Pan z trudnościami, ponieważ jak najbardziej trzeba się tym zaopiekować. 

Czy zażywa Pan jakieś leki? Niektóre, np. SSRI/SNRI, mogą wzmagać zaburzenia dysocjacyjne (depersonalizacja, derealizacja), są to antydepresanty i przeciwlękowe, ale używa się ich również w medycynie dot. leczenia bólu. Jeśli nie, proszę zgłosić się do psychoterapeuty i psychiatry. Psychiatra pomoże Panu za pomocą ewentualnej farmakoterapii, a psychoterapeuta pomoże Panu powoli wychodzić z zaburzeń dysocjacyjnych. Przyjrzycie się też temu czy nie ma Pan zaburzeń depresyjnych czy lękowych.

To może być długa droga, wymagająca Pana cierpliwości, trzeba będzie przyglądnąć się przeszłości - czy wydarzyły się przeżycia dla Pana traumatyczne, zaburzające codzienność, jak wygląda u Pana samoregulacja emocji, jak wyglądało Pana dzieciństwo i ostatnie lata - czy musiał Pan sam sobie radzić, czy było miejsce na proszenie o pomoc itp. :) 

Dysocjacja to mechanizm obronny mózgu przed przeciążeniem emocjonalnym, psychicznym. Kiedy dużo przeżyliśmy/ przeżywamy, nasz umysł nie jest w stanie dalej dźwigać - odcina się, odrealnia świat," wyłącza się".

Trzymam kciuki Panie Adamie, proszę spróbować umówić się do psychoterapeuty_ki :)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Wyobrażam sobie, że to bardzo trudna i “wystraszająca”, wprowadzająca w zagubienie sytuacja.

Generalnie zanim zacznie się leczyć psychikę należy upewnić się, że nie mamy do czynienia z podłożem biologicznym. Warto zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu, który przeprowadzi wywiad, podopytuje, ewentualnie pokieruje na dalsze badania. Jeśli przyczyny biologiczne zostaną wyeliminowane to warto zgłosić się na psychoterapię.

 

Trzymam kciuki,
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Mocno niepokoją mnie Pana objawy. Post pojawił się w lutym 2024 roku, mam nadzieję, że aktualnie ma Pan wszystko pod kontrolą, że rozpoczął Pan psychoterapię. 

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czy i jak nie romantyzować zaburzeń psychicznych, szczególnie studiując psychologię? Czy ludzie tak mają?
Zaczęłam studiować psychologię i czytać, interesować się szczególnie depresją czy to może wpływać na moje samopoczucie i co zrobić, żeby nie wpływało? Albo może przez romantyzmowanie chorób psychicznych niektórzy ludzie chcieliby je mieć?
Jak radzić sobie z depresją i lękiem, gdy psychoterapia nie przynosi efektów?

Jak radzić sobie z depresją i ciągłym zamartwianiem się, kiedy terapia nie pomaga? Próbowałam już kilka razy uczestniczyć w psychoterapii, jednak za każdym razem kończyło się tak samo - po kilku, bądź kilkunastu spotkaniach rezygnowałam. Nie potrafię rozmawiać o problemach, wiele porad odnośnie do opisywania swoich przemyśleń, prowadzenia dziennika itp. było dla mnie bezcelowa, bo kompletnie nic nie zmieniało w moim życiu. Dość szybko się poddaję, a towarzysząca mi depresja, brak jakiegokolwiek sensu życia czy celu oraz ciągłe lęki przed codziennymi obowiązkami, typu praca, studia czy nawet rozmowa ze znajomymi sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu, iż nie ma dla mnie ratunku. Czy istnieje jakiś inny sposób wyjścia z tego poza psychoterapią, nie licząc farmakoterapii, którą stale stosuję?

Czy moje trudności społeczne i wrażliwość na dźwięki mogą wskazywać na spektrum autyzmu?
Od dzieciństwa lubiłam bawić się klockami i często byłam pochłonięta własnym światem. Bardzo przeszkadzają mi głośne dźwięki i łatwo mnie przebodźcowują. Przed wypowiedzeniem się często układam całe zdania w głowie i wielokrotnie je powtarzam, zanim coś powiem. Często nie wiem, jak powinnam zachować się w różnych sytuacjach społecznych i zastanawiam się, czy moje zachowanie nie będzie niezręczne. Gdy czuję się niekomfortowo lub jestem zestresowana, mówię bardzo cicho. Głośniej potrafię mówić tylko wtedy, gdy czuję się w pełni bezpiecznie. Mam trudność z oceną, w jakim ubraniu ktoś wygląda lepiej. Widzę różnice, ale często nie potrafię powiedzieć, która opcja jest „ładniejsza” lub bardziej odpowiednia. Czasami mówię do siebie na głos, również poza domem, najczęściej wtedy, gdy porządkuję myśli lub odtwarzam rozmowy oraz gdy nie jestem pewna co zrobić albo gdzie iść. Czy mogę mieć spektrum autyzmu?
Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i zazdrością w relacji
Jak pracować z zaburzeniami lękowymi. Boje się iść do nowej pracy…jestem również zazdrosna bardzo o chłopaka. Mam wiele pytań…ale ciężko trafić na dobrego specjalistę w Łodzi / Łęczycy czy Płocku.
Jak radzić sobie z nadmiernymi myślami i lękiem w związku?

Witam, 

od jakiegoś czasu zmagam się z bardzo intensywnymi, nadmiernymi myślami dotyczącymi mnie, moich uczuć, mojej partnerki oraz moich uczuć w relacji.

Potrafię przez 2 dni zastanawiać się nad swoimi uczuciami i już sobie wkręcić, że się wypalają, a nagle o poranku dnia trzeciego jak gdyby nigdy nic jestem cały w skowronkach i pewny uczuć. Tak samo do rzeczy związanych ze mną — najprostsze czyny, które zrobię, niewinne i nic nieznaczące potrafią przerodzić się w coś tragicznego i poważnego, co wpędza mnie w lęk i poczucie winy. Tak samo z czynami mojej partnerki.

Zawsze pojawiają się w mojej głowie najczarniejsze scenariusze co do sytuacji, w których brała ona udział. 

Zastanawiam się, z czym może być to związane i czemu tak się dzieje i jak temu zaprzestać?

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi.

śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.