Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Boję się zachowań otoczenia, ponieważ jestem osobą społeczności LGBTQiA+. Zaczęło się od homofobii w rodzinie partnerki.

Nik

Dzień dobry, Jestem niebinarną nieheteronormatywną osobą. Ostatnio w rodzinie mojej dziewczyny wybuchła awantura o to, że najprawdopodobniej jestem lesbijką (są homofobiczni, nie wiedzą, że jesteśmy razem) i słowo to potraktowane zostało jak najgorsze wyzwisko. Sprawiło to także kryzys w moim związku (prawie doszło do zerwania, ponieważ moja dziewczyna nie czuła się bezpiecznie we własnej rodzinie). Od tygodnia czuję się przez to źle z własną queerowością. Mam wrażenie, że nie jestem akceptowany, że obcy ludzie są dla mnie niebezpieczni i mimo wcześniejszego noszenia "różowych okularów" teraz mam wrażenie, że one spadły i widzę społeczeństwo jednak jako nastawione negatywnie do osób takich jak ja. Boję się przez to nawet siedzieć obok mojej dziewczyny na ławce, bo za każdym razem jak widzę jakiejś spojrzenie, odbieram je jako obrzydzenie. Moi rodzice jak i moi bliscy znajomi są ok z tym kim i jaki jestem i wspierają mnie, jednak nadal boję się być sobą, boję się, że będę wyglądać jak "lesbijka" i przez to mogę znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji.
Zdjęcie Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Psycholożka
142 odpowiedzi na forum

Szanowna Osobo Nik, 

Dziękuję Ci za podzielenie się swoją historią. Pragnę docenić Twoją odwagę w byciu sobą, pomimo przykrych zdarzeń, które Cię spotkały. Jest to coś z czego możesz być dumnym. Negatywne nastawienie do ludzi LGBTQIA+ może wynikać z różnych przyczyn np: przekonań, a czasem to, czego nie znamy, wywołuje u nas lęk.  Oczywiście, na Twojej drodze spotkasz ludzi, którzy będą do Ciebie negatywnie nastawieni. Jednak to do Ciebie należy decyzja czy “zaprosisz” ich do swojego życia oraz jaki wpływ na Ciebie wybiorą. Kluczowe jest Twoje poczucie samoakceptacji oraz wsparcie Twoich bliskich, na których możesz liczyć. Jeśli odczuwasz potrzebę poukładania myśli, zadbania o swoje samopoczucie lub znalezienia skutecznych rozwiązań, może konsultacja z psychologiem okaże się pomocna?    

Życzę wszystkiego dobrego,

Emilia Jędryka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Cześć Nik!

Twoje obawy, poczucie lęku są naturalną reakcją w sytuacji, która miała miejsce między Tobą a dziewczyną- spotkali_łyście się z zachowaniami homofobicznymi, które nigdy i nigdzie nie powinny mieć miejsca. To nadszarpuje poczucie bezpieczeństwa, komfortu - dlatego bardzo ważnym jest, byś osobno Ty, osobno partnerka oraz wspólnie, powspółpracowali_ły nad zbudowaniem własnej, dobrej dla Was przestrzeni. Własna przestrzeń może dotyczyć takich rzeczy do wypracowania, jak: bezpiecznych miejsc, gdzie możecie dobrze spędzać czas; znajomych i przyjaciół, których to Wy chcecie wpuścić do Waszego kręgu (ponieważ to Wy decydujecie o tym, z kim chcecie mieć kontakt, a kto nie ma prawa wejść do Waszej przestrzeni osobistej); form spędzania czasu, podczas których czujecie się dobrze, dumnie i komfortowo; form aktywności, które podnoszą Wasze poczucie wartości siebie. Taka przestrzeń jest do zbudowania przez Was (wspólnie i osobno), nie trzeba jej “znajdywać”. 

