Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Prokrastynacja snu. Nie chcę iść spać, żeby dzień się nie skończył. Po pracy jestem nieproduktywna, jestem zmęczona.

Mam trudności z regularnym snem. A dokładniej z kładzeniem się spać o "normalnej" godzinie, bo nie chcę, żeby dzień się kończył i tylko to przeciągam. 

Jestem osobą młodą, ale bez dzieci. Pracuję standardowo 7-15. Wracam z pracy i idę z psami na spacer. Po południu nie mam na nic siły ani chęci. Czasami zdarzy mi się popołudniowa drzemka, ale staram się ich unikać, żeby nie zaburzać snu. Natomiast jak nie śpię to i tak nie robię nic konkretnego - zazwyczaj jest to scrollowanie social mediów, bo na nic innego nie mam siły. Książka wymaga skupienia, a siłowni czy innych takich zajęć nie lubię i nie mam sił. Jedynie spacery. Minie kilka godzin aż trochę "odsapnę" i wtedy mam większe chęci i siły. Ogólnie zaczynam prowadzić jakieś życie dopiero po 19. Często zanim skończę (np sprzątać albo coś obejrzeć lub poczytać) to jest godzina 21/22. Wtedy sobie jeszcze muszę odsapnąć. Potem spacer z psami. Zanim zrobie sobie jedzenie do pracy oraz się wykąpię to zazwyczaj jest 23/24. Mimo że wiem, że jest późno i prawdopodobnie się nie wyśpię do pracy to jeszcze scrolluję social media. I ogólnie jest mi szkoda tego czasu tuż po pracy, który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu. A wieczorem maksymalnie opóźniam to kiedy się położę, bo nie chcę, żeby ten dzień się kończył. I nie chcę znów zaczynać nowego i odhaczać wszystkich obowiązków. Nie wiem jak zapanować nad planem dnia.

Emilia Sokołowska-Malec

Emilia Sokołowska-Malec

Dzień dobry Pani Justyno.  

Rozumiem, że czuje się Pani zaniepokojona swoim funkcjonowaniem. Ma Pani chęci i wyobrażenie na temat oczekiwanej aktywności niemniej z jakiegoś powodu nie jest ona możliwa - a powodów może być wiele. W pierwszej kolejności zachęcałabym Panią do wykluczenia czynników medycznych - podwyższony poziom przysadkowego TSH może sugerować nieprawidłową pracę tarczycy, a to z kolei wywoływać zaburzenia nastroju. Jeżeli zostałyby one wykluczone warto byłoby rozważyć wpływ czynników psychologicznych i skorzystać z konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą. Dopiero na jej podstawie, zebranego od Pani wywiadu - w tym również historii i kontekstu objawu można postawić prawidłowe rozpoznanie i zaproponować czy to doraźną pomoc, czy ewentualną psychoterapię. 

Na końcu dodam, że zaburzenia nastroju mogą być maskowane pod postacią różnych objawów sugerujących inną chorobę, dlatego tak bardzo ważne jest by zebrać rzetelny wywiad i na jego podstawie postawić właściwe rozpoznanie. 

Pozdrawiam Panią i życzę powodzenia. 

Emilia Sokołowska-Malec 

Psycholog, certyfikowany Psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Terapeuta Uzależnień 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aneta Łuba-Łobejko

Aneta Łuba-Łobejko

Dzień dobry Pani Justyno,

z tego, co Pani pisze, wynika, że sen nocny może być zdecydowanie za krótki. Jeśli kończy Pani kąpiel między 23 a 24 to zanim Pani zaśnie, jest pewnie grubo po północy. Zaczynając pracę o 7 rano wstaje Pani pewnie ok 6, czyli mamy niepełne 6 godzin snu na dobę - to trochę mało, przez co może się Pani czuć zmęczona wracając z pracy, co z kolei może przekładać się na brak chęci do aktywności domowych. Przyjrzałabym się dokładniej Pani posiłkom (w jakich godzinach i co Pani jada - szczególnie wieczorem), wynikom badań - przede wszystkim witamina D, wit. B6 i B12, ferrytyna, TSH (niedobór witamin jak i podwyższone TSH może powodować obniżenie nastroju, spadek energii, uczucie zmęczenia), a następnie Pani emocjom wiążącym się z pracą i życiem osobistym, bo z jakiegoś powodu scroluje Pani te social media, co daje szybki zastrzyk dopaminy.  Może warto odwiedzić internistę i zrobić gruntowne badania krwi, żeby wykluczyć ewentualne niedobory (lub dobrać odpowiednią suplementację) oraz przemyśleć opcję poszukania wsparcia psychologicznego - osoby, która pomoże Pani znaleźć przyczynę problemu (pozamedyczną) i uporać się z nią.

