Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza.

Mam 30 lat, od ponad roku mam uczucie guli w gardle, zrobiłam wszystkie badania tarczyca, laryngolog itp. Wszystko jest ok. Nie umiem sobie poradzić z nerwami, wszystko mnie przytłacza. Jeśli się trochę zdenerwuję, to całe moje ciało się trzęsie, mała "pierdoła" wyprowadza mnie z równowagi. Rano nie mam czasami siły wstać. Chodzę do pracy, ale raz się zdenerwowałam i chciałam po prostu z niej wyjść. W trudnych dla mnie sytuacjach mam myśli samobójcze.
Maria Ochota

Maria Ochota

Szanowna Pani, Wygląda na to, że wiele emocji zostało skumulowanych przez Pani ciało i znajdują one ujście właśnie w sposób, który Pani opisuje. W przypadku gdy nie są one uświadomione, mogą powodować wiele napięć, szybciej pobudzać czy wyprowadzać z równowagi. Warto było by się przyjrzeć temu, skąd się wzięły, gdzie mają swoje źródło.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sonia Antes

Sonia Antes

Dzień dobry, uczucie guli w gardle może być objawem stanów lękowych lub przedłużającego się stresu. Trudności w regulacji emocji, obniżony nastrój czy nerwowość, których Pani doświadcza oraz myśli samobójcze warto niezwłocznie skonsultować w pierwszej kolejności z psychiatrą, a potem z psychoterapeutą. Pozdrawiam,
3 lata temu
Sławomir Stepa

Sławomir Stepa

Czasami trudno jest w ogóle zauważyć takie sygnały z ciała, niektórzy przyjmują je za normę, a co dopiero zacząć szukać pomocy. Pani wykonała już wiele na drodze do tego, by poczuć się lepiej! Warto byłoby udać się do lekarza psychiatry, zwłaszcza, że ma Pani wykonany komplet badań medycznych. To co Pani opisuje to może być na przykład depresja. Lekarz psychiatra zaplanuje wraz z Panią odpowiednią pomoc. W trudnych sytuacjach może Pani dzwonić tutaj -> 116 123. To telefon wsparcia dla osób w kryzysie (czynny codziennie od 14 do 22)
3 lata temu
narcyz

Darmowy test na osobowość narcystyczną

Zobacz podobne

Jestem w jednostronnie niezwykle burzliwej relacji - manipulacje, szantaże emocjonalne.

Dzien dobry, mam relację z osobą, którą znam już 3 lata. Głównie piszemy, choć chodzimy do tej samej klasy i w sumie nigdy nie rozmawiałyśmy osobiście bardziej pisaliśmy i może przytulenie itp. 

Na początku była bardzo pewna siebie, energiczna i przyciągała moją uwagę, ale z czasem nasza relacja stała się trudna i wyczerpująca emocjonalnie. Wiem że nie mogę nikogo diagnozować, ale bardziej po prostu wyczuwam, podejrzewam, że ma cechy narcyza ukrytego niekiedy. Zauważyłam u niej zachowania, które mnie ranią i zastanawiają: robi „ciepło-zimno” raz jest miła, chwilę później zimna i zdystansowana, odwraca uwagę od swoich zachowań, żeby wyglądało, że to ja jestem winna, gdy próbuję wyjaśnić swoje uczucia, często robi z siebie ofiarę albo mówi, że ma mnie dość, głównie co w niej widzę to rola ofiary, ciągle wyolbrzymia wszystko, że wszystko ją rani, a ona jest dobra dla każdego i sie poświęca, że każdego stawia ponad siebie. 

Zmienia ton rozmowy w sekundę, co sprawia, że czuję się emocjonalnie wyczerpana, mówi, że się stara o mnie, choć o to nie prosiłam, i wymaga, żebym to doceniała i mówi, że ją to niszczy, że za mną biega, ale ja nawet nie chcę i obiecuje zmiany, np. wizytę u psychologa, a gdy przypominam, staje się agresywna, tłumaczy też ze przeze mnie sie nie zmienia, bo jej wypominam zachowanie jej, które mnie rani i które powtarza. 

Tłumaczy swoje manipulacje tym, że każdy manipuluje i to naturalne zachowanie człowieka i że robi to nieświadomie, albo reaguje agresją na to, że wyłapie manipulacje. Raz mówi, że jestem wspaniała i najlepszą i mnie kocha, że mam jej nie zostawiać, a raz, że jestem okropna i najgorszą osoba jaką poznała. 

