Left ArrowWstecz

Fobia społeczna i depresja - mam wrażenie, że mój wygląd jest powodem do śmiechu i oceny.

Dzień dobry,czy odczuwanie,że ktoś się śmieje z mojego wyglądu, wybucha śmiechem na mój widok to może być związane z depresją i fobią społeczną?

User Forum

Basia

9 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Basiu,

to, co Pani opisuje, jest częstym objawem fobii społecznej, zaburzeń lękowych czy też obniżonej samooceny. W takich sytuacjach człowiek bardzo silnie koncentruje się na tym, jak jest odbierany przez innych, i łatwo interpretuje ich zachowania jako krytykę czy wyśmiewanie. Zazwyczaj jest to wynik działania lęku, który zniekształca sposób, w jaki odbieramy otoczenie. Można jednak nad tym pracować! Psychoterapia pomaga w zidentyfikowaniu takich myśli, uczy jak stopniowo zmniejszać lęk przed oceną innych i wzmacniać poczucie własnej wartości. Warto pamiętać, że im szybciej podejmie się działanie, tym łatwiej sobie z takimi trudnościami poradzić.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, 

poczucie, o którym Pani pisze, może być związane z kilkoma kwestiami, np. obniżoną samooceną, wcześniejszymi negatywnymi doświadczeniami w relacjach czy zaburzeniami lękowymi lub depresyjnymi. Jeśli obserwuje Pani u siebie takie myśli i są one dla Pani obciążeniem, warto udać się na konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

9 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Tak, takie odczucia mogą pojawiać się zarówno w depresji, jak i w fobii społecznej. W depresji często występuje obniżona samoocena i poczucie bycia gorszym, co może sprawiać, że neutralne sytuacje odbierane są jako krytyka. Z kolei w fobii społecznej typowe jest silne napięcie i lęk związany z oceną innych — stąd przekonanie, że ktoś się wyśmiewa czy krytykuje wygląd.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk

9 miesięcy temu
Klara Tymińska

Klara Tymińska

Dzień dobry, 

Jeśli jest to tylko Pani interpretacja zdarzenia, a w rzeczywistości tak nie jest, bo ktoś po prostu śmieje się z czegoś obok. W takiej sytuacji, owszem, może to być spowodowane depresją czy fobią społeczną.  Ale również może to być związane z ogólnie niską samooceną, wszystko zależy od tego, jakie jeszcze są objawy.


Klara Tymińska 
Psycholog 

9 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dzień dobry,

 

opisywane przez Panią stany mogą świadczyć o wielu różnych trudnościach, w tym między innymi także o depresji lub fobiach. Aby jednak dotrzeć do ich źródła i poradzić sobie z tymi stanami, należałoby skonsultować się ze specjalistą (psychiatra, psycholog, psychoterapeuta, psychotraumatolog - w zależności od diagnozy), który poza postawieniem właściwej diagnozy, pomógłby wdrożyć właściwe leczenie lub terapię.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

9 miesięcy temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

To bardzo możliwe, że Twoje przeczucia są wynikiem głębiej zakorzenionych lęków. W tej sytuacji rozważyłabym wizytę u psychologa/terapeuty. 

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Katarzyn  Świdzińska, Psycholog 

9 miesięcy temu
Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Dzień dobry,

 

Pani Basiu, to, że zauważa Pani takie swoje reakcje jak odczuwanie, że na Pani widok inni się śmieją, jest paradoksalnie wg. terapii bardzo dobrą sytuacją, ponieważ osoby z takimi myślami czy przekonaniami podczas terapii uczą się właśnie zauważać takie momenty, a następnie świadomie je zmieniać, aby je wyeliminować. 
Odpowiadając na Pani pytanie - tak, może to być jeden z objawów różnych zaburzeń typu zaburzenia lękowe, fobia społeczna czy depresja. Jednakże nie musi. Mogą to być także typowe reakcje przy zniżonej samoocenie lub kwestie nabyte drogą rozwoju i uczestniczenia w życiu społecznym, wpływie mediów, przekazów rodzinnych.
Jak Pani widzi, możliwości jest kilka, a konkretną odpowiedź, która z nich może dotyczyć Pani udzieli Pani psycholog, terapeuta lub lekarz psychiatra podczas spotkania, po poznaniu Pani i przeprowadzeniu pełnego wywiadu.

