Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Proces diagnozy ADHD u osób dorosłych: jak wygląda przebieg?

Jak wyglada proces diagnozy ADHD u dorosłych?
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, diagnoza w kierunku ADHD to złożony proces, w który jest zaangażowanych zarówno psycholog-diagnosta, jak i psychiatra wyspecjalizowany w diagnozie i leczeniu ADHD. Na diagnozę z reguły składa się: 1) Wywiad kliniczny polegający na wypytaniu o szereg różnych parametrów samopoczucia i funkcjonowania psychicznego. Jeśli w wywiadzie podstawowym potwierdza się, że są objawy sugerujące ADHD, wtedy wywiad jest pogłębiany o pytania dotyczące symptomów. 2) Spotkanie diagnostyczne przy wykorzystaniu baterii testów psychometrycznych (m.in. podstawowym narzędziem do diagnozy - DIVA). 3) Opcjonalne spotkanie, które służy przekazaniu i omówieniu diagnozy - zaproponowaniu oddziaływań terapeutycznych czy farmakologicznych. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Proces diagnozy ADHD (Zaburzenia Deficytu Uwagi z Hiperaktywnością) u dorosłych obejmuje kilka kroków. Ważne jest, aby skonsultować się z lekarzem lub specjalistą zajmującym się zdrowiem psychicznym, takim jak psychiatra, psycholog lub neuropsycholog. Oto ogólny opis procesu diagnozy ADHD u dorosłych:

Wywiad kliniczny: Lekarz lub specjalista przeprowadzi szczegółowy wywiad, w którym omówicie objawy, problemy i dolegliwości, które zgłaszasz. Będzie pytał o historię Twojego rozwoju, objawy ADHD, które obserwujesz u siebie oraz jak wpływają one na Twoje codzienne funkcjonowanie. Ważne jest, abyś był szczery i dokładnie opisywał swoje doświadczenia.

Wywiad z bliskimi: Czasami lekarz może poprosić o informacje od bliskich osób, takich jak partner, rodzic lub członek rodziny, aby uzyskać dodatkowe spostrzeżenia na temat Twojego zachowania i objawów ADHD. To może pomóc w potwierdzeniu lub uzupełnieniu Twoich własnych obserwacji.

Ocena objawów: Lekarz lub specjalista przeprowadzi ocenę objawów ADHD, korzystając z różnych narzędzi diagnostycznych, takich jak kwestionariusze i skale oceny. Te narzędzia pomagają w ocenie występowania objawów ADHD i ich nasilenia w różnych obszarach życia.

Wykluczenie innych przyczyn: Ważne jest, aby wykluczyć inne potencjalne przyczyny objawów, które mogą przypominać ADHD. Lekarz może zbadać, czy objawy nie są wynikiem innych zaburzeń psychicznych, takich jak depresja, lęki czy zaburzenia snu. Może również być konieczne przeprowadzenie badań dodatkowych, aby wykluczyć ewentualne przyczyny fizyczne.

Obserwacja i dokumentacja: W niektórych przypadkach lekarz może zalecić prowadzenie dziennika objawów, abyś mógł śledzić swoje doświadczenia i obserwacje na temat ADHD przez określony okres czasu. To może dostarczyć dodatkowych informacji i dowodów, które pomogą w procesie diagnozy.

Porównanie z kryteriami diagnostycznymi: Na podstawie zebranych informacji lekarz porówna Twoje objawy i dolegliwości z kryteriami diagnostycznymi ADHD, takimi jak DSM-5 (Diagnostyczny i Statystyczny Manual Zaburzeń Psychicznych). Jeśli spełniasz wystarczającą liczbę kryteriów, zostanie postawiona diagnoza ADHD.

