Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza.

Mam 30 lat, od ponad roku mam uczucie guli w gardle, zrobiłam wszystkie badania tarczyca, laryngolog itp. Wszystko jest ok. Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza. Jeśli się trochę zdenerwuję, to całe moje ciało się trzęsie, mała "pierdoła" wyprowadza mnie z równowagi. Rano nie mam czasami siły wstać. Chodzę do pracy, ale raz się zdenerwowałam i chciałam po prostu z niej wyjść. W trudnych dla mnie sytuacjach mam myśli samobójcze.
Maria Ochota

Maria Ochota

Szanowna Pani, Wygląda na to, że wiele emocji zostało skumulowanych przez Pani ciało i znajdują one ujście właśnie w sposób, który Pani opisuje. W przypadku gdy nie są one uświadomione, mogą powodować wiele napięć, szybciej pobudzać czy wyprowadzać z równowagi. Warto było by się przyjrzeć temu, skąd się wzięły, gdzie mają swoje źródło.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sonia Antes

Sonia Antes

Dzień dobry, uczucie guli w gardle może być objawem stanów lękowych lub przedłużającego się stresu. Trudności w regulacji emocji, obniżony nastrój czy nerwowość, których Pani doświadcza oraz myśli samobójcze warto niezwłocznie skonsultować w pierwszej kolejności z psychiatrą, a potem z psychoterapeutą. Pozdrawiam,
Sławomir Stepa

Sławomir Stepa

Czasami trudno jest w ogóle zauważyć takie sygnały z ciała, niektórzy przyjmują je za normę, a co dopiero zacząć szukać pomocy. Pani wykonała już wiele na drodze do tego, by poczuć się lepiej! Warto byłoby udać się do lekarza psychiatry, zwłaszcza, że ma Pani wykonany komplet badań medycznych. To co Pani opisuje to może być na przykład depresja. Lekarz psychiatra zaplanuje wraz z Panią odpowiednią pomoc. W trudnych sytuacjach może Pani dzwonić tutaj -> 116 123. To telefon wsparcia dla osób w kryzysie (czynny codziennie od 14 do 22)
borderline

Darmowy test na osobowość borderline (EDGE25-Q)

Zobacz podobne

Dzień dobry, moja żona ma stwierdzona depresję, bierze jakieś średnio silne antydepresanty, ostatnio jest również mobbingowana w pracy, wraca zapłakana i ma wszystkiego dość
Dzień dobry, moja żona ma stwierdzona depresję, bierze jakieś średnio silne antydepresanty, ostatnio jest również mobbingowana w pracy, wraca zapłakana i ma wszystkiego dość. Chciałbym prosić o pomoc, podpowiedź jak uzyskać zwolnienie L4 dla niej na jakieś 2-3 miesiące, by w spokoju mogła sobie z czystą głową poszukać innej pracy. Bądź czy znalazłby się jakiś lekarz, który mógłby mi takie L4 pomógł załatwić. Bardzo mi zależy, bo widzę, jak ona z dnia na dzień traci resztki radości z życia, co przekłada się na naszą rodzinę. Bardzo proszę o pomoc.
Wszystko jest mi obojętne, przestałam odczuwać szczęście - co zrobić?
Chciałabym zapytać co mi jest. Od jakiegoś czasu, jakiegoś miesiąca, pótora) przestałam odczuwać szczęście. Wszysto jest mi obojętne. Nie moge sobie nawet wyobrazić jednej rzeczy, która sprawiłaby, że byłabym szczęśliwa. Zawsze miałam pełno pomysłów, gdzie by pojechać, co by porobić następnego dnia, teraz każdy mój dzień wygląda tak samo, a ja nawet nie moge wymyśleć nic, aby to zmienić. Ciężko to nawet opisać. Mam tak z bliskimi wydarzeniami, jak i z dalekimi, nie umiem wymyślić nic co sprawi mi szczęście na codzień, jak i w dalekiej przyszłości. Cieszyłam się, że ide w koncu na wymarzone studia, zawsze chciałam mieć dzieci, rodzine, teraz jak o tym pomyśle nie czuje nic. Nawet nie wiem czy czuje smutek. Jest mi po prostu wszystko obojętne. Jedyne co czuje to frustracje, bo już nie moge wytrzymać w takim życiu, bez żadnego celu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczełam mieć myśli, że juz nie kocham swoich bliskich. Nie moge zrozumieć, jak z dnia na dzień o chłopaku, z którym jestem 4 lata i zawsze kochałam go najbardziej na świecie, może mi przejsc przez myśl ze go nie kocham. Nie jest tak tylko z nim ale też z moją mama i babcia, jedyne co czuje to strach, że mogłabym ich stracić. Bardzo często odczuwałam smutek, byłam u psychiatry z tym problemem, miałam kiedyś próbe samobojczą, ale nigdy w życiu nie czułam się tak wypruta z emocji, obojętna na wszystko tak naprawde bez żadnego powodu, bo absolutnie nic strasznego w moim życiu nie stało się w ostatnim czasie.
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego.
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego. Nie mam przyjaciół, zawieranie jakichkolwiek znajomości jest niemożliwe, wieczny smutek, który 24 g na dobę czuje, załatwienie sprawy u lekarza, w urzędzie wiąże się z dużym stresem i paniką. Nieraz zrobiłem 30 km do specjalisty, np. jak wbiło mi się ciało obce w oko, to siedziałem w samochodzie i ryczałem takie emocje. Zawodowo nigdzie nie mogę się odnaleźć, staram się pracować obecnie Niemcy z rodziną, ale niestety 1 pokój na 3 osoby czuje się źle, nie mogę być sam nawet 1 g, czuje się źle. Wiem, że jak zrezygnuje z pracy, to nie mam dobrych relacji z mamą przeciwieństwa, zawsze byłem nierobem i nic nie pomagałem, nie pije alkoholu od 7 lat z powodu w sumie urodziny mojej siostry byłem bez pracy i rodzina no zaczęła mi docinać, że nic nie robię itp. parę przykrych słów które, nigdy się nie zakochałem, boje się nigdy mi nikt nie powiedział nawet mama, że mnie kocha, myślałem wielokrotnie o samobójstwie, ale się boję, mam w sobie tyle bólu, że mnie rozrywa psychicznie, jestem już zmęczony, nie mogę być sam minuty, telewizor radio na okrągło, a ja się modlę o spokój cisze.
Czy to cechy ukrytego narcyzmu? Samoocena, brak empatii i porównywanie się z innymi