Jeżeli Pani o to pyta, to może znaczyć, że odczuwa Pani na co dzień dyskomfort lub negatywne emocje i być może to jest dobry czas na zmianę i terapię :)

 

Pozdrawiam serdecznie
Marta Łuszczykiewicz

9 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj Basiu,

takie odczucia mogą zasadniczo mieć wiele przyczyn. Takie doświadczenia są zwykle spowodowane zniekształceniami poznawczymi, które są objawem depresji, jak również fobii społecznej.

Warto przepracować ten temat z terapeutą.

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

9 miesięcy temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

To może być bardzo trudne doświadczenie – uczucie, że ktoś śmieje się z Pani wyglądu, może powodować wstyd, lęk czy wycofanie z kontaktów z innymi.


Takie odczucia mogą (ale nie muszą) być związane zarówno z fobią społeczną, jak i z depresją. W fobii społecznej często pojawia się silna obawa przed oceną i przekonanie, że inni zwracają uwagę na nas w krytyczny sposób – nawet jeśli obiektywnie tak nie jest. W depresji z kolei obniżona samoocena i poczucie własnej wartości mogą sprawiać, że reakcje innych odbieramy jako wyśmiewanie czy odrzucenie.


Proszę pamiętać, że nie warto szukać etykiet, w które moglibyśmy siebie „zamknąć”, bo każdy z nas jest wyjątkowy. Takie określenia jak „fobia społeczna” czy „depresja” służą specjalistom jedynie do nazwania pewnych cech lub objawów – nie opisują całej osoby.


Warto o tym porozmawiać ze specjalistą, aby lepiej zrozumieć, co stoi za tymi emocjami i myślami, i stopniowo uczyć się, jak z większą pewnością radzić sobie w takich sytuacjach.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Lucio Pileggi, Psycholog

9 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry, takie odczucia mogą mieć związek z depresją lub fobią społeczną, ale by to rzetelnie ocenić, warto skonsultować się z psychologiem.

Trzymam kciuki!
Martyna Jarosz
psycholog

9 miesięcy temu
Marcin Łazarski

Marcin Łazarski

Dzień dobry, warto podzielić się tymi przemyśleniami z psychologiem i psychiatrą. Warto zróżnicować zaburzenia lękowe, niską samoocenę z zaburzeniami psychotycznymi. Rozróżnienie może wpływać na sposób dobrania leków i sposobu terapii. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Marcin Łazarski 

9 miesięcy temu
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

odczuwanie, że ktoś się śmieje z Pani wyglądu lub wybucha śmiechem na Pani widok, może być związane zarówno z depresją, jak i fobią społeczną. W depresji często pojawia się niska samoocena i negatywne myślenie o sobie, co może prowadzić do takich odczuć.

Fobia społeczna natomiast to silny lęk przed oceną i obawa przed byciem wyśmianym, nawet jeśli takie sytuacje nie mają miejsca w rzeczywistości.

Jeśli te uczucia utrudniają Pani codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychoterapeutą, który pomoże zrozumieć i zmienić te negatywne wzorce. Terapia poznawczo-behawioralna jest w takich przypadkach szczególnie skuteczna.

Zachęcam do szukania wsparcia.
Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

9 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Opisuje Pani sytuację, nie podając wystarczająco dużo szczegółów i informacji, więc trudno jest coś jednoznacznie ocenić na tej podstawie. Natomiast to, że szuka Pani pomocy i odpowiedzi na pytanie, wskazuje mi, że te sytuacje są dla Pani trudne i przykre. 

To wyobrażenie, że ludzie śmieją się na Pani widok - może wynikać z negatywnych przekonań na swój temat. I tak jak już została to poruszone w poprzednich odpowiedziach na pytanie, praca z psychologiem lub psychoterapeutom pomogłaby Pani dotrzeć do tych przekonań, dowiedzieć się, kiedy powstały i jak można się ich pozbyć. 

W międzyczasie może Pani również sama pracować nad samoakceptacją. Na początek proponuję małe ćwiczenie: za każdym razem, kiedy ktoś śmieje się w Pani towarzystwie, proszę od razu przywołać myśl, że ta osoba śmieje się z jakiegoś żartu, który właśnie usłyszała. Proszę tak robić za każdym razem w podobnej sytuacji. Aż to stanie się u Pani automatyczną reakcją :). 

Może Pani też spróbować medytacji samoakceptacji - w Internecie są dostępne nagrania, podcasty takiej "prowadzonej" medytacji. 

Trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

9 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,
 

Odczuwanie, że inni się z nas śmieją może być związane z różnymi trudnościami emocjonalnymi. Czasem, gdy czujemy się gorzej psychicznie, nasza interpretacja zachowań innych ludzi może się zmieniać - możemy odbierać neutralne sytuacje jako skierowane przeciwko nam. Może to wynikać z obniżonego nastroju, lęku w sytuacjach społecznych, czy po prostu z gorszego samopoczucia. 
 

Jeśli te odczucia są częste i wpływają na Pani codzienne funkcjonowanie czy sprawiają, że unika Pani sytuacji społecznych, warto porozmawiać o tym z psychologiem lub psychiatrą.

Życzę wszystkiego dobrego,

Weronika Babiec
Psycholożka, Terapeutka ACT

9 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry,

 

Warto tutaj zadać sobie pytanie, czy to zdarza się w konkretnych sytuacjach z konkretnymi ludźmi? I jak często. Warto przyjrzeć się tutaj też temu, co Pani myśli o sobie i jaki stosunek ma do swojego wyglądu. Oczywiście mogą być sytuacje, że ktoś  bardzo wyraźnie się śmieje i mówi wprost, że coś im się nie podoba w naszym wyglądzie, ale to nie jest powiedzmy "problem" Pani. Jeśli to są bardziej odczucia, które nie do końca można potwierdzić, to warto zobaczyć, co w Pani się dzieje w tych sytuacjach. Warto tutaj popracować z terapeutą, może to mieć głębsze podłoże w historii Pani też. Warto się temu przyjrzeć i zrozumieć źródło tego odczucia i jak Pani siebie postrzega. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson

Psycholog

8 miesięcy temu
kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Parę pytań i trudności - od diagnozy i nieświadomych samookaleczeń, przez poczucie bycia sknerą, po pytanie o psychoterapię.
Dzień dobry, Mam zdiagnozowane zaburzenia lękowo-depresyjne i przyjmuję leki. Jest sprawa, którą się wstydzę poruszyć u lekarza. Skubię skórę w środku nosa np. podczas oglądania serialu. Czasami przez dłuższy czas nie zdaję sobie sprawy, że to robię, a jak już się zorientuję to postanawiam sobie, że przestanę, ale po chwili nieświadomie to kontynuuje lub czuję świadomą pokusę, żeby oderwać kawałek skóry. Czasami leje mi się krew i powstają bolesne rany. Przez dłuższy czas tego nie robiłam, to wróciło dwa tygodnie temu i nie mogę tego połączyć z jakimś zwiększonym stresem, na lekach cały czas czuję się dobrze. W życiu nie zrobiłabym sobie krzywdy przez typowe samookaleczanie i nie myślę o tym skubaniu nosa w ten sposób. Nie wiem co o tym myśleć. Od niedawna podejrzewam również u siebie ASD. Czekam na psychoterapię CBT/schematy i zastanawiam się czy warto podjąć temat diagnozy spektrum przed terapią czy to w zasadzie nie ma znaczenia i liczą się moje przeżycia, a nie kod choroby? Czy jest możliwość diagnozy na nfz? Jestem straszną sknerą i przeszkadza mi to. Ogólnie jestem oszczędna, mam sporo oszczędności i potrafię eliminować zbędne koszty. Czasami wydaje pieniądze na swoje zachcianki, przyjemności, ale bardzo niechętnie wydaje pieniądze na innych. Ostatnio złapałam się na okropnej myśli, że mam nadzieje, że do urodzin koleżanki stracę z nią kontakt, żeby nie musieć jej kupować prezentu. Zastanawiam się czy po prostu jestem taką okropną osobą czy co? Na pewno poruszę ten temat na terapii, ale ostatnio męczy mnie ten temat i zastanawiam się czy są tu jakieś pytania, które warto przemyśleć.
Nasilone objawy, które utrudniają życie i szkołę. Rodzice i znajomi kochają tylko tę zdrową i idealną wersję mnie.

Dzień dobry, może to być dość długie ale postaram się szybko opisać problem. 

Od roku mierzę się z nasilonymi objawami zaburzeń lękowych i OCD, od około 6 miesięcy skutecznie to leczę. Mimo że teraz praktycznie w ogóle nie widać u mnie tych chorobowych zachowań, to jak się pojawią wszyscy mnie obwiniają i czuję się nonstop winna. 

