
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Czy treści o...
Czy treści o zdrowiu psychicznym mogą wpływać na intesyfikację myśli samobójczych?
Krystian Michalak
Witaj Julio,
Zadałaś bardzo ciekawe pytanie. Jeśli chodzi o intensywność myśli samobójczych to niektóre treści o zdrowiu psychicznym mogą zwiększać intensywność myśli, lecz w większości przypadków są tworzone aby uświadamiać o konsekwencjach takowych myśli, co za takimi myślami może się kryć, czym w zasadzie one są i czemu służą.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że interesują panią „ciężkie przypadki”, jeśli pani sama mierzy się z jakimiś trudnościami i posiłkuje się pani informacjami, że inni mają np. Gorzej, to może prowadzić do umniejszania własnej sytuacji, która jest prawdopodobnie dla pani nie łatwa. Porównywanie się, nawet nieświadome może pogarszać nasz dotychczasowy stan zdrowia.
Zachęcam do skorzystania z usług specjalisty aby na pani sytuację szerzej i dokładniej spojrzał specjalista, same w sobie pojawienie się myśli samobójczych informuje nas, że jest nam ciężko i chcemy z czymś skończyć, bądź w jakiś sposób chcemy aby nam ulżyło, bo np. Dotychczasowa sytuacja/sytuacje nas przygniata/tają.
W razie jakichkolwiek dodatkowych pytań, przemyśleń niech pani pisze, jesteśmy tu po to aby pomóc. :)
Pozdrawiam i życzę wielu pozytywnych myśli!
Krystian Michalak
Psycholog

Zobacz podobne
TW: samookaleczanie
Jak poradzić sobie z obsesyjnym myśleniem na punkcie jednej osoby? Zawsze byłam samotniczką, stroniłam od ludzi, inni mnie nie obchodzili. Mam tendencję do izolacji. Nie czułam więzi. Moje relacje zawsze były nietrwałe, często ghostowałam innych. Ale teraz to się zmieniło. Po roku jak poznalam mojego jedynego przyjaciela, wyizolowałam się od niego, a potem znowu wróciłam. Było wszystko dobrze, ale obsesyjnie myślę, mam wrażenie, że się odsuwa. Czekam tylko na wiadomość od niego. Okaleczam się, trafiłam ostatnio przez to do szpitala. Mam myśli rezygnacyjne. Uważam; że każdy mnie nienawidzi, że jestem do niczego. Psuję sobie z nim relacje, bo ciągle na niego naskakuje, że mnie nie lubi... z natury jestem nieśmiałą osobą. Zawsze tak było. Mam stwierdzony lęk społeczny, leczę się na depresję, ale nigdy nie miałam pogłębionej diagnostyki. Czuję się jak nie ja. Moje hobby i praca nie pomagają w oderwaniu się od obsesji. Psychiatra zalecił mi branie perazinu 100 mg, obiecując, że wyciszy to moje obsesje, ale leki nic nie pomagają. Zmieniłam się, nie czuję się sobą, nigdy nie przejmowałam się nikim, nie czułam nic do ludzi, myślałam, że jestem typem osobowości schizotypowej, ale to nie to. Teraz obsesyjnie myślę o osobie, ona ma mnie dosyć, czuję to. Co może być powodem takiej nagłej zmiany? Męczy mnie to strasznie, nie jestem w stanie skupić się na niczym innym.