Witam, mam 18 lat, kwestionuję siebie i zastanawiam się, czy mam cechy ukrytego narcyzmu. Chciałabym upewnić się, czy coś jest nie tak, czy po prostu taka jestem. Nie chcę się zmieniać, tylko upewnić. Nie chodzi mi o diagnozę, a same cechy, ponieważ nie wiem, czy jestem narcystyczna, czy nie. Mój tata miał takie jawne cechy, dlatego może ja też przez to mam.

Oto cechy, które ja doświadczam:

1. Nie lubię, gdy ktoś mówi mi, co mam robić i krytykuje mnie. Sądzę, że to jest raczej normalne, bo w sumie może po prostu nic nie mówić i dać mi spokój, ale niby to jest jakąś tam cechą.

2. Bardzo chciałabym być pewna siebie i chciałabym każdemu pokazać, że jestem teraz inna i pokażę im wszystkim, na co mnie stać, ale tego nie potrafię zrobić. To są moje marzenia skryte.

3. Nie posiadam poczucia winy ani empatii. Nie obchodzi mnie to i nie chcę, żeby ktoś wymagał ode mnie emocjonalnego wsparcia, bo po prostu tego nie dam. Ale też jak będzie nachalny, to wolę zostawić tę osobę. Natomiast mam przewlekły stres i szybko stresuję się rzeczami.

4. Porównuję się z innymi i czuję się gorsza i brzydka, w sumie najbrzydsza, ale czasem nagle czuję się bardzo ładna i że może moje kompleksy są wyjątkowe, ale to znika. Mój wygląd wprowadza mnie nawet w poczucie, że nie ma po co żyć, bo nie chcę być brzydka.

5. No i bardzo się cieszę, jak ktoś sam z siebie mnie docenia albo się mną interesuje. Czuję się wtedy o wiele lepiej i upewniona, że nie jestem nikim.

Jedynie co jest dla mnie sprzeczne, to w ogóle nie wydaje mi się, że manipuluję, a właśnie odwrotnie - nienawidzę tego robić. Nienawidzę wymuszać żadnej atencji, bo ta atencja czy w ogóle sympatia jest strasznie fałszywa. Bo moim zdaniem moja partnerka np. powinna mnie docenić sama z siebie - np. że coś jej kupię czy dla niej zrobię, lub jeśli coś jej mówię i oczekuję, że np. będzie w to zaangażowana i da mi uwagę. I to moim zdaniem powinno być samo z siebie z jej strony, tak jak i z mojej. Chociaż nienawidzę emocjonalnego zaangażowania, to naprawdę mogę dać jej inną uwagę sama z siebie, więc ona też może sama z siebie. Ale jak nie daje mi sama z siebie, to nawet o to nie proszę - po prostu nie będę już o tym mówić i tyle. Ale niech ona nie oczekuje, że ja też będę jej dawać tę uwagę. Ja jej dam uwagę, którą ona mi da sama z siebie. Poza tym rozmowy o tym, czego chcę, są dla mnie fałszywe, bo właśnie będzie robić to tylko dlatego, że ja o to poprosiłam, a nie chcę takiego czegoś. Ale mogę rozmawiać o tym, czego nie chcę, żeby robiła, czyli np. nie mówiła mi czegoś. Ale o uwagę nie będę się prosić ani od niej tego wymuszać, ani udawać jakiejś ofiary, bo to dziwne i żałosne. Czuję się wtedy jak jakiś wymuszacz. Wydaje mi się, że moje wymagania to normalne rzeczy - co powinna mnie słuchać sama z siebie i dawać tę uwagę jak ludzie w związkach.

BorderLine

Borderline – przyczyny, objawy i metody leczenia

Osobowość borderline to złożone zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpływać na życie osoby dotkniętej tym schorzeniem oraz jej bliskich. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom leczenia tego zaburzenia.