Left ArrowWstecz
Dzień dobry mam pytanie odnoście stresu, czy to że skubię skórki przy paznokciach zauważyłam że w sytuacjach stresowych głównie, to jest objaw jakiś problemów psychicznych które trzeba leczyć? Dodam że często kończy się to ranami i są to nawet blizny z dawnych lat do połowy palca. Drugie pytanie, staramy się z mężem o dziecko ale bardzo stresują mnie myśli o porodzie naturalnym, czy można to leczyć, czy istnieje jakaś terapia?
User Forum

Agnieszka

3 lata temu
Anna Niezabitowska

Anna Niezabitowska

Dzień dobry, Oczywiście żeby postawić jakąś diagnozę Pani trudności konieczne byłoby zebranie pełnego wywiadu. Natomiast niewątpliwie skubanie skórek jest pewnym Pani wzorcem regulacji emocji, radzenia sobie ze stresem. Jeśli jest to dla Pani uciążliwe to jest to wystarczający powód by stanowiło przedmiot terapii. Wszelkiego rodzaju lęki i obawy, jeśli odbieramy je w sposób utrudniający funkcjonowanie można skonsultować z psychoterapeutą. Terapią mającą wysoką skuteczność w zakresie pracy z lękiem jest psychoterapia poznawczo - behawioralna. Pomaga ona zrozumieć własne emocje i przyjrzeć się zachowaniom podejmowanym pod ich wpływem by podejmować te dzięki którym nasze życia będzie pełniejsze i bardziej satysfakcjonujące.
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agata Dobrogoszcz

Agata Dobrogoszcz

Dzień dobry, Każdy z nas ma jakiś swój sposób na regulacje emocji, jedne są zdrowsze (np: relaksacja) inne mniej (jak np; nadużywanie alkoholu). Skubanie skórek również może należeć do sposobów zmniejszania napięcia. Jeżeli ma Pani poczucie, że stanowi to dla Pani trudność oraz, że cierpi Pani z tego powodu zarówno psychicznie, jak i fizycznie, to jak najbardziej jest to moment, by zgłosić się na spotkania z psychoterapeutą. Jeżeli chodzi o stres przed porodem, ma Pani prawo odczuwać każde emocje z tym związane- podczas psychoterapii może Pani się przyjrzeć jakie są Pani wyobrażenia, co jest najbardziej niepokojącego oraz popracować nad zmniejszeniem i oswojeniem zarówno myśli jak i niepokojących odczuć. Agata Dobrogoszcz.
3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Skubanie skórek przy paznokciach, zwłaszcza w sytuacjach stresowych, może być formą nawykowego zachowania, które pełni funkcję mechanizmu radzenia sobie z napięciem. Często tego typu zachowania, takie jak obgryzanie paznokci czy skubanie skóry, mogą być związane z lękiem lub stresem, a w niektórych przypadkach mogą być oznaką problemów, takich jak zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) lub zaburzenia kontroli impulsów. Jeśli skubanie prowadzi do ran i blizn, warto zastanowić się nad skonsultowaniem się z terapeutą, aby zidentyfikować głębsze przyczyny tego nawyku i znaleźć zdrowsze sposoby radzenia sobie ze stresem.

Jeśli chodzi o stres związany z porodem naturalnym, to jest to bardzo częste zjawisko, zwłaszcza wśród kobiet starających się o dziecko. W takiej sytuacji bardzo pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomaga pracować nad lękami i negatywnymi myślami dotyczącymi porodu. Dodatkowo, techniki relaksacyjne, medytacja, czy konsultacje z położną mogą pomóc lepiej zrozumieć proces porodu i oswoić się z tym, co cię czeka. Istnieje też możliwość przepracowania tych obaw w ramach terapii lęków związanych z porodem, a w niektórych przypadkach możesz rozważyć poród w asyście psychologa lub douli, co może dać ci poczucie większego bezpieczeństwa.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

1 rok temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Skubanie skórek w stresie, zwłaszcza gdy prowadzi do ran i blizn, jest formą kompulsywnego regulowania napięcia. Nie świadczy o „poważnej chorobie psychicznej”, ale jest sygnałem, że warto skorzystać z terapii, bo istnieją skuteczne metody pracy z takim nawykiem.