Jeśli chodzi o spojrzenia - nigdy nie wiemy, co inna osoba tak naprawdę myśli, póki nie wejdziemy jej do głowy :) Oraz - czy to naprawdę istotne, co ktoś sobie myśli/ uważa? Każda osoba ma przeróżne postawy, przeróżne zainteresowania, przeróżne spojrzenie na otaczający ją świat - i, co jest świetne, nie naszą jest to odpowiedzialnością, by ktoś coś zrozumiał, dojrzał, zmienił zachowanie. Odpowiadamy tylko za siebie i to jest najważniejsze :)

Spróbuj pomyśleć nad tym, jak czułeś_aś się przed opisaną sytuacją - dumny_a z siebie, pewny_a siebie, wierzący_a w swoje dobro, osobowość, w to, że jesteś super człowiekiem? Spróbuj w komfortowym, cichym miejscu powrócić tego samopoczucia. Masz pełne prawo do tego, by ponownie tak się czuć i tak uważać o sobie - niezależnie od jakichkolwiek sytuacji, które się działy, dzieją i będą dziać. 

Polecam też bardzo konsultację z psychologiem_żką, na stronie możesz znaleźć filtr “LBGTQiA+” :)

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy psychoterapeutka coś zrobi z informacją o tym, że miałem kontakt seksualny w wieku 14 lat?
Dzień dobry! Aktualnie mam piętnaście lat, ale w wieku czternastu miałem kontakt seksualny, mój partner także miał czternaście. Czy będzie musiała psychoterapeutka odreagować na tę informacje?
3 odpowiedzi
Wpływ gwałtu w dzieciństwie na orientację seksualną i możliwość pomocy terapią traumy
Dobry wieczór. Czy gwałt w dzieciństwie może wpłynąć na orientację seksualną w życiu dorosłym? Zakładając późniejszy homoseksualizm ( zaakceptowany , nieukrywany)… Czy terapia nad traumą coś by zmieniła ?
9 odpowiedzi
Trudności w związku i poszukiwanie tożsamości - jak sobie poradzić?
Jestem w zwiazku z dziewczyna od prawie 3 lat. ja zaraz 18 ona 17 i wiem ze to moze brzmiec szczeniacko ale ostatnio troche sobie nie radze. dzisiaj bylam zapatrzona w cialo mojej znajomej i myslalam o tym jak byloby nam razem a innego razu oklamalam ja co do mojego nalogu. wiem ze to co robie nie jest odpowiednie ale czuje ze gdzies po drodze sama gubie siebie w tej relacji. mimo ze bardzo ja kocham czuje ze ta trelacja nie daje mi tego czego potrzebuje a ja nie umiem byc dobra partnerka. jakiss rady jak sie ogarnac?
5 odpowiedzi
jestem-facetem-ktory-chce-zostac-kobieta