1 rok temu
Danuta Pakosz

Danuta Pakosz

Dzień dobry.  Z opisu Pani kłopotu brzmi jakaś frustracja. Z pozoru wygląda na trudności w organizacji czasu wolnego. Jednak coś odbiera energię. Czegoś brakuje. Może potrzeby są nierozpoznane. Nie pisze Pani o relacjach w swoim życiu, a to może być ważne. Wpływ może mieć też to, jak czuje się Pani w pracy, zarówno pod względem samorealizacji, bycia docenianą ale również atmosfery między współpracownikami. Problemy z nastrojem także wpływają zarówno na brak energii, trudności ze skupieniem, niechęć do zainteresowań i obowiązków, a nawet na niechęć do wychodzenia do innych ludzi.  Warto omówić te problemy z psychoterapeutą. Pozdrawiam, Danuta Pakosz

1 rok temu
Irena Kalużna-Stasik

Irena Kalużna-Stasik

Dzień dobry Justyno,

To, co opisujesz, może wskazywać, że Twoje trudności z wieczornym rytmem dnia nie wynikają wyłącznie z prokrastynacji snu, ale mogą być reakcją na głębsze źródło napięcia, frustracji lub braku satysfakcji w codziennym życiu. Ja bym sprawdziła u Ciebie głębsze źródła z czego może wynikać  twoje problemowe funkcjonowanie. Na przykład jaka jest twoja praca czy ją lubisz? Daje Ci satysfakcje czy wręcz przeciwnie? Jakie są twoje relacje w pracy i w okół? Jeśli praca lub relacje w niej są toksyczne, nadmiernie wymagające, albo czujesz, że nie masz przestrzeni na realizację siebie, wieczorne przeciąganie dnia może być nieświadomym sposobem unikania konfrontacji z tymi emocjami.

Tutaj zachęcałabym udać się na konsultacje do specjalisty aby porozmawiać i sprawdzić, co tak naprawdę Cię frustruję i niepokoi? Czasami wystarczy jedna rozmowa aby się dowiedzieć o głębszym źródle swoich trudności i wypieranych emocji.

Trzymam kciuki abyś znalazła w sobie siły i udała się po pomoc do specjalisty!

Irena Kalużna-Stasik - psycholog

 

1 rok temu
Grażyna Wójcik

Grażyna Wójcik

Dzień dobry Justyno,

Pamiętaj, że zaburzenia nastroju są poważną chorobą, ale da się je skutecznie leczyć. Nie bój się szukać pomocy! Stres i lęk mogą nie być przeważającą emocją, a elementem, tłem można zadbać, żeby to nie było wszystko, żeby dać sobie dużo miłych, bezpiecznych rzeczy. 

 

mniej niż godzinę temu
Mariia Sirizinska

Mariia Sirizinska

Witam Panią, 

Ogólnie ludzie mają czas na produktywną działalność podczas godzin pracy, a po tym można zrelaksować się i odpocząć. Taki system: 8 godzin pracy (robię to co musze, obowiązki), 8 godzin dla siebie (robię to co chcę), 8 godzin snu jest taki idealny dla szeroko wiadomego work-life balance. 

Rzeczywiście ideał jest ideałem, żeby do niego dążyć, ale każdy człowiek ze swoim życiem może robić to, czego chce i co jemu/jej najbardziej pasuje dla jego własnego dobrego samopoczucia,  jednocześnie nie przekraczając granic innych ludzi i nie szkodząc im. 

Z tego co Pani opisuje widać, że Pani jest dość odpowiedzialna i ogólnie ma umiejętności do planowania. Bardziej skupiłabym się na uświadamianiu sobie Pani zachowania.