Silny lęk przed porodem naturalnym również jest częsty. Tego typu lęk można skutecznie zmniejszać w terapii, szczególnie poznawczo-behawioralnej, która pomaga pracować z wyobrażeniami, napięciem i poczuciem kontroli. Oba problemy są jak najbardziej do przepracowania z psychoterapeutą.

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z myślami samobójczymi w wieku 15 lat?

Mam 15 lat często mam myśli o samobójstwie, co robić?

Mąż nagle zechciał rozwodu, posmutniał, płacze, schudł, ale smutek przeradza się zawsze w złość.

Mam wszystkiego dość. Jestem taka zmęczona. Byliśmy ze soba 15 lat, 7 lat po ślubie. On nagle, oświadczył że chce rozwodu. Próbowałam walczyć, ale im bardziej walczyłam to on się wściekał. Już wydawało się, że będzie dobrze i znów nagle zaskoczył mnie i ze łzami powiedział, że złożył pozew o rozwód. Na moja prośbę się wyprowadził. Tydzień po wyprowadzce powiedział, że ma wątpliwości. A potem już szedł w zaparte, mówił, że po tym wszystkim co mi powiedział nie mógłby być już ze mną. 

Mamy prawie 3 letnie dziecko, więc musieliśmy się widzieć. On zaczął mnie oskarżać przez sms,y że go okłamuje, szantażuje dzieckiem i oczerniam. Kiedy prosiłam, żeby to wytłumaczył i dał przykłady, bo przecież tak nie jest, to milczał. Jeszcze cały czas mi robił wyrzuty, że chciałam, żeby się wyprowadził. 

W cztery oczy zupełnie inny człowiek, widzę i nie tylko ja, że go ciągnie do mnie, szuka mojego towarzystwa. Kiedy parę razy mnie zaskoczył i przyjechał z dzieckiem szybciej i byłam prosto z pod prysznica lub w piżamie to widziałam, że patrzy na mnie z pożądaniem. Gdy dałam mu swój laptop, żeby coś tam zrobił i zobaczył nasze wspólne zdjęcie na tapecie to widziałam łzy w jego oczach. 

Powiedziałam, że go dalej kocham, zareagował najpierw zagubieniem i smutkiem, potem pojawiła się nagła złość. Kiedy powiedział, że mu lepiej samemu i że nasz związek był bagnem to odcięłam się od niego, teraz moja Mama pośredniczy między nami i ona odbiera i daje dziecko. Po prostu mnie niszczyło to wszystko. Od 3 tygodni się nie widzieliśmy i nie odzywam się do niego. To on powiedział mojej Mamie wczoraj, że zaczyna go to denerwować. Moja Teściowa mówi mi, że jest przerażona nim, bo go nie poznaje, strasznie schudł, przestał o siebie dbać, zaczął mieć kłopoty ze zdrowiem i ma strasznie smutne oczy, a jednocześnie zrobił się agresywny słownie. Wyznał też mojej teściowej, że już z nikim nie ma kontaktu. 

Od kiedy go nie widzę i nie mam kontaktu jestem spokojniejsza, radosna, zaczęłam malować obrazy, remontować dom, po prostu żyje. Ale nie wiem czy to nie dziecinne zachowanie z mojej strony? Kocham go, ale teraz mi lepiej chociaż dalej są dni kiedy tęsknię za tym jaka więź mieliśmy między sobą i że byliśmy najlepszymi przyjaciółmi kiedyś. Czuję się lepiej, bo wiem, że mnie nie zaskoczy żadnym bezpodstawnym atakiem słownym i złością. 

Wiem jednak, że to nie on, mój Mąż był zawsze kochany, czuły, rodzina była najważniejsza, ale moja depresja poporodowa, obowiązki i śmierć jego przyjaciela… chyba go to zniszczyło. 

