Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pokonać strach przed pracą po mobbingu i znaleźć motywację?

Dzień dobry. Moja sytuacja wygląda tak, że miesiąc temu zrezygnowałam z pracy, gdzie stosowano wobec mnie mobbing - na tyle silny, że boję się podjąć nowej pracy, boję się, że będę poniżana. Mam do wyboru tylko produkcję, pracę na kasie lub w call center, bo jestem tylko po liceum, mimo, że skończyłam 30 lat, co mnie dobija. Czuję się życiową ofermą, w tym wieku już powinnam coś osiągnąć, a boję się panicznie kontaktów z ludźmi, więc żadna praca z klientami albo szukanie znajomości nie wchodzi w grę. Niby mogłabym podjąć naukę, ale żaden kierunek nie wzbudza mojego zainteresowania, szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem humanistką - po tego typu kierunkach albo trudno dostać pracę, albo trzeba pracować z ludźmi, czego nie jestem w stanie zrobić. Poza tym nie wyobrażam sobie pracować od poniedziałku do piątku, a potem uczyć się w weekendy - moja energia życiowa jest bliska zeru, najchętniej bym spała, straciłam swoje hobby. Przez ostatnie 10 lat nadużywałam alkoholu, teraz postanowiłam go odstawić, bo, zamiast przyjemności, dawał mi tylko zjazd psychiczny. Z tym, że teraz mój nastrój też jest słaby - myślałam, że odstawienie sprawi, że poczuję się choć trochę lepiej. Jestem umówiona na terapię, ale nie wiem czy nie zrezygnuję, bo wstyd mi tam iść i rozmawiać z obcą osobą. Aktualnie mieszkam z chłopakiem w jego mieszkaniu i coraz bardziej czuję się jak intruz, pasożyt, bo nadal nie znalazłam pracy. Załatwianie spraw w urzędzie, załatwianie lekarza, chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne - to mnie przerasta, mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, pustkę w głowie, często potem płaczę. A gdy ktoś jest dla mnie niemiły, moje poczucie wartości spada do zera i mam ochotę się schować i uciec. Co zrobić w mojej sytuacji? Dodam, że od dziecka jestem nieśmiała i od dziecka byłam za to poniżana w szkole, a potem w różnych pracach. Nie mam znajomych, nawet gdybym chciała ich mieć, to nie umiem zainicjować kontaktu, boję się, że będę oceniana i nie będę miała o czym rozmawiać.

User Forum

Pola

10 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Polu,

 

wykształcenie średnie nie skreśla możliwości pracy również na innych stanowiskach jak np. pracownik w biurze, pracownik administracyjny. Nie każdy pracodawca wymaga wykształcenia wyższego, coraz częściej liczą się chęci, determinacja oraz osobiste umiejętności, których nie da się wyuczyć na studiach ;)

 

Z pewnością temat mobbingu z poprzedniej pracy nie został przepracowany, a jest to konieczne, aby ruszyć dalej i przede wszystkim odzyskać poczucie sprawczości nad swoim życiem. 

 

Ja również jestem humanistką i mam odmienne zdanie, tzn. nie uważam, że ciężko było mi znaleźć pracę (a wtedy nie miałam jeszcze wykształcenia psychologicznego), nadrabiałam mobilizacją, chęcią nauki i determinacją (o której wyżej wspominałam). 

 

Co to znaczy, że nadużywała Pani alkoholu? Jaka to była ilość i częstotliwość? 

 

Rezygnacja z terapii będzie najgorszym rozwiązaniem. Proszę zadbać o siebie i przepracować wszystkie trudności z psychologiem, które nagromadziły się przez wiele, wiele lat. To klucz do odzyskania dobrostanu psychicznego. 

 

Trzymam kciuki! :)

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

 

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Twoja sytuacja, choć trudna, nie jest bez wyjścia. Doświadczasz szeregu uczuć lęku, niskiego poczucia własnej wartości, zmęczenia psychicznego,  które mogą być efektem długotrwałego stresu, traumy związanej z mobbingiem i nadużywaniem alkoholu. To wszystko razem może tworzyć spiralę bezradności i obniżonego nastroju. Jednak to, że podjęłaś decyzję o odstawieniu alkoholu i że zapisałaś się na terapię, pokazuje Twoją ogromną siłę i determinację. To krok w stronę odzyskiwania kontroli nad życiem.