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Diagnoza ADHD jest procesem wielopoziomowym i bierze w nim udział psycholog oraz psychiatra. Zbierany jest wywiad kliniczny aby sprawdzić jakie są objawy, jak dana osoba funkcjonuje. Może również być potrzeba zebranie informacji od innych osób jak rodzina czy nauczyciele. Przeprowadzane są testy diagnostyczne, wykluczane inne zaburzenia oraz może być również skierowanie na inne badania, np. neuropsychologiczne.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska psycholożka

Usunięty Specjalista_tka

Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry. Proces diagnozy ADHD u dorosłych jest wieloetapowy i opiera się głównie na szczegółowym wywiadzie klinicznym, a nie na jednym teście. Zazwyczaj rozpoczyna się od konsultacji z psychiatrą lub psychologiem klinicznym, którzy zbierają dokładne informacje o obecnych trudnościach, takich jak problemy z koncentracją, impulsywność, organizacja czy regulacja emocji. Bardzo ważnym elementem jest analiza historii z dzieciństwa, ponieważ objawy ADHD muszą być obecne już przed 12 rokiem życia, nawet jeśli nie były wtedy rozpoznane. W tym celu często omawia się funkcjonowanie szkolne, relacje, zachowanie w domu, a czasem prosi się o wgląd w stare świadectwa lub informacje od bliskich. W procesie diagnozy stosuje się również standaryzowane kwestionariusze i skale przesiewowe, które pomagają ocenić nasilenie objawów, ale same w sobie nie są wystarczające do postawienia diagnozy. Specjalista musi także wykluczyć inne przyczyny podobnych objawów, takie jak zaburzenia lękowe, depresja, zaburzenia osobowości, problemy ze snem czy skutki przewlekłego stresu. Często diagnoza obejmuje więcej niż jedno spotkanie, a jej celem jest zrozumienie całościowego obrazu funkcjonowania, a nie tylko nadanie etykiety. Po zakończeniu procesu pacjent otrzymuje informację zwrotną, w której omawia się, czy kryteria ADHD są spełnione oraz jakie formy leczenia lub wsparcia są najbardziej adekwatne, na przykład farmakoterapia, psychoterapia lub psychoedukacja.

Pozdrawiam, Dagmara Łuczak psycholog

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Proces diagnozy ADHD u dorosłych opiera się na szczegółowym wywiadzie klinicznym i badaniu psychologicznym, które pozwalają ocenić obecność objawów zarówno w życiu dorosłym, jak i w dzieciństwie.

