
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Męczę się z atakami...
Męczę się z atakami paniki, mam wrażenie omdlenia. Opiekuję się dziećmi, martwi mnie to.
Ja sama
Witold Bomba
Dzień dobry,
Bardzo dobrze, że jest Pani umówiona na wizytę do psychologa ponieważ doświadcza Pani zaburzeń lękowych, a jeśli rzeczywiście ma to miejsce “od lat” to bardzo możliwe, że wskazane będzie również wsparcie farmakologiczne. Przy trójce dzieci nie będzie to łatwe zadanie, ale musi Pani znaleźć czas kiedy będzie miała Pani możliwość odpoczynku nie tylko fizycznego, ale również emocjonalnego. Bardzo wskazane byłoby, żeby mogła Pani mieć czas na aktywności, które sprawiają Pani przyjemność ponieważ one pozwalają “ładować baterie” do codziennych spraw. Człowiek na “rozładowanej baterii” nie będzie działał na miarę swoich możliwości, co może nasilać stres i objawy lękowe.
Jeśli ma Pani możliwość to polecam zapoznać się z książką “jak żyć z lękiem” (Marcin Matych).
Powodzenia,
Witold Bomba
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Jak najbardziej terapia i psycholog to najlepsze, co Pani może zrobić. Poza tym, ponieważ mówi Pani o objawach długotrwałych a przede wszystkim mocno obciążających, to warto nie czekać tylko skonsultować się ze swoim lekarzem i poprosić dla pewności o badania - żeby wykluczyć zaburzenia sercowe, ale dobrze byłoby też kwestie hormonalne, bo być może wyrównanie gospodarki mineralnej w organizmie troszkę pomoże. To, co Pani sama może to na pewno praktyka medytacji - zgodna z Pani światopoglądem ale głównie chodzi o wyciszenie, pogłębienie i świadomy oddech - dobrze regularnie to robić, bo dzięki temu nabiera Pani takiego schematu jak pojawi się atak - żeby usiąść/położyć się i pracować z oddechem. Przy atakach Pani uważam, że powinna Pani skorzystać z porady psychiatry, żeby ustawił leczenie.
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
myślę, że decyzja o udaniu się do specjalisty była bardzo dobra. Na terapii nauczy się Pani jak sobie radzić z atakami paniki. W tym okresie oczekiwania na wizytę warto stosować różne techniki oddechowe oraz relaksacyjne. Zapewne nie przyniosą one efektu od razu i tak dobrego jak psychoterapia, natomiast warto spróbować. Do wspomnianych technik oddechowych i relaksacyjnych możemy zaliczyć: głębokie i powolne oddychanie (wdech nosem, wydech ustami) w trakcie hiperwentylacji - generalnie spokojny oddech powinien zmniejszyć objawy. Może warto też skorzystać z różnych ćwiczeń rozluźniających (np. joga, medytacja), które pozytywnie wpłyną na redukcje stresu.
Życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Dzień dobry,
zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami.
Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji.
Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli…
Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle.
Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji.
Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć.
Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego.
Chce być i czuć się jak zdrowa osoba.
Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.
Czy lek bromazepan pomoże na nerwice natręctw ? (sprawdzanie kilkanaście razy czy są zamknięte drzwi, okna, czy jest wyłączona kuchenka,toster, czy jest dobrze nastawiony budzik.

