Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Zmagam się z depresją, nic mnie nie interesuje, nic nie czuję. Nie mam na nic ochoty, rodzina jest toksyczna.

klgh

Mam 27 lat. Ogólnie rzecz biorąc, mogę powiedzieć że nie radzę sobie w życiu. Nie wiedziałem, czym to jest spowodowane. Pewnego dnia, tak naprawdę nie mogłem w ogóle wstać z łóżka, po zjedzeniu od razu kładłem się spać i przesypiałem cały dzień. No po czym, zdecydowałem, że idę do psychiatry. Przepisał mi leki na depresję. I spytał się tak naprawdę mnie czemu wcześniej do niego nie przyszedłem, bałem się, że trafię do psychiatryka, tak mu odpowiedziałem. Nie odczuwam satysfakcji z życia. Jestem bardzo płaczliwy, kiedyś myślałem, że jest to spowodowane sytuacjami, które mi się przydarzają, ale okazuje się, że to jest tylko i wyłącznie moja choroba. Nic dla mnie nie ma sensu cokolwiek bym nie robił. Dzisiaj planowałem podjąć pracę w jednej z firm, ale wpadałem w panikę tak naprawdę i tam nie poszedłem, chociaż byłem umówiony na rozmowę, nie poszedłem tam, bo wpadłem- panika polegała na tym, że znowu będę miał takie złe życie, jak miałem do tej pory, znowu będę musiał po 18 km jeździć rowerem do pracy i z powrotem. Takie życie mnie nie zadowala w ogóle. Co wy o tym myślicie? naprawdę jest ze mną aż tak źle? Biorę leki już 23 dzień i tylko senność mi minęła, reszta objawów nadal się utrzymuje. Jestem zobojętniony na wszystko, co się w koło mnie dzieje. Wszystkie rozwiązanie jakie wymyślę są dla mnie bezsensowne po chwili, tak jak by nie było rozwiązania. Pójdę do pracy i co ja mam tam 40 lat przepracować, żeby mieć emeryturę, bo teraz to nic nie mam, tylko wykształcenie, które nic mi nie dało. Mogłem skończyć szkołe specjalną chociaż rentę by mi przyznali i bym miał za co żyć. Już w tylu zakładach pracowałem, że nie zliczę po prostu. Teraz jestem bezrobotny i w ogóle praktycznie z domu nie wychodzę i nie mam ochoty z kimkolwiek rozmawiać. Zawsze jak mi było źle to wyobrażałem sobie, że jestem jakimś pięściarzem czy zawodnikiem mma i słuchałem muzyki wyobrażałem sobie przeróżne sytuacje, w których się znajduje, do tego to pozwalało mi się odciąć na chwilę i poczuć się dobrze, ale tak naprawdę w tym pogrążyłem całkowicie, bo robiłem tak przez cały dzień. Teraz też tak robię, ale ciągle czuję źle. Pochodzę z rodziny patologicznej. Brat ciągle pije, zawsze jakieś awantury, przemoc. Zawsze jak słyszę, że znowu coś się dzieje w chacie, to zakładam słuchawki i słucham muzyki, wyobrażam sobie lepsze życie, w którym mam albo wychodzę z domu i wracam po kilku godzinach. Problem jest w tym, że jak wracam, to oni wciągają mnie do tego problemu, chociaż mnie on nie dotyczy. Brat jest na rencie, czas spędza zalewając się codziennie pije i się awanturuje z wszystkimi wymyśla. Rozumiem, że wyzywa mnie, bo do pracy nie chodzę, ale nie raz nawet jak chodziłem do pracy to robił mi awantury z byle powodu. Nieraz wolałem dłużej w pracy zostać, żeby tylko do chaty nie wracać.

Twoja sytuacja jest naprawdę trudna, ale ważne jest, że podjąłeś kroki, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne, zgłaszając się do psychiatry. Objawy, które opisujesz, wskazują na depresję, co może sprawiać, że wszystko wydaje się bezsensowne i przerażające. Leki antydepresyjne czasem zaczynają działać po około 4-6 tygodniach (zależy od preparatu), więc możliwe, że wkrótce zauważysz poprawę. Jednak ważne jest, aby regularnie konsultować się z lekarzem i informować go o swoim stanie oraz o wszelkich objawach.

Twoje środowisko domowe również wydaje się być bardzo trudne i może przyczyniać się do Twojego stanu zdrowia psychicznego. Może warto rozważyć wsparcie psychoterapeutyczne, które pomoże Ci nauczyć się radzenia sobie z trudnościami w domu i w życiu osobistym. Warto też poszukać wsparcia w lokalnych organizacjach oferujących pomoc osobom w trudnych sytuacjach rodzinnych.

