
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, związki i relacje
- Jak uzyskać chęci...
Jak uzyskać chęci do pracy nad samą sobą i nie patrzeć na wszystko ze złym nastawieniem?
Agnieszka Matusiak
Zadała Pani pytanie dość dawno, ale być może problem nadal nie zniknął. Po pierwsze warto, żeby zadała sobie Pani pytanie, co ja na to, gdy mąż tak nieustannie mnie krytykuje? Czy ja zgadzam się z tymi stwierdzeniami (mogłaby Pani poprzygladać się każdemu z osobna nie wszystkim na raz) i chce coś zmienić w swoim zachowaniu? Wtedy warto zastanowić się co i w jakim zakresie i po woli wprowadzić plan zmiany. Ale może nie zgadza się Pani z konkretnym stwierdzeniem np że za długo śpię, wtedy może Pani odrzucać i przeciwstawiać się krytyce męża, mówiąc na przykład “a ja mam inne zdanie" lub “mnie odpowiada do której śpię ” . Mogłaby też Pani porozmawiać z mężem jak Panią rani jego ciągła krytyka . Z wiadomości wynika, że ma Pani kłopot z asertywnością i relacją z mężem, można tymi obszarami zająć się podczas psychoterapii . Zapraszam. Agnieszka Matusiak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Gorgoń
Dobrze rozumiem, że chcesz popracować nad lepszą organizacją dnia? Wprowadzeniem zdrowego odżywiania się? Poprawić relacje małżeńskie?
Możemy umówić się na 30 minutową rozmowę całkowicie za darmo, w której wyjaśnię Ci jak wygląda praca nad sobą. Wtedy stwierdzisz czy masz wystarczające chęci aby wypracować nowe nawyki. A może stwierdzisz, że dobrze Ci jest tak jak jest.
Pozdrawiam!

Zobacz podobne
Od kilku miesięcy uczestniczę w terapii psychodynamicznej, która ma mi pomóc w radzeniu sobie z emocjami. Jednak zaczynam czuć duże zwątpienie w ten proces, mam wrażenie, że go nie rozumiem. Na każdej wizycie płaczę, często nie wiem dlaczego. Po prostu zaczynają płynąć mi łzy. Przez to po każdym spotkaniu z terapeutką czuję się strasznie zmęczona i jeszcze bardziej zdezorientowana, nie umiem zebrać myśli w trakcie wizyty, a po wizycie zaczynam czuć straszny wstyd i zażenowanie i czuję się ze sobą jeszcze gorzej. Mam poczucie beznadziei, że tych moich reakcji po prostu nie da się zmienić. Zaczynam myśleć, że to strata pieniędzy i czasu mojej i psychoterapeutki.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić?

