
- Strona główna
- Forum
- LGBTQIA+, związki i relacje
- Mój partner miał...
Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
zagubiona
Katarzyna Ochal
Widzę w Pani wiadomości dużo lęku i przykro mi, że Pani go doświadcza.
W ludzkich życiach zachodzą różne zdarzenia i myślę, że trudno odpowiedzieć Pani na zadane pytania ze 100% pewnością.
Zachęcam jednak do rozmowy z partnerem. Do zadania mu pytań, które Panią nurtują, o których Pani wspomina powyżej. Uzyskane od Partnera odpowiedzi, mogą pomóc Pani go lepiej poznać i zrozumieć.
Życzę Państwu wszystkiego dobrego :)
Pozdrawiam, Katarzyna Ochal
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
rozumiem, że ma Pani wiele obaw w zaistniałej sytuacji i jest ona trudna.
Myślę, że szczera rozmowa z partnerem o Pani obawach może pomóc.
Wiele osób ma orientację biseksualną czy panseksualną, a fakt, że partner jest z panią szczery w tej kwestii może być zachętą do głębszej rozmowy i szczerości z Pani strony.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę, ponieważ mam problem z nadmiernym przeklinaniem. Nie robię tego przy obcych ani kolegach. Jednak problem się pojawia, gdy jestem z rodziną. Głownie mama i babcia. Wtedy, w co drugim słowie mówię słowo na k. I jeszcze nie jest to żartobliwe tylko z agresją. Problem zaczął się ok. dwa miesiące temu. Wcześniej też występował, ale nie aż tak. Zaczynając od początku, to chciałam być chłopakiem, czyli przejść zmianę płci. Już miałam zapisywać się na operację. Innymi słowy, zachowywałam się i czułam jak chłopak. Wszystko zmieniło się, odkąd obejrzałam serial. Nie wiem, co w nim zobaczyłam, ale już w trakcie poszłam do łazienki i ogoliłam całe ciało, aby nie było włosów i ubrałam się w damską piżamę. Normalnie magia jakaś. Czyli da się wyleczyć z tego dziadostwa zwanego transpłciowością. Poczułam wielką ulgę i od tej pory zabieram ubrania mamy, bo przecież ja mam same męskie. Ale wracając do tematu, zaczęłam tak przeklinać i tyle jest we mnie agresji, że potrafię wyzwać makaron w kuchni różnymi przekleństwami, bo mi się rozsypie. Podejrzewam, że gdy odkąd zaczęłam być kobietą, tak jak bóg przykazał, to zaczęłam dostrzegać, jak mama o siebie nie dba. Tak mnie denerwuje, że bym ją rozszarpała. Byłyśmy zgrane, jak chciałam być chłopcem, a się oddalam jako dziewczyna. Może jest coś, co mogę z tym zrobić?

