Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Uczucie do sąsiada po latach: skąd nagła zmiana uczuć i jak to zrozumieć?

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego akurat teraz zaczął podobać mi się mój sąsiad. Mieszkam w obecnym mieszkaniu od 5,5 roku a w mieszkaniu tuż obok, za moją ścianą mieszka ten sąsiad, jeszcze dłużej ode mnie. Czemu akurat teraz dostrzegłam go w taki sposób? Przecież mieszkam tam od dawna i kompletnie nie zwracałam na niego uwagi ani nie myślałam o nim. 

Zaczęłam o nim myśleć jakiś miesiąc temu, dosłownie przyszło mi do głowy pytanie "dlaczego on mi się w zasadzie nie spodobał do tej pory? Przecież zawsze uważałam, że jest całkiem przystojny". Nigdy wcześniej tak kogoś nieświadomie nie odtrącałam. 

Czuję różnego rodzaju emocje w związku z nim - fantazjuję o nim, chciałabym go poznać, czułam też częściową niechęć, bo jest dosyć sporo starszy, ma około 40 lat a ja 26. Nie gustuję w starszych mężczyznach. Męczy mnie jednak ta sytuacja i w zasadzie to, że nie mam pojęcia, dlaczego mi się spodobał. Pamiętam, że kiedyś wydawał mi się arogancki i przypisałam go do kategorii takich, których należy unikać. Czuję smutek, gdy widzę, że nie pali się światło w jego oknie, zastanawiam się, gdzie on jest, w zasadzie to dzisiaj dotarło do mnie, że on chyba nie mieszka na co dzień w tym mieszkaniu i zaczęłam płakać, naprawdę mnie ta sytuacja przytłacza. 

Ja jestem bardzo atrakcyjną kobietą i na pewno mu się podobam, bo już to kiedyś okazał mową ciała. Myślę, że te reakcje jak płacz i dyskomfort, że raz jest, a raz go nie ma, wynikają z tego, że ja nie chcę mieszkać w tym miejscu, nie mam także koleżanek ani przyjaciółek, często spotyka mnie niestabilność, a ja pragnę stabilności. Bardzo często to ja jestem osobą, której się nie odpisuje i porzuca, możliwe, że jest to powiązane z tym, jak się czuję w powiązaniu do sąsiada. Nie wiem jednak, jak tym zarządzić, bo nie mam wpływu na zachowanie innych ludzi, jednak pragnę stabilności, poczucia bezpieczeństwa i wzajemności

User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Witaj,

Twoje przeżycia wskazują na złożoność emocji i potrzeb, które mogą mieć głębsze źródła niż samo zainteresowanie sąsiadem. Fakt, że dopiero teraz zaczęłaś dostrzegać go w inny sposób, może wynikać ze zmiany Twoich wewnętrznych potrzeb emocjonalnych i życiowych. Możliwe, że pragnienie stabilności, bezpieczeństwa i bliskości stało się dla Ciebie bardziej wyraziste, a sąsiad zaczął symbolizować te wartości. Emocje, które pojawiają się w związku z nim, takie jak tęsknota, smutek, a także fantazjowanie o relacji, mogą być częściowo projekcją Twoich potrzeb i tęsknot za akceptacją oraz wzajemnością. Dodatkowo, brak wsparcia społecznego i relacji, które mogłyby dostarczać poczucia przynależności, może wzmacniać intensywność tych uczuć wobec niego, zwłaszcza w kontekście poczucia samotności i niestabilności.

Twoje wcześniejsze postrzeganie sąsiada jako osoby, której należy unikać, mogło ulec zmianie na skutek nowych obserwacji lub interpretacji jego zachowań. Może to być związane z tym, że obecnie bardziej świadomie dostrzegasz swoje potrzeby emocjonalne, co skłania Cię do reinterpretacji wcześniejszych sądów. Warto zauważyć, że Twoje reakcje, takie jak płacz czy dyskomfort związany z jego nieobecnością, mogą być powiązane z wcześniejszymi doświadczeniami braku wzajemności i stabilności w relacjach. Możliwe, że te emocje są echem przeszłych sytuacji, które pozostawiły w Tobie ślad i wpłynęły na sposób, w jaki odczuwasz i interpretujesz relacje interpersonalne.

Aby lepiej zrozumieć te emocje i zredukować ich intensywność, warto zastanowić się nad tym, co rzeczywiście stoi za Twoimi przeżyciami. 