Strach przed podjęciem nowej pracy jest naturalny, szczególnie po tak trudnych doświadczeniach. Lęk przed kontaktami z ludźmi i obawa przed odrzuceniem to także typowe reakcje na przewlekły stres i brak poczucia bezpieczeństwa. Jednak warto pamiętać, że terapia jest miejscem, gdzie możesz poczuć się bezpiecznie, gdzie ktoś pomoże Ci zrozumieć źródła tych lęków i nauczyć się, jak je stopniowo przezwyciężać. Na tym etapie nie musisz od razu podejmować radykalnych kroków, wystarczy, że dasz sobie prawo do odczuwania tych emocji i pozwolisz sobie na drobne zmiany. Może to być regularne chodzenie na terapię, nawet jeśli na początku wydaje się to trudne i wstydliwe. To w pełni naturalne uczucie, które mija z czasem, gdy poczujesz się z terapeutą bardziej komfortowo. Możesz też rozważyć drobne aktywności, które pozwolą Ci stopniowo odbudować poczucie sprawczości na przykład krótkie spacery, proste ćwiczenia oddechowe, a może napisanie kilku myśli do dziennika. Takie działania, choć wydają się niewielkie, mogą być pierwszym krokiem do przerwania błędnego koła smutku i bezsilności. Zachęcam Cię do wytrwania w terapii, to naprawdę może być przełomowe doświadczenie, które pozwoli Ci lepiej zrozumieć siebie i nauczyć się radzić sobie z trudnymi emocjami. Pamiętaj, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości, a odwrotnie  dowodem odwagi i dbałości o siebie.

 

Z pozdrowieniami 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog diagnosta 

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Widzę w Pani ogromną siłę – mimo trudności zdecydowała się Pani na zakończenie toksycznej pracy, podjęcie próby zerwania z alkoholem i umówienie się na terapię. To świadczy o Pani determinacji i chęci zmiany, a to jest niezwykle ważne.
 

Mobbing może mieć długotrwałe skutki, zwłaszcza jeśli wcześniej doświadczała Pani poniżania. To normalne, że pojawia się lęk i brak wiary w siebie. Warto małymi krokami odbudowywać poczucie bezpieczeństwa – może Pani zacząć od pracy, w której kontakt z ludźmi jest minimalny lub gdzie środowisko jest bardziej spokojne. Stopniowe nabywanie nowych doświadczeń może pomóc odzyskać pewność siebie.
 

Długotrwały stres i trudności w życiu mogą prowadzić do wyczerpania psychicznego, które objawia się brakiem sił, pustką, brakiem zainteresowań. Odstawienie alkoholu jest krokiem w dobrym kierunku, ale organizm potrzebuje czasu, by się do tego dostosować. Może Pani rozważyć wsparcie terapeutyczne ukierunkowane na odbudowanie motywacji i znalezienie nowych sposobów radzenia sobie z emocjami.
 

Pojawienie się na terapii może wydawać się trudne, ale to miejsce, w którym nie ma oceniania – terapeuta jest tam, by pomóc, zrozumieć Pani doświadczenia i wesprzeć w wypracowaniu skutecznych strategii radzenia sobie z trudnościami. Jeśli samo myślenie o terapii budzi silne emocje, można zacząć od rozmowy telefonicznej lub pierwszego spotkania bez zobowiązania do kolejnych wizyt – tylko po to, by zobaczyć, jak się Pani tam poczuje.
 

Pani przeżycia są ważne i zasługuje Pani na wsparcie. Jeśli mogę Panią do czegoś zachęcić, to do dania sobie szansy na terapię – to może być pierwszy krok w kierunku odzyskania siebie. Zmiany nie muszą być nagłe, wystarczą małe działania każdego dnia, które pomogą odbudować poczucie wartości i bezpieczeństwa.
 

Życzę Pani dużo siły.
Martyna Jarosz

10 miesięcy temu
Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani czuje, to nie życiowa porażka, tylko skutek długotrwałego stresu, mobbingu, samotności i uzależnienia. Lęk, brak sił, unikanie ludzi i poczucie bycia intruzem to objawy depresji i wyczerpania psychicznego, nie lenistwa.

To, że przestała Pani pić, szuka terapii i tu napisała- znaczy, że wciąż ma Pani w sobie siłę, choć teraz tego nie czuje. Najważniejsze:
- Nie rezygnować z terapii- wstyd to efekt lat poniżania, a nie Pani prawdziwej wartości,

- Nie szukać idealnej pracy- tylko minimum, by odzyskać poczucie sprawczości,
- Zacząć od małych kroków- np. wyjście z domu, jedno zadanie dziennie,
- Nie jest Pani pasożytem- jest Pani w kryzysie i ma prawo do pomocy.

Z tego da się wyjść, powoli, z pomocą. Pani już zaczęła.

10 miesięcy temu
internet

Darmowy test na uzależnienie od internetu (Kimberly Young)

