Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem po rozwodzie i mam dziecko. Obecnie od ponad roku mam nowego partnera, młodszego o 8 lat.

Witam. Jestem po rozwodzie i mam dziecko. Obecnie od ponad roku mam nowego partnera, młodszego o 8 lat. Poznał mojego syna, z którym dogadują się bez problemów. Przedstawiłam go rodzicom i przyjaciółce, którzy również go polubili. Nie mieszkamy razem. Ja mieszkam z synem, a on wciąż z rodzicami. W pewnym momencie jego podejście do naszego związku się zmieniło i to spowodowało kryzys, ale po rozmowie staramy się to naprawić i widzę, że on naprawdę się stara. Jest jednak coś, co mi nie daje spokoju i sprawia, że nie umiem mu zaufać, bo wydaje mi się, że coś kombinuje i nie jest ze mną szczery. Mianowicie chodzi o to, że nie znam nikogo z jego otoczenia, dosłownie nikogo. Żadnych znajomych ani rodziny. Rozmawiałam z nim o tym, ale twierdzi, że on nie ma znajomych, bo przez charakter jego pracy nie ma na to czasu. W sprawie rodziny to powiedział, że nie ma kiedy mnie im przedstawić, a ten czas dla nas, którego mamy niewiele woli spędzić ze mną niż w towarzystwie rodziców. Jednocześnie twierdzi, że wiedzą o mnie. Ostatnio powiedziałam mu, że jest to dla mnie upokarzające i chcę ich wreszcie poznać. Powiedział, żebyśmy najpierw naprawili to, co zepsuło się między nami, a na poznawanie będzie jeszcze czas. Wiem, że mieszkają w dobrych warunkach i nie ma tam żadnej patologii, więc rodziny się nie wstydzi. Może to mnie się wstydzi (zapytałam o to, ale twierdzi, że nie)? Nigdzie też nie wychodzimy. Raptem kilka razy byliśmy na spacerze i u moich rodziców. Twierdzi, że mnie kocha, chce być ze mną, snuje plany na przyszłość, a jednak to jego zachowanie mnie niepokoi. Mam wrażenie, że on po prostu nie chce mnie z nikim poznawać. Czy takie zachowanie u faceta jest normalne, czy może faktycznie jest to dziwne zachowanie?
User Forum

Kobieta

3 lata temu
Anna Skrońska

Anna Skrońska

Witaj, 
zobacz ile różnych emocji pojawia się w twojej wypowiedzi… piszesz o lęku, czujesz się upokorzona, niepokoi cię wiele sytuacji, zachowań partnera. Pytasz o normę… a co dla ciebie jest normą w zachowaniu u faceta? Jakimi kierujesz się wartościami, czego oczekujesz od relacji, jakie masz potrzeby jako ty i jako ty w związku? Pomyśl o tym na spokojnie, sprawdź, czy to dla ciebie normalne.
Wszystkiego dobrego :)
 

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Z Pani wypowiedzi wnioskuję, że mają Państwo odmienne potrzeby i różne wyobrażenia na temat związku. Polecam spojrzeć na tą sprawę z tej perspektywy - jako wyraz różnic, które można starać się zrozumieć, a nie oceniać co jest normalne czy dziwne. Ważne jest by o takich potrzebach rozmawiać i starać się zrozumieć zarówno siebie, jak i drugą osobę. Gdyby taka rozmowa była trudna do przeprowadzenia, to polecam rozważyć konsultację z terapeutą par, który może w tym wesprzeć.

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z przemocą słowną w rodzinie? Porady dla osób doświadczających wyzwisk

Witam. Mam problem z mężem wyzywa dziecko i mnie. Nie mam już siły tłumaczeniem mu i rozmowami które do niczego nie prowadzą. Raz wróciłam do rodziców ale miała być zmiana a tu jest tak samo.. dom jest na niego samochod też. Jak to zmienić?