Kluczowe jest również wykluczenie innych przyczyn trudności (np. zaburzeń lękowych czy tarczycowych), a całą diagnozę wieńczy konsultacja u lekarza psychiatry, który stawia oficjalne rozpoznanie i proponuje odpowiednie działania.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Borderline i spektrum autyzmu - już jestem wykończona rollercoasterem emocji i zachowań.
Mam 17 lat. Niedawno dostałam diagnozę spektrum autyzmu I nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Ciągle borykam się z trudnościami na jakie niestety trafiam. Moje funkcjonowanie jest na tyle ciężkie, że muszę zażywać się lekami i ciągle zwiększać dawkę. Mam teraz taki epizod, że leżę w łóżku i myślę tylko i wyłącznie o przykrych rzeczach, odcinam się od bliskich, znowu po mojej euforii jest gwałtowny dołek (temu diagnoza nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie). Nie wiem już co robić. Mija już 2 lata od tego "rollercoastera" I różnymi ciężkimi wyzwaniami. Co prawda diagnoza wyjaśniła mi bardzo wszelkie moje zachowania, obyczaje, emocje jednak zastanawiam się tylko jak mogę mając te diagnozy sobie radzić? Mimo chodzenia obecnie regularnie na terapię, nie brakuje mi momentów krzyku, agresji, płaczu, izolacji a najgorsze, krzywdy bliskich i samej siebie.
Czy wybiorczość pokarmowa u osób z autyzmem może być uznana za zaburzenie odżywiania?
Czy autystyczną silną wybiorczosc pokarmową ( często głodowki lub jedzenie samych slodyczy, obzeranie sie potem aby zjesc cokolwiek , uczucie ze jest niedobrze , stres przy jedzeniu) mozna uznac za zaburzenia odzywiania , da sie cos z tym zrobic?
Dzień dobry, piszę ponownie odnośnie koleżanki ze studiów i współpracy z nią w laboratorium.
Dzień dobry, piszę ponownie odnośnie koleżanki ze studiów i współpracy z nią w laboratorium. Zależy mi na dobrych ocenach i ma stypendium. Jednak relacja z koleżanką mnie to już mocno stresuje i jestem na nią wściekła, bo teraz już drugi raz nie zaliczyłam sprawozdań i nie mogę już niczego nie zdać z tego przedmiotu, bo będę miała nawet aż warunek.... Jak wspomniałam, koleżanka jest aspołeczna i całkowicie nie komunikatywna, a wydawać by się mogło, że jak ktoś studiuje, przebywa siłą rzeczy, jakoś tam z ludźmi dojeżdża, to jako tako musi się umieć integrować i dawać radę z ludźmi skoro studiuje. Niestety współpraca jest całkowicie ciężka. Był moment, że kilka razy pisałyśmy do siebie, ale nawet tego już nie ma więc nie ma szans na kontakt jakikolwiek, aby zrobić podział (jedynie tyle od samego początku się udało ustalić, że ona pisze sprawozdania, a ja wygłaszam i robię slajdy), tylko jednak chcąc jej pokazać slajdy, czy jej się podobają albo co ona napisała w raporcie, aby te slajdy dopasować, bo można o różnych rzeczach pisać na dany temat, pod różnym kątem itd. no coś by wypadało się komunikować, aby każda była zadowolona. 2 razy się coś tam udało, a potem już koniec totalnie zero kontaktu nawet pisemnego. Odcięła się całkowicie. I nawet nie wiem, czy w ogóle nadal mnie uwzględnia w sprawozdaniu, czy mam to nadrabiać. Bo z tym to ostatnio się okazało, że robi sama całość i... Miałam potem dwóje, bo nie zdążyłam sama zrobić na tzw. już.... Jak z nią się dogadać... A na żywo to nie sposób się z nią komunikować.... szkoda mówić.... Ona wśród ludzi czuje się widocznie koszmarnie i to widać. Że wolałaby się zapaść pod ziemię w obecności innych w każdej ilości, ja nie wiem, co ale wygląda, jakby chciała wyparować, nie wie, gdzie uciekać wzrokiem i jak tylko może unika każdego. Nie ma śladów cięcia ani nic, ale dowiedziałam się u pani profesor (chociaż ciężko o informację o kimś zwłaszcza dzisiaj... Że ma aspargera. A poszłam do profesor zapytać się jak mam i czy sama napisać następny raport czy mogę nadrobić, bo koleżanka no nie ma kontaktu i że nie umiem się z nią dogadać..... Więc dowiedziałam się, że ma aspargera. Co mam z tym zrobić.... JA nie umiałabym żyć bez chociaż raz w tygodniu małych kilku osobowych spotkań w pubie klubie na pizzy wspólnej grze... A uważam, że to minimum i mam małe grono, bo kilkuosobową paczkę od lat plus kilka na studiach. Mieszkam w akademiku i żyje. Nie wiem.... A ona jest całkowitym samotnikiem, ja rozumiem, że ktoś jest małomówny, mniej towarzyski, nie proponuję jej wspólnych spotkań po zajęciach, bo nawet upłynnia się, jak tylko ostatnia minuta zajęć wybija. Ale żeby nic nie mówić???? Totalnie nic? Do prowadzących coś tam odpowie, jak musi, na seminarium własnych wygłosi i tyle z jej wypowiedzi na tym koniec. Nawet zdawkowo nie. Zatyczki w uszach są zawsze i najchętniej w tę ścianę by weszła, aby tylko jak najdalej od ludzi. Potrafi całymi dniami miesiącami nic nie mówić naprawdę nic.... Aż nie wiem, czy w domu też nie mówi, jak nie musi, czy może dla odmiany ma wysyp słów.... Dobrze, że to tylko jedne zajęcia na innych jestem z innymi.... Denerwująca osoba. Na tych konkretnych zajęciach już nie mam jak się dopchać, bo mają być 3, a nas jest tak liczbowo, że nas dwie zostały i nawet tej 3 osoby na pociechę nie ma, a dołączyć nie dołączę, bo już jedna 4 jest i same 3, bo nikt z nią nie chce pracować i się nie dziwię.... Tu miałam pecha i mi się ona trafiła.... I przez nią będę miała warunek. Ona swoje robi ja nie ja nie wiem cooo i aaaaa stresuje mnie to. Znowu mój słowotok, ale muszę się poradzić, co mam z nią zrobić czy też jej zrobić na złość i olać ją a profesorowie czasem nie odpisują, bo oczywiście pytałam, czy mogę robić sama, bo tak najprościej, ale bez odpowiedzi kolejny raz.... Nie wiem.... Proszę o radę.
Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość.
Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość. Ciągle swoje emocje wylewa na mnie, bije mnie, okłada pięściami i na koniec chce się przytulić, kiedy ja sama nie jestem w stanie, bo potrzebuję czasu, żeby również się uspokoić wewnętrznie. Wymusza na mnie w trakcie histerii wiele rzeczy i udaje, że mdleje i bardzo w tym czasie to przeżywam, a później on się śmieje z tego, nie zdając sobie sprawy, że ja się martwię. Dziś wymyśliłam, że siadamy razem na łóżku, liczymy do dziesięciu, bierzemy kilka głębokich oddechów i potem, jak nam przejdzie, przytulamy się, ale po kilku minutach znowu dochodzi do podobnych sytuacji i to trwa zazwyczaj od godziny 11:00- 15:00. Syn ma prawie siedem lat, jak mam pomóc jemu i sobie. Zapisałam go do psychiatry i psychologa a termin dopiero za trzy miesiące, boję się, co będzie w szkole. Tłumaczę starszym moim dzieciom od niego, żeby nas w tym czasie wsparli i rozmawiali z nim, natomiast trzylatek widząc tę histerię robi mi podobnie, szczypie, bije, drze za włosy i ciężko go uspokoić i dopiero po 15-20 minutach przechodzi i się przytula i zachowuje, jakby nic się nie stało. Co powinnam robić w tym czasie, kiedy on mnie bije, zazwyczaj przeczekuję to i proszę o uspokojenie się albo tłumaczę, że tak nie można mamie robić, bo mama jest tylko jedna.
Mam pytanie odnośnie koleżanki. Jak poradzić sobie ze współpracą?
