Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Od dłuższego czasu miewam uporczywe myśli, najczęściej pojawiają się albo w najmniej odpowiednim momencie w ciągu dnia

Dzień dobry. Od dłuższego czasu miewam uporczywe myśli, najczęściej pojawiają się albo w najmniej odpowiednim momencie w ciągu dnia, albo wtedy kiedy np. był spożywany alkohol i mam tzw. "kaca". Po prostu ni stąd ni zowąd jest w stanie coś mi się przypomnieć i zaczyna się moja dogłębna "analiza" i wyrzuty sumienia... potrafię analizować daną sytuację, swój powrót do domu, to co powiedziałam lub jak się zachowałam nawet kilkadziesiąt razy dziennie... jeżeli mam jakąś lukę w pamięci chwilową lub po prostu nie pamiętam, to nakręca się cała spirala. Myślę wtedy, że może było inaczej, a może coś zrobiłam, o czym nie pamiętam, a może coś się stało, a może coś... Takowe myśli z kolei bardzo szybko przeradzają się w lęk, a później już idzie szybko i zaczynają się wszystkie objawy nerwicy lękowej. Za każdym razem muszę upewniać się u innych czy było tak, czy dzwoniłam, czy powiedziałam to, czy tamto lub przekonywać samą siebie, że było wszystko w porządku i nic nadzwyczajnego się nie dzieje i nawet jeżeli mam "lukę" w pamięci to jest to całkowicie normalne. Niestety czasami moje samonakręcanie się jest ponad moją siłę. Oczywiście po pewnym czasie to przechodzi, a ja czuję się tak zmęczona, że od razu zasypiam. Zdarza się też, że jeżeli uporam się z jedną myślą, to za jakiś czas przychodzi kolejna sytuacja i kolejna analiza. Trochę tak jakbym sama wmawiała sobie, że jest inaczej, trochę tak jakby gorszy scenariusz był bardziej prawdopodobny od tego lepszego-logicznego i nie wiem, czy gorsza jest "analiza", lęki, wmawianie sobie sytuacji, które nie są logiczne czy może wyrzuty sumienia, które temu wszystkiemu towarzyszą. Proszę mi powiedzieć czy to może być nerwica natręctw? Rozważam terapię, bo czasami jest to jednak poza moje logiczne myślenie. Pozdrawiam.
Jarosław Orzechowski

Jarosław Orzechowski

Dzień dobry,

gratuluję Pani szukania wsparcia w doświadczanych przez Panią trudnościach. Na bazie tego, o czym Pani pisze, trudno o jednoznaczną diagnozę, ponieważ lęk i intensywne, natarczywe myśli mogą występować w różnych zaburzeniach lękowych. To, co chcę podkreślić, że każdy z nas doświadcza czasem natrętnych myśli, które wydają się poza naszą kontrolą. Ich treść może być odczuwana jako obca, absurdalna lub zagrażająca i może minąć po paru chwilach. Część z nich to myśli, które wydają się pojawiać znikąd, powodując ból, cierpienie, niepokój, smutek, poczucie odrzucenia i inne. Dla niektórych osób natrętne myśli stanowią część ataków paniki lub zaburzeń lękowych. 

Tym, co sprawia, że myśli powracają z większą intensywnością, jest walka z nimi, próby ich tłumienia, nadawanie im znaczenia. Myśli - nawet jeśli bardzo wyraziste, - to jedynie myśli, a nie rzeczywistość. Stąd akceptacja tego, że te myśli są i nauczenie się puszczania ich wolno (co nie jest wcale takie proste) jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na ich zmniejszenie w naszym życiu, ale też lepsze samopoczucie.

Jeśli chodzi o sam lęk, to emocja ta ma swoją funkcję psychologiczną, ale jeśli lęk zaczyna obejmować wiele sfer życia, paraliżuje Pani działanie albo np. jest długotrwały, wówczas staje się nieprzystosowawczy. W pracy z psychologiem i/albo psychoterapeutą mogłaby Pani przyjrzeć się przyczynom odczuwanego przez Panią lęku i poczucia odrzucenia, ale również mechanizmom, które ten lęk podtrzymują/powiększają. Nabyłaby Pani też umiejętności do radzenia sobie z lękiem. Jeśli jednak woli Pani spróbować samodzielnej pracy w tym obszarze, to polecam książki samopomocowe, które dotykają kwestii lęku i związanego z nim napięcia, np. „Wytrenuj swój mózg” i/albo „Umysł ponad nastrojem” (te dwie są osadzone w nurcie poznawczo-behawioralnym) i/albo „W sieci natrętnych myśli” (książka oparta o terapię akceptacji i zaangażowania).

