
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, traumy, zaburzenia lękowe
- Dobry wieczór. Mam...
Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach.
Aneta Czartoryska
Witam.
Wyobrażam sobie, że trudno jest funkcjonować na codzień z taką wewnętrzną mieszanką strachu, lęku i złości. To, co mnie porusza, to fakt, że z jednej strony boi się Pani oceny, a z drugiej chwilę wcześniej zadaje pytanie zapraszające do oceniania Pani. Ciężkie przeżycia mają do siebie to, że zostawiają po sobie ślad i zmienia się nasze funkcjonowanie. Na krócej bądź dłużej. Natomiast proponowałabym udać się na terapię, aby obejrzeć skąd takie emocje w Pani. Czy one są związane z tym, co się dzieje na bieżąco w Pani życiu czy mają swoje źródło w przeszłości. Ponieważ przede wszystkim odbijają się na nas trudne doświadczenia z kiedyś. Zalegając zalewają życie dorosłe. One dziś zbierają swoje żniwo, tak jak to, że kiedy dzieci dostają gorączki to Pani zakłada najgorsze.
Pozdrawiam, Aneta Borzem
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Wyglada na to, ze wiele trudności, które Pani przeżywa towarzyszy Pani juz od dłuższego czasu i uprzykrza życie. Wyznacznikiem tego, czy zgłaszać się po pomoc do specjalisty jest w tym przypadku obniżająca się jakoś życia na skutek przeżywanego lęku i innych nieprzyjemnych uczuć pojawiających się w nieadekwatnych sytuacjach.
Dodatkowo bardzo trudne przeżycie w postaci śmierci bliskiej osoby może nasilać objawy, dlatego warto nie zwlekać tylko poszukać w swojej okolicy psychoterapeuty, do którego umówi się Pani na konsultacje. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry. Będę mieć niedługo operację wszczepienia endoprotezy biodra z dostępu przedniego.
Ale ponieważ jestem sam, nie mam własnej rodziny, jak i dalszej- brat, siostra, to niestety, ale PANICZNIE SIĘ BOJĘ 99% kalectwa około 1 miesiąca po zabiegu, samej operacji boję się w 25%. Na samą myśl o niepełnosprawności po operacji, ograniczenia itp. MAM "WIELKIE CIARY". Mam nerwicę lękową i nerwicę natręctw. Proszę o pomoc.
Często łapię się na tym, że moje życie nie rozwija się tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej myślę o tym, co do tej pory osiągnęłam i czy to wystarcza, wydaje mi się, że nie.
Te myśli mnie przytłaczają. Zaczęłam unikać sytuacji, które kiedyś były dla mnie zwyczajne, bo boję się, jak zareagują inni.
Czy możliwe, że przeżywam coś w rodzaju kryzysu wieku średniego, który ma wpływ na mój lęk?
Zastanawiam się, co mogę zrobić, by sobie z tym poradzić. Bardzo mi zależy na tym, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znów cieszyć się codziennością.
Jak długo może trwać jakaś terapia, zanim zacznę widzieć pierwsze rezultaty?
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Czuję, że każdy drobny objaw – ból głowy, kaszel, cokolwiek – od razu wywołuje u mnie jakąś paranoję. Zaczynam myśleć o najgorszym, przeglądać internet, sprawdzać objawy, i kończy się na tym, że panikuję jeszcze bardziej. To się robi męczące, bo nie potrafię już normalnie funkcjonować, ciągle analizuję, ciągle się martwię, a ludzie dookoła chyba nie rozumieją, jak to jest.
Nie wiem, jak to zatrzymać, ale chcę jakoś ogarnąć ten ciągły lęk. Co robić, żeby przestać tak się nakręcać?