Czy sąsiad jako osoba rzeczywiście odgrywa kluczową rolę w Twoich potrzebach emocjonalnych, czy może jest bardziej symbolem pragnienia bliskości i akceptacji? 

Warto również podjąć działania, które mogłyby pomóc Ci budować wsparcie społeczne i relacje, które dostarczą poczucia stabilności, takie jak nawiązanie nowych znajomości, rozwijanie zainteresowań czy uczestnictwo w grupach wsparcia. 

Praca z terapeutą może stanowić niezwykle wartościową przestrzeń do eksploracji Twoich uczuć i potrzeb, a także do znalezienia strategii radzenia sobie z trudnymi emocjami i budowania satysfakcjonujących relacji.

Podjęcie decyzji dotyczącej tego, czy i w jaki sposób nawiązać relację z sąsiadem, warto rozważyć w sposób realistyczny i oparty na Twoich faktycznych potrzebach oraz oczekiwaniach. 

Ważne jest, aby podejść do tej sytuacji z uważnością i zrozumieniem, że Twoje pragnienia stabilności i wzajemności są naturalne, ale ich realizacja wymaga również dbałości o siebie i swoich emocji. Rozważenie takich kroków, jak otwarta komunikacja lub próba nawiązania kontaktu, może być pomocne, ale nie powinno stanowić jedynego sposobu na odnalezienie poczucia bezpieczeństwa i równowagi. Warto skoncentrować się na działaniach, które przyniosą Ci trwałe poczucie stabilności i pomogą w realizacji Twoich potrzeb emocjonalnych w różnych obszarach życia.

 

Trzymaj się ciepło 

Iwona Kraszewska-Konisiewicz

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dawid Rowiński

Dawid Rowiński

Szanowna Pani,

Zrozumienie emocji, które Pani odczuwa w związku z sąsiadem, może być skomplikowane, zwłaszcza gdy pojawiają się one po dłuższym czasie. To, że zaczęła Pani dostrzegać go w nowym świetle, może być wynikiem różnych czynników, które wpływają na nasze postrzeganie innych ludzi. Czasami zmiany w naszym życiu osobistym, emocjonalnym lub społecznym mogą skłonić nas do zwrócenia uwagi na osoby, które wcześniej były dla nas niewidoczne.

Pani uczucia mogą być związane z pragnieniem bliskości i stabilności, które, jak Pani zauważyła, są dla Pani ważne. 

Poczucie osamotnienia i brak bliskich relacji mogą sprawić, że zaczynamy szukać więzi w miejscach, które wcześniej nie były dla nas interesujące. To naturalne, że w sytuacji, gdy odczuwamy brak wsparcia emocjonalnego, zaczynamy zwracać uwagę na osoby, które mogą wydawać się potencjalnymi partnerami lub przyjaciółmi. Pani refleksje na temat sąsiada, jego wieku oraz wcześniejszych odczuć wobec niego, mogą wskazywać na wewnętrzny konflikt. Z jednej strony dostrzega Pani w nim cechy, które są atrakcyjne, z drugiej strony pojawiają się obawy związane z różnicą wieku oraz wcześniejszymi negatywnymi odczuciami. 

To normalne, że w miarę poznawania siebie i swoich pragnień, nasze postrzeganie innych ludzi może się zmieniać.

Pani emocje, takie jak smutek czy niepokój związany z jego nieobecnością, mogą być również odzwierciedleniem Pani własnych potrzeb i pragnień. Często to, co czujemy w relacjach z innymi, jest związane z naszymi wewnętrznymi lękami i pragnieniami. Warto zastanowić się, co dokładnie Pani pragnie w relacji z sąsiadem i jakie są Pani oczekiwania. Zarządzanie tymi emocjami może być trudne, ale warto spróbować skupić się na tym, co Pani może kontrolować. Może warto rozważyć nawiązanie kontaktu z sąsiadem w sposób naturalny, na przykład poprzez krótką rozmowę, gdy się spotkacie. To może pomóc Pani lepiej zrozumieć, kim jest ta osoba i czy rzeczywiście jest warta Pani zainteresowania. Ważne jest również, aby Pani zadbała o swoje emocjonalne potrzeby. Może warto poszukać wsparcia w postaci przyjaciół, grup wsparcia lub terapeuty, aby lepiej zrozumieć swoje uczucia i nauczyć się, jak radzić sobie z nimi w zdrowy sposób.

