Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przekonać się do wizyty u psychologa/psychoterapeuty_ki?

W jaki sposób przekonać się do wizyty u psychologa bądź psychoterapeuty? Czuje , że problemy życia codziennego mnie przytłaczają
Michał Figura

Michał Figura

Szanowna Pani,

Kiedy czujemy, że nasze problemy nas przytłaczają warto skorzystać z pomocy specjalisty, ponieważ jest on w stanie spojrzeć na tę sytuację z perspektywy swojego doświadczenia oraz wiedzy. To pozwoli mu ustalić w porozumieniu z Panią, najlepsze możliwe rozwiązanie trudności. Omówione zostaną również szczegóły dotyczące tego, w jaki sposób będzie Pani mogła osiągnąć wyznaczone cele. Zdaję sobie sprawę z tego, że to wygląda na dużo pracy i wymaga dużo odwagi jednak myślę, że warto podjąć to wyzwanie aby zdobyć umiejętności, które pozwolą na lepsze radzenie sobie z problemami. Jest bardzo wiele osób, którym psychoterapia pomogła (może zna Pani takie osoby w swoim otoczeniu) i istnieje wiele badań naukowych, które to potwierdzają - np. w przypadku terapii poznawczo-behawioralnej. 

Trzymam kciuki i pozdrawiam,

Michał Figura

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jeżeli zauważyła Pani, że problemy życia codziennego rzeczywiście przytłaczają, to wizyta u psychologa jest dobrym pomysłem. Proszę pamiętać, że psycholog, czy też psychoterapeuta są dla Pani - na wizycie nie zadzieje się nic, co nie byłoby zgodne z Panią oraz tym czym chciałabym się Pani podzielić. Proszę pomyśleć, że takie spotkania są szansą dla Pani na zrozumienie własnych trudności, potrzeb oraz zadbaniem o swoje zdrowie psychiczne. 

Życzę powodzenia!

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Nikoletta Dziedzic

Nikoletta Dziedzic

Witam,

Myślę, że w Pani pytaniu jest już odpowiedź. 
Jeśli czuje Pani, że codzienne problemy Panią przytłaczają to warto zapytać kogoś o pomoc. Należy mieć na uwadze, że nie jest to oznaką słabości, a wręcz przeciwnie - zasięgnięcie pomocy bardzo często wymaga ogromnej uwagi.

Proszę o tym pomyśleć w ten sposób - idąc do psychologa nic Pani nie traci. Nawet jeśli stwierdzi Pani, że “to nie dla mnie”, to jednak będzie Pani wciąż bogatsza o nowe doświadczenie oraz nie będzie się musiała Pani już zastanawiać jak wygląda taka wizyta. 

To pierwszy wariant. A drugi - ten bardziej pomocny - uzyska Pani to, po co właśnie się Pani udaje. Pomoc, odpowiedź na niektóre pytania, pomoc w poukładaniu problemów, znalezienie rozwiązania niektórych z nich.

 

Życzę Pani powodzenia!

 

Pozdrawiam,

Psycholog,

Nikoletta Dziedzic

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Można zacząć od zwrócenia uwagi na swoje myśli i emocje, które pojawiają się wokół tej wizyty u psychologa/psychoterapeuty. Częstymi obawami, emocjami, które ludzie mają przed pierwszym kontaktem mogą być:

  • - lęk przed oceną
  • - lęk przed tym, że nie będę umiał/a opowiedzieć co mi dolega
  • - lęk przed tym, że “wyleją się” ze mnie na sesji różne emocje
  • - lęk przed tym, że moje problemy nie są wystarczająco poważne, żeby zgłaszać się po pomoc
  • - lęk często po prostu towarzyszy nowym sytuacjom- to normalne

 

Nie wiem jak wyglądają pierwsze konsultacje u każdego ze specjalistów, więc opiszę jak to wygląda u mnie (pewnie będzie to podobnie u większości psychoterapeutów poznawczo- behawioralnych wyglądać):
- sesje psychoterapii to nie miejsce na ocenę, to miejsce gdzie zgłasza się człowiek potrzebujący pomocy i moim zdaniem jest tej pomocy udzielić, nie oceniam- słucham i staram się jak najlepiej zrozumieć

  • - jeśli ktoś ma trudności z wyrażeniem, opisaniem, nazwaniem to zadaję rozmaite pytania, które pomagają przebrnąć przez te trudności (zwykle słyszę od osób, że stresowali się przed spotkaniem, nie wiedzieli co powiedzieć, a potem spotkanie upłynęło im szybko)
  • - emocje są ok, na sesjach jak najbardziej można je pokazywać- to taka bezpieczna przestrzeń gdzie możemy się im poprzyglądać
  • - każdy problem jest istotny, każda rzecz/ sytuacja budząca cierpienie jest wystarczająco ważna, żeby się jej przyjrzeć

Wyobrażam sobie, że podobną postawę będzie miało wielu innych specjalistów, nie tylko tych pracujących w nurcie poznawczo- behawioralnym.

 

Jeśli rozpozna Pani w sobie jakieś inne myśli, obawy, wątpliwości- można znów zadać pytanie na forum.

Trzymam kciuki,

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Pani Mario, nie zastanawiać się za długo.

