Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją?

Dzień dobry, co zrobić by skutecznie wyleczyć agorafobię i derealizację z depersonalizacją? Oprócz tego mam OCD. Od prawie roku się zmagam z tymi pierwszymi 2 zaburzeniami i nie umiem do końca ich opanować. Chodzę na terapię, widzę poprawę, lecz nie jest to nadal stan, gdzie funkcjonuje bez problemu. Mimo że pomocną terapię rozpoczęłam dopiero 2 miesiące temu to od samego początku ćwiczę wychodzenie z domu, od początku tego roku już tym bardziej. Jestem zmęczona tym, że nie mogę się od tego uwolnić, mimo tylu miesięcy. Czy w przypadku, gdy codziennie praktycznie dotyka mnie odrealnienie jest podstawa do udania się też do psychiatry? Potrafię iść do szkoły, do sklepu czy ewentualnie na spacer i się tak czuć dopóki nie wejdę do jakiegoś pomieszczenia, chociaż czasami dopiero w domu dobrze się czuję. Tak samo często jak patrzę na swoje zdjęcia to poznaje, że to ja, ale nieswojo mi się patrzy na siebie, w lustrze czasem też. Bardzo bym chciała już normalnie żyć, chociaż trochę obawiam się ewentualnej wizyty u psychiatry, wystarczy, że często wstyd mi z tym, że chodzę na terapię. Prawie nikt tego nie wie, ale i tak. Nie uważam, że inni powinni się tego wstydzić, ale za to gdy myślę o tym, że to ja tam chodzę to myślę jedynie, że nie umiem sobie sama poradzić z problemem, który przez wielu z mojego otoczenia nie jest nadal brany na poważnie. Czasami ktoś z tego zażartuje, czasami powie, żebym po prostu przestała się bać czy zostawia mnie podczas wyjścia na dwór gdy obiecał, że będzie iść ze mną (to ostatnie zdarza się tylko w szkole ze znajomymi). Zaczynają się wakacje, których bardzo się obawiam, ze względu na wyjazd za granicę (podczas wyjazdów zawsze łapie mnie mocna derealizacja) czy wybicie się z rutyny. Poza tym nie wiem nawet jak zmotywuje się by wchodzić z domu, nie chcę chodzić ze znajomymi, bo mam wrażenie, że od czasu moich lęków tylko im przeszkadzam. Zawsze jak wychodzimy na dwór muszą patrzeć czy ja przypadkiem nie panikuję, a jak już nie wyjdę, bo zbyt się boję to doskonale się bawią, tak samo każda wycieczka szkolna była „niezapomniana i najlepsza” i mimo że zapewniali mi, że ze mną byłoby jeszcze lepiej to ja już zdążyłam przypisać sobie to, że nie będę im psuć wycieczek i na nie jeździć. Czuję się bezradna, wiem co robić z lękiem czy odrealnieniem, więc czemu to działa tylko w wybranych momentach? Czy w tej sytuacji te leki jednak nie są złym pomysłem? Chcę wreszcie odzyskać spokój, ludzi wokół i przede wszystkim całą siebie.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Cześć Olu,

na wstępnie dam znać, żebyś spojrzała na resztę pytań z forum, ponieważ było już parę o OCD z derealizacją i depersonalizacją i myślę, że odpowiedzi mogłyby Ci pomóc :)

Z OCD zdecydowanie warto pójść do psychiatry. OCD to część zaburzeń lękowych, a zaburzenia lękowe z kolei często są na tyle przeciążające dla mózgu, że tworzy się derealizacja i depersonalizacja - to taki mechanizm obronny przed lękiem. I myślę, że też leży tutaj wskazówka → niedługo pracujesz jeszcze nad agarofobią, a więc ten lęk dalej gdzieś tam się pojawia niekiedy → mózg nie jest wciąż odciążony→ więc mechanizmy obronne dalej czatują i bronią :)

Bardzo ważna jest cierpliwość i życzliwość dla siebie - rozumiem, że zaburzenia są bardzo męczące, że ograniczają. Bardzo mi przykro i wspieram Cię w przeżywaniu tego.  Spróbuj zastanowić się czy frustracja sprawia, że jest Ci lepiej, czy gorzej w danym momencie? Jeśli gorzej - zgłoś to terapeucie, byś powolutku pracowała sobie nad akceptacją stanu.