Witam serdecznie, Mam pytanie odnośnie koleżanki. Jak poradzić sobie ze współpracą? W podstawówce razem chodziłyśmy przez rok do jednej klasy (wyprowadziliśmy się potem i zmieniłam szkołę) stąd ją znam... Następnie po latach natrafiłam na nią na studiach (onecnie) i nie wiem, jak to ująć, aby nie być źle odebraną. Koleżanka odkąd pamiętam, była dziwna, (chociaż tak w pierwszych chwilach ogólnie nie rzuca się nic dziwnego w oczy) aspołeczna i w zasadzie prawie z nikim nie rozmawiała. Teraz na studiach mając inne przedmioty na 2 semestrze mamy razem z dwóch przedmiotów laboratoria i razem z nią jestem (przydzielona) w parze na jednych z nich. I dopiero teraz ja poznaję (o ile tak można to nazwać - ze względu na to, że jesteśmy na siebie skazane). W bezpośrednim kontakcie jest nawet kontaktowa, choć mówi minimalistycznie, konkretnie i jest miła, ale tyle, co trzeba powie i koniec, zapytana zawsze odpowie, jest spokojna.... Jednak w rozmowie bardzo często nie patrzy w oczy, a jak tylko nie musi być w towarzystwie, to ulatnia się od ludzi i gdzieś znika. Denerwuje mnie to coraz bardziej, bo teraz zetknęłyśmy się po latach na studiach co gorsze i choć nie wiele, ale jesteśmy razem na zajęciach i trafiło się ze w parze na jednych. A ona w sumie to jest bardzo niedostępna w kontaktach. JAK MAM Z NIĄ PRACOWAĆ, SKORO U NIEJ KOMUNIKATYWNOŚĆ JEST PRAWIE ZEROWA? Z nikim poza mną teraz (bo musiała) nie wymieniła nawet kilku zdań, powie tylko hej, bo wypada. Wiecznie milcząca i wydająca się kompletnie niezainteresowana, ale to dokumentnie interakcjami społecznymi. Jest bardzo inteligentna, jak się okazuje, robi swoje i idzie. Nie, że geniusz, ale zaskakująco inteligentna. Nawet wygłasza swoje seminarium, ale NIGDY, ale to nigdy nie popatrzyła na żadną z nas trzech osób na sali - patrzy gdzieś gdziekolwiek indziej. A jak jest z ludźmi to jak przed egzekucją byle wytrwać, choć tak na pierwszy rzut oka nie wygląda na zestresowaną bardzo tylko taka odcięta od innych..... ONA MNIE TAK DENERWUJE. Nieuchwytna taka za murem, jak mam zaliczać ćwiczenia laboratoria, a potem dogadywać się z pisaniem sprawozdań z wykonywaniem ćwiczeń na zajęciach z kimś takim ? Ja się dziwnie już przy niej czuje...BARDZO PROSZĘ O PORADĘ I O SPOSÓB NA KOLEŻANKĘ, ABY BYŁO LEPIEJ DLA NAS OBU. Chociaż trochę. Jak ją "rozkręcić? Dodam jeszcze tylko, że ona nienawidzi dotykania, odkryłam to, jak chciałam jej okazać serdeczność, aby zachęcić do siebie, aby właśnie lepiej nam się pracowało i mnie polubiła, zaufała i tak przywitać się takim gestem lekkim uściskiem małym tulasem ... i chciałam ja jedną ręką tak troszkę objąć, tak za ramie przyjacielsko, to odepchnęła mnie i tyle po kontakcie było w tym dniu - a co najdziwniejsze jeszcze tego samego dnia oddała sprawozdanie za nas dwie bez najmniejszego problemu i bardzo jej dziękowałam a ona "ok nie ma problemu". Ona sama napisała, a ja prezentacje wygłaszałam za nas dwie (TU SIĘ W JEDNYM od razu dogadałysmy - ze ja wygłaszam i robię slajdy, a ona pisze sprawozdania - tak zaproponowałam na początku, bo ja nie mam problemu z wygłaszaniem a ona z pisaniem - od razu powiedziała krótko : "OK" ). I naprawdę niby nie jest bardzo dziwna, ale jednak, niekontaktowa i mnie to do szału doprowadza. Ja zawsze mówiłam, że mam nie wiele znajomych, że samotnik, bo mam tylko 6 osobową ekipkę od lat i chodzimy jeździmy koncerty itd..... ale chyba jednak patrząc na koleżankę, to mam dobre życie towarzyskie. Z JEDNEJ STRONY MNIE DENERWUJE ONA, Z DRUGIEJ JEST MI JEJ BARDZO ŻAL. Po prostu żal w taki sposób, że chciałabym jej pomóc. BARDZO PROSZĘ O PORADĘ JAK Z NIĄ PRACOWAĆ I PRZY OKAZJI POMÓC ? Przepraszam, że się rozpisałam, ale mnie to zaczyna stresować.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.