Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie w sytuacji niemożności rezygnacji ze studiów, ale jednoczesną potrzebą odejścia z pracy, która te studia finansuje?

Dobry wieczór! Mam 24 lata, pracuję i studiuję zaocznie. Moim problemem jest praca. Zaczęłam pracować w lutym tego roku i w zasadzie jest to moja pierwsza praca na umowę. W zasadzie to, od początku nie było łatwo, ponieważ nic nie zostało wytłumaczone mi, co i jak należy robić, do wszystkiego musiałam dochodzić samodzielnie, gdzie do dziś tak naprawdę nie rozumiem, nie mam pewności co do wykonywanych obowiązków. Atmosfera jest napięta, co dodatkowo utrudnia pracę. Zadania nie są rozdzielane równomiernie- część pracowników ma ich ponad stan, a część prawie w ogóle. Pozostali pracownicy i kierownictwo jest pozornie miłe, nie mam zaufania. Nie czuję się dobrze idąc tam każdego dnia, wręcz przeciwnie - czuję wielką niechęć. Zaobserwowałam także spadek formy od czasu zatrudnienia tam. Dodatkowo podjęłam w tym roku w październiku studia zaoczne, w innym mieście, co wiąże się z dodatkowymi wydatkami i mniejszą ilością czasu. Chciałabym zmienić przede wszystkim pracę i środowisko, ale co ze studiami? Bo wraz z utratą środków do życia, będę zmuszona zrezygnować z nauki i pozostać w domu rodzinnym, a taka opcja nie wchodzi w grę. Co zatem zrobić? Jak zaradzić tej sytuacji?
Magdalena Samulik

Magdalena Samulik

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisała wydaje się niezwykle trudną i nieprzyjemną. Zdecydowała się Pani na ważną decyzję - podjęcie pracy i jednocześnie nauki. Wymagało to od Pani dużo determinacji i odwagi. Musi być dla Pani niezwykle przykro, że pierwsza poważna praca wywołuje w Pani niechęć. 

Niestety miejsca pracy często są bardzo zróżnicowanymi i stresującymi środowiskami, co absolutnie nie usprawiedliwia nierównomiernego podziału obowiązków czy dawania Pani odczuć nie możności zaufania przełożonym. Jeśli czuje Pani, że zmiana pracy będzie najbardziej odpowiednim wyjściem, warto by było kierować się tym przeczuciem. 

Sposobem, żeby uniknąć bezrobocia mogłoby być aktywne szukanie pracy (przeglądanie ogłoszeń, placówek na rynku, w których byłaby Pani zainteresowana pracą, i wysyłać do nich CV pomimo braku ogłoszeń o otwartej rekrutacji), jednocześnie tymczasowo kontynuować pracę w aktualnym miejscu zatrudnienia. W ten sposób, może sobie Pani zapewnić bezpieczne i płynne przejście, bez ryzyka utraty źródła dochodu. Zakładając standardowy początkowy okres wypowiedzenia - 2 tygodnie / 1 miesiąc, mogłaby Pani powiedzieć potencjalnemu nowemu pracodawcy, że mogłaby Pani rozpocząć pracę od miesiąca, po kolejnym pełnym miesiącu (np. mając jednomiesięczny okres wypowiedzenia, złożyć wypowiedzenie 27 listopada i zacząć nową pracę od stycznia). 

W tak zwanym międzyczasie, by móc spokojnie dalej pracować, spróbowałabym poprosić przełożonego (lub kogoś jeszcze wyżej rangowo, jeśli obawia się Pani braku profesjonalizmu ze strony bezpośredniego przełożonego) o rozmowę jeden na jeden, by porozmawiać o Pani odczuciach co do ilości obowiązków (w porównaniu z innymi), nieprzyjemnej (=pozornie miłej) atmosfery ze strony współpracowników i przełożonego. Jak wspominałam w miejscu pracy są bardzo różne osoby, więc i efekt rozmowy też może być małoprzewidywalny - albo coś to przyniesie, albo nie. Oczywiście, dostępna jest też opcja “zaciśnięcia pośladków” i przeczekania tego okresu do podjęcia kolejnego zatrudnienia.

W którąkolwiek stronę zdecyduje się Pani pójść, będzie to kolejna odważna decyzja podjęta przez Panią, za co trzymam kciuki. Warto byłoby podzielić się informacją na temat trudności z kimś bliskim, kto mógłby Panią w tym wspierać. Oparcie w drugiej osobie, zwłaszcza w trudnym okresie, jest niezwykle istotne. Mam nadzieję, że uda się Pani znaleźć pracę, w której będzie mogła Pani spokojnie i przyjemnie funkcjonować, by nie tylko mieć stały dochód, ale i stabilną psychikę.

Pozdrawiam i życzę pomyślności,

Magdalena Samulik

mgr psycholog, lic. dietetyk

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z jednostronnym uczuciem i odbudować samoocenę?

