Jak nazywa się test psychologiczny stosowany przy rekrutacji do służb?
Mateusz
Iga Rakowska
Dzień dobry.
Opisany przez Pana test jest znany jako test logiczny lub test umiejętności logicznych. Tego rodzaju zadanie polega na zaprezentowaniu kandydatowi ciągu różnych liczb, z których proszony jest o wykreślenie pewnych elementów, zgodnie z określonymi zasadami.
Konkretna nazwa może się różnić w zależności od kraju, organizacji lub instytucji - oto kilka przykładów nazw popularnych testów stosowanych w procesie rekrutacji:
- • Test Kognitywny (Cognitive Ability Test): ocenia zdolności kognitywne kandydatów, w tym umiejętności logicznego rozumowania, dedukcji, rozwiązywania problemów i analizy.
• Test Matryc Ravena (Raven's Progressive Matrices): jeden z najbardziej znanych testów logicznych, który polega na rozwiązywaniu serii wzorców i wybieraniu odpowiedniego modelu, aby kontynuować sekwencję logiczną.
• Testy dedukcyjne (Deductive Reasoning Tests): ocenia zdolność kandydatów do formułowania logicznych wniosków na podstawie dostępnych informacji.
• Testy diagramów logicznych (Logical Diagramming Tests): kandydaci muszą analizować i rozwiązywać problemy, korzystając z diagramów logicznych i zasad logicznych.
• Testy szeregów logicznych (Logical Series Tests): w zadaniach tego rodzaju kandydaci muszą rozpoznać i zidentyfikować wzorce i zależności w sekwencjach liczb, liter lub obrazków.
Warto jednak pamiętać, że każda jednostka może opracować własny test lub zmodyfikować istniejący w celu dopasowania go do swoich potrzeb rekrutacyjnych. Dlatego też konkretne nazwy mogą się różnić w zależności od danej instytucji/organizacji.
Pozdrawiam, Iga Rakowska
Zobacz podobne
Dzień dobry, Mam pytanie odnośnie do słów, które usłyszałam od terapeutki. Od razu zaznaczam, że nie jest już moją terapeutką i raczej nigdy już nie będzie. Na jednej z początkowych sesji usłyszałam od niej, że jej zdaniem nie będę w stanie stworzyć z nikim żadnej więzi, bo nie chcę tej więzi stworzyć z nią.
Generalnie po tych słowach było mi jeszcze trudniej otworzyć się przed nią i w efekcie zamknęłam się na terapię na wiele lat.
Chyba najgorsze jest dla mnie to, że uwierzyłam w jej słowa... chociaż czas pokazał, że jednak nie miała racji, bo z innymi ludźmi tę więź mimo wszystko stworzyłam.
Moje pytanie: czy waszym zdaniem to, co powiedziała, to było w porządku? Ja uważam, że nie było i że to było karygodne, że nigdy nie powinna mówić takich rzeczy szczególnie na samym początku. Ale ja nie jestem psychoterapeutką i może nie do końca rozumiem, dlaczego tak postąpiła. Bardzo proszę o opinię w tej sprawie - jest to dla mnie bardzo ważne.