Jestem facetem, który chce zostać kobieta

5 odpowiedzi
Lek przed penetracja, bol przy probie wlozenia tamponu i trudnosci w relacjach z kobietami
Witam, jestem kobietą, mam 20 lat i jestem dziewicą. Bardzo pragnę bliskości, ale moja aktywność seksualna, o ile można to tak nazwać, ogranicza się do fantazji seksualnych. Jednocześnie mam lęk przed wkładaniem czegokolwiek w pochwę, nie potrafię włożyć nawet tampona, zawsze boli i paraliżuje mnie lęk. Ginekolog nie zauważył niczego niepokojącego u mnie, choć bardzo źle wspominam wizytę u niego. Nie był delikatny i włożył mi tylko palce ale to mnie bardzo bolało i spanikowałam, co go zdziwiło. Wstyd mi nawet kiedy o tym piszę. Bardzo wstydzę się tego że nigdy nie byłam w związku i jestem zielona w aktywnościach seksualnych. Szukam partnerki i randkuję ale zawsze boję się pytania o doświadczenie w związkach. Do tej pory spotykałam się ze zdziwieniem i nawet odrzuceniem, kiedy przyznawałam że nawet nigdy się z nikim nie całowałam. Dlatego mam problem z nawiązywaniem takich relacji bo boję się reakcji tej drugiej osoby. Mam wrażenie że kobiety wolą kiedy potencjalna partnerka jest doświadczona w łóżku, że dodaje to wiele do atrakcyjności, więc od razu jestem na straconej pozycji. Boję się że coś jest że mną nie tak i że nigdy nie zaznam bliskości z kobietą. Boję się też że nie potrafię osiągnąć orgazmu. Masturbacja mnie przeraża choć próbowałam kilka razy ale nie przynosiło mi to żadnej przyjemności. Natomiast wiem że odczuwam podniecenie seksualne. Jeśli chodzi o moją orientację to w pełni to u siebie akceptuję, ukrywam to tylko przed moim tatą, jest jedyną bliską mi osobą której reakcji się bardzo boję. To także przeszkadza mi w nawiązywaniu relacji romantycznych z kobietami.
10 odpowiedzi
Związek na odległość a duża różnica zarobków – jak poradzić sobie z zazdrością i poczuciem niższości?
Jakiś czas temu zacząłem tworzyć bliską relację z fantastycznym partnerem. Nasza znajomość zaczęła się od przyjaźni, ale obaj wiedzieliśmy, że łączy nas coś więcej. Ja obecnie mieszkam w powiatowym mieście, mam tutaj stabilną pracę, w której jestem szanowany, zarabiam przeciętnie. Mam własne mieszkanie i aktualnie niemal wszystkie, nieduże oszczędności przeznaczam na nadpłatę kredytu, żeby maksymalnie zmniejszyć obciążenie finansowe. Mój partner mieszka w dużym mieście 300 km ode mnie, ma tam dobrą pracę i wynajmuje mieszkanie. Odległość nie jest problemem - póki co widujemy się co kilka tygodni, mamy do siebie zaufanie i ustaliliśmy, że w miarę rozwoju relacji zastanowimy się, jak to rozwiązać. Problemem jest ogromna dysproporcja finansowa. On ma dobry fach i zarabia prawie 3 razy więcej ode mnie, z realną perspektywą dalszego rozwoju. W mojej branży możliwości rozwoju są ograniczone i choćbym osiągnął wszystko co możliwe (co udaje się nielicznym), nigdy nie osiągnę nawet ⅔ jego obecnych zarobków. On żyje bardzo skromnie i twierdzi, że ta różnica nie ma dla niego żadnego znaczenia. Jednocześnie cały czas sugeruje mi, że chciałby gdzieś ze mną pójść albo pojechać, mimo tego, że kilkukrotnie mówiłem wprost, że mnie aktualnie na to nie stać, a nawet w przyszłości będę potrzebował pieniędzy na budowanie poduszki finansowej a nie na przyjemności. Obecnie wyskoczyły mi pilne duże wydatki i nawet krótki wyjazd do niego jest dla mnie dużym obciążeniem. Twierdzi, że rozumie i nie chce wywierać presji, ale mam wrażenie, że traktuje to jak wymówkę. Na co dzień obraca się w otoczeniu ludzi zarabiających tak jak on lub więcej i mam wrażenie, że przez to żyje w pewnej bańce, porównuje się z bogatszymi od siebie. Ostatecznie dochodzi do tego, że zamiast cieszyć się z fajnej relacji, czuję zazdrość i frustrację, że jemu udało się coś osiągnąć, a ja zawsze będę z tyłu. Co gorsza, próbuje mnie pocieszać, że w przeciwieństwie do mnie on w swojej firmie jest “nikim” albo że niczym się nie różnimy, bo obaj pracujemy. Albo twierdzi, że w ogóle nie zależy mu na pieniądzach i karierze zawodowej i pracuje tam tylko dlatego, że nic innego nie potrafi. To wywołuje we mnie jeszcze większą irytację, kiedy umniejsza swoje sukcesy i chce w ten sposób zrównać się ze mną. Mam wyrzutu sumienia, że zamiast być dla niego wsparciem, jestem zazdrosny i zirytowany. Jednocześnie nie chciałbym, żeby to on finansował nasze wyjazdy, bo chciałbym być jego partnerem, a nie zabawką do dotrzymania towarzystwa. Ta różnica zarobków nie była dla mnie problemem, dopóki nasza relacja nie zaczęła robić się poważna i nie zacząłem myśleć o wspólnej przyszłości. Nie wiem, co mam robić.
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba uśmiecha się do swojego odbicia, przyjaciółka pokazuje kciuk w górę

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.