Czy mój partner jest toksyczny, czy ja?
Czy mój partner jest toksyczny, czy ja? Mój partner bywa trudny, znamy się przez 13 lat, dzieci nie mamy ani ślubu i nie mieszkamy razem. Wyzywa mnie od różnych, mówi nieraz, że jestem głupia. Niby dla niego słowa nie bolą. W łóżku jest egoistą, myśli tylko o sobie, kiedyś taki nie był. Praktycznie nie możemy porozmawiać, bo on nie chce... bardzo rzadko ze sobą normalnie rozmawiamy, tylko śpi, kiedyś był inny. Chcę, aby rzucił narkotyki, a on problemu nie widzi. Przez te cholerstwo zadłużył się, nie chce nigdzie pracować, bo ma długi, bo nie spłacał kredytów, które wzięła jego mama na niego. Sama spłacam kredyt, który wzięłam dla niego, ponieważ straszyli go, że go zabiją, jak nie odda kasy za narkotyki. Ja ciągle jemu powtarzam, aby rzucił narkotyki, bo stacza się i pójdzie siedzieć, a on mówi, że widzę tylko wady u innych a u siebie nie i jestem toksyczna. Chciałabym to zakończyć, nie jestem szczęśliwa, ale nie wiem jak, bo mi jego szkoda...
Flirt w sanatorium: Czy słusznie zakończyłam znajomość z flirtującym mężczyzną?
Taka sytuacja..w sanatorium w kawiarni poznałam uroczego- inteligentnego pana...zaprosił mnie na kilka wieczorków,chyba udawał oczarowanego ..tańczył ze mną-komplementował...mowil miłe słowa jaka jestem wyjątkowa.zauroczył mnie ale nie podobało mi się jak wchodził w tańcach do tzw kółeczka i tańczył z innymi paniami..po czym wracał do mnie ..koleżanka powiedziałami,że gdyby jej tak zrobił oczywiście zapraszając ja na tańce to wyszłaby z kawiarni...no ale to tylko spotkanie krótkie w sanatorium - oboje jesteśmy w związkach małżeńskich..więc tolerowałam jego chamskie zachowanie do czasu jak na kolejnym wieczorku..tańcząc ze mną ruszył do kółka i tańczyl po kolej z paniami lekko ich czarując a do pewnej blondynki chyba poczuł miętę bo tańczył z nią dosyć długo i przyciskał..po skończonym tańcu wrócił do stolika i poprosił mnie do tańca.. W tańcu zachwalał tę blondynke jak świetnie tańczy a on lubi bawić towarzystwo..i nawet zapytał czy jestem zazdrosna bo byłoby to dla niego miłe..Szlag mnie trafil ..przytaknęłam,że jestem zazdrosna ale już ten taniec z nim nie dawał mi takiej satysfakcji .Powiedziałam,że jak chce to niech tą blondynkę poprosi do tańca a ja w tym czasie wyjdę do toalety..On od razu pędem do niej poszedł i zaprosił do tańca..Wszyscy patrzyli na mnie jak na śmiecia..Pośpiesznie opuściłam kawiarnię i udałam się do swojego sanatorium. Koniec flirtu...Mysle,że ten pan szukal łatwej kobiety.( zapraszał na niby przytulanie się do pokoju swojego ale nie skorzystałam Na drugi dzień poszłam do innego lokalu i tam z kulturalnym panem potańczyłam.....Czy dobrze postąpiłam? prosze o opinię.. Donata..ProszĘ o odpowiedż....
Jak odpuścić relację, która nie ma sensu, ale daje poczucie bycia sobą? Chcę wrócić, ale on musi się wyszaleć

Jak odpuścić relacje, które nie ma sensu, ale czuję, że tylko dzięki niemu byłam sobą, potrzebuje go i mecze się z tym rok. Chce do niego wrócić, ale on musi się wyszaleć...

Od ponad 10 lat jestem w związku z rozwodnikiem. Rozwód odbył się z jego winy.
Dzień dobry Od ponad 10 lat jestem w związku z rozwodnikiem. Rozwód odbył się z jego winy. Partner ma dorosłą córkę z poprzedniego związku. Podczas imprez, na których jest jego córka, Partner nie zwraca na mnie uwagi. Ponad tego przypadkiem usłyszałam, jak żalił się córce, że jej mama jest najpiękniejsza i nie ma co jej porównywać do mnie, albo podczas słuchania muzyki dzwoni do córki i mówi, że bardzo się wzruszył i dedykuje tę piosenkę wiadomo komu... Sądzę, że zachowanie mojego partnera prowadzi do tego, że jego córka mnie nie lubi. Co sądzicie o takim zachowaniu?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!