Moim głównym problemem wcześniej były ogromne trudności z wyjściem z domu gdziekolwiek, teraz wychodzę praktycznie codziennie. Problem jest, gdy źle się czuję albo zachoruje, przez to, że chodzę jeszcze do szkoły to w takim wypadku wiadomo, że pójście do niej mi nie pomoże. Zawsze gdy próbuje wtedy zostać w domu by lepiej się poczuć, wszyscy, rodzice i znajomi zarzucają mi tylko, że mnie nie ma, że ich zawiodłam i wszystko wygląda jak rok temu, gdy nie było mnie w szkole tygodniami bez przerwy, teraz zdarza się to naprawdę raz na więcej niż dwa tygodnie. 

Czuję się winna, że w takiej sytuacji nie wychodzę, wszyscy chcą by mnie chyba nie było, dla nich przestałam się liczyć z dniem rozpoczęcia moich problemów. Wcześniej idealna przyjaciółka i córka, która zawsze chodzi szczęśliwa i ma dobre oceny, z problemami już jest inną osobą, która tylko robi na złość innym. Nikt nie wierzy w postęp mojej terapii, gdy się na chwilę pogorszy.

 Od roku nie czuję, że gdziekolwiek mam swoje miejsce, zawsze dla kogoś nie jestem wystarczająca. Jestem lubiana i kochana tylko, jak jestem zdrowa. Czuje się z tym źle, czasami mam ochotę nawet nie wiem czy umrzeć czy się od wszystkich odciąć. Nonstop jestem w poczuciu winy, wszyscy wiedzą, że jestem osobą bardzo empatyczną, a i tak mówią mi tylko, że robię same problemy i to im się wszystkiego odechciewa. Za każdym razem, gdy mi się pogarsza, nie mogę pójść do terapeuty, bo niby to nie pomaga ,mam tam nie chodzić i marnować czasu na naukę itp. 

Mam wrażenie, że nie znam nikogo ani nawet siebie- wszyscy mają w głowie idealną wersję mnie, której nie umiem spełnić. Ja swojej własnej też nie umiem odzyskać. Nie mam siły chodzić do szkoły, męczy mnie ilość bodźców tam, staram się a jak raz się nie uda to jestem najgorsza. Bardzo mi z tym źle, a nie mam jak zwrócić się do terapeuty, więc piszę tutaj licząc na wsparcie.

Co można zrobić w przypadku zaburzeń lękowych uogólnionych, uczucia silnego stresu bez przyczyny, złego samopoczucia i depresji
Dzień dobry Co można zrobić w przypadku zaburzeń lękowych uogólnionych, uczucia silnego stresu bez przyczyny, złego samopoczucia i depresji, wywołanych syntetycznymi kannabinoidami, narkotykami i alkoholem? Obecnie leczę się diazepamem 30mg/dzień w dawkach podzielonych 10-10-10, brałem leki z grupy inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny SSRI, konkretnie escitalopram i paroksetyne. Lecz nie działa to na mnie, jedynie diazepam/alprazolam dają zauważalne efekty, przechodzi mi wszystko i czuję się normalnie. Podejrzewam, że palenie tych kannabinoidów uszkodziło mi jakieś neurony/neuroprzekaźniki w mózgu, gdyż te objawy zaczęły się pojawiać po zapaleniu tego na drugi dzień.
W dzieciństwie byłam nękana przez rówieśników, co odbiło się na moim zdrowiu psychicznym, wywołując silny lęk wobec ludzi, utrudniający życie społeczne oraz niską samoocenę. Od kilku miesięcy uczęszczam na własną terapię, brałam również leki, podjęłam naukę w szkole wyższej na kierunku psychologia. Bardzo chciałabym pracować jako psycholog, jednak obawiam się, że moje osobiste doświadczenia i wynikające z nich zniekształcenia mogą utrudnić moje funkcjonowanie jako specjalisty, wpłynąć na relacje z potencjalnymi pacjentami. Co mogę zrobić, aby umożliwić sobie pracę w charakterze psychologa, tak aby moje przejścia nie zaprzepaściły szansy na spełnienie swoich ambicji zawodowych?
Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek.
Dzień dobry. Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek. Przeszkadza mi wszystko najbardziej hałas, nawet bawiące się dzieci są wielkim problemem, gdy się bawią głośno, bardzo mocno się denerwuje. Jakiś czas temu miałam myśli samobójcze, na tę chwilę ich nie mam. W pracy staram się być kontaktowa (3gdz dziennie) po powrocie do domu wszystko się zmienia. Mam problem ze sprzątaniem, robieniem posiłków z prawie każdą codzienną czynnością, nic mnie nie cieszy. Trwa to bardzo długo, nie byłam nigdy na żadnej poradzie, mam problem, żeby rozmawiać na ciężkie tematy. Bardzo proszę o poradę.
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.