
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia neurologiczne
- Luki w pamięci w...
Luki w pamięci w wieku 40 lat - jak sobie radzić i czy warto przypominać sobie?
Aleksandra Pawlak
Czym spowodowane są te okresy niepamięci? Bez odpowiedzi na to pytanie trudno powiedzieć co robić. Rownież to czy da się przypomnieć też w dużej mierze zależy od przyczyny. Pamięć na pewno można trenować. Są rożne techniki umożliwiające zapamiętanie tego na czym nam zależy. Np. Przez skojarzenia czy poprzez wizualizację.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Bala
Dzień dobry, jeśli niepokoją Panią problemy z pamięcią, zapraszam na wizytę w celu przeprowadzenia diagnozy neuropsychologicznej. Podczas spotkania wykonane zostaną testy, które pozwolą na obiektywną ocenę doświadczanych trudności, a w razie potrzeby zaplanujemy też terapię. Takie trudności mogą mieć bardzo różne podłoże a bez dokładnej diagnozy nie da się stwierdzić w czym rzecz. Pozdrawiam serdecznie!

Zobacz podobne
Myślę, że mam niezdiagnozowane spektrum autyzmu. Mam 57 lat. Strasznie męczę się w pracy . Od zawsze. Czy jest sens się diagnozować w tym wieku? Co mi to da ? Za 3 lata emerytura , ale jak to wytrzymać ? Ciągła udręka. Czy takie życie ma sens ? Już jako nastolatka miałam poczucie bezsensu życia .Jestem w niemalże ciągłej depresji od wielu lat , a nawet myślę, że całe życie. Kiedyś nie było dobrze widziane leczenie psychiki. Jak ktoś chodził do psychiatry, to był uważany za debila i w pracy go nie chcieli i wszyscy dziwnie patrzyli, jak ktoś mówił o tym. Więc trzeba było sobie radzić inaczej ze swoją psychiką. U siebie dostrzegam autyzm wysoko funkcjonujący. Mama rodziła mnie przez poród pośladkowy, czyli najpierw pupa, a potem reszta- na końcu głowa. Może była długo w kanale rodnym? Może to miało wpływ ? Szybko zaczęłam mówić. Dużo czytałam . Ortografia na 100% Nikt w tamtych czasach nie widział we mnie autyzmu. Mam córkę, ale związek żaden się nie udał. Po ostatnim miałam w sobie taki ból, że nie byłam w stanie już stworzyć nowego. Zaczęłam poszukiwać i odkrywać siebie. Miałam różne stany nierównowagi, ale objawy nie do końca się zgadzały i dopiero przypadkiem dotarłam do objawów autyzmu, który na początku odrzucałam ze względu na mój brak problemów z mówieniem i wyrażaniem myśli i uczuć, chociaż z wyrażaniem uczuć mam chyba problemy. Ja tego nie odczuwam ,tylko inni ludzie. Fakt, że potrafię zamknąć się na emocje i korzystam z tego ostatnio bardzo, bo inaczej nie wytrzymałabym tego życia. Chcę powiedzieć, że jest mi bardzo trudno przeżywać moje życie, a chciałabym się nim cieszyć - może czas najwyższy ? Co mam robić ? Lubię swoją pracę, ale niektóre rzeczy są nie do zniesienia. Nie daję już rady. Czy diagnoza mogłaby coś zmienić ?

