
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia neurologiczne
- Czy stres w ciąży...
Czy stres w ciąży może skutkować napięciem u narodzonego dziecka?
Magdalena
Karolina Białajczuk
Stres w czasie ciąży może wpływać na zdrowie dziecka. Niemniej jednak, istnieje wiele czynników, które mogą wpływać na stan zdrowia noworodka, włącznie z genetyką, środowiskiem, a także przebiegiem porodu. Warto porozmawiać z lekarzem specjalistą, który może ocenić całą sytuację medyczną i udzielić dokładniejszych informacji na temat możliwych wpływów stresu na zdrowie Twojego syna.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
na sytuacje, które nas spotykają nie zawsze mamy wpływ, tak zapewne było w przypadku stalkingu. Stres jaki był Pani udziałem w ciąży mógł wpłynąć na dziecko ale czy to spowodowała jego problemy zdrowotne nie jest takie jednoznaczne (mogło na to wpłynąc wiele czynników, myślę, że lekarze zajmujący sie synkiem będą mogli dokładniej przedstawić tę kwestię). W tym momencie wydaje się istotne zadbanie o jego zdrowie ale i Pani funkcjonowanie fizyczne i psychiczne.
Życzę wszystkiego dobrego
Pozdrawiam
Dorota Kuffel
Witam,
tak to jest możliwe, ale możliwe to jeszcze nie pewne, a ponadto na stan dziecka mogły mieć wpływ także inie czynniki. Niemniej stres w czasie ciąży ma wpływ na rozwój dziecka. Mam jednak obawę, że taka odpowiedź może tylko podsycać poczucie winy u Pani. Nie mamy wpływu na wszystko. To, co było, też już jest poza naszym wpływem. Ważne jest to, co teraz. Jeśli czuje Pani, że te doświadczenia - rehabilitacja synka, a wczęściej także stalking, przeciążają Panią i są źródłem napięcia, które trudno pomieścić, warto rozważyc skorzystanie ze wsparcia terapeutycznego.
Dużo dobrego
Dorota Kuffel

Zobacz podobne
Moja córka, 13 lat, dostała diagnozę ADHD, a ja jestem w szoku. Zawsze się dobrze uczy, potrafi się zająć czym tam chce (np. polubiła dzierganie włóczką), nie widziałam, żeby była nadpobudliwa. Skierował nas do poradni psycholog szkolny. Niby omówiono ze mną diagnozę, ale w zasadzie to i tak nie umiem zauważyć w córce tego ADHD. No i nie wiem czy mam się inaczej teraz zachowywać, nie wiem czy mam w czymś jej pomóc? Jest raczej ciekawską, wesołą nastolatką, nie widzę problemów.
Witam, jestem osobą po trudnym poprzednim związku, gdzie występowała przemoc emocjonalna względem mojej osoby, zadawana przez byłego partnera, który obecnie przebywa w Zakładzie Karnym. Posiadam 9- letnią córkę, która nie utrzymuje kontaktu z ojcem. Od dwóch lat jestem w nowym związku, z partnerem, którego bardzo kocham. Moja córka traktuje go jak ojca i też bardzo są za sobą. On również ma dziecko, 4- letniego syna z poprzedniego związku. Jego była partnera wyrządziła mu wiele krzywdy po rozstaniu, pozbawiła władzy rodzicielskiej, wytaczała nieustanne sprawy w sądzie (to ja załatwiałam adwokatów itp.), nie chce dojść do porozumienia.
Uważam, że ona cały czas chce do niego wrócić, pewne zachowania na to wskazują. Ja w tym uczestniczę, ponieważ partner nie potrafi samodzielnie załatwić sprawy ze swoją byłą partnerką. Początkowo chciałam nawiązać przyjacielską relację z chłopcem, próbowałam wielokrotnie wyciągać do niego rękę- spotkałam się z odrzuceniem z jego strony, chamstwem względem mojej osoby i nienawiścią, co doprowadziło to tego, że sama znienawidziłam tego chłopca. Obecnie nie mam ochoty widywać tego dziecka, próbować nawiązywać jakiejkolwiek relacji. Chłopiec jest nieustannie manipulowany przez matkę, nastawiany do mnie negatywnie. Mój partner nie potrafi mnie zrozumieć, oczekuje, że będę kochać jego syna i się nim zajmować. Nieustannie się przez to kłócimy, nie możemy dojść do porozumienia, on nie akceptuje tego, że ja nie chcę widzieć się z jego synem. Dochodzi do tego, że on po prostu dziecka nie bierze do nas. Kiedy zdarzało się, że chłopiec był u nas w domu, dostawałam paraliżu, szukałam wymówek, żeby z nimi nie przebywać. Nie potrafię się do dzieciaka przekonać w żaden sposób. Zastanawiam się nad rozstaniem. Proszę o pomoc w tej sytuacji.