Pomimo trudności, które opisujesz, masz również coś, co pomaga Ci się odstresować – wyobrażenie o byciu sportowcem. Może to być cenny zasób, który pomoże Ci znaleźć trochę radości i ulgi. Rozważ, czy możesz rozwijać tę pasję w bardziej strukturalny sposób, np. przez rozpoczęcie ćwiczeń fizycznych w miarę możliwości.

Pamiętaj, że poszukiwanie pomocy i dbanie o siebie to znaki siły, nie słabości. Nie jesteś sam w swojej sytuacji, a zdobycie odpowiedniego wsparcia może znacząco poprawić Twoje samopoczucie i jakość życia.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy to ergofobia? Silny stres przed praca, placz, bezsennosc i lek przed depresja po powrocie do pracy
Dzień dobry, podejrzewam u siebie ergofobię, ze względu na stan zdrowia wiele razy straciłam pracę, przez ponad dwa lata nie pracowałam, doszłam do siebie na tyle, że podjęłam się pracy w przedszkolu, ale od samego początku wszystko idzie nie tak, nieporozumienia z dyrektorką powodują, że źle to wszystko znoszę, dodatkowo staramy się z mężem o dziecko i jestem na stymulacji hormonalnej, która dodatkowo podbija stres, czuję się fatalnie i nie panuję nad sobą, źle śpię, płaczę bez powodu, boję się że dostanę deperesji, od zawsze na samą myśl o pracy skręcało mnie, chcę zarabiać na rękodziele, i wiem, że to jest moje życiowe zadanie, daje mi ono spokój, a pieniądze, które zarabiam na nim dają mi satysfakcję, choć to są grosze, czuję, że nie nadaję się do jakiejkolwiek pracy, ale równocześnie nie chcę zawieść Męża, nie chce znowu wysłuchiwać z wszystkich stron, że jestem nierobem i nie chce mi się pracować, wiem co mam robić, ale żyliśmy ponad dwa lata na jednej wypłacie, moja intuicja podpowiada mi, że z tej pracy same problemy tylko przyjdą,
6 odpowiedzi
Czy to wypalenie zawodowe? Niemoc, brak sensu pracy i frustracja po bezskutecznym szukaniu nowej pracy
Mam 25 lat i od ponad roku pracuję w firmie jako księgowa, jednak z każdym dniem mam wrażenie, że czuję się coraz gorzej. Praca nie sprawia mi przyjemności, nie mogę liczyć też na poprawę sytuacji i nie widzę też sensu w proponowaniu ulepszeń, bo i tak są odrzucane. Dlatego od kwietnia tego roku zaczęłam rozglądać się za nową pracą, jednak i to nie przynosi skutku. W większości wysłane CV zostaje bez echa i nawet nie wiem na czym stoję. Coraz bardziej mnie to dobija. Zaczęłam nawet się zastanawiać czy problem jest we mnie, w rynku pracy czy w zawodzie jaki wykonuje. Każdego ranka ciężko jest mi wstać jak pomyślę sobie co mnie czeka. Nie wiem czy tak wygląda wypalenie, ale czuję po prostu niemoc i sama nie wiem jak to nazwać.
17 odpowiedzi
Jak przestać odwlekać i skutecznie zarządzać czasem?

To zawsze wygląda tak samo. Mam dwa tygodnie na projekt. Myślę: "Spokojnie, jeszcze dużo czasu." Mija tydzień – nic. Cztery dni przed terminem zaczynam się stresować, ale nadal robię wszystko, tylko nie to, co powinienem. Przeglądam maile, sprzątam biurko, oglądam filmiki, które nawet mnie nie interesują. Dopiero noc przed deadlinem siadam i pracuję w panice. 

Serce wali, ręce się trzęsą, a w głowie tylko jedna myśl: "Dlaczego znowu to sobie zrobiłem?" I co najgorsze – najczęściej udaje mi się skończyć na czas. To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że mogę czekać do ostatniej chwili. Ale kosztem jest moje zdrowie, sen, a po wszystkim czuję się wyczerpany, zamiast zadowolony. Jak zmusić się do działania, kiedy presja jeszcze nie jest przytłaczająca?