Powodzenia!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

Pani uporczywe objawy mogą być częścią przynajmniej kilku różnych diagnoz i z pewnością wymagają przyjrzenia się w szerszym kontekście. Z tego powodu potrzebny jest pogłębiony wywiad, który pozwoli specjaliście nie tylko postawić właściwą diagnozę, ale przede wszystkim zaproponować odpowiednie leczenie. Pomysł z udaniem się do psychoterapeuty jest bardzo trafny i polecam go zrealizować, jednocześnie też sugeruję konsultację psychiatryczną. Najlepiej byłoby, gdyby psychoterapeuta i lekarz psychiatra współpracowali - tzn. mogli mieć ze sobą kontakt w Pani sprawie, aby wymieniać spostrzeżenia i ustalać leczenie. Czasem zdarza się, że potrzeba leczenia farmakologicznego, żeby złagodzić objaw (np. natrętne myśli), po to, aby móc w bardziej komfortowych warunkach zajmować się psychoterapią. Taki scenariusz w Pani przypadku może się okazać właściwy. Życzę powodzenia! 

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Zaburzenia lękowe - pomimo sumiennego stosowania się do zaleceń, nie widzę znaczącej poprawy
Dzień dobry, postaram się w miarę zwięźle opisać swój problem. Od nieco ponad roku mam silne objawy zaburzeń lękowych, od początku tego roku próbuje je leczyć, chociaż dopiero od 3 miesięcy widzę poprawę. Same ataki paniki mi mijają, natomiast od dawna utrzymuje mi się derealizacja, ostatnio też z depersonalizacją. Z tego powodu na początku tego miesiąca udałam się do psychiatry. Niestety, ale przez to, że nie jestem jeszcze pełnoletnia to oczywiście na spotkaniu byli ze mną rodzice, którzy dość mocno zarysowali obraz mojego problemu na tym, co oni widzą i obawiam się, że przez to nie mogłam w pełni opisać stanów, których doświadczam. Jak na razie lekarz stwierdził, żebym jedynie częściej wychodziła z domu i ograniczyła elektronikę, co na razie wydaje mi się nie robi żadnej różnicy, pomimo mojego sumiennego stosowania się do tych zaleceń. Wiadomo, jednak technologia może wpływać na takie stany, ale nie wiem czy u mnie to jest to główne podłoże. Mam wrażenie, że im lepiej idzie mi radzenie sobie z lękiem , myślami obsesyjnymi i innymi sprawami, które mnie męczą to takie stany odrealnienia są u mnie podobnie nasilone, mimo, że pracuję nad tym z terapeutą, i jak poprawi się na jakiś czas to bardzo często jest tak, że stan taki pojawia się u mnie nagle, bez żadnego wytłumaczenia i w nasileniu większym, niż się spodziewam. Wiem, że leczenie takich problemów, zwłaszcza z tendencją do nawrotów trwa długo, lecz myślę, że u mnie jest to jakaś reakcja organizmu na wcześniejszą długotrwałą i mocną panikę. Nie jestem może jakoś bardzo chętna do brania leków, ale gdy widzę jak na terapii dobrze radzę sobie z lękiem, a mimo to, stany takie we mnie uderzają to wolałabym je brać, byleby tylko zakończyć ten jeden problem, którego nie umiem samą terapią. Teoretycznie następną wizytę u lekarza mam planować na około za 2 miesiące, lecz nie wiem czy jednak nie pójść wcześniej, tym razem próbując jakoś dokładniej opisać ten problem. Po prostu martwi mnie to, że to jest coś, czego w terapii w moim przypadku nie dałoby się wyleczyć samą rozmową czy ćwiczeniami, bo widzę ile to się utrzymuje, mam wrażenie jakby to było coś głębokiego, coś co przez tyle miesięcy siedzi mi w głowie i nie chce się stamtąd uwolnić na dobre. Robię regularnie różne badania, więc wykluczam też podłoże fizyczne takich stanów. Zaraz kończą się wakacje, przede mną ciężki rok szkolny i nie mogę sobie pozwolić na takie samopoczucie, w wakacje też mi to przeszkadza, martwię się tylko co zrobić by się tak nie czuć.