Czuje jakby specjalnie wybierała swój wizerunek po kłótni np. że mnie kocha i się zmieni, że mam jej nie zostawiać  i błaga mnie i prosi, przeprasza choć dopiero mówiła, że jej niszcze życie jak też przypominam jej sytuację, gdzie mnie zraniła to mówi, że nie "pamięta" a jak jej wyśle screena tej wiadomości to zaczyna sie wkurzać - wymuszała kiedyś ode mnie nagie zdjęcia pisząc w schemacie ciepło-zimno i manipulacja emocjami jak nie chciałam wysłać to była okropna, że to nie ma sensu itp. 

Każdy błąd, który jej wytykam, ją tak boli, że zaczyna być agresywna i mną manipulować mówię np. ze mnie rani i sytuację przewraca na mnie, że to ja ją ranie albo że mam jej nie poniżać jak mówię tylko ,że "ranisz mnie zachowujesz sie manipualcyjnie" mówi też, że każdy chce ją wykorzystać seksualnie, choć to nieprawda, bo ona to robiła ze mną, ale wciąż zaprzecza tego, że dotykała mnie bez zgody. 

Czuję obrzydzenie do dziś, ale tak zaczęła pisać, że nie wiem już czy se wymyśliłam to czy co naprawdę. Często, gdy staram się ustawić granice lub powiedzieć, co mnie rani, reaguje agresją lub próbuje wzbudzić we mnie poczucie winy, w przeszłości pokazywała mi zdjęcia swoich ran i pisała, że chce skończyć ze sobą, co wywoływało u mnie ogromny stres i poczucie odpowiedzialności, mimo że nigdy nie powinnam tego czuć, odwraca sytuację tak, że to ja mam poczucie winy, a ona staje się ofiarą, ciągle poznaje nowych ludzi, z którymi chce się wiązać, a potem mówi, że zostali ją zranili, mimo że sama zachowywała się wątpliwie wobec nich, ale tłumaczy się że chce dla każdego dobrze i dostrzegać w każdym dobro. 

To powtarza się od lat i dotyczy też relacji rodzinnych, np. z mamą czy byłym chłopakiem. 
Czuję się ciągle manipulowana i wątpię czasem w to co myślę i czuję mam teraz myśli, że to sobie wymyślam i może na rację:/ Nie potrafię być do niej jakaś emocjonalna czuję się ciągle zdenerwowana przez nią jakbym nie miała emocji tylko te złe. Po takich interakcjach czuję się wyczerpana emocjonalnie i zdezorientowana jakbym była odpowiedzialna za jej uczucia i zachowania, choć wiem, że to nie moja rola. 
Chciałabym zrozumieć, czy jej zachowania to po prostu konflikty i różnice w relacjach, czy mogą to być oznaki manipulacji emocjonalnej lub innych trudnych schematów zachowań. To naprawdę długi temat, musiałabym dużo pisać, ale chciałabym tylko by spojrzeć na to, co robi teraz.

