Aneta Czartoryska
Witam.
Wyobrażam sobie, że trudno jest funkcjonować na codzień z taką wewnętrzną mieszanką strachu, lęku i złości. To, co mnie porusza, to fakt, że z jednej strony boi się Pani oceny, a z drugiej chwilę wcześniej zadaje pytanie zapraszające do oceniania Pani. Ciężkie przeżycia mają do siebie to, że zostawiają po sobie ślad i zmienia się nasze funkcjonowanie. Na krócej bądź dłużej. Natomiast proponowałabym udać się na terapię, aby obejrzeć skąd takie emocje w Pani. Czy one są związane z tym, co się dzieje na bieżąco w Pani życiu czy mają swoje źródło w przeszłości. Ponieważ przede wszystkim odbijają się na nas trudne doświadczenia z kiedyś. Zalegając zalewają życie dorosłe. One dziś zbierają swoje żniwo, tak jak to, że kiedy dzieci dostają gorączki to Pani zakłada najgorsze.
Pozdrawiam, Aneta Borzem