Pani pragnienie stabilności i bezpieczeństwa jest zrozumiałe, a praca nad tymi aspektami życia może przynieść Pani ulgę i większe poczucie spełnienia. Proszę pamiętać, że każdy z nas ma prawo do swoich emocji i pragnień, a ich zrozumienie to pierwszy krok do budowania satysfakcjonujących relacji.

 

Z poważaniem, mgr. Dawid Rowiński

1 rok temu
Karolina Hersztowska

Karolina Hersztowska

Dzień dobry,

pisze Pani o sytuacji niezrozumiałego dla siebie zauroczenia i silnych emocji przeżywanych w związku z nim. Nasza psychika to dosyć skomplikowany mechanizm, który czasami na pierwszy rzut oka zdaje się niezrozumiały/nielogiczny. Zdarza się, że reagujemy w sposób zaskakujący, nadmierny, niezgodny z tym co byśmy chcieli. Mimo, że te silne reakcje zdają się nieracjonalne, pod względem emocji, potrzeb, pewnych mechanizmów psychologicznych mają one sens. Nie musi to być sens wyrażony wprost, czyli np. chęć faktycznego związania się z daną osobą ale może mieć charakter bardziej ogólny, np. być wyrazem lęków, frustracji, niezrealizowanych potrzeb. 

Każdemu od czasu do czasu zdarzają się takie "nielogiczne" reakcje. Jeśli jednak takie sytuacje powtarzają się i/lub są intensywne, przeszkadzające, warto sięgnąć po wsparcie psychologiczne. Praca z terapeutą może pomóc dotrzeć do tego o co chodzi w danej reakcji, czego ona jest wyrazem i rozwiązać bazowy problem. 

W nawiązaniu do Pani doświadczeń praca terapeutyczna mogłaby pomóc w zrozumieniu bieżącej sytuacji ale też np. w uzyskaniu większej stabilności, zrozumieniu mechanizmów utrudniających Pani funkcjonowanie w relacjach i polepszenie relacji z innymi ludźmi. 

Zrozumienie tego co się dzieje musi obejmować poznanie Pani jako osoby i Pani historii życia. Nie da się tego zdiagnozować z niewielkiego opisu sytuacji, mogłoby to być bardzo nietrafne i szkodliwe dla Pani. Zachęcam jednak do kontaktu ze specjalistą, który pomoże Pani w tej sytuacji.

Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie :) 

