Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry, leczę się na depresję od marca (leki i CBT) i na razie poprawa jest bardzo słaba. Psychiatra skierował mnie do szpitala

Dzień dobry, leczę się na depresję od marca (leki i CBT) i na razie poprawa jest bardzo słaba. Psychiatra skierował mnie do szpitala (terapeuta sugerowała oddział dzienny, ale zdaniem psychiatry myśli samobójcze są przeciwwskazaniem). Ja nie czuję, żebym sobie groziła i nie chcę iść do szpitala. Moje pytanie dotyczy MS: jak się je definiuje? Jak się stwierdza, że to ma znaczenie? Mi samej ciężko stwierdzić i mam wrażenie, że to nic nadzwyczajnego, ale chciałabym się odnieść do jakiejś definicji, kryteriów
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Wszelkie tego typu wątpliwości najlepiej zgłaszać lekarzowi prowadzącemu. Zapewne ma ku temu powód i może wyjaśnić z czego wynika jego decyzja. Polecam też się zastanowić skąd u Pani niechęć do szpitala i podzielić się tym ze specjalistą.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

w pierwszej kolejności w kwestii formalnej  - osoba pełnoletnia musi wyrazić zgodę na hospitalizację, chyba że istniały jasne przesłanki świadczące o tym, że w danym momencie zagraża życiu swojemu lub innych - sąd może wyrazić zgodę na czasowe ubezwłasnowolnienie. Jeśli więc Pani nie zdecyduje się zgłosić do szpitala, nikt Pani do tego nie zmusi. 
Jednak… 

jest Pani pod opieką dwóch specjalistów: lekarza psychiatry i psychoterapeuty, do których zgłosiła się Pani po pomoc. Warto więc ufać ich doświadczeniu, a z krótkiego opisu wynika, że oboje uważają, że potrzebuje Pani bardziej intensywnej opieki. Jakiej, jest to pewnie do dokładnego rozważenia. W obu przypadkach - hospitalizacji i przyjęcia na oddział dzienny będzie Pani diagnozowana przez specjalistów tam pracujących, wiec w przypadku wątpliwości co do obecnej diagnozy będzie ja Pani mogła tam zweryfikować. Krótko mówiąc: może się Pani zgłosić na oddział dzienny i może okazać się, że zostanie Pani przekierowana do szpitala i odwrotnie. Jeśli nie czuje Pani, aby miała Pani myśli zagrażające swojemu życiu lub zdrowiu, myśli związane z poczuciem braku sensu życia, myśli związane z planami, aby zrobić sobie krzywdę, może Pani podjąć próbę leczenia na oddziale dziennym, a jeśli to okaże się niewystarczające, zmieni Pani formę pomocy. Warto swoje wątpliwości rozwiewać w psychoterapii, w której Pani jest. Pozdrawiam 

