
- Strona główna
- Forum
- odżywianie się, rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Odkryłam porno w...
Odkryłam porno w telefonie męża. Nie widzę kłopotów w naszej relacji, a od tego momentu przechodzę kryzys.
Daria Kalinka-Gorczyca
Dzień dobry,
musiało to być dla Pani bardzo trudne doświadczenie, zobaczenie tego typu filmów na telefonie męża, ponieważ ciężko jest teraz Pani zadowalająco funkcjonować, pojawiają się trudne emocje oraz objawy z ciała. Prawdopodobnie pojawiło się u Pani wiele myśli negatywnych związanych z daną sytuacją. Bardzo polecam spróbować nad tym popracować poprzez terapię, która mogłaby dać ulgę w przykrych doświadczeniach.
Pozdrawiam ciepło,
Daria Kalinka-Gorczyca
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pani opisu wynika, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna, doświadczyła Pani szoku, a teraz stan emocjonalny wpływa na Pani codzienne funkcjonowanie. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłaby próba porozmawiania z mężem, może niekoniecznie o Pani odkryciu, ale o waszych oczekiwaniach i potrzebach również seksualnych, które mogą się zmieniać w trakcie trwania związku, jeśli taka rozmowa nie jest możliwa to sugeruje konsultacje z psychologiem lub seksuologiem aby mogła Pani porozmawiać o swoich uczuciach i obawach.
pozdrawiam
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
może warto porozmawiać z mężem. Korzystanie z filmów porno może mieć bardzo różne przyczyny, niekoniecznie musi być początkiem trudności w Państwa relacji.
Ukrywanie swojego stanu emocjonalnego i udawanie, że Pani nic nie wie nie jest dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę.
Skumulowane emocje mogę potem wybuchnąć w najmniej pożądany sposób.
Pozdrawiam
Zofia Kardasz

Zobacz podobne
Mam problem, który zaczyna mnie trochę martwić. Coraz częściej budzę się w środku nocy z tak silną chęcią na przekąskę, że nie mogę się powstrzymać, nawet jeśli wiem, że tak naprawdę nie jestem głodna. To uczucie mnie wykańcza – psuje mi sen, a potem cały dzień jest trudniejszy.
Czy takie nocne podjadanie faktycznie może być związane z dietą albo stresem? Może powinnam spróbować jeść inaczej – np. większe śniadania, albo unikać cukru przed snem? A może to bardziej coś w głowie i trzeba ogarnąć stres albo jakieś emocje, które ciągną mnie do jedzenia?
Myślę, czy nie spróbować jakiejś terapii, ale nie wiem, czy to odpowiedni kierunek.
Witam, od ponad 2 miesięcy coś dziwnego zaczęło się dziać z moim organizmem, czuje się bezsilna i nie wiem, co mam zrobić. Wracając z wyjścia ze znajomymi, siedząc w autobusie, poczułam dziwne przeczucie i uczucie, jakbym miała zwymiotować (nie czułam żadnych mdłości ani nudności, nic, co normalnie czuje przed zwymiotowaniem). Bez żadnego powodu, jakbym miała po prostu zwymiotować i całą drogę zasłaniałam buzię ręką. Myślałam, że to po prostu z głodu, bo czułam duży głód.
I od tamtego dnia całe moje życie legło w gruzach. Czułam coś takiego, chyba na początku tylko w jakimś transporcie, a później czułam to też w szkole i normalnie w innych miejscach, czasami w domu i miałam później czasami problem z przełknięciem jakiegoś jedzenia w autobusie miałam potrzebę ciągle przełykać ślinę, ale był czasami z tym problem i musiałam odksztusić, najpierw zanim mogłam przełknąć ślinę , miałam wrażenie, że mi to pomaga.
Nie mam pojęcia co mi jest, byłam u lekarza i badania w normie, a teraz będę mieć wizytę u psychiatry.
Jak mogę pomóc mojej bliskiej przyjaciółce, u której zauważyłam mocno niepokojące zachowania związane z odżywianiem? Coraz częściej unika wspólnych posiłków, narzeka na swoje ciało i obsesyjnie koncentruje się na kaloriach. Martwię się, że mogą to być oznaki zaburzeń odżywiania, ale nie wiem, jak delikatnie poruszyć ten temat, żeby nie poczuła się źle.
Czy ktoś mógłby podpowiedzieć, jak najlepiej rozmawiać w takiej sytuacji? Jak mogę ją wesprzeć w szukaniu pomocy?
Boję się, że bez wsparcia jej stan może się pogorszyć, a naprawdę mi na niej zależy.