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.
Dzień dobry, od 2 lat uczęszczam do psychologa. Od długiego czasu zaczęłam odczuwać bardzo silne emocje do swojej Pani. Czuje się z tym źle. Mam wrażenie, że to uczucie miłości.Czuje z tego powodu poczucie winy i wstydu. Pojawia się ta osoba również w moich snach. Potem wybudzam się z płaczem,ponieważ nie chcę tego doświadczać. Jest to dla mnie trudne i niekomfortowe . Wiem,że terapeuta nie jest przyjacielem ani rodzicem. Ja nawet nigdy nie miałam zamiarów przenosić tej relacji poza gabinet. Po prostu czuje do niej miłość jako do człowieka. Jest bardzo piękną,atrakcyjną i mądrą kobietą. Największy przypływ pozytywnych emocji odczuwam gdy darzy mnie komplementami. Często podkreśla moją urodę i charakter. Niestety ja wiele razy przekroczyłam granice tej Pani. Potrafiłam pisać codziennie po kilka wiadomości. Teraz już ona wycofała się z tego,mamy większy dystans. Doskwierają mi natrętne myśli na temat jej osoby. Nie chcę czuć tego co czuje. Przynajmniej nie wobec człowieka,który ma mi pomóc i jest tylko specjalistą. Nie umiem sobie z tym poradzić i nie wiem jak rozwiązać tą sytuacje. Próbowałam terapii u innego terapeuty,ale nie chcieli mnie przyjąć mówiąc,że uczucia przeniesienia, utarte schematy które ciagle powtarzam mogłyby powielać się w następnej relacji. Czy powinnam powiedzieć tej Pani o tym co tak naprawdę do niej czuje? Czy nie spotkam się z odrzuceniem ? Jest mi wstyd za to co czuje i nieraz płacze z tego powodu.
Mężczyzna oznajmił mi, że nic do mnie nie czuje i jestem mu obojętna - nie wiem jak zareagować...
Od roku spotykam się z starszym o 7 lat mężczyzną. Po pierwszych 3 miesiącach naszej relacji on zakończył ją, mówiąc mi, że to nie ma sensu. Po kolejnym miesiącu jednak przyznał, że szukał kontaktu i chciał się znów zbliżyć, więc wróciliśmy do siebie. Przez cały okres związku nie wyznał mi miłości, nie powiedział, że mu zależy lub że jestem jakkolwiek ważną osobą w jego życiu (we wcześniejszych związkach funkcjonował podobnie). Miałam poczucie, że "wpraszam" się do jego planów. Jest on osobą, która myśli mocno niezależnie i indywidualnie. Jakiś czas temu powiedział mi, że nigdy nie dostał w relacji takiego wsparcia i zrozumienia. Dużo rozmawialiśmy i mnóstwo wysiłku wkładaliśmy w to żeby się nawzajem zrozumieć. Mamy podobne poczucie humoru, wartości i rozumiemy się w łóżku. Jednak kilka dni temu on oznajmił, że niczego do mnie nie czuje i że chyba jestem mu obojętna. Nie wiem co o tym myśleć, co mogłabym zrobić i jak zareagować... Jestem kompletnie rozbita, jednak muszę przyznać że zwyczajnie brakuje mi poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Chciałabym coś zrobić, tylko nie wiem co byłoby tu adekwatne
Nie potrafię nazywać i wyrażać emocji, staję się obojętna w związkach po jakimś czasie.
Dzień dobry, Od długiego czasu meczą mnie pewne wątpliwości dotyczące mojej osoby i postrzegania ludzi w relacjach jakie mam, a szczególnie relacjach damsko-męskich. Chciałabym od dawna nawiązać taką relację, w której poczuję "to coś", stabilizację, spokój i uczucia. No i właśnie o uczucia chodzi. Mam wrażenie, że za każdym razem, kiedy wchodzę w jakiś związek, pojawia się ten sam schemat i nie wiem, z czego on wynika. Mianowicie, w każdym związku, który miałam dotychczas, początkowo zawsze czułam te dobre, pozytywne mocje, uczucia, które wskazywały na jakieś zauroczenie, coś co powodowało radość, a po jakimś czasie dłuższym, bądź krótszym, nagle zauważam u siebie spadek nastroju, który zupełnie nie wiem z czego wynika. Zaczynam czuć obojętność, której nie chcę czuć. Czuje się z tym źle, mimo szczerych chęci zmiany tego to nie potrafię. I kiedy mam odpowiedzieć na pytanie "co czuję" zupełnie nie umiem. Mam wrażenie, że nie potrafię nigdy określić ani sprecyzować swoich uczuć i emocji, czy kogoś lubię czy kocham. Owszem, mam takie stany, w których rozpiera coś pozytywnego, mogę to określić jako coś w rodzaju uczucia miłości, czego nie jestem pewna. Mam też wątpliwości czy potrafię tęsknić, a wydaje mi się, że nie. Jest to taki stan, że jak ktoś mi bliski wyjeżdża, tak jakby mój mózg akceptuje taki stan rzeczy, dostosowuje się.... Wiele razy usłyszałam, że czuć ode mnie "chłód", ''jestem zimna". Jest mi przykro w sytuacji, kiedy partner pyta czy tęsknie, a ja nie mogę mu odpowiedzieć twierdząco. Mam problem z wyrażaniem emocji, mówieniem o uczuciach. Prawdopodobnie mój opis jest bardzo chaotyczny, za co z góry przepraszam. Chciałabym się dowiedzieć czy to co mnie dotyka, powinnam z kimś przepracować, bo czuję, że jest we mnie jakiś problem. Będe wdzięczna za jakąkolwiek poradę, gdzie powinnam szukać pomocy i w jakim zakresie. Pozdrawiam M.M.