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czuję się zbyt zmęczona, by robić coś ponad obowiązkami. Ludzie mnie męczą, nie rozwijam pasji, bo nie mam siły.
Nie mam siły na inne czynności, tylko praca, wychodzenie z psem, do sklepu, studia, a na pasje nie mam już siły od dłuższego czasu. Czy tak wygląda i musi wyglądać dorosłe życie? Nie spotykam się ze znajomymi, bo ludzie mnie męczą.
Jak poradzić sobie z lękiem i niezadowoleniem z przeprowadzki do nowego domu?
Kupiliśmy dom z mężem oddalony od Jego pracy o 15-18km. Dom kupiłam z Nim ze względu na Męża bo mi bardziej odpowiadał blok. Ale dla Niego wzieliśmy kredyt na 550 tyś złotych. A teraz gdy jestem w tym domu nowym nie mogę sobie poradzić że jestem tu. Nie odpowiada mi ani ten dom ani okolica. Martwię się ciągle, że On zginie I zostanę sama z tym domem (kredytem). A jak nie tym się Martwię to tym, że On znajdzie sobie inną albo że zginie w wypadku drogowym, staram się myśleć pozytywnie ale nic mi to nie pomaga. Z rana nie mam apetytu ani nic. Słabo sypiam, z rana miewam biegunki. Ogólnie nie mogę sobie wydarować ani tego przepracować, że czemu nie kupiliśmy tego domu w jego miejscowości gdzie On pracuje On znowu nie chce sprzedać tego domu z tym kredytem bo Jemu się tu podoba a ja bym wolała sprzedać i iść do bloku na wynajem spowrotem i abym nie czekała te 20 minut aż On przyjedzie. Jak mam sobie poradzić ? Gdzie szukać pomocy? Rozmowy nie dają mi nic. Nie mogę zboleć, że teraz musimy tu mieszkać
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Mąż jest bardzo krytykujący, a jego zachowania wyglądają, jak z ciężkiego dzieciństwa. Co mam zrobić?
Mam problem. Mąż zachorował na depresję kilka lat temu, temat się ciągnie, bo psychoterapia na NFZ, mam wrażenie, że poprawa jest, ale niewielka. Objawami depresji była apatia, brak apetytu, senność, i od dłuższego czasu czepianie się o wszystko. Jak już zdiagnozowana była depresja i wjechały leki to była drastyczna zmiana, bez czepiania, docenianie mnie - mimo męża złego samopoczucia, czułam się doceniona. Po czasie terapii i brania leków, znowu słyszę pretensje, że bałagan (choć był czas, że mąż sam mówił, że ma wywalone w bałagan - mamy remont domu już długi czas i nie da się mieć porządku, bo mało miejsca, wszystko na kupie, ale staram się w miarę, żeby było jak w normalnym domu). Doszło czepianie się córki, bo tego nie robi, prania sama nie zbierze, a to gary w zlewie. I tak nie jest ciągle, rozmawiamy szczerze, zwierzamy sie sobie, ale nadchodzi moment czepialstwa i mam dość. W dzieciństwie mąż musiał ciągle sprzątać w pokoju, miał przydzielane zadania domowe i mógł wyjść, jak skończy, ojciec był „trudny” chociaż teraz stara się nadrobić. Ale nadal potrafi się czepiać wszystkich, męża, swojej żony, tylko córkę jedyną traktuje jak jajko, bo ona umie się mocno postawić, Jak to wszystko ugryźć? Myślę, że ma to spore korzenie w dzieciństwie, bo jednak widzę takie same zachowania jak z opowieści męża. Jest mi totalnie przykro, pracuję we własnej firmie, tyram niczym na na 3 etaty- tyle obowiązków do wykonania w 8-9 godzin dziennie to psychicznie jestem dojechana, wracam do domu, coś zrobię i siadam , bo brak mi sił. I słyszę „ja robię, a ty siedzisz” „chociaż byś zrobiła to czy tamto”. Weekendy sprzątam całe dnie, gotuję, piorę itd. I mąż umie też docenić, mimo to ja nie czepiam się, nie krytykuję, jak nie ma siły mówię - siądź i pierdziel robotę w domu… nie zając, nie ucieknie. Nie ma tak, że wypominam, że tego nie zrobil czy tamtego… Czy to depresja? Charakter? Czy wpływ ojca „troche tyrana”?
Jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia
Witam, jestem nastolatką i od paru lat zmagam się z dużym problemem przygnębienia. Już jako dziecko byłam bardzo wrażliwa, zawsze miałam wielkie serce i chciałam każdemu pomóc. Teraz odczuwam to jako moją winę za krzywdę ludzi wokół mnie oraz że sprawiam każdemu przykrość. Mam duży szacunek do rodziców, bardzo ich kocham i robię dla nich dużo, nie rozmawiałam z nimi o moim problemie, ponieważ boję się, że ich to skrzywdzi. Rzadko mówię ludziom prawdę, ponieważ boję się, że ich skrzywdzę. Ludzie mnie wykorzystują, ponieważ nie potrafię odmawiać. Każdy się mną wyręcza a ja, mimo że to widzę, nic z tym nie robię. Nie było dnia ani godziny od paru lat kiedy się czymś nie stresowałam. Mam problemy z ciągłymi wahaniami nastroju; raz jestem bardzo szczęśliwa a godzinę potem płacze i wypominam sobie każdy błąd. Potem znowu się cieszę i mam nadmiar energii, a zaraz znowu płacze i zamykam się w sobie. Rozważam każdy błąd z danego dnia, wśród ludzi czuję, że każdy się ze mnie śmieje, dziwnie na mnie patrzy, ocenia mnie, obgaduje. Mimo że czuję się ładną osobą. Kiedy idę przez miasto sama, ciągle się boję że ktoś mnie śledzi, napadnie na mnie, nakrzyczy, porwie, uderzy itp. Mam wewnętrzna pewność, że każdy mężczyzna którego mijam, zaraz mnie zacznie zaczepiać i atakować. To uczucie jest tak pewne, jakbym miała pewność że jak kopne piłkę, to ona się przemieści. Ciągle czuje poczucie winy za to, co na przykład ktoś z mojej rodziny czy przyjaciół komuś zrobi. Kiedy pewna osoba zapytała bliskiej mi osoby, z wysokimi umiejętnościami artystycznymi, czy namaluję jej coś na ścianie, odpowiedziała że nie, bo nie ma czasu. To sprawiło, że cały dzień myślałam o tej osobie która poprosiła o malunek, i było mi cały czas przykro. Ciągle czuje , że nie zasługuje na moje życie, ponieważ pod względem rzeczy które posiadam, przyjaciół i miejsca zamieszkania, jest one jakby nagrodą. Proszę niech ktoś mi podpowie co robić.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!