Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju

Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju, strasznie mnie dołuje oraz manipuluje mną i innymi, specjalnie wszczyna kłótnie, żeby potem mnie oczernić a siebie wybielić, często kłamie i zmyśla. Jak żyć z taką osobą? Nie daję już rady, mam zaburzenia lękowe oraz nerwicę.
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

MM, Może trochę przekornie, ja bym zapytała jak to jest, że jednak daje Pani radę być z alkoholikiem, z osobą toksyczną? Co Panią skłania, by pozostać dalej w tym związku? Mimo manipulacji ze strony męża, tego, że nie daje Pani spokoju, dołuje i wszczyna kłótnie, co przeważa na rzecz życia z nim? Jakie mechanizmy w Pani się wykształciły, że jest to nadal możliwe? 

Warto też zgłębić temat współuzależnienia. W kilku słowach współuzależnienie to nieprawidłowy sposób przystosowania się do sytuacji problemowej. Można je zdiagnozować wyłącznie u osób dorosłych, które formalnie mogą wybrać inną drogę poradzenia sobie z problemem picia partnera.

Osoby współuzależnione wymagają pomocy, warto zgłosić się do psychooga - specjalisty z zakresu terapii uzależnień, bądź poszukać grupy terapeutycznej dla osób mających pijących bliskich.