Pani pisze, że szkoda czasu  "który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu."  Pozwolę sobie nie zgodzić się:  spacer z psem uważam za świetny odpoczynek, bo to i na świeżym powietrzu i ruch fizyczny, który, jak wiadomo, redukuje stres i poprawia samopoczucie (podczas aktywności wydzielane są hormony szczęścia (endorfiny), nie mówiąc już o tym, że to psy kochają swoich właścicieli i sprawiają dużo pozytywnych emocji dla nich.  

Skrolowanie social media też jest jednym z sposobów odpoczynku od obowiązków plus daje coś więcej a mianowicie... dlaczego scrollujemy? Naukowcy i badacze znaleźli na to już odpowiedź. Okazuje się, że nasz mózg potrzebuje dopaminy. To żadne odkrycie. Odkryciem natomiast jest fakt, że ciągłe wyświetlanie nowych postów, treści, krótkich form video czy zdjęć, właśnie ten zastrzyk dopaminy nam daje. I stąd jest to tak wciągające zajęcie, a często nawet uzależniające. Tak skrolując Pani robi coś konkretnego - zaspakaja swoje potrzeby w dopaminie. Dopamina to neuroprzekaźnik zaliczany do grupy katecholamin. Stanowi bezpośredni prekursor noradrenaliny i systemu nagrody w organizmie. Odpowiedzialna jest za dobre samopoczucie oraz energię do życia.  

Najważniejsze, że Pani może wybrać sobie różne sposoby dla zaspokajania tej potrzeby. Co podnosi poziom dopaminy? Medytacja oraz inne aktywności, które wymagają skupienia (np. malowanie czy szydełkowanie) i pozwalają tym samym odciążyć układ nerwowy; aktywność fizyczna; dieta bogata w produkty pochodzenia zwierzęcego i białko; probiotyki; zdrowy sen; muzyka instrumentalna; suplementy diety zawierające niacynę, żelazo, kwas foliowy, witaminę B6; miłorząb japoński i kurkumina; słońce.

No właśnie wracając do planowania - motywacja "muszę odpoczywać produktywnie" nie działa. 

Motywacja - "chce to zrobić, bo to dla mnie ważne" jest bardziej skuteczna. 

Opisując terminami Analizy transakcyjnej - można zobaczyć taki wewnętrzny konflikt: stan ego Rodzic mówi : "musisz odpoczywać idealnie, nie marnując czasu" a "stan ego Dziecko" odpowiada "nie chce". Czasem ten konflikt można uświadomić samemu i przepracować, jednak ze wsparciem  specjalisty ten proces może być łatwiejszym. 

Z życzeniami ciepła, 

Mariia Sirizinska

 

