
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca, zaburzenia nastroju
- Zmagam się z...
Zmagam się z depresją, nic mnie nie interesuje, nic nie czuję. Nie mam na nic ochoty, rodzina jest toksyczna.
klgh
Aleksandra Pawlak
Twoja sytuacja jest naprawdę trudna, ale ważne jest, że podjąłeś kroki, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne, zgłaszając się do psychiatry. Objawy, które opisujesz, wskazują na depresję, co może sprawiać, że wszystko wydaje się bezsensowne i przerażające. Leki antydepresyjne czasem zaczynają działać po około 4-6 tygodniach (zależy od preparatu), więc możliwe, że wkrótce zauważysz poprawę. Jednak ważne jest, aby regularnie konsultować się z lekarzem i informować go o swoim stanie oraz o wszelkich objawach.
Twoje środowisko domowe również wydaje się być bardzo trudne i może przyczyniać się do Twojego stanu zdrowia psychicznego. Może warto rozważyć wsparcie psychoterapeutyczne, które pomoże Ci nauczyć się radzenia sobie z trudnościami w domu i w życiu osobistym. Warto też poszukać wsparcia w lokalnych organizacjach oferujących pomoc osobom w trudnych sytuacjach rodzinnych.
Pomimo trudności, które opisujesz, masz również coś, co pomaga Ci się odstresować – wyobrażenie o byciu sportowcem. Może to być cenny zasób, który pomoże Ci znaleźć trochę radości i ulgi. Rozważ, czy możesz rozwijać tę pasję w bardziej strukturalny sposób, np. przez rozpoczęcie ćwiczeń fizycznych w miarę możliwości.
Pamiętaj, że poszukiwanie pomocy i dbanie o siebie to znaki siły, nie słabości. Nie jesteś sam w swojej sytuacji, a zdobycie odpowiedniego wsparcia może znacząco poprawić Twoje samopoczucie i jakość życia.

Zobacz podobne
Jestem 30 latkiem i zawodowo zajmuje się jazdą od 8 lat.
Od roku mam lęki związane z pracą kierowcy.
Odnoszę wrażenie, że zjadę ze swojego pasa, wjadę w głęboki rów i będę mieć kłopoty z tym związane. Dodatkowo mam lęk przed jazdą po wysokich mostach, wiaduktach.
Niezależnie czy jadę dużym samochodem ciężarowym, czy osobówką. Od 6 lat leczę się psychiatrycznie na nerwicę lękową. Zaczęło się od napadów paniki, polegały one np. na tym, że coś mi „odbije” i wyskoczę przez okno, mieszkając na 3 piętrze. Obecnie biorę leki, czuje ulgę w objawach, ale nie jest to całkowite wyciszenie symptomów i nadal utrudniają mi codzienne funkcjonowanie. Jestem zagubiony, co mógłbym z tym zrobić. Chciałbym jeździć zawodowo nadal, ale z obecnym stanem zdrowia jest to bardziej męczące niż przyjemne.