Jak pomóc córce z problemem hazardu i zaburzeniami borderline?
Jestem mama 30 letniej córki która conajmniej od 6 lat ma problem z hazardem a myślę że i braniem przy tym jakichś narkotykow . Potrafi brać różne chwilówki , każdy weekend kiedy oddaje dziecko do ojca potrafiła spędzać w kasynie było to czasami nawet po 20 h . Bywało że jak wzięła pensje od razu szła do ksywa i wszystko przegrywała Od 2 mcy ma podpisany u notariusza zakaz chodzenia do takich miejsc . Jednak poza legalnymi kasynami napewno funkcjonują jakieś kasyna prywatne a wiem też że gra na maszynach które umieszczone są w totalizatorach sportowych. Córka ma stwierdzone zaburzenie osobowości typu Bordeline , jest bardzo wybuchowa , agresja słowna ubliżanie , wyzwiska , a dużo takich wybuchów i kłótni z obecnym partnerem z którym jest od 4 lat odbywa się na oczach jej córki . Nawet czasami dochodzi do rękoczynów . Przez okres 6 tygodni była na grupowej terapii która odbywała się 2 razy w tygodniu po 3 godz , na drugą część tej terapii nie chciała już chodzić bo twierdziła że jest to dla niej męczące po 8 godzinnym dniu pracy . Rozpoczęła 3 miesiące temu nową pracę i jest na 6 mies okresie próbnym . Nie wiem jak spróbować jej pomóc do czego zachęcić , nie chce też żeby dziecko było świadkiem tych scen bo wiem że martwi się wtedy o mamę . Sama jestem załamana o płacze bo jestem bezradna . Proszę o jakąś podpowiedź co robić dalej Zapisałam ją do psychiatry bo wiem że przestała brać leki które miała przepisane lub bierze je w kratkę . Do kogo powinnam umówić się na jednorazową nawet wizytę w takiej sytuacji kryzysowej czy lepszy byłby psychiatra czy psycholog
Jak pomóc przyjaciółce, która żyje w iluzji i kłamstwie po trudnym rozstaniu?
Dzień dobry! Od kilku dni nie mogę przestać myśleć o mojej przyjaciółce. Jest 37 letnią singielką, która około rok wcześniej rozstała się że swoim partnerem a moim bardzo dobrym znajomym. To było bardzo trudne dla niej rozstanie. Od tego czasu zaczęła opowiadać mi o pewnym mężczyźnie którego poznała. Był on absolutnym ideałem, zapatrzonym w nią absolutnie. Pilot, Włoch, z pięknym mieszkaniem oraz samochodem. Moja przyjaciółka pracuje w magazynie układając palety. Cieszyłam się jej szczęściem, widzę w niej wiele zalet. Lecz z czasem jej historie zaczęły być niewiarygodne. Gdy jej pies był chory miał on jej zaproponować przewiezienie go helikopterem do innego kraju oraz opłacić leczenie (jej pies znajduje się w innym kraju pod opieką jej siostry). Zapytana o jego zdjęcie powiedziała, że nie lubi być fotografowany; nie akceptuje social mediow. Nawet gdy byli na weselu nie miała ani jednego zdjecia. Szybko zrozumialam, ze mnie okłamuje, tymbardziej, że często łapałam ją na kłamstwie w przeszłości. Trzymała mnie daleko od swoich innych znajomych, co było dziwne biorąc pod uwagę fakt, że w przeszłości się lubiliśmy. Razem z chłopakiem postanowiliśmy zorganizować wyjście na stand up. Zaprosiliśmy jej przyjaciela. W drodze powrotnej zapytaliśmy go wprost czy kiedykolwiek widział tego mężczyznę. Zaśmiał się i wprost nazwał go wymyślonym przyjacielem. Większość opowiedzianych przez nią jemu historii pokrywała się z tym co powodziala mi, za wyjątkiem jednej. Tej w której niby poznałam go na moich urodzinach. Bardzo się o nią martwię. Coś we mnie pękło. Ona żyje w tej iluzji i wszystkim o tym opowiada. Mi, mojemu partnerowi, swoim pozostałym znajomym oraz swojej rodzinie. Serce mi peka gdy pomyślę, że tydzień w którym rzekomo była na wakacjach we Włoszech pewnie siedziała sama w swoim łóżku w wynajętym pokoju i codziennie pisała mi jak wspaniale bawi się na wakacjach. Nie wiem co powinnam zrobić. Czy powinnam ją skonfrontować? Powinnam powiedzieć jej, że wiem, że kłamie? Że, przeraża mnie, że żyje tą iluzją? Do tej pory, udaję, że wierze w to co mówi, jednak staram się ucinać temat tego mężczyzny. Jak mam się zachować?
od ok. roku miewam jakby epizody maniakalne. Głównie trwają około tygodnia, towarzyszą im różne silne emocje
Witam, od ok. roku miewam jakby epizody maniakalne. Głównie trwają około tygodnia, towarzyszą im różne silne emocje, czuję, że mogę przekroczyć wszystkie swoje granice i lęki, jestem wtedy bardzo pomysłowa, rozgadana, pewna siebie oraz w bardzo pozytywny nastroju. Po mniej więcej tygodniu to mija, a wtedy zaczynam czuć się wycofana społecznie, ciężko mi cokolwiek zrobić czy się przełamać, wtedy jestem bardzo niepewna siebie. Zbieram się, by iść do psychologa, ponieważ te stany są już męczące dla mnie i boję się, że w przypływie emocji mogłabym zrobić coś, czego bym żałowała. A to wszystko zaczęło się, gdy wyszłam z bardzo toksycznego związku. Przez długi czas po rozstaniu miałam ataki paniki.
Jak radzić sobie z potrzebą bycia w centrum uwagi i budować stabilne relacje?

Muszę być w centrum uwagi, i zaczyna mi to doskwierać. 

Czuję, że przesadzam z emocjami albo próbuję przyciągnąć uwagę w sposób, który nie zawsze jest fajny dla innych. To psuje moje relacje z bliskimi i w pracy. Mam wrażenie, że coś w tym wszystkim jest nie tak, miałem podejrzenie zaburzenia osobowości, ale sam nie wiem.

Nie chcę ranić ludzi ani niszczyć relacji, bo zależy mi na budowaniu czegoś prawdziwego, a nie tylko na ciągłym skupianiu uwagi na sobie. Skąd ta potrzeba w ogóle się bierze? 

BorderLine

Borderline – przyczyny, objawy i metody leczenia

Osobowość borderline to złożone zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpływać na życie osoby dotkniętej tym schorzeniem oraz jej bliskich. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom leczenia tego zaburzenia.