1 rok temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Nie mam ochoty na poprzednie aktywności, jestem ciągle zmęczona - czy to wypalenie?
Witam! W ciągu tego roku podjęłam się 24 h nauczania w szkole, to mój pierwszy rok, kończę studia, piszę pracę magisterską, doświadczałam też podcięcia skrzydeł w ważnych dla mnie sytuacjach. Do tego dochodzą obowiązki domowe. Czuję się zniechęcona do nauki na kolejny egzamin, czuję presję napisania mgr. Towarzyszy mi zmęczenie. Spędzam coraz więcej czasu przeglądając socjal media. Jestem zmęczenia. Czuję, że nie mam ochoty wracać do poprzednich aktywności (sprzed tego roku) Czy to wypalenie? Mam też subiektywne wrażenie, że czas urlopu nie naprawi sprawy. Co najlepiej zrobić?
Jestem zmęczona moją pracą.
Jestem zmęczona moją pracą. W pokoju biurowym siedzimy w 8 osób. Dzień w dzień widzę tych samych ludzi. Ludzie w pokoju dają mi znać, że się mało odzywam. Już samo to, że oni gadają cały dzień w pokoju, wykańcza mnie. Wychodzę z pracy jak z kamieniołomu. Nie chcę wychodzić na gbura albo na osobę, która czuje się lepsza od nich, więc staram się dogadywać i brać udział w rozmowach, ale kosztuje mnie to dużo, a im mało, ponieważ dają mi o tym znać, żebym coś mówiła, dogadywała. Często organizowane są jakieś imprezy integracyjne, firmowe. Nie rozumiem, jak ludzi może cieszyć to, żeby po pracy spędzać czas na imprezach z pracy, z ludźmi z pracy, których widują częściej niż niejednych swoich znajomych czy rodzinę. Ludzie są bardzo mili, życzliwi i w porządku co nie zmienia faktu, że mam ich dość. Czuję, że ludzie to dla mnie wampiry energetyczne. Tyle było gadania, że przez pandemię ludzie zaczęli mieć problemy ze zdrowiem psychicznym przez izolacje. Dla mnie był to najpiękniejszy okres w życiu, który już nigdy się nie powtórzy pewnie. Dlaczego tak mało mówi się o osobach, które lubią spokój, ciszę, a interakcje z ludźmi ich męczą okropnie. W życiu prywatnym mam dobre stosunki z rodziną i mam dwie najlepsze przyjaciółki, z którymi widuje się jeden na jeden. I to jest dla mnie wystarczające. Rozwiązaniem byłoby znaleźć zdalną pracę na pewno, ale nie jest to takie proste. Próbuję coś znaleźć cały czas...psychicznie wysiadam...
Ciągłe wracanie do przeszłości z lękiem i zamartwianie się - co zrobić?
Jak się nie dobijać zamartwianiem. Zrobię coś czasem głupiego, a potem się zamartwiam, że mogłam zrobić inaczej. Przez to nie mogę spać, nie mam ochoty jeść i nie mam ochoty wstać. Myśli przychodzi od "zmierzę się z tym" po "po co żyć". Ciągle się katuję. Stresuję się i mam lęk, co będzie dalej.
Opóźnione fazy snu - jak sobie z nimi poradzić?
Witam, mam zespół opóźnionej fazy snu i mam pytanie jak uregulować ten rytm dobowy. Nie mam problemu ze snem bo śpię dobrze przez 7-8 godzin z tym że zasypiam nie wcześniej niż 4:00 lub 5:00 nad ranem( dla mnie to godzina wieczorna a 10:00 rano to środek nocy). Nie mogę przez to znaleźć pracy i zastanawiam się co mógłbym sam z tym zrobić. Trwa to już około 4 miesięcy od kąd zwolniłem się z pracy i mam bardzo dużo czasu
Mam silne zaburzenia snu-nie potrafię spać parę nocy z rzędu, leki psychiatryczne nie dają efektów. Byłem na terapii, jednak nie odczułem poprawy. Najczęściej nie śpię, gdy kolejnego dnia mam wstać wcześniej.
Od kilku lat mam problemy ze snem. Zaczynało się od pojedynczych nieprzespanych nocy, a bywało tak, że nie spałem po 2-3 noce. Brałem leki takie jak: pragabalin, miansec, tritico itp., nie dawały żadnych efektów. Przez pewien okres brałem nasen, żeby jakoś funkcjonować. Aktualnie, zazwyczaj przez połowę tygodnia śpię normalnie, ale najczęściej przed dniem roboczym (przychodzą też takie dni, że po prostu nie mogę spać - nie widzę reguły) muszę wziąć kwetaplex (połówkę 25mg czyli 12.5mg), sam nie wiem czy to nie działa na zasadzie placebo, ale zasypiam. Problemy nasilają się wtedy, kiedy mam świadomość, że na drugi dzień muszę wstać wcześniej, a najbardziej po spożyciu alkoholu. Noc, w którą spożywam prześpię, ale kilka kolejnych jest tragiczne. Aktualnie, ze względu na to nie piję alkoholu od prawie roku. Zaliczyłem terapię CBT, ale nie czułem, że to cokolwiek daje. Często jak się położę to szybciej bije mi serce, jakbym nie mógł się uspokoić, ale bywa też tak, że nie ma fizycznych objawów, a spać nie mogę.. Nie widzę żadnej przyczyny w postaci jakiegoś wydarzenia, traumy itp. O co może chodzić?... Czego jeszcze mogę spróbować?
spektrum autyzmu

Spektrum autyzmu - przyczyny, symptomy i sposoby wsparcia

Spektrum autyzmu to złożone zaburzenie neurorozwojowe wpływające na postrzeganie świata i interakcje. Poznaj przyczyny, objawy i strategie wsparcia poprawiające jakość życia osób z ASD.