Zgłaszaj wątpliwości, które przeżywasz na psychoterapii - od tego ona jest :)

Jeśli chodzi o poczucie wstydu czy winy w sięganiu po pomoc - jak sama zauważyłaś, to inni z zewnątrz nie biorą pewnych spraw na poważnie. Inni to nie Ty, inni nie mają wystarczającej wiedzy czy wrażliwości. O ile to może powodować ból czy poczucie niezrozumienia, to nie jest Twoja odpowiedzialność, by kogoś przekonać do uwrażliwienia się. To ich wybór :) A każda osoba mająca wiedzę, czyli ta która CHCE mieć tę wiedzę, powie Ci, że sięganie po pomoc to jedna z lepszych umiejętności do wypracowania w życiu. Ty już ją masz, to wspaniale! I Twoje trudności nie są trudnościami, które można gładko sobie przejść bez profesjonalnej pomocy. To dokładnie jak ze złamaną nogą. Idziemy do szpitala, chodzimy na kontrole, podejmujemy rehabilitację, a nie po złamaniu idziemy do domu i czekamy aż nasz domowy bandaż pomoże :)

Trzymam kciuki za Ciebie!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Krystian Pasieczny

Krystian Pasieczny

Dzień dobry.

Na początku zastanowiłbym się, skąd to odrealnienie w ogóle się wzięło.

  • - jest to reakcja po traumie, organizm się broni przed przykrymi wspomnieniami i doświadczeniami które mogą się wiązać z konkretnym miejscem. To by wyjaśniało tą wyjątkowość miejsc  w których dochodzi do objawów
  • - jest to objaw chorób psychicznych z elementami psychotycznymi (nie koniecznie schizofreni). Być może OCD, agarofobia były podstawową rzeczą która wymagała od Pani podjęcia działania. Energię i zasoby który Pani poświęciła na walkę z tymi zaburzeniami mogły być wykorzystywane do hamowania derealizacji.
  • Myślę jednak że warto udać się do psychiatry aby “wspomóc” się farmakoterapią. Przed Panią trudny i ciężki okres i dodatkowa siła może się Pani przydać. Nie należy bać się psychiatrów oni często bardziej się boją nas niż my ich :) 
  • Jeśli chodzi o skuteczność.. niestety nie zawsze i wszystko da się zniwelować na 100%. Czasami pewne zaburzenia zostają z nami na zawsze, mimo ogromu pracy jaki Pani w to wkłada. Przykro mi, że nie udało się osiągnąć efektów takich jak Pani zakładała- niestety czasami trzeba pogodzić się z nową rzeczywistością :( 
  • Pozdrawiam serdecznie i życze wszystkiego co najlepsze Krystian Pasieczny 