To już tyle miesięcy od kiedy się wyprowadził, na szczęście te dni kiedy jest mi źle sa coraz rzadsze. Nie mogę uwierzyć, że w styczniu jeszcze mi wyznawał miłość i wiedziałam, że to szczere, a w następnym styczniu będzie rozwód. Strasznie mi smutno za człowiekiem, który już chyba zniknął bez powrotnie. I szkoda mi go, bo córka nieraz mówi, że Tatuś jest smutny i płakał. Wiem, że nie powinnam analizować, ale trudno mi pojąć, skąd taka nagła niechęć jego do mnie i ta jego złość, że nie chce go widzieć, przecież to on zdecydował, że chce rozwodu i nie chce walczyć, a na mnie jest zły, że próbuje jakoś sobie to ułożyć. Mówił, że był już u paru psychologów i lekarzy psychiatrii, ale, że mówią mu, że jest zdrowy.

Dorosła córka jest w stanie kryzysowym, ponieważ nie dostaje diagnozy, a podejrzenie jest BPD i spektrum.
Witam, szukam pomocy swojej dorosłej córce, mam wrażenie, że pilnie potrzebuje pomocy. Od niedawna dowiedziałam się o jej problemach natury psychicznej, która trwa co najmniej od roku, gdyż od roku chodzi na terapię psychologiczną, która mam wrażenie po obserwacji, że niewiele pomaga a objawy się nasilają i boję się o jej zdrowie i życie. Miała już kilka prób samobójczych i do tej pory nie została zdjagnozowana, podejrzenie to jednocześnie BPD i autyzm. Córka ma 30 lat jest mężatką i ma dwóch synów, mieszka w UK, byłam u niej dwa tygodnie temu i jestem przerażona tym co zaobserwowałam- do tej pory pogodna ,łatwo nawiązująca kontakty, radosna, mająca pasje (malarstwo ,sport -boks oraz gotowanie i pieczenie )dziewczyna zmieniła się w zamkniętą w sobie , rozdrażniona, poirytowaną i nieradzącą z codziennymi obowiązkami osobę, nie potrafię do niej dotrzeć, mam wrażenie, że wszystko odbiera zupełnie inaczej . Nie mogę jako mama znieść tej bezsilności i mam wrażenie, że pęknie mi serce- zięć stara się jej pomóc, ale ona traktuje go jak worek bokserski i zastanawiam się ile jeszcze to zniesie, dzieci są smutne, gdyż żadnemu z nich nie poświęca uwagi, a pomoc jest niewystarczająca. Po ostatniej próbie w zeszłym tygodniu terapeutka zgłosiła to do crisis team, przyszły i tylko zapytały jak się czuje. Widzę, że szuka tej pomocy, ale jest poirytowana, że nic nie robią ,że nie ma diagnozy ani leczenia, po kolejnej próbie coś się ruszyło- jest w ośrodku kryzysowym, ale tylko do 7 dni. Mówi, że czuje się w nim lepiej niż w domu, ale już ma z tyłu głowy, że za chwilę musi wrócić do domu i wszystko wróci i będzie gorzej. Powiedzieli, że na wizytę z na stwierdzenie czy to BPD trzeba oczekiwać 1 rok, a na autyzm do 2 lat, a wiem, że nie może tyle czekać. ♥️
Czy nacisk rodziny na rozstanie jest normalny? Problemy z teściami i odbudowywanie relacji z żoną
Witam serdecznie. Chciałbym sie zapytać czy naciskanie siostry mamy i taty aby moja żona sie ze mną rozstała to normalne. Nadmieniam ze ostatnio pokłóciliśmy sie z zona i wyjechałem na 3 tygodnie do domu. Z zona soe pogodziliśmy porozmawialiśmy i daliśmy sobie ostatnia szanse . Wracając teściu mnie wyzucil z placu i zakazał córce kontaktów oraz aby sie rozwiodła bo inaczej wyrzuci ja z corka z domu . Czy nacisk taki rodziny jest normalny
Jak poradzić sobie ze stratą matki i samotnością?
Jak sobie poradzić po śmierci matki.Mieszkam sama i ciągle mnie nachodzą myśli nostalgiczne, smutek i płaczę.Chciałabym choć raz zadać jej pytanie dlaczego mnie odtrącała nie chciała mnie odwiedzać a jednak mi brakuje jej czuję się samotna bo nie mam rodziny bo jej nie załozyłam.Co począć,jak żyć?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.