Czuję, że coraz częściej dopada mnie smutek przez to, że kogoś lubię, ale to nie działa w dwie strony. Mam wrażenie, że przez to czuję się gorsza, mniej pewna siebie i ciężej mi się skupić, czy to w pracy, czy w relacjach z ludźmi. Jak mogę sobie z tym poradzić? Jak zmienić te negatywne myśli na coś bardziej pozytywnego i zacząć lepiej dogadywać się ze sobą i z innymi? Czy macie jakieś pomysły albo techniki, które mogłyby mi pomóc? I co zrobić, żeby zaakceptować, że nie wszystko musi być odwzajemnione, a jednocześnie nie pozwolić, żeby to mnie ciągle ściągało w dół?

Radzenie sobie ze zmianą. Musiałam wrócić do domu rodzinnego z akademika.
Jak poradzić sobie ze zmianą? Po 5 latach wyprowadziłam się z akademika, wszyscy moi znajomi, w tym najlepszy przyjaciel, jeszcze tam zostali. Boję się utraty kontaktów z nimi przez to, że tylko mnie tam teraz nie będzie, a oni normalnie wszyscy razem dalej tam są. Boli mnie, że nie będę ich miała "pod ręką" co pozwalało nam na częste wspólne spędzanie czasu, tylko teraz trzeba się będzie umawiać, dojeżdżać, znajdywać czas. Przeniosłam się z powrotem do domu rodzinnego i nie potrafię sobie z tym poradzić. Jak wszyscy dookoła mogą dalej kontynuować swoje życie, a ja wszystko przeżywam, zatrzymałam się w miejscu i nie potrafię poradzić sobie z emocjami i powrotem do życia w nowym otoczeniu.
Brak wsparcia rodziców a rozwój osobisty i poczucie wartości w dorosłym życiu

Moi rodzice nigdy nie pozwolili mi się rozwijać. Szkoda było na mnie kasy, nie mogłam uczyć się języka, a też było dużo przemocy i miałam problem ze skupieniem. Mam 39lat i czuję się jak nikt. Nie osiągnęłam nic. Nie mam rodziny. Próbowałam 300 razy coś zrobić i nigdy nie nie wybiłam. Jestem zmęczona, schorowana i czuję niesprawiedliwość widząc młodych, którym rodzice pozwalają iść na studia, nie krzyczą na nich i nie muszą ciężko pracować w domu. Czuje się głupia. Pusta. Dziecinna...

Uzależnienia, trudności życiowe i kryzys. Chciałbym uciec, nie być w tym wszystkim.
Mam 24 lata, jestem uzależniony od pornografii, chyba od 7 lat i od marihuany, od około roku/półtorej, studiowałem, ale nie dałem rady ukończyć kierunku, nie mogę znaleźć pracy, żyje z renty, z rodzicami, i z dziewczyną, o 5 lat młodszą. Powoli jedyne wyjście jakie widzę to władowanie się w jakiś bus i wyjechanie gdziekolwiek, jakkolwiek kończąc (chyba i tak progres w porównaniu do chęci samobójstwa). A i też straciłem psa a od mamy usłyszałem o tym, że chce rozwodu z tatą po jakichś 40 latach. Co do podjęcia terapii, pewnie powinienem, ale ciężko z tym finansowo, ale bardziej byłem już u 2 różnych specjalistów jakieś 4/5 lat temu, na koniec usłyszałem, że nie wiedzą co ze mną robić w mniej lub bardziej dosłowny sposób. Szczegółów byłoby pewnie więcej o wiele wcześniej w czasie, no ale to są obecne problemy.
Różnice pokoleniowe w zespole - jak je zmniejszyć, by pracowało się lepiej?

hej wszystkim, potrzebuję rady dotyczącej problemu, z którym zmagam się w pracy. Pracuję w zespole, gdzie mamy mix pokoleniowy – są przedstawiciele pokolenia X, Y i Z. coraz częściej widzę, że te różnice prowadzą do konfliktów, szczególnie w podejściu do pracy i komunikacji. Jako osoba z pokolenia Y, często czuję się jak pomiędzy młodymi współpracownikami, którzy uwielbiają elastyczność i nowe tech, a starszymi, co wolą tradycyjne metody działania i hierarchię. Napięcia pojawiają się głównie przy podejmowaniu decyzji i wprowadzaniu nowinek. Starsi koledzy bywają dość sceptyczni w stosunku do technologii, którą młodzi traktują jako coś oczywistego. Czasem czuję, że gram rolę mediatora, szukając kompromisu, ale sam też nie zawsze wiem, jak najlepiej rozgryźć temat. Różnice w stylach komunikacji i oczekiwania dotyczące równowagi między pracą a życiem też dają o sobie znać. Zastanawiam się, jak mogę pomóc nam wszystkim, by ta praca była przyjemniejsza, ponieważ szczerze powiem, że wracając teraz do domu, czuję niezwykłe zmęczenie. 

Myślę, że te ciągłe spięcia na to mocno wpływają.

Mobbing

Mobbing – definicja, objawy i jak sobie radzić?

Mobbing w pracy to poważny problem wpływający na życie zawodowe i osobiste. Sprawdź, jaka jest definicja mobbingu, objawy, skutki oraz sposoby ochrony przed nim. To pomoże ci lepiej zrozumieć zjawisko i chronić swoje prawa w pracy.