Materiały wspierające

Warto przeczytać

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
Witam. Mam pytanie, dlaczego jak człowiek jest miły, uprzejmy, grzeczny, uczciwy, to ludzie próbują człowieka wykorzystać i nie szanują, pomiatają. Czy w tych czasach trzeba być chamem i prostakiem, żeby mieć szacunek i respekt u ludzi ?
Może to nie ten nurt, może jakoś nie jesteśmy dopasowani psycholog i ja?
Na ostatniej sesji u psycholog poczułem się oceniony, tak jakby jej się wyrwało, że "nie uczestniczyłem w wychowaniu dziecka" i po chwili urwała temat słowami, że teraz to sobie tak wybiegła. Nie dokończyliśmy tematu po to był koniec sesji. Zostałem z tym do kolejnego spotkania, cały czas mam uporczywe myśli o co chodziło, czy to jakieś jej prywatne stwierdzenie? Mam problemy z lękami, niską samooceną, depresją i do tego doszły co jakiś czas myśli samobójcze. Na terapię chodzę już od roku czasu, a zamiast mieć jakąś ulgę to coraz większe napięcie czuję no i te myśli. z reszta często tak jest że z gabinetu wychodzę w gorszym stanie niż przyszedłem, jakiś temat jest rozgrzebywany nie dokończony i zostaję z tym, nie wiem jak sobie radzić. Takie nierozwiązane tematy się nawarstwiają, bo dochodzą kolejne i to takie błędne koło. Mam straszny mętlik w głowie przez to. Sesje są w nurcie psychodynamicznym, strasznie się to wszystko wlecze, efekty mierne, nie mogę funkcjonować w pracy, domu. Może to nie ten nurt, może jakoś nie jesteśmy dopasowani psycholog i ja? czy ciągnąć to dalej?
Zmiana terapii z CBT na psychodynamiczną - czy brak empatii terapeuty jest normalny?

Od paru lat byłam w terapii poznawczo-behawioralnej. 

Uważam, że co mogłam, to z niej zaczerpnęłam, natomiast nie czuję się całkiem spełniona w swoim procesie zdrowienia i zapisałam się na terapię psychodynamiczną. Czuje się dziwnie, a na pewno inaczej, może i gorzej, niż w CBT. Zastanawiam się, czy tak powinno być, czy to jest moje przeniesienie, które się zadziało, czy może jednak nieodpowiedni dla mnie specjalista. 

Nie poczułam żadnej empatii, „zaopiekowania się”, żadnego ciepła, niczego, z czym dotychczas kojarzył mi się terapeuta. Zaznaczę, że było to pierwsze spotkanie. Czy jest to okej? 

Czy możliwe, że we mnie już się zadział jakiś głębszy proces, czy może jest to kwestia niedopasowania pacjent-terapeuta? 

Mija kolejna godzina, a ja siedzę i zastanawiam się, co się właściwie wydarzyło i dlaczego tak mocno mnie to dotknęło i mam problem sobie z tym poradzić. Mimo że na końcowe pytanie terapeuty o to, jak się czuję, odpowiedziałam, że dziwnie/inaczej/ciężko, nie uzyskałam żadnej informacji zwrotnej czy jest to okej, czy rady jak się w tym odnaleźć. Dodam, że jestem ciekawa pracy w tym nurcie i kładę w nim głębokie nadzieje dla siebie, więc nie chcę się zrażać, jeżeli mam czuć te emocje to okej, tylko nie chciałabym być w błędzie, że jednak nie tak powinien zachowywać się terapeuta i nie chciałabym opłacać pracę niekompetentnej osoby, a że nie mam pojęcia jak to powinno wyglądać, to proszę o wskazówki…

Problemy finansowe, utrata majątku i rodziny: poszukiwanie wsparcia psychologicznego
Utrata firmy (upadek banku). Roszczenia firm o zapłatę, problemy z urzędami (podejrzenie układów). Rozpad spółki i obciążenia z tym związane Komornicy (podejrzenie układy), rozpad rodziny, brak kontroli nad dzieckiem, utrata majątku (podejrzane układy). Latami problemy finansowe i zdrowotne. Wyjazd za granice, ponad kilkanaście lat. Obecnie kilka lat w kraju a problemy ciągną się dalej. Dalej wmieszany w problemy rodzinne. Brak zaufania prawa. Poszukuje konsultacji z psychologiem który zajmuje się takimi sprawami.
Przerwanie terapii i poczucie winy po zakończeniu współpracy z psychoterapeutką – co najlepiej zrobić?
Witam. Niedawno przerwałem terapię z jedną psychoterapeutką i obwiniam się, że wynikało to głównie z mojej winy i moich problemów. Co najlepiej zrobić?
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.