
- Strona główna
- Forum
- kryzysy
- Przestałam czuć się...
Przestałam czuć się dobrze ze sobą i w związku. Czuję się samotna, nierozumiana.
Agnieszka Wloka
Pani Alu, jak najbardziej powinna Pani rozmawiać z psychologiem lub terapeutą, bo napisała Pani w bardzo dobrym momencie. Teraz chodzi tylko o to, żeby w tym łóżku nie zostać:) Ma Pani super zmysł samoanalizy - co do mamy chociażby:) W każdym razie przede wszystkim i na już zapraszam do kontaktu. Po drugie zapraszam bardzo mocno do wrażliwości na siebie - nie ma Pani żadnego powodu robić coś czego Pani nie chce, a inni chcą - każdy odpowiada za swoje emocje. Jestem przekonana, że wokół Pani są ludzie, którzy nie wymagają niczego i z którymi może Pani mieć spokojny równy układ - cała kwestia na czym/ na kim my skupiamy nasza uwagę. A często przeszłe doświadczenia tak nas orientują na osoby wymagające czegoś od nas. Może warto pomyśleć z kim pogadać, zadzwonić - nawet na zwykłą pogawędkę? Bardzo ważne, żeby zmobilizowała się Pani do zrobienia nawet drobnostek ale dla siebie - począwszy od wyglądu, po jakieś hobby, czas dla siebie, wyjście gdzieś -tu tez często pomaga ktoś bliski.

Zobacz podobne
Jestem w trakcie trudnego rozwodu, a jednocześnie mam nowego partnera, który domaga się, żebym rozwiodła się jak najszybciej bez względu na moją sytuację finansową. Nie mogę się z mężem porozumieć w sprawie finansowych i opieki nad dzieckiem. Walczę z nim o pieniądze, bo nie mam żadnej rodziny i pomocy od nikogo, a gotówka, którą od niego otrzymam, musi mi wystarczyć na całe życie. Mój nowy partner ma duże długi, pracuje dorywczo, musi płacić alimenty. Tłumaczę mu, że najpierw muszę być stabilna finansowo, żeby nas dwoje utrzymać, bo inaczej będziemy się kłócić i nasz związek też się rozpadnie. Niepokoi mnie zachowanie partnera. On mówi, że ma frustracje spowodowane złą sytuacją finansową i brakiem mojego rozwodu. Zdarzyło mu się pod wpływem alkoholu napisać mi naprawdę przykre rzeczy. Każde spotkanie to dla mnie przesłuchania, jak postępuje mój rozwód. Kiedy nie otrzyma zadowalającej odpowiedzi, łatwo wpada w złość... wtedy mam wrażenie, że traci kontrolę nad tym, co mówi. Potrafi podnieść głos, nazwać mnie głupią, kłamcą, kawałkiem gówna. Ostatnio podczas zbliżenia nie osiągnął orgazmu. Następnego dnia napisał, że nie mam dla niego szacunku, powinnam mu się odwdzięczyć za seks, i jeśli nie wrócę następnego dnia, żeby naprawić co spartaczyłam, jeśli nie, to mam o nim zapomnieć. Boję się jego zachowania ze względu na dziecko... Bardzo proszę o radę.
Co mam zrobić, żeby nie myśleć, że jestem nielubiana, wykluczona, a jest inaczej bo każdy mi tłumaczy? Czuję się niepotrzebna