Opieka nad ojcem powoduje u mnie lęk, samotność, a nasza relacja się pogorszyła
Od dłuższego czasu mam problem domowy. Nasze relacje już od dawna nie są koleżeńskie, ale z powodu bezrobocia tylko się pogorszyły. Mam problem ze starszym ojcem, który będąc od dawna na emeryturze większość czasu spędza w domu. potrafi być naprawdę uciążliwy. Dodam, że ma chore gardło. Dokucza mi zwłaszcza w kuchni, oraz przeszkadza kiedy gdzieś wychodzę. Utrudnia mi to życie na codzień, oraz poszukiwanie pracy ponieważ powoduje dziwny stres. Jest też część rodzeństwa mieszkaja od dawna osobno, i tak naprawdę borykamy się z jego arogancją we dwie z siostrą. Czy można jakoś zmienić jego reakcje oraz moje odczucie ponieważ powoduje to coraz większy lęk i samotność.
10-latka boi się spać sama po obozie sportowym - jak jej pomóc?
10 latka,po powrocie z obozu sportowego boi się sama zasypiać.Cidziennie chce ,żeby ktoś przy niej był.Nawet jeśli już ktoś przy niej jest ma problem z zaśnieciem.Płacze ,ze chce zasnąc a nie może.Rowieśnicy na obozie,opowiadali rózne rzeczy,jekie to filmy straszne ogladaly,straszyły się.Moja wnuczka bardzo to przeżywala,zdażylo się,ze zamknieto ja samą na balkonie.Teraz pozostawanie w pokoju na pietrze ,gdzie jest w nim sama ,budzi w niej strach.Jak pomóc dziecku.
Podejrzewam u siebie derealizację, jak sobie radzić, czy to właśnie to?
Witam, od około miesiąca czasu mam takie jakby stany lękowe, czytałem na internecie i ponoć jest to derealizacja (czy jakoś tak). Generalnie mam takie uczucie jakby to co było, to jedna wielka fikcja. Mam uczucie jakby wszystko zaraz miało zniknąć, jakby miał się po prostu pojawić czarny ekran przed oczami i wszystko miało zniknąć. Dodatkowo wtedy wpadam w stan lękowy, gdyż bardzo zależy mi na życiu. Zacząłem się izolować, gdyż najbezpieczniej i najlepiej czuje się w swoim pokoju. Rozmawiam dużo z rodziną, dziewczyną, znajomymi i to mi czasami pomaga załagodzić ten napad. Zauważam, że często dużo huku, szumów (np. w sklepie) powodują u mnie ten stan lękowy. Dodatkowo zauważyłem, że ponura pogoda, niewysypianie się wpływa na mój stan. Za życia miałem już takie przypadki, ale jeżeli dobrze sięgam pamięcią zdarzyło się to 2 dni pod rząd i tyle. Teraz codziennie się budzę i myśle o tym, jako że bardzo długo to już trwa. W szkole na lekcjach się nudzę, jestem niewyspany i wpływa to dodatkowo na lęk, aczkolwiek w takich sytuacjach jak szkoła, spotkanie rodzinne, nie uciekam, tylko się powiedzmy wewnętrznie wyciszam i staram się poradzić sobie z tym lękiem, a jak mam okazję pójść do siebie do pokoju to to robie. Przy ataku staram się z kimś rozmawiać lub słucham muzyki, bądź odpalam jakiś film (aby odwrócić moją uwagę, dać mi bodziec, że żyje i wszystko jest dobrze). Jestem umówiony w poniedziałek na pierwszą terapię, ale tak ciągle o tym myślę, czy to faktycznie derealizacja czy mam się spodziewać czegoś innego? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Czy zespół lęku uogólnionego (GAD) z epizodami depresyjnymi można wyleczyć samą psychoterapią, gdy jest w zaawansowanym stanie?
Dzień dobry Czy zespół lęku uogólnionego (GAD) z epizodami depresyjnymi można wyleczyć samą psychoterapią, gdy jest w zaawansowanym stanie? Dochodzi do tego szereg schorzeń somatycznych, które są psychosomatyczne. Od kilku miesięcy chodzę na terapię humanistyczną, ale boję się brać leków.... Mam 20 lat.
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!