Odczuwam zazdrość, gdy partner rozmawia dużo ze znajomymi nam osobami. Nie czuję trudności we własnej samoocenie.
Witam, Przychodzę z pewnym problemem, dotyczącym relacji z partnerem. Otóż, w codziennej relacji jest między nami wszystko dobrze, wsparcie, miłość, zrozumienie, wspólne podejście. Uogólniając mamy dobrą relację. Jednak problem pojawia się w mojej zazdrości, gdyż pomimo że partner mnie nigdy nie zdradził, to wkurzam się kiedy, np. widzę, że rozmawia z inną dziewczyną. Nie mówimy tutaj też o każdej obcej dziewczynie, tylko sytuacjach, że chodzimy we wspólne miejsce i przewijają się tam, można powiedzieć, stare twarze, które znamy. Denerwuje mnie fakt, że mój partner pogada, wymieni kilka zdań, później wróci do swoich zadań, po kilku chwilach znowu jest wymiana zdań. Te rozmowy są luźne, nie ma w nich podrywu czy innych dziwnych rzeczy, po prostu sam fakt tego zagadywania czy też odpowiadania komuś mnie drażni. Rozmawiałam z partnerem o tym i twierdzi, że to nic złego, że skoro często się kogoś widzi to jest normalne, że z kimś się rozmawia. Oczywiście ja też tak uważam, co więcej też rozmawiam z facetami, jednak nie zagaduję kogoś kilka razy jednego dnia sama z siebie, potrafię to zbalansować. Też czasem komuś coś odpowiem, też czasem sama zagadam i zamienię parę zdań, ale zawsze mam z tyłu głowy, żeby było to normalne, a nie przesadne zachowanie. Domyślam się, że trochę wariuje, jednak denerwuje mnie to w pewien sposób. Co więcej w większości przypadków jesteśmy w tym miejscach wspólnie, oczywiście każdy robi swoje i też większość osób, z którymi rozmawiamy o tym wie. Wiem, że powinnam sobie coś takiego odpuścić, wiem, że nie do końca moje zachowanie jest fajne, a partner zamieniając parę zdań czy rozmawiając kilkanaście minut z płcią przeciwną, od razu kogoś nie podrywa, ale boli mnie, że pomimo że mówię mu o moich przykrościach to on twierdzi, że nic nie zmieni, bo nic złego nie robi. Że wymiana zdań czy rozmowa to po prostu normalne, skoro często się kogoś widzi. I że on nie będzie zachowywał się niegrzecznie, że ma się nie odzywać czy nie odpowiedzieć. Tylko czy nie można po prostu grzecznie odpowiedzieć, ale samemu po prostu dać sobie spokój z zagadywaniem? Proszę o odpowiedź, jestem ciekawa spojrzenia osób trzecich. Dodam, że w kwestii poczucia własnej wartości, wydaje mi się, że nie mam z tym problemu. Czuje się atrakcyjna, dość ładna, jestem ceniona w pracy i w domu. Chyba nie tu leży przyczyna. Dziękuję za przyszłą odpowiedź
Jak mam zahamować moje uczucie do mojej przyjaciółki i opanować zazdrość?
Chodzę do liceum i tam poznałam wiele osob których mogę nazwać że są moimi przyjaciółmi, w tym jedną dziewczynę która jest mi wyjątkowo bliska. Nie od początku trzymałyśmy się ze sobą, ale z czasem się to zmieniło. Ona jest wyjątkowa i tak naprawdę nikt nie dawał mi tyle radości co ona. Gdy nasza znajomość się pogłębiła, to i moje odczucia do niej się zmieniły. Albo mi się wydawało albo faktycznie było tak że traktowała mnie specjalnie. Miałyśmy mnóstwo wspólnych tematów i uwielbiałam spędzać z nią czas. Traktowała mnie trochę jak swoją dziewczynę, otwarcie ze mną flirtowała, albo robiła takie rzeczy którzy przyjaciele raczej nie robią, a zakochani już tak. Czułam do niej ogromną sympatię, jak nigdy dotąd, a podobało mi się w moim życiu parę chłopaków. Moim problemem była i jest dalej jej inna przyjaciółka, która jest o wiele bliżej z nią niż ja. Jestem o to cały czas zazdrosna i ciężko mi to opanować. Bardzo nie lubię jej przyjaciółki, co jeszcze bardziej pogłębia moją zazdrość. Całkiem niedawno powiedziałam moim znajomym że jestem osobą biseksualną. Uczucie jakim darzyłam moją przyjaciółkę tylko to potwierdziło. Ostatnio już myślałam że mi przeszło bo straciłam jakiekolwiek zainteresowanie jej osobą. Nawet była sytuacja gdzie miałam swój pierwszy pocałunek właśnie z nią i dalej byłam niezainteresowana. Ale słuchając piosenki która kojarzy mi się z nią i z naszymi wspólnymi chwilami gdzie zachowywaliśmy się jakbyśmy były w związku sprawiły że poczułam to co kiedyś na nowo. Nie chcę znowu przez to przechodzić bo boje się że nasza przyjaźń już całkowicie upadnie i boje się że zostanę zraniona z powodu jej przyjaźni z osobą której nie lubię. Poza tym chciałam się skupić na relacji z nowo poznanym chłopakiem. Jak mam zahamować moje uczucie do mojej przyjaciółki i opanować zazdrość?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.