Anna Białecka
 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Czy powinienem walczyć o nią do końca, aż mi powie, że to koniec?
Dzień dobry Mam pewien problem, byłem ze swoją było dziewczyna przez 2 lata, zostaliśmy w kontakcie, cała nasza znajomość trwa 6 lat. W lutym ona się mnie spytała, czy chce nam dać jeszcze jedną szansę, ja na początku się zgodziłem, ale na drugi dzień zmieniłem zdanie. Dalej utrzymujemy kontakt. Ostatniej niedzieli powiedziała mi, że z kimś zaczęła się spotykać. Bardzo mnie to zabolało i spytałem się jej czy jest szansa, żebyśmy dali sobie jeszcze jedną szansę? Ona mi powiedziała, że nie jest pewna tego chłopaka i on jest trochę dziwny, I że boi się, że jak da nam drugą szansę to ja znowu zmienie zdanie. Wiem, że moje zachowanie było karygodne, ale niechce jej stracić beż walki. W ta środę mieliśmy iść na tenis, ale musiała odmówić, bo zrobiło się miejsce u kosmetyczki, czy powinienem ja zaprosić w ten piątek do kina? nie chce się jej narzucać, ale też chcę pokazać, że o niej myślę. Czy powinienem walczyć o nią do końca, aż mi powie, że to koniec? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
Jak radzić sobie z lękiem przed odrzuceniem w związku?
Cześć, Mam problem z silnym lękiem, że moja obecna dziewczyna mnie nie kocha — boję się, że nie chce się ze mną spotykać ani pisać, że po prostu mnie nie lubi. W przeszłości byłem w związku, który bardzo mnie zniszczył psychicznie: tam często podważano moje uczucia i przestałem rozumieć, czym jest miłość i co powinienem czuć wobec drugiej osoby. Moja aktualna partnerka nigdy nie dała mi powodów, żeby myśleć, że mnie nie kocha. Wiele razy rozmawialiśmy o tym, znamy moją historię i ona stara się mnie wspierać. Daje mi zapewnienia i konkretne gesty, ale nie potrafię im zaufać — moje lęki odbierają im wartość. Potrafię się tylko skupić na negatywnych sytuacjach i kompletnie je wyolbrzymiam i nadmiernie analizuje szukając jakiegoś nieistniejacego dna. Na przykład: "nie odpisuje mi dzisiaj tak szybko jak wczoraj i robi to w suchszy sposób, napewno już nie chcę ze mną pisać, wszystko jest źle i musi mnie już nie kochać". To wydaję się niepoważne ale to realne myśli które doprowadzają mnie do szału. Czuję, że lęk przejmuje nade mną kontrolę: ciągle o tym myślę, mam ataki paniki i nie potrafię normalnie funkcjonować. Coraz częściej pojawia się też poczucie, że sam przestaję ją kochać, co mnie przeraża. Nie chcę, żeby mój lęk zniszczył naszą relację ani obwiniać jej o to, co się dzieje we mnie. Chodzę od niedawna na terapie, mineły dopiero dwie wizyty i wiem, że droga jest długa i ciężka ale z dnia na dzień jest coraz gorzej i czuje, że mam mało czasu zanim się psychicznie wykończe.
Jak mam sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego.
Cześć! Ok miesiąc temu poznałem kobietę, z którą fajnie mi się rozmawia. Zapraszałem ją kilka razy na wspólne wyjścia (chyba randki), na których dobrze się bawiła. Kilka razy siedzieliśmy u niej w domu z nocowaniem, jak i u mnie (do niczego nie dochodziło). Po jednym z wyjść, zaproponowałem, że przeniesiemy sie do mnie, zareagowała z entuzjazmem i nawet zaczęła pakować swoje rzeczy z myślą, że będzie tam nocować. Mój problem jest taki, że nie potrafię jej rozszyfrować, czego ona chce ode mnie. Z jednej strony potrafi się przytulać do mnie, a z drugiej zauważa, że dość często sie spotykamy (chyba mówi to w żartach) i raz nawet dostrzegła to, że sie zagalopowała z tym zabieraniem swoich rzeczy do mnie. Poźniej zaproponowałem kolejny raz, żeby przyjechała do mnie, na co ona odpowiedziała najpierw, że to fajny pomysł, a potem zmieniła nastawienie i odpowiedziała, że jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie, aż finalnie odpisała, że nie będzie u mnie zostawać na noc. Sytuacja jest o tyle dziwna, że podczas następnej interakcji, zaproponowała wspólne spędzanie wieczoru, kiedy ja nie mogłem zostać, więc nie zostałem. Jak mam ta sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego. Jak ja teraz powinienem sie zachować, jeśli chciałbym ta relacje posunąć dalej?
Mam trudność z kłamstwami męża oraz jego dorosłą córką, która mnie obraża. Mąż nic z tym nie robi, a mnie to dobija.
Dzień dobry, mój problem polega na tym, że jestem drugą żoną, 38 lat razem i mąż ma 2 dzieci z pierwszego małżeństwa, w wieku 44 i 50 lat, jak go poznałam, to przez 8 miesięcy ukrywał, że jest żonaty, ale w końcu się dowiedziałam, a już byliśmy zakochani i zaszłam w ciążę, mąż oczywiście wziął rozwód, bo jak twierdził, że im się od dawna nie układa, ale problem mam taki - syna poznałam raz przypadkiem, po 28 latach naszego małżeństwa, córki w ogóle nie znam, jak miał kontakty z nimi, to zawsze mówił, że idzie do kolegi, ale 2017 roku wpadł i okazało się, że siedzą sobie w pubie i dobrze się bawią, byli jeszcze chyba inni ich znajomi po 23.00 i wkurzyłam się, że nie wiedziałam, że się spotyka, to nie pierwszy raz przychodził późno nawet 2 w nocy, też dowiedziałam się, że przez 25 lat jeździł pod dom ex niby po córkę, chyba powinien to ze mną ustalić i od tej pory mamy nieraz karczemne awantury, jeszcze naskarżył córce, że się dowiedziałam i zabraniam im kontaktów i tu się zaczęło- córka po drinkach zaczęła pisać i dzwonić na telefon męża i mnie obrażać wulgarnie- trwało to kilka miesięcy, chociaż prosiłam męża, żeby zwrócił jej uwagę- mówił, że to nic takiego, a że pisze do niego, a nie do mnie, to chyba bał się odezwać i jeszcze ją broni. Ostatnio w listopadzie 23', wziął pieniądze i dał w kopercie, chyba tak nie powinien zrobić bez mojej wiedzy, razem pracowaliśmy, a ja teraz nie mogę sobie poradzić, że tyle lat kłamał i nawet nie stanął po mojej stronie, dla mnie to był szok, że jedzie pod dom ex i.t.d być może trudno mi się z tym pogodzić, bo ich nie znam, a teraz nagle są nie umiem się w tym odnaleźć i nie wiem czy będę umiała odnaleźć się, w sumie to byliśmy dobrym małżeństwem do 2017 r. My też mamy 2 dorosłych dzieci, proszę o opinie czy mąż powinien wysłuchiwać i stawać za córką, która mnie tak obrażała, ja nie umiem sobie z tym poradzić, bo przez 38 lat cisza, tak jakby nie miał dzieci, a tu bum - jeszcze w męża obecności się wyśmiewają ze mnie. Przepraszam za tak długi post.
am 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy
Witam. Mam 20 lat i jesteśmy w bardzo szczerym związku z moją dziewczyną. Wszystko sobie mówimy i rozwiązujemy wspólnie problemy. Ostatnio powiedziała mi, że brakuje jej w łóżku więcej mojej ingerencji i bardzo mnie to przejęło, bo ona sama nie wie, co lubi najbardziej. Jedynym sposobem jest wypróbowanie różnych rzeczy, tylko skąd mam wziąć na to pomysły? Oczywiście będę jej słuchać, ale nawet nie wiem, jak się za to zabrać. Nie potrzebuję terapii dla par, tylko rozwiązania tego jednego problemu. Jak być lepszym partnerem?
uzależnienia

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.