Zobacz podobne

Mam potrzebę ciągłych zmian, przeprowadzek. Boję się, że nie znajdę miejsca na ziemi.
Mam ciągłą potrzebę przeprowadzki. Nie są to duże odległości, przeważnie 10-30 km. Przeprowadzka daje mi dużą ekscytację - nowe środowisko, możliwości. Boję się, że kolejna przeprowadzka nie rozwiąże mojego problemu. Czuję jakbym nie mogła znaleźć swojego miejsca na ziemi.
Minął już prawie rok, odkąd straciłam pracę.
Minął już prawie rok, odkąd straciłam pracę. Sama zrezygnowałam po konflikcie z pracownikami. Była to moja wymarzona praca, ale nie mogłam tam zostać - uniosłam się honorem. Mam trójkę dzieci, z których najstarszy syn ma 10 lat, mąż dobrze zarabia, właściwie mogłabym nie pracować. Ale dręczy mnie lęk o przyszłość. Nie pracuję, nie mogę sama zapewnić sobie przyszłości, a co jeśli męża kiedyś zabraknie, z czego utrzymam dzieci. Ciągle dręczą mnie myśli, które odbierają mi spokój. Do tego doszło jeszcze przekonanie wyniesione z pracy, że niczego nie potrafię i do niczego się nie nadaje. Czy takich osób, które zajmują się domem, zamiast pracować, jest więcej? Czy one też żyją w takim lęku? Ciągle o tym myślę, trudno zasypiam, Niechętnie wychodzę z domu. Całe życie borykam się z niepotrzebnymi myślami. Jest mi ciężko. Mąż w ogóle nie chce ze mną o tym rozmawiać.
Jak sobie poradzić z osobą w pracy która nie za bardzo nas akceptuje? Ciągle się czepia, nie wytłumaczy tylko od razu ma do nas ambiwalentny stosunek. Pracując z taką osobą strasznie się stresuje i popełniam jeszcze więcej błędów... jak sobie poradzić?
Witam, Moim problemem jest strach przed zmianą pracy. Chciałbym ją zmienić z powodu braku możliwości rozwoju i co za tym idzie większych zarobków. Niestety pracuje w aktualnej firmie 12 lat, zarabiam w okolicach minimalnej krajowej, jestem oszukiwany na wynagrodzeniu, ponieważ mimo że minimalna krajowa rośnie, nie otrzymuje aneksu do umowy z wyrównaniem do minimalnego wynagrodzenia, wyrównują mi premią, która wypracowuje się jednak na zaangażowanie w pracę. Nie mam żadnej możliwości rozwoju, awansu. Chciałbym ją zmienić jednak przechodzi mnie strach, jakiś paraliż przed zmianą. Są obawy, że sobie nie poradzę w nowej pracy, będą tam inni ludzi z którymi się nie dogadam w żaden sposób, a jestem osobą zamknięta w sobie, nieśmiałą więc będą mogli w jakiś sposób to wykorzystać... Drugim problemem jest to, że nie wiem co bym chciał robić, gdzie chciałbym pracować, nic nie potrafię, nie mam żadnych kwalifikacji, chociaż ukończyłem kurs z zakresu logistyki i transportu to boję się że nie dam sobie rady w tej branży. Chciałbym się dowiedzieć jak przełamać strach przed zmianą praca a co za tym idzie jakąś zmianą w życiu. Byłbym wdzięczny za pomoc i udzielenie jakichkolwiek informacji.
Jak odzyskać miłość po toksycznym związku i zacząć zmiany w sobie?

Dzień Dobry, Nie wiem, czy otrzymam odpowiedź, ale nie będę ukrywać, że nie potrafię już sobie poradzić z tym, co się dzieje w moim życiu. 25.05.2023r. poznałem moją pierwszą i prawdziwą miłość o imieniu Maja. Jest Ona cudowną dziewczyną, kobietą, przepiękna oraz najlepszą, jaka istnieje. Żadna nie może z nią rywalizować. Jest ona dla mnie najważniejsza. Problem się pojawia, że ja sobie to wszystko za późno uświadomiłem, jaki diament straciłem. Mimo że Ona mnie raniła, to ja jestem głównym winowajcą rozpadu tej relacji - zdradzałem ją, oszukiwałem, byłem toksyczny i nadwyraz kontrolujący. Nie posiadałem do niej zaufania, a jednocześnie wierzyłem jej, że jest wobec mnie szczera. Mam ogromne problemy z samoakceptacją. Nie potrafię kontrolować własnych emocji. Dalej jestem tym małym chłopcem, któremu nikt nie pokazał, jak wygląda miłość, jak powinno się kochać oraz jak powinno się rozmawiać. Ciągle jestem tym małym chłopcem, którego Ona pokochała, a jednocześnie mnie nienawidzi. Dzisiaj, czyli kiedy to pisze - jest 12.02.2025 godz 10:28. Pomiędzy 8 a 10 widziałem się z nią. Poszedłem do niej do domu - z kwiatami, z listem, który do niej pisałem (niedokończony). Prosiłem, błagałem ją na kolanach - jednak Ona pozostawała nieugięta. Pozostawała przy swoim, że nie chce się z nikim wiązać. Mnie - poniosły emocje, raz podniosłem głos i wszystko runęło. To, o co walczyłem uciekło ode mnie, na kolejne kilkaset kilometrów, które tym razem będę musiał pokonać pieszo. Ona daje nam możliwość w przyszłosci - mam się zmienić mentalnie, mózgowo. Zmienić swoje zachowania, zacząć nad sobą panować, a jednocześnie dalej być tym słodkim chłopcem, którego Ona pokochała. Chce jej dać wszystko, wszystko, czego pragnie. Chciałbym się zmienić - dla siebie i dla niej. Dla mojej i jej przyszłości. Dla wspólnej przyszłości. Liczę na pomoc. 

Jak mogę zacząć zmianę? Co powinienem zauważać, czego się strzec i jak reagować na różne rzeczy. 

Czy powinienem okazywać zazdrość, że spędza czas z innymi chłopakami teraz?

współuzależnienie

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.