
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, odżywianie się
- Jak pomóc dziecku...
Jak pomóc dziecku uniknąć kompulsywnego jedzenia i kradzieży pieniędzy na słodycze?
Julia Gavryshchuk
Dzień dobry,
Zachowania dzieciaków są często odpowiedzią na jakąś trudność w środowisku. Tzn. nie w dziecku jest problem, a w jego środowisku, na niego tak reaguje. Może zrozumienie, próba rozmowy na co dziecko w taki sposób odreagowuje, pomogłoby znaleźć inne sposoby. Wsparcie dziecka przez terapeutę byłoby również pomocne.
Pozdrawiam,
Julia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Budzik
Dzień dobry,
W tej sytuacji warto zacząć od przeanalizowania jakie podejście do słodyczy panuje w domu, aby podjąć odpowiednie działanie. Proszę zastanowić się z czego może wynikać zachowanie córki. Poniżej kilka czynników, które mogą nasilać sięganie po słodycze:
- - Dzielenie jedzenia na złe i dobre
- - Zakazywanie jedzenia słodyczy
- - Słodycze od święta, traktowanie ich jako nagrody
- - Nasze podejście do słodyczy i do jedzenia (dziecku zakazujemy, a sami sięgamy po słodycze)
- - Źle zbilansowana dieta dziecka
- - Czy w diecie występują słodkie posiłki, które mogłyby zaspokoić chęć na coś słodkiego
- - Słodycze znajdują się na widoku (np. Na stoliku w salonie), a przekąski, które chcielibyśmy by dziecko jadło są trudniej dostępne
- - Brak edukacji na temat jedzenia i poszczególnych produktów
- Edukacja i rozmowa na temat jedzenia jest bardzo ważnym aspektem, który pomaga dziecku ukształtować dobra relacje z jedzeniem.
- Pozdrawiam
- Aleksandra Budzik

Zobacz podobne
Witam, chciałbym zapytać o kwestie granicy zwrotów matki do dziecka. Wlasciwie zwroty, które wymienie nie sa normalne dla mnie osobiście nawet w strone dorosłych (nie wiem dlaczego, bo widze, że w niektórych środowiskach jest to “normalny język”.) Moja partnerka zwraca sie zbyt bezpośrednio do swojego syna - kiedyś sie gdzieś schował, a ona do niego “gdzie ty jesteś, co tam konia walisz?”. Bylo to mega niesmaczne dla mnie natomiast cieżko jest z nia o tym rozmawiać, bo slysze ciagle durny argument “no i co z tego jak przeciez wszyscy to robia”. Nastolatek ma 13 lat. Innym razem pomagala mu golić miejsca intymne (czego tez nie rozumiem) i wychodząc krzyknela z entuzjazmem “aaahhh, wooow, ale bydlak” - chodzilo o jego penisa. Kiedy wyobrażam sobie że mowie do 13 letniej córki “wow, ale cyce” naprawde zbiera mnie na torsje… inna kwestia sa wulgaryzmy… ja ich nie lubie u kobiet, a na pewno nie u dzieci. Kiedyś kiedy jeszcze mlodszy brat zapytal “co to jest dildo” starszy brat odpowiedzial “sztuczny ch*”. Mega mnie to zniesmaczylo - kiedy poźniej o tym chcialem porozmawiać… usłyszałem “dostosuj sie wiedziałeś, do jakiej rodziny wchodzisz”. Myślę, że to ostatnie bylo pod wplywem emocji, ale i tak uważam, ze nie powinno nigdy pasc.