Poza tym, psycholog jest dla Pani, a nie Pani dla psychologa - i tak to proszę traktować  -że Pani jest tą silną, świadomą kobietą, która chce iść do przodu, więc idzie do terapeuty. To Pani wyznacza cel, to Pani daje sobie szansę na lepsze samopoczucie i to Pani decyduje ile, jak i kiedy powie terapeucie.

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów? Że mimo, że mówię wprost, jakimi obowiązkami niedostosowanymi do wieku byłam obciążona, jako dziecko, jak musiałam i muszę wysłuchiwać rodziców, doradzać im i dbać o nich, to hasło, że była i jest to parentyfikacja i tak musi paść z moich ust? Jest to jeden z przykładów, ale mogłabym wymieniać dalej. Nie wiem czy jest to kwestia tego konkretnego terapeuty, czy problemem jestem, jak zwykle ja. Nie ukrywam, zawsze przychodzę na sesję przygotowana, w dodatku, że starannie ułożonym planem spotkania w głowie i z odpowiedziami, które sama odnalazłam. Terapeuta właściwie wyłącznie mi przytakuje. Być może przez swoją nadmierną potrzebę kontroli i wszechobecną samowystarczalność przejmuję prowadzenie spotkania. Czy terapeuta widząc, jak sobie radzę, może po prostu zostawiać mi pole do popisu, a tym samym dawać motywację do dalszych poszukiwań odpowiedzi, czy świadczy to jednak źle o przebiegu tych spotkań?
Czy terapeuta ma prawo wpływać na decyzje pacjenta o zakończeniu terapii? Moje doświadczenia
Dzień dobry, mam wrażenie że moja psychoterapeutka chce mnie utrzymać w terapii mimo, ze powiedziałem, że chcę przerwać moją ponad dwu letnią psychoterapię. Moje objawy somatyczne, duże stany depresyjne i myśli rezygnacyjne nie pozwalają mi na normalne funkcjonowanie. Czuję, że mój system nerwowy jest przeciążony obecną terapią psychodynamiczną. Rozumiem, że może występować opór u pacjenta, ale jeśli zwykłe funkcjonowanie jest ledwo możliwe i nie ma jakiejś ulgi mimo ponad dwóch lat, to postanowiłem szukać czegoś w nurcie cbt. Poprosiłem o przeprowadzenie mnie przez proces rozstania, ale jakoś nie mogłem tego wyegzekwować, nie zajmujemy się tym. Terapeutka nadal chce pracować nad moją relacją z partnerką, nadal analizować. Trochę o tym rozmawiałem i powiedziałem, że rozstanie będzie dla mnie na pewno bolesne i że zdaję sobie sprawę, że to mocno przeżyję. Terapeutka utwierdzała mnie w tym jeszcze bardziej powtarzając, że będzie to strasznie dotkliwe dla mnie itp. Wywołała u mnie strach, że sobie nie poradzę. Czuję się teraz zależny od niej, bez nie nie dam rady. Czuję że chyba potraktowała moją rezygnację jako swoją porażkę i nie chce mnie puścić dla tego. Myślałem, że terapeuta niezależnie od nurtu ma towarzyszyć pacjentowi w jego decyzjach a nie wpływać na nie. Czy terapeuta ma prawo w jakikolwiek sposób wpływać na decyzję pacjenta?
Jak pokonać wstyd przed terapią?
Chciałbym pójść na terapię jednak bardzo się wstydzę. Ciężko byłoby się mi przyznać przed kimś, że jestem "starym prawiczkiem". To jest mój problem i przez to mam stany depresyjne, a nawet myśli samobójcze. W czym terapeuta mógłby mi pomóc?
Terapia schematów. Potrzeba bliskości.

Terapia schematów. Zaznajamiam się z rozumieniem problemów z perspektywy terapii schematów. Wszystko jest dla mnie spójne i zrozumiałe, zastanawiam się nad jednym. 

U osoby dorosłej bardzo mocna potrzeba opieki/ukojenia/zainteresowania/'psychicznego przytulenia’ przez rodziców/terapeutę. Wiem, że nie jest to schemat, ale potrzeba, która prowadzi do licznych fantazji i zachowań, które mają jej zaspokojenie. 

Chciałabym to jakoś zaklasyfikować, jeżeli to nie jest schemat to co to jest? Czy to może być, np. tkwienie w trybie wrażliwego dziecka, którego schemat opuszczenia i niestabilności nakręca taką potrzebę w dorosłości?

Czuję potrzebę sięgnięcia po pomoc - nie czuję się pewnie w tym, co się dzieje we mnie
Nie mam kategorii pytania .. nie wiem czy mam jakiś problem psychologiczny … mam mega nieprzepracowane dzieciństwo i ogólnie przeszłość, ale radzę sobie z tym .. żyję mega dobrze, mam wszystko, czego chcę i pewnie nawet nie potrzebuję pomocy .. ale z jakiegoś powodu dzisiaj wieczorem wpisałam w Google pomoc psychologiczną … coś jednak jest w podświadomości , może nawet więcej niż mi się wydaje .. wyrzuciłam z głowy wszystko, co było nie tak, a co jeżeli właśnie teraz, kiedy jestem w najlepszym momencie mojego życia, wszystko wraca …
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!