
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- d miesiąca nie...
d miesiąca nie chodzę do pracy, bo mam jakieś lęki. Czy to może być depresja?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
zbyt mało danych zawartych w zapytaniu uniemożliwia konkretna odpowiedz, jednak wyglada ba to, ze doświadcza Pani niepokojących objawów, których nie wolno lekceważyć. Należy rozpocząć diagnostykę zarówno badając zdrowie fizyczne, jak i psychiczne, w związku z czym zalecam konsultacje z lekarzem psychiatra oraz z lekarzem pierwszego kontaktu. Warto zrobić komplet podstawowych badań - morfologia, sprawdzić poziom cukru oraz ciśnienie, wykonać nadania hormonów, sprawdzić tarczyce. Są to podstawowe badania, które mogą wskazać/wykluczyć przyczynę braku miesiączki. Jeśli wyniki badań okażą się prawidłowe, a lekarz rodzinny nie będzie widział podstaw do dalszej diagnostyki warto zastanawiać się nad wspólnym mianownikiem doświadczanych objawów (lęki, brak miesiączki). Co dzieje się w Pani życiu w ostatnim czasie? Jaki charakter maja te lęki? Z czym są związane? Czy doświadcza Pani jeszcze innych niepokojących objawów? Lekarz psychiatra byłby wówczas odpowiednia osoba do przeprowadzenia pogłębionego wywiadu i postawienia/zweryfikowania diagnozy. Pozdrowienia Magdalena Bilinska-Zakrzewicz

Zobacz podobne
Witam.
Mam 30 lat i od około 1,5 roku, gdy po kłótni z kimś zaczynam z nim rozmawiać, automatycznie głos mi się załamuje, łzy napływają mi do oczu. Nigdy wcześniej nie miałam takich reakcji.
Zawsze potrafiłam powstrzymać się od łez, natomiast teraz zwyczajna sprzeczka, nie mówiąc już o większej kłótni, wymianie zdań zaczynam czuć wewnętrzny niepokój, głos, który wskazuje, że zaraz zacznę płakać. Powyższe reakcje doprowadzają do tego, że boję się wyjaśniać sprawy z bliskimi, bo nie chce, aby zakończyło się to znów płaczem z mojej strony.
Przykro mi, że nie mam nad tym żadnej kontroli. Wcześniej zawsze uważałam się za twardą osobę, nieokazująca słabości.
Proszę o pomoc.
Dzień dobry, co zrobić w sytuacji, kiedy partner od jakiegoś czasu jest całkowicie bez humoru, ciągle smutny , bez chęci do niczego , nie pomaga w domowych obowiązkach , mamy dziecko nie interesuje się co ma w szkole, co się dzieje u nas. Postanowił mnie zostawić, nie chce podjąć jakiejkolwiek próby rozmowy, ani pomocy, nie chce iść do psychologa. Mówi, że nie ma powodów do radości. Że jest mu dobrze w ciszy i samotności. Nie poznaję swojego partnera. Nie wiem co robić. Proszę o jakąś radę. Udało się namówić partnera na wizytę u psychiatry, mówi, że robi to żeby mi udowodnić, że z nim wszystko dobrze. Boję się , że zacznie kłamać w gabinecie. Czy psychiatra ma jakieś sposoby , żeby wyciągnąć prawdę i dojść do jego zachowania? Pytam, ponieważ nie byłam nigdy w takiej sytuacji.