6 odpowiedzi
Zazdrość o kuzyna, niska samoocena i nieśmiałość - jak poradzić sobie z porównywaniem się i brakiem motywacji?
Dzień dobry. Jestem Damian, mam 17 lat i chciałbym podzielić się moją historią, liczę na państwa porady i ewentualne wsparcie, bo nie mam w bliskim otoczeniu nikogo komu mógłbym powiedzieć o tym co mnie martwi od paru lat. Może zacznijmy od początku... Jestem dzieckiem późnych rodziców tzn. moja mama urodziła mnie w wieku 40 lat, mój tata jest o 10 lat starszy. Wiem, że to nie jest jakaś reguła, ale mam wrażenie, że przez to że byłem "wyczekiwany" moi rodzice byli i czasami dalej są zbyt nadopiekuńczy, nie umiałem w dzieciństwie nic wokół siebie zrobić, z czasem się to zmieniło, bo sam z siebie chciałem się czegoś nauczyć i finalnie dobrze sobie radzę ze wszystkim. Mam wrażenie, że też przez to jestem bardzo nieśmiały, zacząłem to zauważać wśród znajomych, że często nie wiem co mam powiedzieć, nie wspominając już nawet o poznawaniu nowych ludzi. Z góry przepraszam, że wpis jest bez ładu i składu, ale nie chciałem publikować kilku wpisów. Kolejny mój problem dotyczy mojego kuzyna w zasadzie to ja tak jakby jestem jego wujkiem, w sumie mało ważne kto to dla mnie jest, no mam członka rodziny o 2 lata starszego, który mieszka w dużym mieście, ma wiele talentów (gra na gitarze, maluje obrazy, uczy się języków), oprócz tego dobrze się ubiera, jeździ na zagraniczne wakacje, ma dobre relacje z rodziną, jest pewny siebie w skrócie po prostu moje przeciwieństwo. Od zawsze bardzo mnie to bolało, że ja nigdy nie doświadczę takiego życia i szczerze oddałbym wszystko żeby choć na moment żyć jego życiem i wiem, że nie wszystko jest takie cudowne jak się wydaje, ale już bym wolał to niż moje nudne życie w małym mieście, z małą ilością znajomych, z starzejącymi się rodzicami. Po prostu momentami ta zazdrość mnie tak jakby wypełnia, nie wiem jak to określić, ale zastanawiam się co by było gdyby życie inaczej się potoczyło i mógłbym mieć to samo. Mam wrażenie, że ja przez to nie umiem się cieszyć życiem, ciągle myślę o tym czego mi w nim brakuje, zdaję sobie sprawę, że są ludzie którzy na pewno mają gorzej w życiu niż ja, ale i tak jakoś nie umiem się pogodzić z tym, że prawdopodobnie do końca życia będę musiał się o wszystko starać, a nie mieć podane na tacy. Dodam też, że mam jakiś kryzys w tej kwestii i stwierdziłem, że po co mam się uczyć języków, po co mam się o cokolwiek starać, skoro i tak mój kuzyn zawsze będzie lepszy. Jest ktoś w stanie to nazwać co mi aktualnie dolega? Chodzę do psychologa od tygodnia jak narazie. Pozdrawiam Damian
8 odpowiedzi
Nie mogę znaleźć pracy po studiach z psychologii - lęk, brak odzewu na CV i obawy o pochodzenie
Cześć, piszę tutaj, bo chciałabym uzyskać rady od osób pracujących w branży psychologicznej :)I chyba również zwyczajnego wsparcia. W lipcu obroniłam pracę magisterską z psychologii, lecz nie udało mi się jeszcze znaleźć pracy, co budzi pewne obawy. W trakcie studiów brałam udział w różnych praktykach: w DPS-ie, na oddziale psychiatrii, w przedszkolu oraz w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Zrobiłam również w trakcie studiów przygotowanie pedagogiczne, myśląc, że ułatwi mi to znalezienie pracy od razu po studiach. Dodam, że ukończyłam znaną państwową uczelnię w Krakowie. Codziennie wysyłam CV, ale niestety nie ma żadnego odzewu. Obawiam się, że wraz z rozpoczęciem roku szkolnego moje szanse na znalezienie pracy w oświacie maleją. Dodam, że pochodzę z innego kraju i zaczynam się zastanawiać, czy nie jest to przyczyną braku odzewu. Studiowałam po polsku i posługuję się językiem polskim płynnie, więc może te myśli są spowodowane sytuacją polityczną...
8 odpowiedzi
Schizofrenia i uzależnienia: Jak wrócić do życia zawodowego i towarzyskiego po leczeniu farmakologicznym?
Witam choruję na schizofrenie od około 3 lat brałem leki i chodziłem na oddział dzienny ale zrezygnowałem na żecz auto hipnozy . Skutkiem było słyszenie głosów przez 24 godziny przy każdej czynności nawet intymnej nawet znośne bo jestem samotnikiem. Jednak zrezygnowałem z metody i wróciłem do farmakologi pani doktor trafiła w końcu z lekami brekspiprazol i wszystko ucichło. Problem to nawiązywanie kontaktów bo mam dodatkowo zespół uzależnień jak przełamać się i wrócić do sfery zawodowej i towarzyskiej skoro spokój zastąpił towarzystwo drugiego człowieka.
9 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przepracowany mężczyzna przy biurku zasypanym stertami dokumentów, z telefonem i kubkiem „World's best boss”

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.